Tego się boję – w kwestii adopcji przez homoseksualistów…

„Udawali wrażliwych, odpowiedzialnych gejów, marzących o ojcostwie. Dziecko urodziła dla nich rosyjska sześć lat temu surogatka kochających. Chłopca adoptowali w 2005 roku i odgrywali przed mieszkańcami Cairns, w północnym Queensland wzorową tęczową „rodzinę”. W rzeczywistości od lat wykorzystywali seksualnie chłopca i pozwalali na to także swoim znajomym.
[..]

Geje uczyli dziecko seksualnych zachowań w relacjach z dorosłymi mężczyznami. Budowali w nim przekonanie, że taki styl życia jest normalny i ma miejsce w każdej rodzinie. Chłopiec był przy tym specjalnie trenowany na wypadek pytań ze strony policji czy opieki społecznej.

Na ślad pary homoseksualistów policjanci wpadli dzięki przypadkowemu odkryciu w Nowej Zelandii. Śledczy badający sprawę pedofila w Wellington znaleźli zdjęcia chłopczyka na komputerze podejrzewanego mężczyzny. Mimo, że nie było na nich nic niezgodnego z prawem, obudziło czujność policjantów i postawiło australijską policję w stan najwyższej gotowości. W toku dochodzenia śledczy dotarli do zapisu rozmów między parą homoseksualistów i innymi pedofilami. Gdy wkroczyli do domu gejów, w czasie, gdy ci przebywali w USA, nie mieli wątpliwości. Znaleźli tam dowody pozwalające jednoznacznie określić skandaliczne działania, doprowadzić do aresztowania i odebrania im dziecka.

Mężczyźni zostali aresztowani w Kalifornii na początku 2012 roku. W miniony weekend jeden z nich otrzymał wyrok 40 lat więzienia. Drugi wciąż oczekuje na wynik procesu.
Co na to zwolennicy zrównania praw małżeństw z prawami homopar? Jak długo będą zamykać oczy na fakty? Sprawa z Queensland nie jest jednostkowa. Wystarczy tu przypomnieć chociażby sprawę gejów z Connecticut, którzy w 2011 roku zostali oskarżeni o gwałt na dwóch z dziewięciu adoptowanych chłopców. Z zeznań dzieci wynika, że były wielokrotnie i brutalnie gwałcone.”

źródło: Skrajna deprawacja pary gejów. Od lat gwałcili adoptowanego 6-letniego chłopca i pozwalali na to swoim kolegom

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.