Telewizyjne zaklinanie…


…Na kilka sekund oraz poziom pobudzenia umysłowego. Koncentrujemy się wyłącznie na bodźcu, który wywołał reakcję orientacyjną…[…]Rezultat przypomina stan głębokiego odprężenia a zarazem pobudzenia, trwający jednak wyłącznie tak długo, jak długo oglądamy telewizję…”
(na podstawie: „Uzależnienie od telewizji to nie metafora” – „Scientyfic American” autorstwa Kubey i Csikszentmihalyi)
Analizę tego materiału plus wiele istotnych przemyśleń dotyczących oglądania telewizji zawierają materiały w PCH nr 55:
„Zabili go i uciekł”
„Telewizyjne Zombie”
Wywiad z Radosławem Pazurą -„Film jest polem walki dobra ze złem”.
„Wyrzuć telewizor”

Jeszcze jeden cytat:
„W popularnych mediach to nie informacja jest produktem sprzedawanym widzom, lecz widzowie staja się produktem sprzedawanym reklamodawcom…”
i jeszcze:
„…tekst czytany wymaga i owszem większego skupienia niż film, ale łatwiej jest przetwarzać go w krytyczny sposób…”
i…
„Czy naprawdę słowa wypowiedziane przez celebrytkę do jakiegoś polityka wnoszą jakąś wartość w moje życie?”

Może warto sięgnąć (dla zauroczonych) do tej lektury aby się „oduroczyć” od uzależnienia TV.

„…Telewizor to niebezpieczny agent wpływu, który równie niepostrzeżenie, co skutecznie urabia twój światopogląd wedle wytycznych ludzi, którzy bynajmniej nie życzą ci dobrze…”


Dodatkowo celna analiza rzeczywistości pióra Andrzeja Pilipiuka (jej fragment):
„…Nasz kraj jest chory, urzędnicy kradną, sędziowie wypuszczają bandziorów, notariusze fałszują dokumenty, politycy nie umieją wyjaśnić pochodzenia swych majątków, dziennikarze świadomie kłamią…”

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.