Temu człowiekowi dziękujemy: Niesiołowski

On kocha ACTA: stwierdził, że mamy w Polsce za dużo wolności…

„- W Polsce wolności jest za dużo, a nie za mało – ocenił w „Kropce nad i” Stefan Niesiołowski. Dodał, że przez całą audycję mógłby wymieniać przykłady na poparcie swojej tezy. Wskazał m.in. na to, że za palenie samochodów policyjnych czy wywoływanie burd ulicznych można uniknąć odpowiedzialności.”

Ja tego nie mam siły komentować….

Reszta na: Niesiołowski: w Polsce wolności jest za dużo, a nie za mało

I jeszcze jedno: fajny komentarz pod tym tekstem: „don_aldzik
don_aldzik don_aldzik:
Stefanie pirotechniku od lenina Niesiołowski za komuny było dwie służby,tzw.przymusu bezpośredniego.Pan i pańscy prześladowani koledzy z solidarności aby ulżyć prześladowanemu społeczeństwu stworzyliście kilkanaście takich służb.Skoro zostały powołane to
Stefanie pirotechniku od lenina Niesiołowski za komuny było dwie służby,tzw.przymusu bezpośredniego.Pan i pańscy prześladowani koledzy z solidarności aby ulżyć prześladowanemu społeczeństwu stworzyliście kilkanaście takich służb.Skoro zostały powołane to nie po to aby były,lecz po to aby miały …Trzeba przyznać,że nie zależy im na tym aby zatrzymanego posadzić na kilkanaście na dołku,lecz ich najważniejszym celem jest ogołocenie jak największej ludzi z pieniędzy.Stawki jak w przypadku ITD idą w dziesiątki tyś zł.Opowiadanie idiotyzmów wbrew faktom uwłacza inteligencji większości ludzi.Pańska partia traktuje pana jak ratlerka do obszczekiwania wszystkich na lewo i prawo,dlatego mało kto pańskie banialuki traktuje poważnie
[…]
Pan Stefan Niesiołowski był bohaterem konspiracji antykomunistycznej. Aresztowany za próbę wysadzenia (w myślach) pomnika Lenina i okrutnie torturowany brakiem ostryg sypnął swą narzeczoną dopiero na początku pierwszego przesłuchania.”

Komentarze cytowane są umieszczone na stronie artykułu:
http://wiadomosci.onet.pl/forum/niesiolowski-w-polsce-wolnosci-jest-za-duzo-a-nie-,0,591313,78493775,czytaj.html

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “Temu człowiekowi dziękujemy: Niesiołowski”

  1. wyjątkowo zagadkowa jest kariera tego osobnika za komuny, w czasie kiedy dla jednych za ojca AK-owca nie przyjmowano nawet do szkół średnich, tow. Niesiołowski zamieszany podobno w działalność antykomunistyczną, a także zwykłe napady rabunkowe (jak sławny napad na kasjerkę), nawet usiłujący podobno wysadzić pomnik głównego idola komunistów, jakimś cudem bez przeszkód przez niemal 20 lat kontynuuje karierę naukową, partia rozdaje mu bez przeszkód kolejne tytuły naukowe, mało tego, dopuszcza tego rzekomego antykomunistę do zajęć ze studentami!!! czy nie jest to wyjątkowo podejrzane? czy aparat partyjny, a środowisko akademickie było wyjątkowo skomunizowane, czy zbrojne ramię partii – Służba Bezpieczeństwa, cały czas inwigilująca nawet tych wiernych sobie komunistycznych wykładowców, a przede wszystkim studentów, chociaż tam już syn/córka „wroga klasowego” nie mieli prawa się znaleźć, czy wszyscy oni byli aż tak ślepi i głusi, że pozwolili w samym środku komunistycznego akademickiego bagna ulokować się temu „antykomuniście”?
    czy też może to właśnie ów „antykomunista” był z pewnych powodów nietykalny i robił karierę naukową nawet kosztem zdolniejszych, ale nie promowanych przez komunistyczne służby specjalne?
    czy cała ta afera z „Ruchem” miała cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, czy była też kreowaniem „legendy” agenturze bezpieki?
    jak to wszystko wytłumaczyć? kiedy w tym samym okresie prawdziwi antykomuniści dopiero wychodzili z komunistycznych więzień, o ile mieli szczęście je w ogóle przeżyć? jak wytłumaczyć fakt, że nawet dzieci Żołnierzy Wyklętych, które nic komunistycznemu systemowi nie zrobiły, nie miały prawa zdobyć żadnego wykształcenia, poza przysposobieniem do zawodu, byli bez szans na przyszłość, a w tym samym czasie ów „antykomunista” bez problemów kończył studia (to by jeszcze przeszło), mimo „antykomunistycznej” działalności i wyroku nadal robił karierę na stanowisku przeznaczonym dla partyjnych sługusów i wiódł radosne życie przedstawiciela czerwonej arystokracji?
    Tym spośród Żołnierzy Wyklętych (ale i żołnierzy AK, żołnierzy armii Andersa), na których ślad trafiła komunistyczna bezpieka, komuniści zniszczyli życie, byli oni przegrani przez cały okres istnienia PRL-u, zemsta komunistów dotknęła nawet ich dzieci, jak zatem wytłumaczyć tak niesamowity życiorys tow. Niesiołowskiego?
    kto za nim stał? czym się ówczesnym władcom Polski aż tak zasłużył?
    czyż nie jest oczywiste, że jego stwierdzenie, że „w Polsce wolności jest za dużo, a nie za mało” demaskuje w Niesiołowskim mentalność stalinowskiego komunisty? pokazuje jego prawdziwe oblicze, a nie wykreowane w latach 70-tych i 80-tych, tworzące dla „ciemnego tłumu” legendę „antykomunisty”

Możliwość komentowania jest wyłączona.