Ten czas, to czas kiedy pojawiają się materiały…

O Orkiestrze i Owsiaku.
Swoje zdanie wyraziłem wielokrotnie, od 2003 roku nie daję już na Orkiestrę (może rok lub dwa w tym czasie wrzuciłem parę groszy pod wpływem emocji), jednak po pojawieniu się w mediach informacji o licznych spółkach, innych dziwnych zabiegach i ruchach w tym całym biznesie zdecydowanie powiedziałem: nie.
Wcześniej byłem na Woodstock w Żarach, właśnie w owym 2003 roku (jak dobrze pamiętam – był wtedy zespół ” Die Toten Hosen” gościem) akurat tym gdzie Owsiak zaatakował osobę sprzedającą okulary wywracając jej stragan. Pomyślałem sobie -tak nie robi dobry człowiek mający w sercu dobro innych. Było to wydarzenie które miało miejsce grubo wcześniej nim pojawiły się informacje o tych wszystkich finansowych nieprawidłowościach, czy też kombinacjach. W internecie odnajduję bardzo dużo potwierdzających te zarzuty – materiałów.

Jeden z nich:

… Od wielu tygodni zapowiadałem, że ujawnię pełen mechanizm wyprowadzania kasy z WOŚP do prywatnej kieszeni Jerzego Owsiaka i jego najbliższej rodziny. Przyszedł czas, aby spełnić obietnicę. Materiał, który zgromadziłem jest tak obszerny, że nie sposób wszystkiego napisać w jednym artykule, dlatego dziś tylko schemat i podstawowe informacje, w najbliższej przyszłości pojawią się rozbudowane publikacje naszpikowane dokumentami. Przed sądami dwóch instancji udowodniłem, że WOŚP jest finansowana nie tylko przez donatorów, ale przez budżet lokalny i centralny, co w najlepszym razie bilansuje się na 0. Ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia funkcjonowanie WOŚP jest absolutnym absurdem, modelową beczką bez dna, ale dla Owsiaka i jego…

Chodzi mi o jeden aspekt całej tej „zabawy” w charytatywność: jeżeli ktoś chce zarabiać na wrażliwości innych, niech po prostu powie to oficjalnie i wprost.
Jeżeli nadal będą osoby, które mimo wszystko zechcą się dzielić z nim swoim dobrem dla innych, to nie widzę problemu – sprawa darczyńców.

Prawda jednak musi być widoczna.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.