Poza zgraniem zespołowym, poza pasją uprawiania sportu, jest jeszcze jeden ważny aspekt tej zabawy: umiejętność walki, o zwycięstwo zespołu, o pokonanie swoich własnych ograniczeń.
W tym przypadku miała miejsce walka słabych z silnymi. Z góry wiadomo było kto jest lepszy i kto wygra. Jednak na boisku obserwując zmagania zawodniczek nie odniosłem wrażenia ich słabości. W oczach widziałem zaciętość, ani na chwilę nie odpuszczały. Widać było gorszy warsztat, brak wykończenia – mniejsze umiejętności techniczne – jednak nigdzie nie było widać rezygnacji z walki.
Prosto jest wejść na boisko wiedząc że i tak się wygra ze słabszym – o wiele trudniej jest podjąć wyzwanie, wiedząc że się przegra – i nie poddawać się.

Walczyć do końca.

Wierzyć.

Jak wygrał Dawid z Goliatem?
Piękna nauka, która jest w naszych sercach, to widziałem oglądając walkę sportową do końca dziś na boisku przy ul Chwiałkowskiego…

To daje nadzieję na przyszłość – i uczy nadziei i wiary w zwycięstwo, swoje własne, wewnętrzne i drużynowe.

Czy wynik jest ważny…

…Kiedy widzimy taką pasję walki?