Utylizacja amunicji wojskowej – za duże pieniądze…: 2017 rok.

Mam nadzieję że coś się zmieniło w tym zakresie.

„Ważnym elementem, który chciałabym tutaj podnieść, jest kwestia kosztów, jakie dzisiaj polscy obywatele ponoszą w związku chociażby z zakupem przez siły zbrojne amunicji albo które ponieśli, bowiem jeśli mówimy o amunicji starego typu, to jest to amunicja, która została przez polskie państwo kupiona, przez resort obrony, a która nie została wykorzystana i która dzisiaj jest przeznaczona do utylizacji.

Otóż, jeden nabój do karabinka AK-47, jeżeli chcielibyśmy go kupić po prostu w sklepie, mając pozwolenie na broń, kosztuje 1,10 zł. Koszt, który poniosło wojsko, to jest około 2,60 zł. Na strzelnicy, jeśli organizacje proobronne kupują taką amunicję, a zazwyczaj te organizacje nie mają możności dostępu do tej amunicji inną drogą, płacą 3 zł. A wiedzą państwo, ile kosztuje utylizacja przez wojsko jednej sztuki amunicji, za którą zapłacono cenę, o której wcześniej wspomniałam, czyli 2,60 zł? Wojsko dzisiaj za utylizację jednego naboju do AK-47 płaci 5 zł.

Mamy do czynienia, szanowni państwo, z wyjątkowym marnotrawstwem, ponieważ państwo, korzystając z pieniędzy podatników, zakupiło amunicję, nie wykorzystało jej do celów obronnych, a dzisiaj, ponieważ termin ważności tej amunicji się kończy, to państwo tę amunicję utylizuje, w dodatku za cenę prawie dwukrotnie wyższą niż jej zakup. Postulujemy, żeby to zmienić i tę amunicję, która jest przeznaczona do zbycia z sił zbrojnych, pozwolić wykorzystać przez certyfikowane organizacje proobronne do celów szkolenia wojskowego”.”

Proszę zwrócić uwagę na szczególnie kuriozalne wypowiedzi posłanek PO – które pokazują ich niewiedzę.
Strzelania z amunicji bojowej z armii można przeprowadzać na bardzo wielu strzelnicach – w tym wojskowych robią takie strzelania stowarzyszenia LOK i nie tylko. Amunicja bojowa różni się min. możliwością przebicia różnego rodzaju zabezpieczeń (też kamizelek przeciw-uderzeniowych) chroniących żołnierza wrogiej armii.
Strzelanie z tej amunicji nie różni się od strzelań za pomocą innej amunicji. Strzelający nie rozróżni jej na podstawie obsługi broni.
Chodzi tutaj o przystosowanie kulochwytów do neutralizowania wartości penetrujących, które ta amunicja posiada.
Jednak – co podkreślam, w sensie obsługi broni nie stanowi ona żadnego większego zagrożenia niż amunicja z rdzeniem ołowianym.
Jeżeli hipotetycznie – znajdzie się osoba, która chce dokonać samobójstwa na strzelnicy, to czy będzie miała do czynienia z taką czy inną amunicją tego dokona.
Ponadto procedury bezpieczeństwa powinny być takie, aby zapewnić strzelania bezpieczne, a więc nadzór nad osobą strzelającą. To jest najważniejsze.
Wypowiedz posłanki PO nastawiona jest na osiągnięcie efektu psychologicznego, „demonizowanie” używania amunicji bojowej – gdzie w praktyce nie ma to znaczenia. Może tylko powstaje większy odrzut przy strzale z uwagi na silniejszy ładunek prochowy. Ja osobiście nie dostrzegam różnicy.
Każdy kto znajduje się na strzelnicy zobowiązany jest do zachowania odpowiednich warunków bezpieczeństwa. I to one są najważniejsze.
Wartości dotyczące amunicji predestynują do strzelania za jej pomocą bądź też nie strzelania na danym obiekcie (techniczne zabezpieczenia – które są podane w specyfikacji obiektu).

Przykład emocjonalnie – nieuzasadnionej wypowiedzi posłanki PO:
Wysoka Komisjo, kiedy słuchałam uzasadnienia
pani poseł i kiedy wybrzmiały słowa mówiące o tym, że celem jest wystrzelanie całego
zapasu nabojów, który jest w posiadaniu wojska, by nie tracić na każdym naboju po 5 zł
za jego utylizację, jeszcze nie byłam przerażona. Ale kiedy przeczytałam dalej o tym,
że projekt przewiduje dodanie nowego przepisu, w którym podmioty uprawnione oraz
szkoły, które zawarły porozumienie z ministrem obrony narodowej, będą mogły w czasie szkoleń czy do tych szkoleń nabywać amunicję z pociskami pełnopłaszczyznowymi,
zawierającymi rdzeń wykonany z materiału twardszego niż stop ołowiu, który w obecnym stanie prawnym – tego już pani nie powiedziała – jest uznany za szczególnie niebezpieczny, jest absolutnie zabroniony, i pani mówi, że mają się tym posługiwać uczniowie klas mundurowych, to ja jestem przerażona.
Dlatego chciałabym prosić pana ministra,
bardzo proszę pana ministra o to, żeby mnie zapewnił, że podczas tych szkoleń z użyciem tej amunicji, z tymi – to przerażająco brzmi – pociskami pełnopłaszczyznowymi,
zawierającymi rdzeń z materiału twardszego niż stop ołowiu, nie będzie w żaden sposób zagrażało zdrowiu i życiu młodzieży, która z taką bronią będzie miła do czynienia…

Wykorzystanie tej amunicji zalegającej w magazynach do szkoleń wydaje się w pełni uzasadnione.
Ponadto tak jak wspomniałem wrzucenie jej na rynek cywilny do strzelań różnego rodzaju na obiektach do tego przystosowanych zwiększa umiejętności i propagację sportów strzeleckich czy też strzelectwa jako ważnej części w systemie szkoleń pro-obronnych.

Źródło cytatów: sejm.gov.pl

(na foto: kilka lat temu, strzelam z amunicji wojskowej – pełno-płaszczowej, z tzw. „konserwy”)

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli do „Utylizacja amunicji wojskowej – za duże pieniądze…: 2017 rok.”

  1. Cóż, pełen bulwers – marnotrawstwo skrajnie patologiczne. Typowo komunistyczne (wręcz radzieckie) podejście do mienia wojskowego. Wypowiedź posłanki PO jest oczywiście perfekcyjnym odzwierciedleniem grania na emocjach (zawsze na 90% nie znających się kompletnie na danym temacie) społeczeństwa, aby osiągnąć z góry upatrzony cel. Nie cel: „dobro” samo w sobie, służące czemuś, lub społeczeństwu, lecz cel: „uwalić oponenta”, zbłaźnić go, nie obalić go argumentami, lecz demagogią, manipulacją, emocjami. Tanio, chwytliwie, efektownie, wręcz tefałenowsko. W sumie nic nowego jeśli chodzi o tę partię.

    1. Ten projekt utylizacji trwa od czasu poprzedniej władzy. Poprzednia partia rządząca jeszcze bardziej ograniczała możliwość szerokiego dostępu do szkoleń strzeleckich mas społecznych. Obecna partia rządząca nie jest doskonała ale i tak o całe niebo lepsza od PO-wców którzy wycofali chociażby projekt OT Pana Szeremietiewa realizowany od 1999 roku. W zasadzie trzeba było zaczynać od zera. A sam projekt obrony terytorialnej już zwiększa propagację posługiwania się bronią strzelecką -poprzez zgłaszanie się młodych ludzi (między innymi) do OT. Tutaj nie ma co dywagować – co by nie powiedzieć jak by nie podejść do tematu, jak nie analizować – PiS pod tym względem przebija PO w każdym calu. I nie ukrywam że to niejako wywarło na mnie wrażenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *