W końcu za coś jesteśmy przepraszani… (przez Premiera)

cytat:„Przepraszam rodziców. Jako premier czuję się współodpowiedzialny za to, że samorządowcy wykorzystują przepisy ustawy oświatowej naliczając bardzo niekorzystne dla rodziców opłaty za przedszkole”

NA Interii o trudnej sytuacji rodziców dzieci w wieku przedszkolnym, którzy muszą mierzyć się z większymi niż można było się spodziewać kosztami…:

„…W niektórych regionach ceny za opiekę przedszkolną wzrosły o 100 procent. W ciągu kilku dni wojewodowie mają przedstawić premierowi wyniki kontroli cen.

Na razie premier planuje dyskusję nad możliwością dofinansowania edukacji przedszkolnej. Wiadomo, że na sfinansowanie 10 bezpłatnych godzin budżetu nie stać, bo to koszt 2 miliardów złotych rocznie. Donald Tusk planuje tez rozmowy z lokalnymi włodarzami na temat zmiany niekorzystnych uchwał i przeprasza: Wszystkich rodziców, których to zamieszanie i ta podwyżka dotknęła, bardzo przepraszam, niezależnie od tego, że to decyzja samorządu. Ale czuję się oczywiście współodpowiedzialny na to, co się dzieje w Polsce. I będziemy starali się tu rzeczywiście możliwie szybko wyprowadzić na prostą.
czytaj dalej

Kajający się premier to znak, że przedszkolny problem mocno uderzył w kampanii wyborczej. Bo przecież miało być tak pięknie. A że wyszło przede wszystkim naiwnie – cóż, tego, że samorządy mogą chcieć ustawę wykorzystać do podnoszenia opłat, można było się domyślić.”

Autor: Agnieszka Burzyńska

Link do Źródła na interia.pl:

Jedna myśl w temacie “W końcu za coś jesteśmy przepraszani… (przez Premiera)”

  1. 1.5 BEZPŁATNCYH GODZIN
    2.TO PAZERNE SAMORZĄDY I LOKALNE KACYKI SĄ TEJ SYTUACJI WINNI
    3.TAKIE SAMORZĄDY JACY WYBORCY
    4.NA SCZĘŚCIE LUDZIE POTRAFIĄ JESZCZE STRAJKOWAĆ I DOMAGAĆ SIĘ OD LOKALNYCH POLITYKÓW SŁUSZNYCH ROZWIĄZAŃ
    5.DLA-CZEGO NIKT NIE ZWOLNI WIELU NIEPOTRZEBNYCH URZĘDASÓW Z ZUS-U I ZLIKWIDUJE KRUS/NAJWIĘKSZY NEPOTYZM W POLSCE!/,RÓŻNE DZIWNE PRZEŻERAJĄCE TWORY JAK: AGENCJA MIENIA WOJSKOWEGO,AGENCJA RESTRUKTURYZACJI I MODERNIZACJI ROLNICTWA,AGENCJA RYNKU WIEJSKIEGO.
    PRACUJĄ TAK MOCNO W POCIE CZOŁA,ŻE Z 8 GODZIN WYCHODZI MOŻE 1 GODZINA PRAWDZIWEJ PRACY.
    SAM WIDZIAŁEM W JEDNYM Z POZNAŃSKICH URZĘDÓW,JAK PANI/KTÓRA W OGÓLE ŁASKĘ ZROBI,ŻE SIĘ DO MNIE ODEZWIE/ ZABAWIAŁA SIĘ NA KOMPIE W POKERA!!!! I W TLE CZAT Z JAKIMŚ „LOWELASEM”.RĘCE OPADAJĄ.
    JAK JEJ ZWRÓCIŁEM UWAGĘ,ŻE JEST W PRACY ZA PIENIĄDZE PODATNIKÓW I TAKIE RZECZY,TO SOBIE MOŻE UPRAWIAĆ W DOMU,PO PRACY,TO TAK SIĘ OBURZYŁA,ŻE O MAŁO NIE WYLECIAŁA Z KRZESŁA SPIENIONA….
    RESZTA TO CIĄGŁE WYDZWANIANIE O PIERDOŁACH,CZATOWANIE W NECIE I ZABAWY W PORTALCH SPOŁECZNOŚCIOWYCH,RANDKI ITP….

Możliwość komentowania jest wyłączona.