W pod-poznańskiej miejscowości grupa mieszkańców (około 140) walczy z budową masztu (44 metry) telefonii komórkowej.
Są zdesperowani i zdecydowanie na wszystko. Będą stawiać opór do upadłego. Mimo odpowiedzi negatywnych na ich pisma w trybie administracyjnym, mimo tego, że kiedy zwracali się o pomoc do prawników, to słyszeli: „my z reguły stoimy po drugiej stronie – bo tam jest…kasa”.
Demokracja. Rządy większości.
Tylko czy te rządy nie są kreowane nie większością bezwzględną osobników ludzkich, ale …większością zasobów „portfeli” inwestorów…
Będę starał się śledzić temat ina bieżąco informować o nim.