Wczorajszy alarm bombowy w Poznaniu

Akurat byłem w pobliżu. W ciągu kilkudziesięciu minut cała dzielnica została zakorkowana.
Jestem ciekaw co zrobią dowcipnisiowi, który dzwonił z informacją o podłożeniu bomby, o ile tylko go złapią.
Nie chodzi tutaj tylko o wymierne koszty akcji samych służb bezpieczeństwa, ale chodzi też o koszty nie do przeliczenia związane z opóźnieniami wszystkich tych zaopatrzeniowców, PH (przedstawicieli handlowych) i innych, których trasy prowadziły w okolicy zagrożonego i ewakuowanego rejonu. Jak rozmawiałem z kilkoma osobami, na temat łatwego zdezorganizowania służby jak i infrastruktury, dużo nie trzeba. Wyłączyć prąd, odciąć internet i mamy kataklizm globalny bez mała- to są koszty nieuniknione wprowadzania centralizacji, globalizacji i tym podobnych udogodnień cywilizacyjnych…

Poniżej; zdjęcia jakie wykonałem pod ewakuowanymi budynkami i w okolicy, szczególnie ruch na ulicy Ogrodowej od kilku już dni wyjątkowo utrudniony przez wymianę chodników (jak wieść niesie (komentarze mieszkających w okolicy), tempo tych prac ma coś wspólnego z uruchomieniem hotelu (kupiona kamienica przez Kulczyków) na ul. Ogrodowej).

informacje na innych portalach o alarmie bombowym:
Poznań Nasze Miasto

Wiadomości 24 pl

Piotrek

mail: BezPrzesady

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.