Wielka trwoga – co to jest?

Poniżej tekst Pani Bożeny Ratter:
„Wysłuchałam rozmowy z autorem książki w programie radiowym.

Marcin Zaremba? autor książki „Wielka trwoga. Polska 1944-1947” – Ludowa reakcja na kryzys (Wydawnictwo Znak)

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3365,tytul,Wielka%20Trwoga.%20Polska%201944%20%E2%80%93%201947.%20Ludowa%20reakcja%20na%20kryzys?gclid=COyThP-Ur7ACFcZJ3god_3shWA

Pierwsze lata po wojnie, media przekazują informację o demokracji, wolności o reformie rolnej. Wszystkim tym zdobyczom miała zagrażać reakcja i rzekomo ?ludzie z lasu?. Dlatego Wojsko Polskie i Służby Bezpieczeństwa musiały być wszechobecne. Władza wypowiedziała krwawą wojnę myślącym inaczej.

Ludność wsi poddana została ogromnemu naciskowi propagandowemu. Warstwa chłopska była główną oporą w sensie społecznym nowego systemu, zresztą w czasie okupacji również ? tak ocenia sytuację prof. dr hab. Andrzej Paczkowski. To nowe budziło niepokój chłopów, reforma tak, ale były aresztowania, pacyfikacje, zapowiedź kołchozów.

*Walczono z ludem* politycznie, poprzez np. parcelację gruntów (był to dar komunistów) i przez mordowanie i wsadzanie do więzień.

W rodzinach i sąsiadach pozostała pamięć o tamtych zdarzeniach. Jan Krzywicki pamięta, gdy w okno jego domu, wieczorem, zapukał mieszkaniec sąsiedniej wsi, domagał się pieniędzy, gdy tymczasem jego żona opróżniała zawartość szafy. Panu Krzywickiemu udało się uciec, nie udało się sąsiadowi, ojcu Pana Benedykta Markiewicza. Roman Markiewicz, długoletni działacz Ruchu Ludowego, społecznik, wójt gminy. Miał odwagę mówić na zebraniach, co nie podoba mu się w rządach nowej władzy. Rzeczywistość powojenna nie była spełnieniem wizji, jaką miało PSL, wizji Polski Ludowej, demokratycznej, opartej na zasadach parlamentarnych.

Śledztwo prowadzone w sprawie morderstwa Romana Markiewicza wykazało (1990 rok), iż tzw. bandyci czy ? chłopcy z lasu?, którzy zapukali do okna a potem dokonali zabójstwa, bryczką załadowaną zagrabionymi rzeczami pojechali do siedziby urzędu UB. Tego czynu dokonał szef UB z pracownikiem. W jednej gminie, grób ofiary, rodzina poszkodowanego i żyjące małżeństwo ?oprawcy.

Nadeszła *Wielka Trwoga*, ?najgorsze były noce, gdy rozlegało się pukanie w okno? wspomina Marta Orzechowska. Na zebraniach przywódcy lokalnych władz wiejskich ostrzegali chłopów przed przebywaniem na zewnątrz po zmroku, poruszaniem się pojedynczo, pozostawianie domostw otwartych.

Niestety, sami nie uniknęli wyroków. Polscy inteligenci, wspaniali gospodarze, luminarze wiejskiej przedsiębiorczości, odważni społecznicy wyciągani z domu byli mordowani skrytobójczo.

*Wielka trwoga panowała w tych rejonach*, które stały się miejscem działania aparatu UB, wielka trwoga padła na domy, do których wrócili żołnierze AK, bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Polski a po powrocie do swoich gospodarstw chcieli wieść normalne życie.

Trwoga padła na Polaków, którzy wyrośli w środowiskach, w których uczono miłości do Polski. Tego samego uczono członków żydowskiej organizacji Bejtar. Jej członkowie składali przysięgę.

„Mam szczerą wolę uczynić wszystko co jest w mojej mocy
1) aby całym życiem pełnić służbę Bogu i Narodowi memu,
2) bliźnim nieść pomoc,
3) być posłusznym prawu skautowemu.

http://www.irekw.internetdsl.pl/bejtar.html

Na posiedzeniu komitetu powiatowego KC PPR specjalnie dobrany aktyw partyjny wydawał decyzje, kogo należy zlikwidować (dane z Prokuratury w Radomsku). Wyciąganie wieczorem z domu, morderstwo i palenie zwłok w piecu po uprzednim odcięciu np. palców bo zwłoki nie mieściły się w piecu, nie były tylko i wyłącznie inwencją ?operacyjnych?.

Tłumaczenie degeneracji Polaków po wojnie nadużywaniem alkoholu nie wydaje mi się rzetelne historycznie. Tak , baniak z wódka odegrał swoja rolę. Mógł uratować życie, ale nie z rąk bandyty tylko przedstawiciela władzy, który bronił urzędu, bronił ?własności?. Wódka była też swoistym paszportem przy przekraczaniu granicy w czasie wielkiego przesiedlania ludności, przesiedlania narzuconego przez reżimy.

To rząd nawoływał do walki z kułakiem, obszarnikiem czy karłem reakcji, nie wiem czy w książce autor dokonał analizy przyczyn przynależności do partii w małych wsiach i miastach wrogów ?karłów reakcji?. To nie była ?ludowa reakcja na kryzys? tylko realizacja polityki rządu. A tej realizacji przyglądał się lud.

http://www.bilgorajska.pl/aktualnosc,636,0,0,0,Polski-Gulag.html

?Trzeba zwrócić uwagę na przemówienia, Gomułka na posiedzeniach plenarnych KC PPR wykrzykiwał: złamać PSL?owców, rozbić opozycję. Na odprawach wewnętrznych w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego dla szefów wojewódzkich, Minister resortu mówił o ?biciu w łeb?, jeśli ktoś nie ustąpi. *Dyrektor MBP, Julia Brystiger, *córka żydowskiego aptekarza ze Lwowa wygłosiła referat, jak należy rozumieć hasło: rozbić PSLowców. Używanie tych słów przez najwyższe władze MBP w Warszawie nadawało pewną temperaturę podejmowanym działaniom. Gdy szef wojewódzkiego urzędu robił odprawę na szczeblu powiatowym używał zapewne bardziej dobitnych słów a jeszcze dobitniej przekazywali funkcjonariusze niższego stopnia zadania ?operacyjnym?. Skoro mówiono tak już w Warszawie… . Streszczenie wypowiedzi profesora historii, prof. dr hab. Andrzeja Paczkowskiego.

* *

*Wielka trwoga ogarnęła też powracających z łagrów* i więzień NKWD. W audycji radiowej usłyszałam tylko o mężczyznach powracających z obozów koncentracyjnych i oflagów. Nie usłyszałam też o uciekinierach, którym udało się uniknąć noża oprawców na Wołyniu, o dzieciach sierotach, które przybywały do Polski, jako świadkowie dzielenia na członki zgromadzonych w chacie rodziców, dziadków.

A jeśli chodzi o Warszawę to należy pamiętać, iż najpierw 200 000 żołnierzy i ludność cywilna musiała opuścić Warszawę a potem wszyscy. Armia Czerwona wkroczyła 17 stycznia 1945 roku do prawie pustej Warszawy. Kto więc jest odpowiedzialny za bandytyzm w Warszawie?

Po wojnie niewielki procent mieszkańców przedwojennej Warszawy mógł w niej pozostać. Jeśli w rodzinie byli lepiej wykształceni otrzymywali oni nakaz opuszczenia miasta i osiedlali się w innych rejonach Polski. Do odbudowy Warszawy sprowadzano również młodych z domów dziecka. Zachowanie powojennych mieszkańców Warszawy to nie ?ludowa reakcja?, to pokłosie działania Ludowego Państwa Polskiego. W Warszawie bano się wychodzić na ulice głównie z uwagi na pracowników UB, którzy ?usuwali? uczestników powstania warszawskiego i żołnierzy Armii Krajowej. Warszawiacy nie bali się siebie wzajemnie.

W audycji autor mówił, iż cierpimy na fobie mniejszościowe. Jak więc wytłumaczyć fakt, iż przez wieki Polacy na Kresach (nie tylko, ale tam było najbogaciej) żyli obok Rosjan, Tatarów, Ormian, Kozaków, Karaimów, Niemców, Czechów, Rumunów, Węgrów i niezliczonej liczby różnych mniejszości? Nienawiść mogą czuć najwyżej do tych Rosjan, którzy w imię ideologii komunistycznej starali się Polskę zniszczyć, czyli do bolszewików!!

A inne fobie? Młodzi Żydzi przywożeni do Polski co roku, na miejsca pamięci tragedii shoah, cierpią na fobię. Wpajany jest im strach przed Polakami. Mają specjalistyczną opiekę, czyli psychologów i osobistą ochronę fizyczną.

„Obraz narodowej histerii, która prowadziła do wstrząsających zbrodni, znanych między innymi z książek Jana Tomasza Grossa”- tak oceniona jest książka przez Wydawnictwo ?Znak?.

Mam nadzieję, że książka nie stanie się podstawą do nakręcenia kolejnego filmu przez BBC o antyżydowskiej postawie, a może nawet o antypoloniźmie w Polsce. Wojna jest okrutna , warto zastanowić się na tymi, którzy ją wszczynają. Mydło z ciała ludzkiego wyrabiane było w czasie Rewolucji Francuskiej.
Bożena Ratter”

Znak staje się wydawnictwem … cóż… innym niż kiedyś…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.