Winyle, winyle, winyle…

W Galerii Malta w Poznaniu można było dziś zatopić się w tysiącach płyt winylowych – magia czarnego krążka wraca już od kilku lat.
Mnie osobiście nigdy nie opuściła.
Słuchamy winyli z żoną od lat na moim starym Thorensie.
Spójrzmy co można było zobaczyć nad Maltą (bez przerwy przychodzili i odchodzili chętni na nabycie tego nośnika muzycznego):


Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *