Z maila dr Zapałowskiego.


Odnośnie Birczy i materiału z „Historia Do Rzeczy”.
Polecam…:

„Kilka refleksji (na gorąco) po przeczytaniu tekstu Sławomira Cenckiewicza ?Bolszewicy z Birczy? ?Historia Do Rzeczy? nr 1 (59) /2018

1. Nikt nigdy nie twierdził, że obroną Birczy dowodzili byli żołnierze AK jak sugeruje autor. Jak mogli dowodzić w 1946 roku w drugim roku utrwalania komunizmu? My mówimy, ze w obronie brali udział byli żołnierze AK w ramach WP, milicji i samoobrony.

2. Sławomir Cenckiewicz pisze, że ?? o tyle nie może być mowy o tym, że spontanicznie utworzyli oni zalążki ?polskiej władzy i wojska? w celu obrony Birczy przed Ukraińcami?. Tutaj należy wziąć duży wdech, aby nikogo nie obrazić. Mówiąc najdelikatniej, a kim w przytłaczjącej większości obrońcy byli- Rosjanami? Byli Polakami, którzy w ówczesnych warunkach i na ówczesnych zasadach walczyli o Polskę na tych terenach o życie tamtejszej ludności- to mało!!!!!

3. Sławomir Cenckiewicz w swoim tekście sprowadza ?akcję ukraińską? na tym terenie do przesiedlenia ludności w ramach umowy PKWN z ZSRR i to pisze zawodowy historyk??? To on nie zna założeń programowych OUN i UPA w stosunku do tych terenów? To on nie wie co na tych terenach było już od wiosny 1944 roku? To jest po prostu porażające! Człowieku nie przeskakuj z Wałęsy do UPA bez zapoznania się z problematyką!

4. Czy fakt dowodzenia przez Sowietów dyskredytuje bohaterstwo obrońców Birczy? Co oni mogli sobie wybierać wówczas kto nimi będzie dowodził? W większości dowodzili Sowieci, tak jak na froncie w 1944 i 1945 roku i to wie każdy przeciętny uczeń w gimnazjum. To nie jest nic odkrywczego.

5. W tamtym czasie każda jednostka WP będąca pod jurysdykcją rządu RP na uchodźstwie zrobiłaby to samo! Walczyłaby z UPA i broniła ludności i tych ziem dla Polski.

6. Sławomir Cenckiewicz cytuje dokument o próbach porozumienia AK, NSZ i UPA na tym terenie jako co? Kierunkowy i programowy cel walki o banderowską niepodległą Ukrainę na terytorium Polski, czego kategorycznie nie uznawał rząd polski w Londynie! Co za idiotyzm! Wystarczy poczytać dokumenty Podokręgu Rzeszowskiego Delegatury Sił Zbrojnych i jego stanowisko w sprawie próby tego porozumienia. To Oddziały Leśne ?Warty? w Hucie Poręby-Siedliska w maju 1945 r. prowadziły rozmowy z UPA (kilka miesięcy przed pierwszym napadem na Birczę). Kierownictwo podziemia niepodległościowego na Rzeszowszczyźnie kategorycznie tego zakazało i uznało za nieważne, a oddziały ?Warty? brały udział w akcjach odwetowych na wsie ukraińskie. To wie każdy regionalny niezawodowy historyk.

Moje uwagi mają charakter hasłowy, ale przed wszystkim poraża nierozumienie podstawowego celu, a mianowicie tego, że obrońcy Birczy ochronili życie setek cywilów tam się chroniących. Nieświadomie, w większości bronili także polskości tych ziem. I tylko za to należy im się chwała. Pod jakim dowództwem to robili nie jest w tym wypadku istotne, bo nie mieli na to wpływu. Proszę powiedzieć obrońcom wiosek na Wołyniu, że to hańba, że broniono ich korzystając z pomocy sowieckiej partyzantki. Ze powinni się tego wstydzić i dać wymordować!

My czcimy obrońców Polski i Polaków. Rozumienie tego jest papierkiem lakmusowym rozumienia sytuacji na tych ziemiach w tamtym czasie. Podkarpacie zawsze będzie czciło obrońców Birczy!

Andrzej Zapałowski”

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.