Z maila o walkach w Polsce.

Temat walk z UPA na terenie Polski poza Bieszczadami to temat mało znany – dostałem maila na ten temat od jednego z Czytelników bloga.
Poniżej jego fragmenty:
„We Wrocławskim w latach 1947 – 1951 działała organizacja o nazwie ,,Ukrajińśka Powstanśka Armija”. Istniala we Wrocławiu, Wołowie i Środzie Śląskiej. Jej dowódcą był Wołodymyr Karasewycz – ,,Wołodko”. Grupą wroclawską liczącą piętnaście osób, kierował Iwan Kret – ,,Biłyj”.

Prof.dr.hab. Edward Prus – OPERACJA WISŁA wydanie piąte. Wydawnictwo NORTOM 2010r. str 178.

Tak więc ostatnie zbrojne bojówki UPA zostały ostatecznie zlikwidowane w Polsce na początku 1951 roku!!! Nie tak jak chcą tego fałszerze historii z IPN i tzw. Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa kierowanego przez […], niejakiego Krzysztofa Kunerta.[…]Osobnika, który „plując” Nam Polakom w twarz wystawił okazały pomnik bolszewickim ludobójcom w Ossowie pod Warszawą w kształcie bagnetów skierowanych w kierunku stolicy Polski Warszawy.

Smutnym jest tylko to, że wszystkie te BEZCZELNE fałszerstwa dotyczące prawdziwej historii oraz liczby pomordowanych Polaków na Kresach Rzeczypospolitej oraz na całej ścianie wschodniej naszego państwa już po roku 1945 wynoszą nie dwieście tysięcy pomordowanych, […], a całkowicie WYSSANĄ Z PALCA fałszerzy z IPNu, którzy ustalili ją nam do wierzenia w obopólnych rozmowach na ten temat z banderowskim IPNem w Kijowie. Rzeczywista liczba pomordowanych natomiast wynosi sporo ponad PÓŁ MILIONA ludzi w latach 1939-1951 i dowiedzenie tej liczby tym oszu7stom, kłamcom i fałszerzom faktów, nie stanowi absolutnie żadnego problemu.

Co zresztą przyznają to sami w/w fałszerze i falsyfikatorzy historii z IPNu, […] no ale… HISTORIĘ PISZĄ ZWYCIĘZCY. Od siebie dodam, że historia ta w ogóle w większości ale pisana jest na polityczne zamówienie, które zależy od koniunkturalnych interesów oraz politycznych układów, jakie obowiązują w danej chwili, a którym prawda i prawdziwe fakty nie są do niczego potrzebne.
[…]

Czy nie wstyd Wam moi drodzy???

W ogóle też nieznanym są fakty przeniesienia się wielu banderowskich sotni, w zmniejszonym wprawdzie składzie osobowym na teren Warmii i Mazur, które prowadziły bezpardonową zbrodniczą walkę zbrojną o ustanowienie na Warmii i Mazurach ich wyśnionej samostijnej Ukrainy, w powiatach Kętrzyn, Mrągowo, Olsztyn, Bartoszyce,Braniewo, Morąg, Pasłek i Elbląg w latach 1947-1948. A także ciężkich walk jakie stoczyło Wojsko Polskie na Pomorzy Gdańskim z kilkoma sotniami UPA, ww wyniku, których to walk ostatecznie zlikwidowano te upowskie bojówki w 1948 roku, zabijając łącznie 55 rezunów UPA.

Znam dwie osoby w elbląskiej dzielnicy Próchnik, z racji swojej pracy, które opowiadały mi o tych walkach z UPA toczonymi w okolicach Elbląga. Nie była to zabawa, ani dziecinne igraszki.
Jacek”

Pozycja która jest jeszcze jedną próbą wyjrzenia na „światło dzienne” problemu z banderowskim Ludobójstwem skrzętnie omijanego przez rząd i reprezentantów państwa polskiego.
Wydaje się koniecznym odkrycie i pokazanie prawdy – drugiej stronie która idzie coraz bardziej w „zaparte”.

Ludobójstwo OUN-UPA cz. 7

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.