Z portalu Izrus – żydowski bojownik Majdanu okazał się „fałszywką”.

Z maila obszerne wyjaśnienie kwestii udziału w starciach oficera armii Izraela:

„Aby udowodnić, że na Euro-Majdanie nie ma nacjonalistów i antysemitów, liczni dziennikarze wykorzystywali osobę rzekomego oficera armii Izraela, który wykorzystywał swoje rzekome doświadczenie bojowe w walce z reżimem Janukowycza. Był to obywatel Izraela Chazin Nathan, z zawodu antykwariusz. Okazało się jednak, że został zdemaskowany jako oszust, nie był nigdy oficerem, a w armii Izraela służył tylko 1,5 miesiąca, z czego 1 miesiąc spędził w więzieniu wojskowym. Zwolniony z armii ze względów zdrowotnych, prawdopodobnie ze zdrowiem psychicznym.

Politycy i dziennikarze ukraińscy namówili także kilku wpływowych przedstawicieli społeczności żydowskiej na Ukrainie, aby wygłosili publiczne oświadczenie, że na Ukrainie w ogóle nie ma antysemityzmu, a w szczególności nie ma żadnego zagrożenia dla Żydów ze strony ugrupowań skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych. Na końcu e-maila kolejne fakty przeczące temu – ukraińscy Żydzi repatriują się do Izraela, ponieważ nie czują się bezpiecznie na Ukrainie.”

Policja rozpatrzy skargę na ?izraelskiego oficera”’ z Majdanu

03.04.2014 r. autor tekstu Aleksander Kogan

Policja [izraelska] Petach-Tikva przyjęła skargę na Chazina Nathana, jednego z dowódców „EuroMajdanu”. Skarga opiera się na informacjach, które sam Chazin przekazał w wywiadach udzielanych mediom, w szczególności stwierdzając, że osobiście zabił funkcjonariusza ukraińskich organów obrony prawa.

31 marca policja Petach-Tikva przyjęła do rozpatrzenia skargę na Chazina Nathana, jednego z dowódców „EuroMajdanu”. Skarga opiera się na informacjach, które sam Chazin przekazał w wywiadach udzielanych mediom, w szczególności powiedział dziennikarzom strony internetowej NRG, że osobiście zabił funkcjonariusza ukraińskich organów ścigania oraz wykonywał rozkazy wydawane kierownictwa ultra-prawicowych nacjonalistycznych ugrupowań ukraińskich.

Zgodnie z treścią skargi, kopię której otrzymał Portal IzRus, policja została poproszona o weryfikację podejrzenia, że popełnił on szereg innych przestępstw: spowodowanie szkód zaprzyjaźnionym obcych państwom lub strukturom (art. 121 Kodeksu Karnego), dobrowolne przystapienie do cudzoziemskich sił zbrojnych (art. 122 Kodeksu Karnego), szkolenie w prowadzeniu działań bojowych z użyciem broni (art. 143 KK) .

Skarżący Ravid Gur powiedział w rozmowie z portalem IzRus, że nie należy do żadnej partii, organizacji lub do jakiegokolwiek ruchu. „Jestem przedstawicielem niewielkiej, aktywnej i jeszcze nie zorganizowanej grupy rosyjskojęzycznych Izraelczyków, którzy są bardzo negatywnie i krytycznie nastawieni do nadmiernego aktywnego uczestnictwa obywateli naszego kraju w ukraińskim kryzysie, ich występowaniu po stronie neo-nacjonalistycznych sił Ukrainy, do dziwnego sposobu przedstawiania i naświetlania wydarzeń na Ukrainie w mediach Izraela i w blogosferze.”

Jak donosił portal IzRus, 38 -letni Nathan Chazin w rozmowach z dziennikarzami regularnie twierdził, że podczas ukraińskiej rewolucji wykorzystywał „duże doświadczenie bojowe” zdobyte w trakcie służby w armii izraelskiej. I tak, w wywiadzie dla amerykańskiego wydania JTA w końcu lutego 2014 r. powiedział , że doświadczenie to zostało uzyskane przez niego w szeregach batalionu rozpoznawczego „Szualiej Szimszon” ze słynnej Brygada Piechoty „Givati”.

20 marca w wywiadzie dla ukraińskiej stacji telewizyjnej „Espreso” w programie „Podsumowania” Chazin powiedział, że służył w armii Izraela jako oficer przez dwa lata, podkreślając, że chodzi o jego terminową (z obowiązkowego poboru) służbę wojskową. On jednak odmówił udzielenia odpowiedzi na pytania portalu IzRus związane z jego wojskową przeszłością.

Źródło: izrus.co.il

Portal IzRus dokopał się do wojskowej przeszłości „izraelskiego oficera Euro-Majdanu”.

38-letni Nathan Chazin, Izraelczyk, który stał się jednym z dowódców „Euro-Majdanu” w kilku wywiadów poinformował, że zdobył „bogate doświadczenie bojowe” w trakcie swojej dwuletniej służby w charakterze oficera w armii izraelskiej. Gdzie dokładnie służył antykwariusz, który brał udział w wyszukiwaniu odpowiedniego prezentu na 60. rocznicę urodzin prezydenta Rosji?

Nazwisko 38-letniego obywatela Izraela Chazina Nathana, jednego z dowódców „Euro-Majdanu” stało się powszechnie znane po kilku jego wywiadach. W nich, w szczególności, podkreslał, że nie stykał się z antysemityzmem w trakcie ukraińskiej rewolucji. Jednoczesnie w rozmowach z dziennikarzami powiedział, że w czasie rewolucji wykorzystywał swoje „bogate doświadczenie bojowe? zdobyte w trakcie służby w armii izraelskiej.

W wywiadzie dla amerykańskiego wydania JTA w końcu lutego 2014 r. powiedział, że doświadczenie to zostało uzyskane przez niego w szeregach batalionu rozpoznawczego „Szualiej Szimszon” ze słynnej Brygady Piechoty „Givati”. 20 marca w wywiadzie dla ukraińskiej stacji telewizyjnej „Espreso” w programie „Podsumowania” Chazin powiedział, że służył w armii Izraela jako oficer przez dwa lata, podkreślając, że chodzi o jego terminową (z obowiązkowego poboru) służbę wojskową.

Te rewelacyjne wynurzenia Chazina wywołały wątpliwości i zapytania wielu rosyjsko-języcznych Izraelczyków, w tym byłych żołnierzy „Givati?. Źródła Portalu IzRus w strukturach bezpieczeństwa poinformowały, że zgodnie z ich danymi, repatriant z 1993 roku Nathan Chazin został zmobilizowany do armii na początku 1996 roku, ale pozostał w wojsku nie dłużej niz półtotra miesiąca. Jeśli chodzi o „Szualiej Szimszon – ten „gadsar” (batalion rozpoznawczy) został sformowany dopiero w 2001 roku z czterech oddzielnych kompanii.

Portal IzRus poprosił o komentarz na ten temat samego Chazina Nathana, który jest obecnie w Izraelu. „Nie jestem teraz gotowy do odpowiadania na pytania. Nie chcę odpowiadać na pytania odnoszące się do moich wywiadów” ? powiedział, nawet nie intersujac się, o co dokładnie będzie pytany. Chazin tylko podkreślił, że „wszystkie moje słowa zostały zniekształcone, od początku do końca”.

Należy zauważyć, że po powrocie do Kijowa kilka lat temu, Chazin zajął się prowadzeniem antykwariatu. Pod koniec 2012 roku w wywiadzie dla Forumdaily powiedział, że osobiście uczestniczył w poszukiwaniu prezentu od niektórych oligarchów żydowskich dla Władimira Putina na jego 60. urodziny. „Rozważano kilka wariantów scytyjskiego złota. Na przykład, złoty puchar, wysadzane drogimi kamieniami. Ogólnie, ten temat jest bardzo dyskretny i wrażliwy. Każdy rozumie, że prezentu do chwili wręczenia nie ujawnia się…” – powiedział Chazin.
[…]

Wywiad na temat „doświadczenia bojowego” ? zapis wideo

(Komentarz czytelnika Moshe Peltsa, który jak się okazało, osobiście znał mitomana Chazina).

?Człowiek poszedł na służbę w normalnego Sadirze [podstawowa służba wojskowa w armii Izraela]. Trafił do desantu. Służył 2 tygodnie. Potem zmęczył się, spędził około miesiąca w więzieniu wojskowym, i wyszedł z wojska na podstawie „jatame” [tłumacz może się tylko domyślać, że jest to prawna podstawa do zwolnienia ze służby w armii Izraela ? z powodów słabego zdrowia fizycznego lub psychicznego]. Nie wiem, jak scytyjskie złoto, ale żydowski antykwariat „prawie jak prawdziwy”. Taki sam rabin, jako i oficer. Jego matka nie była Żydówką. Od dzieciństwa był fantastą, ale wcześniej jego wyobraźnia miała bardziej bezpieczny dla otoczenia charakter.?

27 marca 2014 r. godzina 11:44

Źródło: izrus.co.il

Izraelscy samorządowcy: ukraińscy Żydzi przygotowują się do repatriacji

02.04.2014 r. Aleksander Kogan

Izraelscy samorządowcy: Roman Giszer z Hadery i Roman Peres z Jokneamu odwiedzili siedem ukraińskich miast i spotkali się z kilkuset rodzinami Żydów, którzy chcą repatriować się jak najszybciej ze względu na wydarzenia w kraju. Gminy żydowskie obawiają się o swoją przyszłość.

Izraelscy samorządowcy: Roman Giszer z Hadery i Roman Peres z Jokneamu odwiedzili siedem ukraińskich miast, organizując spotkania się z setkami rodzin Żydów, którzy chcą repatriować się jak najszybciej ze względu na wydarzenia na Ukrainie. Gminy żydowskie na Ukrainie obawiają się o swoją przyszłość.

Według słów Peresa i Giszera, którzy przybyli na Ukrainę w ramach projektu Agencji Żydowskiej SOCHNUT i organizacji „Ezra”, ludzie są naprawdę bardzo zaniepokojeni tym, co się dzieje i chcą dowiedzieć się jak najwięcej na temat Izraela, gdzie, być może, wkrótce mogą się znaleźć.

„Byłem od połowy do końca marca w Kijowie, Lwowie, Odessie i Nikołajewie. Nastroje miejscowych Żydów praktycznie wszędzie jednakowe, ludzie nie czują się bezpiecznie. Chodzi o najbardziej różne grupy ludności – spotkałem się z około 200 Żydami w wieku od 19 do 80 lat. Nasze spotkanie trwało czasami po trzy godziny. Ich interesują konkretne rzeczy – sytuacja mieszkaniowa, praca, edukacja. Wynika z tego, że nie są oni zainteresowani z czystej ciekawości, że przygotowują się do repatriacji” – powiedział wiceburmistrz Jokneamu Roman Peres w wywiadzie dla portalu IzRus.

„Wróciłem z Ukrainy pod koniec ubiegłego tygodnia. Ludzie, z którymi rozmawiałem w Charkowie, Doniecku, Dniepropietrowsku – około 250 osób, mówią, że praktycznie nie widzą przyszłości na Ukrainie. Są w pełni świadomi tego, co dzieje się w Izraelu: chcieli się dowiedzieć konkretnych szczegółów, dotyczących, na przykład, przedszkoli, sytuacji małżeństw mieszanych, systemu przekwalifikowania zawodowego. Myślę, że musimy przygotować się na falę aliji [repatriacji]. Kiedy wracałem z Dniepropietrowska, ze mną w samolocie leciało 70 repatriantów – ludzi, z którymi wcześniej nie rozmawiałem, oni zdecydowali się na wyjazd do Izraela, zanim odwiedziłem Ukrainę”- powiedział z kolei zastępca burmistrza Hadery Roman Giszer.

Źródło: izrus.co.il


Czyżby oznaczało to manipulacje na wielu płaszczyznach? Dla zapewne dezorientacji i tworzenia też teorii spiskowych na temat udziału różnych sił i służb w wielu możliwych punktach widzenia i sytuacjach przekrojowych.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.