„Z ukraińskim IPN z definicji nie należy rozmawiać…” – problem UPA.

Łężyca 19 października nowe tablice poświęcone ofiarom OUN-UPA

Dziwię się cały czas, że władze nie korzystają z doradców na poziomie np profesora Osadczego.
Żeby nie „zbłaźniać” się, trzeba być na arenie międzynarodowej miarodajnym i wiarygodnym, operować faktami i nie dawać zapędzić się w „kozi róg”.
A więc z osobami, które ośmieszają się tym co mówią, najlepiej nie rozmawiać i w ogóle bagatelizować ich istnienie.
To dotyczy gloryfikatorów UPA na Ukrainie.
Czas aby nasze władze w końcu dobitnie to pojęły.

W tej chwili mamy pozwolenie sił geopolitycznych, żeby pamiętać o ofiarach ludobójstwa rosyjskiego. Temat Katynia wybrzmiał w sposób należyty i stanowczy, ale widzimy też, jak ten obszar pamięci jest manipulowany i zależny od różnego rodzaju czynników. Katyń ? tak, natomiast, sprawa badania tych straszliwych okrucieństw, których dopuściło się państwo komunistyczne, dalej nie poszła. Mimo, że mamy na to przyzwolenie, nie mamy przyzwolenia na pamięć o ofiarach Wołynia, o ofiarach ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich – Prof. W. Osadczy: Ukraiński IPN jest partnerem, z którym z definicji nie należy rozmawiać

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.