Zbrodnie wojenne: „Zbrodnia w Gardelegen”.

Zbrodnia zbrodni nierówna. Też stodoła tylko gdzie indziej.

„Nigdy dotąd nie byłem pewien o co właściwie walczę. Zawsze mogłem powiedzieć, że takie historie to propaganda, ale teraz wiem że to nieprawda. Tu leżą ciała; wszyscy ci ludzie są martwi.”

Jak to jest, że o jednych ofiarach się mówi i pisze, a o innych cisza?
Jak to jest, że jedni popełniający zbrodnie wojenne mają czyste konto inni nie?
Polecam pozycję Anus Beli – Zygmunta Tonika.
Sporo wyjaśnia i pokazuje innym okiem to, co również i sojusznicy byli winni cierpieniom i śmierci.
Czy to zaniedbaniem, czy to ociąganiem się, względami politycznymi czy w końcu prostymi pomyłkami posyłającymi na dno statki z więźniami KL…

Anus Belli

„Każdy z obozów koncentracyjnych poniósł straty ludzkie spowodowane ewakuacją, a tow zastrzelonych, spalonych żywcem, zmasakrowanych, a także zamordowanych bezpośrednio przed likwidacją i wyzwoleniem KL, jak również zmarłych wkrótce po odzyskaniu wolności…”

Dalej o zbrodni w Gardelegen:
„21 kwietnia amerykański komendant miasta nakazał 200-300 mężczyznom z Gardelegen wykopanie grobów i godne pochowanie zamordowanych. W ciągu następnych pięciu dni niemieccy cywile wydobyli 586 zwłok z rowów i 430 ze stodoły, składając każde ciało w osobnym grobie. 25 kwietnia żołnierze 102 DP oddali honory ofiarom i ustawili tablicę ze stosownym napisem, a pułkownik George Lynch wygłosił pod adresem mieszkańców Gardelegen następujące oświadczenie:

„Wmawiano wam, że niemieckie zbrodnie wojenne to wymysł alianckiej propagandy. Teraz sami widzicie. Niektórzy będą mówić, że to dzieło nazistów, inni wskazywać będą na Gestapo. Nieprawda. Odpowiedzialność ponoszą wszyscy Niemcy… Wasza tak zwana rasa panów pokazała, że panować może tylko w zbrodniach, okrucieństwach i sadyzmie. Sami pozbawiliście się szacunku cywilizowanego świata.”

Cytaty z Wiki – czasami zdarza się, że można się na niej oprzeć. Ale nie zawsze.
Zbrodnia w Gardelegen

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “Zbrodnie wojenne: „Zbrodnia w Gardelegen”.”

  1. „SS-Untersturmführer Erhard Brauny, dowódca transportu więźniów ewakuowanych z obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora, który był obecny w Gardelegen, w roku 1947 został postawiony przed amerykańskim trybunałem wojskowym i skazany na dożywocie. Zmarł w więzieniu w 1950 roku”
    dożywocie za spalenie żywcem ponad 1000 osób … co za humanitarny sąd
    zupełnie jak IPN w stosunku do stalinowskich oprawców, chociaż … IPN by go pewnie uniewinnił, niemieckiemu sprawcy mordu w Jedwabnem przecież nawet nie postawili zarzutu
    a co z resztą niemieckich morderców? tylko jeden sprawca???
    „SS-mani, których było niewielu w stosunku do liczby więźniów, otrzymali wsparcie w postaci miejscowych strażaków, żołnierzy Luftwaffe, starszych wiekiem Volkssturmistów i nastolatków z Hitlerjugend”
    ci ostatni mordercy być może żyją do dzisiaj, ciesząc się z bezkarności, pewnie opowiadają swoim wnukom, jak to podczas wojny mordowali Polaków
    czy nie można wznowić śledztwa, odnaleźć ostatnich żyjących sprawców mordy i zgodnie z prawem wojennym ich powiesić?
    „największą grupę stanowili Polacy” może dlatego nie ścigano sprawców?
    dlaczego nie zastosowano metody niemieckiej, i za każdą z ofiar nie rozstrzelano 50 Niemców? tym bardziej, że w masowym mordzie brała udział miejscowa ludność, niewinnych tam nie było
    przypadków masowych mordów podczas organizowanych przez Niemców „marszów śmierci” było mnóstwo, to nie były wyjątki, ale norma w zachowaniu niemieckich oprawców
    przypadki, kiedy do celu ewakuacji nie docierało 80% więźniów, zakatowanych po drodze przez strażników i niemiecką ludność mijanych miejscowości nie należały do wyjątków
    a gdzie są sprawcy?

Możliwość komentowania jest wyłączona.