Znęcanie się nad zwierzętami, zbrodnia czy nie?

Hitlerowskie dzieci szkolono podobno w mordowaniu swoich ulubionych czworonogów. Czyniono tak aby „zahartować” ich w odwadze i pogardzie dla uczuć „niższych” takich jak litość, przywiązanie i wszelkie inne ludzkie odruchy. Był to jednak zbrodniczy system, ideologia potępiona przez cały świat. Od tego czasu minęło ponad 70 lat. Nadal jednak po świecie chodzą młodzi ludzie, którzy z nudów zabijają zwierzęta. Do czego takie zachowania prowadzą?

Właśnie przeczytałem informację na Interii o ujęciu nastolatków, którzy w zeszłym roku zakatowali kota w mieszkaniu jednego z nich, nagrywając ten czyn na komórkę. Po ujęciu jedynym ich wytłumaczeniem było wzruszenie ramion. Nie umieli powiedzieć dlaczego zwierzę musiało zginąć zatłuczone nogą do stołu. Wiek młodocianych katów to 14 i 16 lat.
Możemy się zastanowić co dalej będzie z tymi młodymi ludźmi. Dlaczego nie zadziałały żadne moralne blokady? I czy tak samo będzie kiedy być może nudząc się napotkają jakiegoś bezdomnego, godnego pożałowania w ich mniemaniu. Ile im brakuje do takiej decyzji?
Społeczeństwo pędzi jak jakiś szalony ekspres bez maszynisty, naprzód,nie mając czasu na przystanki edukacyjne w stylu nauka moralności, etyki czy innych uczuć wyższych. Miłość sprowadzamy do opowieści o seksie w stylu: „pomysł na noc”, czy; „czego potrzebują kobiety aby szczytować”? Czy inne aspekty strony „technicznej”. Listkiem figowym społeczeństwa są z rzadka nadawane programy edukacyjne krytykujące przemoc wobec zwierząt, czy wypowiedzi specjalistów zawsze krytykujące tego typu akty, jak czyn owych młodych ludzi.
Powierzchowne sięganie do przyczyn nic nie wyjaśnia. A tym bardziej niczego nie rozwiązuje. Moda na przemoc zaczyna się na imprezach sportowych, w domach przed komputerami, czy w telewizorach. Gry strzelanki, coraz bardziej okrutne sceny przemocy w filmach gloryfikujących zbrodnie, wszystko to jest doskonałą pożywką dla wypranych z uczuć umysłów młodych ludzi. Brak więzi rodzinnych, zagonienie polegające na ciągłej walce o byt, zdobywaniu pieniędzy tylko ułatwia destrukcyjne procesy zachodzące pod wpływem tych wszystkich czynników w umysłach młodych.

Czas na podsumowanie:
Jakie zalecenia?
Mimo wszystko patrzmy na to w co grają nasze dzieci, czym się interesują, rozmawiajmy z nimi, przynajmniej się starajmy. Nie bójmy się zabronić im oglądać tego, czy innego filmu, czy też ograniczajmy gry komputerowe z dużą ilością przemocy. Bądźmy im przewodnikami, wprowadzającymi ich w dorosłe życie z pełną konsekwencją za ich czyny i ich świadomością.
Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zapobiec rozprzestrzenianiu się przemocy.
Jeżeli chcemy na starość spokojne móc spacerować po parku o zmierzchu, przyłóżmy się do roli wychowawcy naszych dzieci.
A czasami warto też i samemu nie wbijać bezmyślnie wzroku w nadawane, pełne przemocy tak zwane programy rozrywkowe w przeróżnych stacjach TV, programy mające za zadanie tylko i wyłącznie otępić naszą odporność. Spowodować, że nasza wrażliwość osiągnie taki próg nieświadomości, aż przemoc przewalającą się w kanałach telewizyjnych milcząco zaakceptujemy, ponieważ jest większościową normą czasu nadawczego co większych stacji. Nie dawajmy dzieciom złego przykładu.

Taki obraz życia, niestety, staje się naszą codziennością.
A znęcanie się nad zwierzętami już niedługo może stać się jeszcze jedną (atrakcyjną bo zakazaną) modą, o tyle groźną, że czyniącą spustoszenia głównie w psychice młodego pokolenia. Czyny te otwierają mroczne bramy do zakamarków ludzkich umysłów. Czy będziemy w stanie temu zapobiec?

Piotrek

Link do materiału odnalezionego na Interii:
To oni w bestialski sposób zabili kota

Ankieta o zaostrzeniu kar za znęcanie się nad zwierzętami

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

5 myśli w temacie “Znęcanie się nad zwierzętami, zbrodnia czy nie?”

  1. Traktowanie zwierząt miarą człowieczeństwa.

    Oczywiście, że kary powinny być zaostrzone. Był też taki projekt ustawy, opracowany przez osoby skupione wokół środowisk przyjaciół zwierząt (czy jakoś tak), ale jak na złość nie mogę teraz się doszukać tego linka:(

    Jednym z punktów był zakaz w polskich rzeźniach uboju rytualnego (halal na pewno i koszerne chyba) i innych barbarzyńskich praktyk w rzeźniach.

    Jestem oczywiście za przepchnięciem tej ustawy i za kontrolą/ egzekwowaniem jak to wygląda w praktyce.

    Na wszelkie informacje o znęcaniu się nad zwierzakami nóż mi się w kieszeni otwiera…

  2. No i przejrzałam jeszcze raz ten projekt, i oczywiście ten punkt o ubojach rytualnych jest totalnie nietrafiony.

    Ogólnie wychodzi na to, że spokojnie pozwalają się znęcać nad zwierzakami w Polsce.
    Zamiast wymusić import, z krajów w których taki proceder i tak ma miejsce, spokojnie zezwalają na okrucieństwo wobec zwierząt tu w kraju.
    Masakra.

  3. Niestety okrucieństwo wobec zwierząt zatacza coraz szersze koła. Mieszkam poza miastem i latem bardzo często opiekujemy się pieskami i kotami, które juz znudziły się właścicielom. Smutna prawda, ale dla niektórych ludzi zwierzęta są jak przedmioty :/

Możliwość komentowania jest wyłączona.