Piractwo Legalne? Jak to rozumieć….

Ostatnio w gronie znajomych poruszaliśmy temat piratowania nagrań. Czy to muzycznych czy filmowych. Kwestie „Torrentów”, ?chomików?, „Pirat Bay” i tym podobnych. Wnioski jakie się nasuwały przynajmniej mi były relatywne. Tak samo jak nasze zdanie, a raczej jego mnogość w tym temacie? BO cóż to jest piractwo? Czytaj dalej Piractwo Legalne? Jak to rozumieć….

Zaczęto prace nad poszerzeniem Jezdni Koło stadionu Lecha

W końcu rozpoczęto prace inżynieryjne nad poszerzeniem ulicy Bułgarskiej między Grunwaldzką a Marcelińską. Czytaj dalej Zaczęto prace nad poszerzeniem Jezdni Koło stadionu Lecha

Zerwana Flaga Z napisem „Lwów” na meczu Polska-Ukraina

Za „Faktem” (tylko oni napisali o tym wydarzeniu).
Czytaj dalej Zerwana Flaga Z napisem „Lwów” na meczu Polska-Ukraina

Niemcy 3,5 mln ewakuowali, my 5 tys. żenada…


„Polacy na Syberii – powrót
Do końca zbiórki podpisów pozostało 20 dni, zebraliśmy dopiero 27.759. Smutno.
Pamiętaj ? powrót tych nieszczęśliwych Polaków zależy również od Ciebie….

Apel
Porywano ich nocą. Godzina na spakowanie i kilkutygodniowa podróż w nieludzkich warunkach. Głód, choroby, niewolnicza praca ? to była ich codzienność. Wywieziono ponad dwa miliony, tylko dlatego ze kochali Polskę, ze byli Polakami. Niektórym udało się wydostać z Andersem, z Berlingiem, niektórzy wrócili w ramach repatriacji 1945-46 i 1955-59. Polowa pozostała tam na zawsze, w ziemi.
Po 70 latach poniewierki 15 tys. nadal pragnie wrócić do Polski a szanse powrotu żadne.
Pan Maciej Płażyński, prezes Wspólnoty Polskiej, członek Komitetu Honorowego Stowarzyszenia Rajd Katyński, przygotował wraz ze Związkiem Repatriantów RP, projekt nowej ustawy, która umożliwiłaby ich powrót ? niestety – zginął w katastrofie pod Katyniem. Kontynuacji tego dzieła podjął się Jego syn, Pan Jakub Płażyński.

Więcej informacji na stronie: http://www.repatriacja.com.pl/
Niemcy zabrali swoich 3,5 miliona. My, przez 20 lat ?Wolnej Polski? – 5.000. W ubiegłym roku samorządy wystawiły… 8 zaproszeń…”

Cytowany tekst rozpowszechniany jest przez Stowarzyszenie Rajd Katyński,
szczególnie zestawienie porównawcze na samym końcu, przedstawia się tragicznie….

Głosy wsparcia pod projektem ustawy można wysyłać:

Pani Kaja Gzyło
Stowarzyszenie Wspólnota Polska
Ul. Krakowskie Przedmieście 64
00-322 Warszawa

Oni przestali być Polakami nie z własnej woli….
Pamiętajcie…

Duch997

Krzyż; wspólna sprawa władz kościelnych i państwowych

Już widać że niektórzy hierarchowie kościelni, którzy wybrali opcję głosowania w wyborach prezydenckich za Komorowskim, zostali instrumentalnie wykorzystani.
Od wczoraj pojawiają się głosy o niewydolności władz kościelnych, w sprawie dotyczącej zabrania krzyża, sprzed Pałacu Prezydenckiego. W końcu „kościół” (hierarchowie) podjął się przeniesienia go, a tu znaleźli się wierni którzy nie dowierzają intencjom, i stanęli na drodze, tych przenosin. Władze kościelne zostały skompromitowane, i to jest cena jaką ponoszą za mariaż z „liberałami” (czy to prawdziwi liberałowie?). W zasadzie początek kosztów, jakie zostaną hierarchom zafundowane. Inne pytanie; dlaczego podjęto się tak ryzykownego „obstawiania” (używając formuły sportowej) na człowieka PO podczas wyborów prezydenckich przez niektórych hierarchów? Grę z duchowieństwem ta partia prowadzi dawno o tzw. „rząd dusz”, powoduje to tylko zamęt w głowach wiernych, tych którzy nie umieją odrzucić „ziarna od plew”, i idą za głosem manipulowanych dostojników Kościoła (jak manipulowanych i przez jakie metody, to inny problem. Efekt w każdym razie jest osiągany podział między wiernymi. I jak wyglądają na tym tle nawoływania niektórych hierarchów, od paru lat rzucające winę na księdza T. Isakowicza-Zaleskiego za ten podział w kościele? Gdzie on wskazał tylko miejsce nacisku, dźwignię do jego wywierania na władze kościelne, tak naprawdę wierzchołek góry lodowej, w swojej książce o TW, w szeregach kapłańskich. Teraz mamy efekt infiltracji duchowieństwa przez Służby PRL-u. Na każdego coś się znajdzie i należy to wykorzystać, stara komunistyczna maksyma.
W TVP INFO wczoraj usłyszałem (cytuję z pamięci, nie jest to dosłowne przytoczenie): „Stanęli w obronie krzyża, przeciwko kościołowi, który z kolei został zaangażowany w jego przeniesienie przez władzę”.
Mistrzostwo świata, jeżeli chodzi o walkę medialną. Gratulacje dla władzy, która podzieliła się odpowiedzialnością za usunięcie krzyża, dokonano tego czego nie dokonały falowe, zmasowane ataki na Kościół, na kapłanów, na styl życia katolików, przez ostatnie lata, – udało się wbić klin, między katolików.
We wbijaniu tego klina pomogli sami hierarchowie.

W „Rzeczpospolitej” z 5 lipca 2010 podano: 53,1 % Bronisław Komorowski 46,9% Jarosław Kaczyński , Frekwencja; 56,2% (sondaż TNS OBOP dla TVP). (druga wersja: wg sondażu MB SMG/KRC dla TVN i TVN24: Komorowski: 51,09% Kaczyński 48,91 )
Przyszłość pokaże czy trochę więcej niż jedna czwarta obywateli uprawnionych do głosowania w naszym kraju wybrała dobrze czy źle…

Duch997

Jeżeli to prawda… Tusk Oberwał za powódź

Cytat za salonem24, wyjątkowo nie będę tego komentował…
(dodam tylko do siebie, że od dawna media dla mnie są NIEWIARYGODNE…i to nie jest jedyny przykład jak sądzę, manipulowanie opinią społeczną idzie liberałom doskonale- brak informacji to najważniejsza informacja, coś co nie istnieje w świadomości publicznej nie miało miejsca w rzeczywistości dla świadomości odbiorców publicznych…)

Premier Tusk w Sandomierzu – jak kłamią media, jak kłamie władza

Jak donoszą moi znajomi z Sandomierza, kilka dni temu miało tam miejsce wydarzenie, o którym milczą wszystkie media. Zastanawialiście się może, co się premierowi Tuskowi stało w usta, korale? Zaciął się przy goleniu? Zagryzł wargę mocując się z powodzią i mu tak zostało? Dostał od żony?

Nie, moi państwo. Otóż pan premier ze swoją świtą postanowił się lansować na terenach powodziowych i fotografować, żeby ładnie wypaść w gazetach. Nie przewidział jednego – że wytrzymałość nerwowa powodzian ma swoje granice. Na widok pozowania do sesji fotograficznej ludzie rzucili się na ochroniarzy i zaczęli ich po prostu lać. Jeden facet przedarł się do samego Tuska go trzasnął w zęby. O dziwo, ochrona nie strzelała ani nic, a i Tusk dyskretnie milczy o takim casus pascudeus. Wraz ze świtą zmykał chyłkiem, ścigany gniewnymi okrzykami ludzi, których powódź doprowadziła do rozpaczy, a arogancja władz – do wściekłości. „Już my was wybierzemy!”, „My wam damy wybory!”

Nie można się dziwić postawie mieszkańców zalanych terenów. Ci, co tam byli – nie na brzegu, ale na środku tego olbrzymiego, nowego akwenu, który rozciąga się na przestrzeni 15 kilometrów, od Sandomierza do Tarnobrzega. Wojna nie zdołałaby spowodować większych strat, chyba atomowa. Tysiące domów, które już nigdy nie będą zdatne do użytku, nawet gdyby ich właściciele mieli pieniądze na remont. Tysiące budynków gospodarczych, sklepów, zakładów, szkół, placówek służby zdrowia, urzędów, kościołów – wszystko zniszczone doszczętnie. Do wymiany będzie w nich wszystko, prócz murów, stropów i dachów. Każdy, kto budował dom, wie, że największe koszty ponosi się na etapie kładzenia instalacji i wykończeń. A co z miejscami pracy? Ci ludzie zostali bez środków do życia, bez domów, bez perspektyw, bez szans na poprawę losu. Nawet jeśli państwo im pomoże, to na pewno nie w takim zakresie, by pokryć choćby trzecią część strat. Nie będzie pracy, nie będzie szkół, przychodni, nawet cmentarzy nie będzie. Wyobraźcie sobie, gdzie pochować zmarłych członków rodziny, skoro wszystko na kilkanaście kilometrów wokół jest pod wodą? Jak odwiedzić rodzinę w szpitalu? Jak zapewnić byt dzieciom?

Ci, którzy prowadzą akcję ratunkową dziwią się, że nie wybuchła jeszcze epidemia – ale do przedwczoraj było chłodno. Teraz mamy tropikalne upały. Tysiące zwierząt rozkładając się, zatruwają wodę i ziemię, budynki i te sprzęty i instalacje, które ocalały. Gniją rośliny, żywność. Po wodzie pływają sprzęty wyniesione przez wodę z budynków. Do tej wody nie można zanurzyć ręki, by bie narazić się na ciężkie zakażenie, zachłyśnięcie się nią to, dosłownie, stan zagrożenia życia.

Media kłamią, nie pokazując grozy sytuacji. Kłamią ręka w rękę z władzą, której wydaje się, że ma szanse ponownie oszukać ludzi. Telewizja nie pokazuje tych dantejskich scen, jak nie pokazała premiera przyjmującego na zęby poparcie „wdzięcznej” ludności.

Źródło: http://nazimno.salon24.pl/192688,premier-tusk-w-sandomierzu-jak-klamia-media-jak-klamie-wladza

Po prostu dziury w asfalcie… Jak jeździć?

Zdjęcia jakie tutaj zamieszczę po prostu pokazują dziury. Co ciekawe na krótkim odcinku Palacza.
Jest to może jakieś 200 m. Jestem pełen podziwu dla służb że nic z tym nie robią. Inna sprawa, że wiele ulic wygląda jak ser szwajcarski…

Czyżbyśmy równali do jakiś wschodnich standardów? Na Ukrainie większość dróg tak wygląda.
Nie mówię już o tym, że uszkodzeń przez to w samochodach bez liku- zawieszenia sypią się aż miło…
Indolencja służb wydaje się całkowita…
Czy w tym kraju nic się już nie zmieni???
Na lepsze?

duch997