Doniesienia z mediów…

Z maila informacje od kolegi:
Pieniądze podatników na kampanię Jaśkowiaka? – …Poznaniacy płacą za promocję Jacka Jaśkowiaka. 120 tysięcy złotych – tyle mieszkańców miasta kosztowało ogłoszenie w Gazecie Wyborczej, w którym prezydent Poznania rozpisuje się na temat swoich planów na następną kadencję. Urzędnicy mówią jednak, że to nie promocja Jaśkowiaka, a miasta…

Teleskop: 06.04.2018 godz.18:30
Cytat z maila dołączony do powyższych linków:
„…od minuty 8 pojawia się materiał, w którym przypominają, jak w ubiegłym roku Jaśkowiak wydał 36 tys. zł na wiec na otwartym dziedzińcu Urzędu Miasta.
Pieniądze zainkasowała gazeta Wyborcza.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urząd Miasta Poznania sponsoruje tę gazetę licząc na przychylność z jej strony…”

Kasy online.

Doniesienie, które potwierdza dalsze uszczelnianie VATu.
Wprowadzenie nowego systemu kas rejestrujących będzie rozłożony w czasie, przy czym niektóre branże, w których wykryto największe nadużycia, objęte zostaną obowiązkiem stosowania tylko kas online, podano także. Przesyłane informacje będą w pełni zanonimizowane, jeżeli chodzi o dane nabywcy.
„Zgodnie z projektem, dopuszczono stosowanie do prowadzenia ewidencji sprzedaży kasy rejestrujące dotychczas używane przez podatników, tj. kasy z papierowym zapisem kopii oraz kasy z elektronicznym zapisem kopii. Po wejściu w życie nowych przepisów podatnicy nadal będą mogli nabywać do prowadzenia ewidencji kasy rejestrujące ‚starego’ rodzaju…

Widocznie Polaka trzeba mobilizować do uczciwości…
Z drugiej strony 40 lat komuny i pseudo-uczciwości (wszystko należy do nas, a więc bierzemy co chcemy), zdegenerowało społeczeństwo straszliwie. Czy owo społeczeństwo stało się czymś zupełnie innym niż to przed wojną?
Jeżeli ekonomiczny system australijski częściowo opiera się na przedwojennych wzorcach II RP a Polacy, jako pewien ideał (nie jednostkowo) są tam szczególnie szanowani, być może jest to jakaś wskazówka dla nas.
Czy oznacza to, żeby znów dojść do podobnych efektów musi upłynąć 40 lat? Słyszę często, że muszą wymrzeć pokolenia z korzeniami z lat władzy komunistów.
Być może coś w tym jest.

Warto pomyśleć…

Wariactwo sądowe i nie tylko…

Jak to zmienić?
Przykład:

Firma „A” zapłaciła fakturę VAT firmie „B”. Firma „B” nie odprowadziła VAT-u od owej faktury (około 20 tys), oczywiście nie informując firmy „A”. Firma „A” odliczyła sobie ów VAT od podstawy opodatkowania. Kontrola firmy „B” spowodowała wykrycie nieodprowadzonych podatków należnych. I w ogóle zamknięcie jej z powodu licznych innych nadużyć.
Co się dzieje?
Kontroluje się firmę „A” i w zasadzie zmusza do zapłacenia podatku VAT za firmę „B” gdyż (po konsultacji prawniczej), firma „A” dowiaduje się że występowanie przed sądem kosztuje tyle (tak to działa) prze przekracza kwotę niezapłaconego VAT-u. Dwu-lub prawie trzykrotnie.
Czy trzeba zmienić procedury sądowe?
Jak to powinno wyglądać?
I z jakiej racji firma „A” ma płacić za firmę „B”?

Wyobraźmy sobie, że musimy kontrolować wszystkich naszych kontrahentów czy aby odprowadzili podatek, bo jak nie to nam to grozi – zapłacenie za nich.
A więc zamiast zajmować się właściwą działalnością bawimy się w szpiegów przemysłowych, lub w najlepszym razie zatrudniamy agencje detektywistyczne czy jakieś inne do sprawdzania czy aby każdy nasz partner jest uczciwy, bo jak nie to nam może to zaszkodzić.

Paranoja…

(przykład powyżej autentyczny)


Przy okazji; małe przypomnienie: Zniewolenie pieniądzem elektronicznym

Bez Przesady… – piraci nasienni…

To idzie w złą stronę owe ograniczenia…

Siejesz swoje ziarno na własnym polu jesteś piratem niesiennym – żyjemy w świecie absurdu – by legalnie wysiać swoje ziarno musisz zapłacić
Piractwo jest ścigane także na polach!

Na czym jeszcze można zarabiać co naturalne?

i…kiedy zaczniemy płacić za prawo do oddychania?

Rozmowa z profesorem…

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym w stopniu profesora – wychodził z założenia że jak jest profesorem to edukować się już nie musi.
W myśl przysłowia (lub też powiedzenia): „wiem, że wszystko wiem”. Propozycja podciągnięcia edukacji w temacie historycznym z podaniem tytułów nie przyniosła efektu – odpowiedź była spodziewana – bardzo arogancka i ironiczna, że zapewne zacna literatura, ale przecież czasu nie ma Pan Prof.
No bo jak się jest profesorem z reguły z jednego kierunku i wąskiej specjalizacji to wie się już wszystko o wszystkim…
I po co się uczyć do końca życia?
Przecież jest się arogancko „wszechwiedzącym”…bo jest przydomek: „prof”.

Stara maksyma (celowo przeze mnie w tym wydaniu powyżej przekręcona): „Wiem, że nic nie wiem”… poszła w odstawkę.
A szkoda bo rozmawiałem z profesorem…filozofii…

A to Polska przecież…

Nie żyje następny znany Lwowiak – Pszoniak…

„…Antoni Pszoniak urodził się 1 lutego 1931 roku we Lwowie…”

Oglądałem przyznam się – „Gorączkę”… czy pamiętam aktora? Ogólnie film pamiętam, że oglądałem…gdzieś tam w mrokach jaźni go kojarzę: Gorączka

Jak wielu pochodzi z Kresów Wschodnich. Ilu z Was ma takie pochodzenie…

Doniesienie ze strony: interia.pl

Bardziej znany z realizacji filmowych jego brat: Wojciech Pszoniak. Oczywiście też urodzony we Lwowie ( Pszoniak, którym nie jestem )