weryfikacja antypolskich tez

Podczas międzynarodowej konferencji naukowej „II wojna światowa w stosunkach polsko ukraińskich” , prof. Ihor Iliuszyn z Kijowa przedstawił konflikt polsko-ukraiński w historiografii ukraińskiej. Między innymi powiedział, iż „kompleksowa analiza została rozpoczęta przez badaczy ukraińskich po zawarciu w 1996 r. umowy między Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej a Związkiem Ukraińców w Polsce. Umowa zapoczątkowała prace wieloletniego międzynarodowego seminarium naukowego, które działało do 2006 roku. Jednym z najważniejszych jego efektów było to, że podczas regularnych spotkań i dyskusji naukowcy obu krajów przeszli pewną ewolucje swoich poglądów, dzięki czemu ich stanowiska uległy zbliżeniu. Dotyczy to przede wszystkim oceny UPA i AK jako równoprawnych ruchów narodowowyzwoleńczych, które w warunkach obcej okupacji starały się stworzyć własną państwowość„. Stwierdzenie to nie wzbudziło żadnej reakcji obecnych historyków dr hab. Jana Pisulińskiego i prof. Grzegorza Motyki. Czytaj dalej weryfikacja antypolskich tez

strach był tym najbardziej porażającym uczuciem

Zbrodnia ludobójstwa na Polakach nie zaczęła się na Wołyniu i nie w 1943 roku. Ta zbrodnia na skalę masową zaczęła się 17 września 1939 roku w powiecie Podhajce w województwie tarnopolskim. 17 września 1939 kiedy sowieci zagrabili nam pół Polski, tego samego dnia na wieś Sławentyn napadają bandy ukraińskie i mordują prawie wszystkich Polaków w tej wsi. Anna Kozieł , cudem ocalona wspomina: my wychodzimy z kościoła, Ukraińcy z cerkwi, znamy ich doskonale, to nasi sąsiedzi. Stają z łopatami, widłami i patrzą ponuro. Szumlany to druga wieś w powiecie Podhajce, gdzie dokonano zbrodni, wsi było około 20. Jednostronny akt zbrodni, jednostronne, straszliwe, porażające morderstwo. Między 17 września a końcem roku 1939 zostało wymordowanych w trzech powiatach województwa tarnopolskiego: Buchacz, Podhajce, Brzeżany około 6000 -8000 Polaków. Czytaj dalej strach był tym najbardziej porażającym uczuciem

nie opłakano zmarłych, nie pozwolono na wyrażenie bólu

Niewiele osób w Polsce zajmuje się tą częścią historii – dr Leon Popek wystąpił na Kongresie w Lublinie z referatem „Doły śmierci na Kresach – losy szczątków ofiar ludobójstwa OUN-UPA”. Polacy na Wołyniu w 1939 roku mieszkali w około 2500 miejscowościach , były to kolonie, chutory, wsie, miasteczka. W wyniku działania OUN UPA co najmniej 1500 miejscowości przestało istnieć, zostało spalonych, zniszczonych, nie ma śladu po nich. Na Wołyniu zginęło około 60 000 Polaków. Zaledwie 3000 z nich miało religijny pochówek na ziemi poświęconej, na cmentarzach, nie zawsze rzymskokatolickich, najczęściej bez udziału księży i w zagrożeniu życia uczestników pochówku. Większość ofiar była potraktowana jak padłe zwierzęta, zwłoki były masowo bezczeszczone, okaleczano ciała za życia ale i po śmierci. Były zakopywane bardzo często w stanie rozkładu w miejscach mordu ale też na cmentarzyskach dla zwierząt, po to, żeby jeszcze bardziej upokorzyć rodziny, ogólnie Polaków. Zwłoki zakopywano też w innych miejscach, bardzo często były palone wraz z zabudowaniami, wrzucane do rzek, do studni. Czytaj dalej nie opłakano zmarłych, nie pozwolono na wyrażenie bólu

opinia Karola Krafta poręczona swym majątkiem

Podczas uroczystości przygotowanych na 100-lecie Odzyskania Niepodległości i 100-lecie Obrony Lwowa w Kędzierzynie Koźle, zorganizowanych przez władze samorządowe i Witolda Listowskiego, zabrał również głos Jan Skalski: Minister Beck powiedział, że w życiu narodów i państw liczy się wiele wartości a jedna z bezcennych, to sprawa honoru.

Obchodzimy w tym roku setną rocznicę zmartwychwstania Rzeczypospolitej po 123 latach niewoli. Granice Rzeczypospolitej wyznaczali nasi żołnierze, tym pierwszym a jakże skutecznym żołnierzem jest miasto Lwów odznaczone Krzyżem Virtuti Militari. Czytaj dalej opinia Karola Krafta poręczona swym majątkiem

te rodziny wnosiły europejską kulturę na wschodnich terenach RP

O Dzieduszyckich można mówić godzinami –prof. Kazimierz Karolczak, Rektor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie rozpoczął referat o stratach rodziny w okresie II wojny światowej na konferencji „Zagłada ziemian 1939-1945”. Zaliczamy ich do znaczących polskich rodzin historycznych o udokumentowanej przeszłości sięgającej początków XV wieku. Po rozbiorach większość Dzieduszyckich stała się poddanymi Habsburgów, w chwili wybuchu II wojny ziemia uprawna i lasy ordynacji zostały zagarnięte przez bolszewików. Jedynie siedziba ordynata w Zarzeczu pozostała po stronie polskiej i chwalebnie zapisała się w okresie okupacji.
Czytaj dalej te rodziny wnosiły europejską kulturę na wschodnich terenach RP

strzelanie brylantami

Skoro mowa o tworzeniu mitów, warto poświęcić parą słów socjologicznej niezwykłości Legionów Piłsudskiego, która tę mitotwórczą pracę umożliwiła. Styl i poziom życia narzucali tu nie wojskowi lecz studenci, artyści i młodzi naukowcy, zresztą – jak to ujął Wieniawa – nawet zapapuziali profesorowie stawali się tu studentami, odrastały im włosy itd. Przyczynek do społecznej charakterystyki Legionów daje zestawienie z 17 lutego 1917 t., które wylicza, że na 1215 oficerów było min.:
3 profesorów i 9 asystentów Uniwersytetu;
100 nauczycieli (to tym 40 gimnazjalnych i 4 nauczycieli muzyki);
106 inżynierów i architektów;
26 urzędników państwowych i 76 urzędników prywatnych;
59 lekarzy, 9 weterynarzy i 4 dentystów;
27 artystów malarzy, rzeźbiarzy i muzyków;
7 doktorów praw, 12 adwokatów i 10 kandydatów adwokackich;
11 literatów;
10 dziennikarzy.
Czytaj dalej strzelanie brylantami

historyk się dzisiaj dziwi, że z tego mogło powstać państwo

Profesor Andrzej Nowak w październiku 2017 roku rozpoczyna wykład z cyklu „Węzły polskiej pamięci” p.t. „Jak bronić niepodległości (1918-1921))” od przypomnienia, iż za rok Polska obchodzić będzie 100-lecie Odzyskania Niepodległości oraz od zwrócenia uwagi, jak ważne jest uświadomienie sobie i dzisiaj, na początku XXI wieku, prawd, które dotyczyły Polski sprzed 100 lat i dotyczą jej teraz. Czytaj dalej historyk się dzisiaj dziwi, że z tego mogło powstać państwo

Złoczowskie Orlęta…

Mit Orląt Lwowskich – młodocianych żołnierzy: gimnazjalistów i studentów, którzy obronili Lwów przed inwazją Ukraińców w listopadzie 1918 roku – jest obecny w pamięci narodowej już od prawie stu lat. Mają na Cmentarzu Łyczakowskim swoje mauzoleum? Podobne mauzoleum, wybudowane w 1921 roku, znajduje się w oddalonym o 60 kilometrów od Lwowa Złoczowie. Spoczywają tam Złoczowskie Orlęta. Wiedza o ich męczeńskiej śmierci jest jednak znikoma. pisze prof.
Stanisław Sławomir Nicieja w X tomie Kresowej Atlantydy
. Czytaj dalej Złoczowskie Orlęta…

Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

Pierwszym i najwalniejszym obowiązkiem narodu – żyć pragnącego – czcić bohaterów swoich. Obowiązek to kardynalny: od spełnienia jego zależy przyszłość narodu. Pokolenia bowiem, wychowane w chlubnej tradycji własnego narodu zdolne są zrozumieć i pojąć szczytną jego przeszłość, mogą wyłowić z niej cele, ideały i drogi do ich spełnienia, przejąć się dziejową rolą, napełnić się godną pochwały dumą narodową, dążyć do prześcignięcia przodków w ofiarnej służbie dla Ojczyzny. Odkrywać i potomności przekazywać czyny bohaterów naszych rzeczą historji i historyków, pamiętnikarzy i tych wszystkich, którzy na własne oczy czyny ich oglądali.
Słowa wstępu Czesława Mączyńskiego do wydanej w 1926 roku nakładem Drukarni Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich we Lwowie pracy zbiorowej ?W obronie Lwowa i kresów wschodnich?, przekazującej pamięci potomnych nazwiska i Czytaj dalej Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

umierali nie tylko sobie

List z Kowla do Starobielska z listopada 1939 roku: ?Kochany Tatusiu, cieszę się bardzo, że mogłem w swoje imieniny do Ciebie Tatusiu napisać. Jestem zdrów. Czekam na Ciebie Tatusiu z upragnieniem. Jesteśmy z mamusią w domu. Jest nam dobrze tylko brak nam jest Ciebie, Tatusiu?.
Jeden z kilku listów czytanych podczas uroczystego otwarcie wystawy ?umierali nie tylko sobie…? w Pałacu na Wyspie (Muzeum Łazienki Królewskie). 5 marca 1940 roku to dzień, w którym został przypieczętowany los polskich jeńców wojennych osadzonych po 17 września 1939 roku w sowieckich obozach więziennych. Czytaj dalej umierali nie tylko sobie