Przekonać ludzi nie jest łatwo. Nie zawsze zależy to od argumentów i nawet oczywistości faktów. Częściej od tego, czy ci ludzie chcą, żeby tak było jak jest naprawdę, czy nie chcą

Polsko-ukraiński konflikt w latach 1939?1947 powinien być rozpatrywany także w kontekście sowieckim. Jest to myśl przewodnia pracy autora, ukraińskiego historyka (Ihor Iljuszyn), piszącego o sowietyzacji Galicji Wschodniej i Wołynia w latach 1939?1941 – książkę poleca Tomasz Stańczyk w lutowym wydaniu Historii Do Rzeczy.
Szkoda, że nie poleca ukraińskiego historyka Wiktora Poliszczuka, autora wielu dzieł i dokumentów, świadka tamtych wydarzeń, naukowca, który (tak jak dr Ewa Kurek w odniesieniu do relacji polsko- żydowskich) dla wyjaśnienia relacji polsko ?ukraińskich od 90 lat XX wieku studiował tomy akt w archiwach (dopóki nie zostały zablokowane), przeprowadził wnikliwą analizę w dokumentach i przeróżnych środowiskach i krajach, uczestniczył w rozmowach, konferencjach itp. Czytaj dalej Przekonać ludzi nie jest łatwo. Nie zawsze zależy to od argumentów i nawet oczywistości faktów. Częściej od tego, czy ci ludzie chcą, żeby tak było jak jest naprawdę, czy nie chcą

dzieci, które wygrały z przeznaczeniem

W Poranku Wnet rozmawiano o pokazaniu światu naszej wspaniałej historii i kultury. Jak możemy pokazać światu skoro nie mamy materiałów, narzędzi, nawet bazy indeksów a tym bardziej chęci? Sprzedaż kilku książek tym którzy wiedzą, zainteresowanym pogłębieniem wiedzy, ale co z resztą? 37 milionów Polaków i ponad milion Ukraińców? Czy tłumaczymy książki Ewy Kurek na wszystkie języki świata i promujemy je na światowych targach książki, w ambasadach , podczas spotkań naszych dyplomatów z przedstawicielami innych krajów, w szkołach, na uczelniach, bibliotekach itp? Czy cokolwiek robimy dla pokazania naszej wielonarodowościowej, pięknej historii i kultury światu a przede wszystkim młodym Polakom, którzy już zostali wyedukowani w „pedagogice wstydu” (Ewa Kurek), ?sformatowani intelektualnie przez główne ośrodki GW, Krytyki Politycznej itp.?(Bronisław Wildstein)
Nie wystarczy Czytaj dalej dzieci, które wygrały z przeznaczeniem

wrogiem numer jeden musi być i jest: komunizm własnego narodu

?Tylko Polacy, naoczni świadkowie holocaustu, którzy sami od pierwszego dnia wojny byli ofiarami hitlerowskiego terroru, są w stanie zrozumieć poczucie zagrożenie ocalałych Żydów, którzy powrócili dziś do swojej Ziemi Obiecanej. Znaczna część mieszkańców Izraela pochodzi z Polski, ukazuje się tam dziennik ?Kultura? i inne polskie wydawnictwa znajdują odbiorców? ? pisał Szymon Wiesenthal w 1988 roku.
Szymon Wiesenthal, polski Żyd z miasteczka Buczacz, gdzie ?jako Żyd nie należałem do mniejszości, gdzie człowiek czuł się dumny ze swego żydowskiego pochodzenia?. Cudem ocalały więzień kilku obozów koncentracyjnych, znany światu niezłomny ?łowca nazistów?. A co wydarzyło się później?
?Gdy padła ?komuna? świat miał już podawaną do wierzenia wersję ?przedsiębiorstwa holocaust? o zagładzie Żydów. Chodziło o to, aby tę bajkę zaszczepić Polakom. Już w 1994 r. próbowano ich edukować, iż to żołnierze AK podczas Powstania Warszawskiego mordowali Żydów ( propaganda Michała Cichego). Światu Powstanie Warszawskie było przez Żydów przedstawione jako powstanie w getcie żydowskim. Czytaj dalej wrogiem numer jeden musi być i jest: komunizm własnego narodu

może pan sobie to zdanie powiesić nad łóżkiem

?Sam Szymon Wiesenthal mówi, że nigdy tak boleśnie nie odczuł razów otrzymanych z ręki jakiegoś esesmana, jak policzka wymierzonego mu przez obozowego pisarza, Kazimierza Rusinka (PPSowca i komunisty, wiceministra kultury w PRL) wkrótce po oswobodzeniu obozu koncentracyjnego w Mauthausen. Była to kontynuacja antysemityzmu przy pełnej świadomości tego, co spotkało Żydów za czasów Hitlera?.(Prawo a nie zemsta, Szymon Wiesenthal)
Kiedy człowiek, który go uderzył, zmuszony został przez Amerykanów do publicznych przeprosin i do podania mu ręki wobec zgromadzonych więźniów, Wiesenthal pozostał nieporuszony. ?Przyjmuję twoje przeprosiny – powiedział – ale ręki podać ci nie mogę?.
Wiesenthal nie przebacza łatwo. Nie tyle w sferze intelektualnej – jest na to za mądry, ma wystarczająco zróżnicowane pojęcie winy, żeby się na kimś mścić – ile w dziedzinie emocjonalnej: nie rozdaje przebaczeń, ale udziela ich jedynie w zamian za odpowiednią pokutę.(Prawo a nie zemsta, Szymon Wiesenthal) Czytaj dalej może pan sobie to zdanie powiesić nad łóżkiem

Gramy do cudzej bramki , przeciwko Polakom

?Nie uciekniemy od tej historii, obozy były na terenie Polski! ? mówi poseł PO Izabela Leszczyna w Poranku Wnet. Pani poseł nie powiedziała, dlaczego Niemcy i Austria uciekają od tej historii mimo, iż obozy koncentracyjne KL Dachau, KL Mauthausen i Gusen, KL Buchenwald i wiele innych, w których ginęli Polacy, Żydzi, Ormianie, Tatarzy, Romowie itp. były na terenie Niemiec i Austrii. Może dlatego, że dyskretnie usuwają ślady tych obozów a na odbudowę obozu Oświęcim i wpisanie go w rejestr UNESCO, jako KL Auschwitz, wpłaciły znaczne środki finansowe. Obóz obecnie zwany KL Auschwitz również nie był na terenie Polski. Oświęcim dekretem Hitlera z 8 października 1939 został wcielony do III Rzeszy i znalazł się administracyjnie w Niemczech (wikipedia). KL Auschwitz nie powstał na terenie Polski ponieważ przestała istnieć w 1939 roku. I o tym warto mówić w wielu językach świata jak i w Poranku Wnet.
Czytaj dalej Gramy do cudzej bramki , przeciwko Polakom

o nieocenzurowanie złych uczynków niektórych Żydów

Uważa się, że za ?granicą ryską? (wg spisów sowieckich z początku lat 30 XX w) zostało ponad milion osób, które deklarowały narodowość polską. Wobec nieudanej próby utworzenia z nich na terenie ZSRR ?sowieckiego człowieka? (byli odporni na ideologię marksistowską wykładaną w ?polskich szkołach? i zachowali wiarę, mimo walki z kościołem) zaczyna się fala represji. Pierwsze eszelony z Polakami z sowieckiej Ukrainy jadą do Kazachstanu już w 1935 roku. 11 sierpnia 1937 roku szef NKWD Jeżow wydaje rozkaz rozpoczęcia Operacji Polska, i w ciągu kilku miesięcy, 110 000 osób posądzonych jakoby o współpracę z polskim wywiadem, zostaje straconych strzałem w tył głowy. Rozpatrzenie jednej sprawy trwało 3 minuty. Po napaści ZSRR na wschodnie ziemie Rzeczypospolitej 17 września 1939 roku, zapanował i tutaj terror, za pomocą którego starano się wyłapać ze społeczeństwa te osoby, które pełniły w II RP znaczącą rolę. W niezwykle mroźną noc z 9 na 10 lutego 1940 r. zastosowano represje o charakterze masowym.
?Mój tatuś był wywieziony na Syberię. Jako oficer został zesłany w 1941 roku do kopalni złota. Miał szczęście, że zesłany był tam też oficer niemiecki, wszystkich uwolniono dzięki niemu w 1947 r. Tatuś ciężko chory powrócił do kraju. Bardzo cierpieliśmy, tatuś wrócił i był co miesiąc męczony przez UBowców, musiał zdawać sprawozdania. Zmarł wcześnie Czytaj dalej o nieocenzurowanie złych uczynków niektórych Żydów

Policja żydowska Aloisa Brunnera powinna napełnić wstydem nie tylko Niemców czy Austriaków, ale i nas samych

Tak pisał niezłomny Szymon Wiesenthal, skuteczny tropiciel niemieckich twórców holocaustu ( również austriackich i ukraińskich) we wspomnieniach w 1988 roku „Prawo, nie zemsta”. Może diaspora żydowska, zwłaszcza ta w Ameryce jest w tym samym stanie świadomości co w 1943 roku?

„W 1945 roku poznałem amerykańskiego oficera pochodzenia żydowskiego, należącego do jednego z oddziałów, które wyzwalały obozy koncentracyjne i na własne oczy widziały całe ich przeraźliwe okrucieństwo. Pewnego wieczoru siedzieliśmy w moim mieszkaniu i rozmawialiśmy o czasach wojny. Zastanawialiśmy się nad sprawą zainteresowania, jakie budził na świecie nasz los w okresie wojny. Obu nas ciekawił ten temat, choć z różnych przyczyn. Poprosiłem mego amerykańskiego przyjaciela, aby po powrocie do Stanów Zjednoczonych przysłał mi wycinki z amerykańskich gazet żydowskich, ukazujących się jesienią 1943 roku. Z podobną prośbą zwróciłem się do innego mego przyjaciela, Bar Yosefa, który pomagał Żydom w nielegalnej emigracji do Izraela, w ramach akcji ?Bricha? Miał mi przysłać gazety palestyńskie z tego samego okresu.
Prośby moje zostały spełnione. Czytaj dalej Policja żydowska Aloisa Brunnera powinna napełnić wstydem nie tylko Niemców czy Austriaków, ale i nas samych

Do Prezesa Polskiej Telewizji…

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach oraz Polskie Radio Katowice zapraszają na cykl audycji nawiązujących do kalendarza ściennego na rok 2018, wydanego przez katowicki oddział IPN ?Z myślą o Niepodległej?, w setną rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Na kartach kalendarza przedstawiono postacie dwunastu działaczy, dążących do włączenia Górnego Śląska w granice odradzającej się Rzeczypospolitej. Kalendarz ma zatem wymiar symboliczny i jest hołdem złożonym wszystkim tym, dzięki którym to, co wydawało się dla wielu marzeniem nie do spełnienia, stało się faktem. Każda audycja opisuje konkretną postać ?przypisaną? danemu miesiącowi i w tymże miesiącu będzie emitowana. Program opracowany we współpracy z historykami z IPN (ipn.gov.pl)
Pierwsza audycja została wyemitowana na antenie Polskiego Radia Katowice 14 stycznia 2018 r., o godz. 12.30, była poświęcona Ignacemu Nowakowi (1887?1966), lekarzowi, działaczowi narodowemu, uczestnikowi powstania wielkopolskiego.
Kolejna audycja Telenowyny została wyemitowana na antenie TVP3 Warszawa dzisiaj o godz. 0.40. Jest to program mniejszości ukraińskiej w Polsce (wersja językowa ukraińska, polskie napisy). Prezentacja zespołów ludowych i kalendarza na 2018 rok z obiektami kultury Łemków. Czytaj dalej Do Prezesa Polskiej Telewizji…

wprawienie w ruch maszyny narracyjnej

W Poranku Radia Wnet prof. Andrzej Zybertowicz mówił o istocie narracji w polityce międzynarodowej. Największym wyzwaniem dla Polski w rozpoczynającym się roku jest utworzenie maszyny narracyjnej. Dlaczego ta maszyna nie działała od pierwszego dnia pracy nowego rządu, który zadeklarował działanie w interesie Polski i jej obywateli? Mimo ustawicznego dopominania się środowisk, mających świadomość, jak wielkie znaczenie ma ciągła, oparta na prawdzie, narracja instytucji państwowych dla rozumienia i popierania interesu Polski. To te środowiska starały i starają się tę lukę wypełnić. Prof. Andrzej Zybertowicz zapomniał dodać, że działanie maszyny narracyjnej jest niezbędne nie tylko w polityce międzynarodowej ale i w świadomości Polaków w kraju. Dlaczego? Czytaj dalej wprawienie w ruch maszyny narracyjnej

„Jedem das Seine”. „Każdemu swoje”

W czwartym odcinku aktualnie prezentowanego dokumentu ?Generałowie Hitlera? (TV Historia) byli adiutanci, żołnierze, oficerowie (w podeszłym już wieku) opowiadają o feldmarszałku Erichu von Manstein, najlepszym strategu Hitlera odznaczonym Krzyżem Rycerskim z Liściem Dębu i Mieczem. Czytaj dalej „Jedem das Seine”. „Każdemu swoje”