Spotkanie w Radzie Osiedla Poznań Święty Łazarz.

Foto z wczorajszego spotkania.

(foto nadesłane przez Lidię Dudziak)

Rozmawiano o wielu problemach w tej dzielnicy miasta, w tym parkingowym, dotyczącym ruchu miejskiego, zanieczyszczeniach pyłowych powietrza i budowie mierników, ale też o opustoszałym budynku po Policji, który w tej chwili niszczeje (na styku ulic Wyspiańskiego, a Matejki).

Realne zagrożenie ekologiczne…


(screen z interia.pl ilustrujący artykuł)

Doniesienie z portalu Interia.pl o coraz częstszym wyławianiu owrzodzonych i poparzonych ryb.
Powód: zatopiona broń chemiczna z arsenałów militarnych różnych mocarstw, praktycznie na całej długości naszej granicy wodnej.

„…Z ustaleń reporterów TVP1 wynika, że na dnie Bałtyku, wzdłuż całej polskiej linii brzegowej, znajdują się beczki z iperytem, cyklonem B, sarinem i substancjami paraliżującymi…[…]
Rybacy alarmują dodatkowo, że połowy są mniej obfite niż np. 10 lat temu, co dodatkowo może przychylać się do postawionej w programie tezy…

Dlaczego UE nie Czytaj dalej Realne zagrożenie ekologiczne…

Różne gazety piszą o pracownikach z Ukrainy.

Właśnie przeczytałem kilka materiałów z „Solidarności”, a także krytyczny materiał z „Do Rzeczy” na temat produkcji filmu o Szczepciu i Tońciu z Lwowa – tzw Batiarów (nr 39/2017). Swoją drogą nie wiem co robią nasze polskie „Towarzystwa Miłośników Lwowa…”, że nie protestują…
Najbardziej zaskoczyło mnie doniesienie że w tej produkcji (ilustrującej przedwojenny Lwów w Polsce) jest informacja o zaciągu do SS.
Poniżej sfotografowałem dla Was ten fragment artykułu.

W materiale tym autorstwa Krzysztofa Masłonia jest więcej tego typu informacji pokazujących jak nawet w strefie kultury manipuluje się tam historią.
Są tez osoby, które próbują z tym walczyć. Następny fragment artykułu sfotografowany przeze mnie dla ilustracji poglądowej:

Zachęcam oczywiście do przeczytania całości…(nr 39/2017 [247] z 25 września).
Wcześniej już pisałem na blogu o innym materiale doskonale ilustrującym stan prawdziwy Ukrainy: Dzikie pola naprawdę? Ukraina…

Tymczasem o pracownikach czytamy (temat numeru) kilka artykułów w tygodniku „Solidarność” Nr 16 kwiecień 2017.
Jeden z materiałów mówi o zadowoleniu Ukraińców spokojem w Polsce. Oto jego fragment:

Wniosek nasuwa się sam; analogia z dzikimi polami. Czy faktycznie wschodnia cywilizacja to cywilizacja nieładu, przemocy i okrucieństwa? Cywilizacja Turańska jak określił ją Koneczny (historyk początku zeszłego wieku, badający wzajemne relacje, wpływy, historię i przyczyny zachowań narodów i państw wschodniej Europy i Azji)?
Jeszcze wcześniej informowałem we wpisie na blogu o innej akcji na Ukrainie: Więźniowie rozpierzchli się

Pracownicy z Ukrainy w dużej mierze jednak mogą się przystosować do polskich warunków. Odbierają je nad wyraz pozytywnie. My musimy zadbać tylko o ich edukację, nie jak za poprzedniej ekipy rządzącej się mówiło: „…nie wtrącajmy się do bohaterów naszych ukraińskich sąsiadów, mają prawo mieć swoich (nieważne czy z SS i III Rzeszy)”…
Oczywiście taka interpretacja jest całkowicie niedopuszczalna. W zgodzie z prawami człowieka i usankcjonowanym lata temu przez ONZ ściganiem symboliki nazistowskiej te wypowiedzi były zaprzeczeniem prawa międzynarodowego. Zmienia się to coraz bardziej. I w USA dostrzeżono jaką symboliką posługuje się batalion „Ajdar” i zakazano go zaopatrywać w amerykański sprzęt wojenny.
Należy walczyć z obecnie promowaną na Ukrainie ideologią nacjonalistyczną opartą o III Rzeszę i zbrodniarzy wojennych takich jak np Bandera.
Taką walką jest też edukacja przybywających do nas Ukraińców i wyłapywanie tych z nastawieniem nacjonalistycznym.
Jasno i wyraźnie powinniśmy powiedzieć: Zapraszamy, ale na naszych warunkach.
Należałoby też zdelegalizować wszelkie organizacje działające u nas. które próbują przemycać myśl nacjonalistyczną. Też i te ukraińskie.

Ukraińcy, jak każdy normalny naród jednak w większości chcą żyć spokojnie i normalnie. Nienormalne warunki, jakie zafundowano im na ich rodzinnej ziemi doprowadziły do wielu wynaturzeń i wręcz dewiacji. Jednak zdecydowana większość szuka spokoju i godnej uczciwej pracy. Dobrego życia.
Naszą misją jest im pomóc. Może wychować – aby mogli wrócić do swojej Ojczyzny i ją wyzwolić od chorych i skorumpowanych sił…

Jest też materiał w „Solidarności” i o tym mówiący:

Ciekawe, dlaczego tak mało jest tak rzetelnych analiz o sytuacji, a w ogóle w zasadzie nie pojawiają się ona czy to w mediach prywatnych, czy państwowych. Wszystkie gazety i pisma powinny o tym mówić. W końcu to nasz niezwykle ważny fragment rozgrywającej się wokół nas rzeczywistości.
Wpuszczamy miliony obcych. Jak może to wpłynąć na nas samych?
Na nasz kraj i jego przyszłość? Nasze dzieci?
Musimy mieć na to wpływ – musimy moderować wydarzenia, pilnować przepływu procesów społecznych.
Nie możemy nic o tym nie wiedzieć.
Musimy zrozumieć. Zrozumieć dlaczego Ukraińcowi w Polsce dobrze się żyje bo jest cicho i spokojnie. Dlaczego dziwi się i jest zaskoczony że: „…Policja nie bierze łapówek…”.

Od zrozumienia tych pojęć zależy nasza przyszłość.


Wykorzystano fotografie fragmentów artykułów z „Do Rzeczy”(39/2017) i „Solidarność” (16/2017).

(podkreślenia w tekście na foto moje)

Atak na Syrię.

Poligon z dala od Europy, tak można określić Syrię, a wcześniej Liban…
Ktoś to sobie wymyślił, Europa się na to zgadza ciesząc się, że nie dotyczy to jej, a cierpią Syryjczycy.
Straszliwa obłuda świata.
Cóż można? Protestować, mówić, pisać – nie zgadzać się…

Obecnie testuje się na terytorium Syrii uderzenia rakietowe…

Atak na Syrię. Cel: powstrzymać użycie broni chemicznej [KOMENTARZ]
14 kwietnia 2018, 07:56 [Atak przeprowadzony przez siły wielonarodowe, z udziałem dwóch najważniejszych europejskich członków NATO jest znacznie silniejszym sygnałem, niż akcja przeprowadzona samodzielnie. Biorąc pod uwagę jednorazowy – na razie – charakter jak i przebieg operacji sojusznicy wybrali opcję ograniczonego uderzenia.]…

105 pocisków przeciwko celom w Syrii. Pentagon ujawnia szczegóły uderzenia: …Pierwszy z celów ataku, centrum badawcze, było celem 76 pocisków (57 Tomahawk, 19 JASSM-ER)[…] …rugi z celów, magazyn zlokalizowany w okolicach Him Shinshar, był celem uderzenia sił wszystkich państw biorących udział w ataku. Ogólem zaatakowano go 22 pociskami […]…Trzeci cel, centrum dowodzenia bronią chemiczną, był celem dla siedmiu pocisków SCALP…


Rosja: Przechwycono „znaczną” część wystrzelonych pocisków. Możemy wrócić do kwestii dostaw systemów S-300 dla Syrii
14 kwietnia 2018, 11:39

I po co to? Poznański „burdel”…

Fajnie że chce się pomagać innym, ale…
Czy tak to ma wyglądać i ewentualnie czy w ogóle to czemukolwiek służy?

Poznański synonim słowa „nieporządek” – „burdel”, to nie dowód na to, że nieład panuje w całym mieście (chociaż patrząc na rządy obecnego prezydenta można odnieść takie wrażenie, szczególnie przyglądając się funkcjonowaniu ciągów drogowych i komunikacyjnych jako takich), jest to określenie szczególnie podkreślające ów nieład, jako element historycznie obcy Poznaniakom.
Tym bardziej jak trafia się coś takiego, należy to piętnować.

75-ta rocznica Ludobójstwa… Bandyci z OUN-UPA. Ludwikówka.

W tym roku 75-rocznica będzie obchodzona szczególnie.
Poniżej przypominam jedną z wstrząsających publikacji o zbrodni nacjonalistów ukraińskich:


Motto:

Miejsce:

Książkę dostałem w prezencie podczas uroczystości wręczenia mi specjalnego wyróżnienia cztery lata temu: Krzyż Pamięci Banderowskiego Ludobójstwa

Doniesienia z mediów…

Z maila informacje od kolegi:
Pieniądze podatników na kampanię Jaśkowiaka? – …Poznaniacy płacą za promocję Jacka Jaśkowiaka. 120 tysięcy złotych – tyle mieszkańców miasta kosztowało ogłoszenie w Gazecie Wyborczej, w którym prezydent Poznania rozpisuje się na temat swoich planów na następną kadencję. Urzędnicy mówią jednak, że to nie promocja Jaśkowiaka, a miasta…

Teleskop: 06.04.2018 godz.18:30
Cytat z maila dołączony do powyższych linków:
„…od minuty 8 pojawia się materiał, w którym przypominają, jak w ubiegłym roku Jaśkowiak wydał 36 tys. zł na wiec na otwartym dziedzińcu Urzędu Miasta.
Pieniądze zainkasowała gazeta Wyborcza.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urząd Miasta Poznania sponsoruje tę gazetę licząc na przychylność z jej strony…”