Wybory, wybory i po wyborach.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi zaufali i na mnie głosowali. Szczególnie Strzelcom.
Na ostatnich zawodach spotkało mnie bardzo dużo miłych sytuacji: słowa wsparcia, deklaracje oddania głosu: „Bo przecież musimy mieć kogoś swojego”. Tak, dokładnie. TO był mój główny powód; aby środowiska jakie reprezentuję poprzez wspólne zainteresowania, misję i ideę; mogły coś więcej.
To samo dotyczy oczywiście Kresowian. Też i osoby niepełnosprawne. Poprzez to że od lat jestem wolontariuszem Fundacji Brata Alberta i staram się aby temat osób niepełnosprawnych był poruszany czuję się związany z tym środowiskiem. Też z osobami starszymi, którym należy się godna starość i właściwa opieka.
Decyzja o wyborach zawsze jest trudna; cały ten zgiełk, machina, papierki, ulotki – mobilizacja musi być potężna. I przygotowanie na ataki z różnych stron. Ludzie identyfikują mnie jako swojego osobistego wroga, ponieważ mam taki czy inny znaczek partyjny. Tymczasem my spotykamy się pod dyktą plakatową z drugą stroną opcji politycznej i normalnie rozmawiamy, nie opluwamy się, ale życzymy wszystkiego dobrego i powodzenia.
Problemem jest brak kultury w wyborcach. Tak są naładowani negatywnymi emocjami i agresją, że naprawdę można obawiać się kampanii bezpośredniej. Często się słyszy: powinien się Pan wstydzić startując z (tej a tej) listy. Nie dociera żadna logiczna argumentacja.
Że startuje się dla interesu społecznego, reprezentując (na przykład) środowisko sportów strzeleckich. W rozmowach motywowałem że Poznań nie ma własnej strzelnicy miejskiej mimo bardzo dużej grupy strzelców zrzeszonych w WZSS – prawie 5 tysięcy licencji w całej Wielkopolsce. i 8 tys (bez 50 osób) zarejestrowanych członków w klubach strzeleckich. Pisałem o tym na blogu.
Pisałem też że strzelectwo to nie tylko pasja, ale wyzwanie: nauka odpowiedzialności, zachowania, zasad bezpieczeństwa – ale też i nauka koncentracji, skupienia, wyciszenia …
Oczywiście można uprawiać różne dyscypliny sportowe, dlaczego jednak ta jedna ma być gorsza? Dlaczego musi być mniej dostępna, musi być trudniej ją uprawiać? Szczególnie że w Wielkopolsce mamy sukcesy. W 2017 został poprawiony rekord Polski w karabinie dowolnym przez mojego kolegę z klubu Dawida Migałę.
Podczas kampanii spotkałem wiele osób, które deklarowały chęć nauki strzelania.
Dlaczego mają nie mieć tej możliwości?
W naszym mieście, w naszym województwie?

Dlatego też startowałem. Żeby ludzie dowiedzieli się szerzej, że jest taki problem. Oczywiście jak wiele innych. Dlatego trzeba być wyczulonym na każdego i każdy problem. Czy wszystkim da się pomóc? Niestety, to bardzo trudne. Po prostu, po ludzku: jedne człowiek nie da rady się wszystkim zająć.
Ale trzeba próbować. Po to jesteśmy. Żeby sobie nawzajem pomagać, wspierać się. Jak potrafimy najlepiej.

Dlatego szczególnie będę pamiętał te wszystkie dobre słowa jakie usłyszałem, a później w dniu wyborczym: sms-y „zagłosowałem na Ciebie”, „masz mój głos”, „powodzenia”, itp… Było ich bardzo wiele. To było bardzo miłe i daje mi siłę na przyszłość. Do starań – dla Was wszystkich, nawet tych; co życzyli mi źle.
Mimo wszystko.

Dziękuję Wam bardzo.

Piotr Szelągowski


Garść fotek z moich różnych działań i wyjazdów, taka mała „wspomnieniówka”, to w tych miejscach poznawałem Was i Wasze pasje:

Z Jarkiem i Arturem (bojownikami o prawdę o Ludobójstwie -i nagłośnieniu obrony Przebraża) w Warszawie:

Z Tomkiem Żakiem Dyrektorem Teatru nie Teraz podczas prywatnej wizyty w Poznaniu(teatr wystawił sztukę: „Ballada o Wołyniu”):

Tomasz Żak i Piotr Szelągowski – Poznań kwiecień 2013

70-ta Rocznica Ludobójstwa, jako członek Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów, wypowiedź dla poznańskiego Teleskopu.

Z Lidią Jazgar Albertiana Kraków:

Z Ireną Santor na Albertianach:

i z Adamem Nowakiem również Albertiana…:

Krzyż Pamięci Banderowskiego Ludobójstwa Kędzierzyn Koźle:

Z Rafałem Ziemkiewiczem – kiedy zawoziłem go z Poznania do Gorzowa na prelekcję.

Drezdenko – prelekcja, w ręku trzymam numer „Innych Oblicz Historii”, do którego był dołączony film dok.: „Zapomnij o Kresach”:

W ręku książka pt „Nacjonalizm” Dmytro Doncowa, głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego, foto z prelekcji w Gostyniu:

Jarocin – prelekcja o zbrodni Ludobójstwa:

Z ks Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i przyjaciółmi z całej Polski, po marszu pamięci w Warszawie.

U posła Tadeusza Dziuby na spotkaniu Strzelców które organizowałem, aby przeciwdziałać zmianom w ustawie branżowej dotyczącej min. posiadania broni palnej:

Na strzelnicy miejskiej we Wrocławiu, z zarządem Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego :

Z Przyjaciółmi w Lubrzy na strzelnicy (Lubuskie):

W koszulce rocznicowej, którą zaprojektowałem aby mówiła i przypominała o zbrodni, ale przede wszystkim aby ostrzegała podczas konferencji w Tarnowie, wręczam koszulkę jako prezent dla licealisty:

Na dziedzińcu KUL protest przeciw niesłusznemu wyróżnieniu doktoratem honorowym byłego prezydenta Ukrainy Juszczenki:

W STK Swarzędz z Małgosią Halber i ks Tadeuszem:

W koszulce rocznicowej nad jeziorem:

Zielona Góra, Łężyca: pod pomnikiem z tablicą pamięci ufundowaną i dedykowaną dla Dzieci Kresów:

Dwa linki; Kozłowska i KOD; Rzeź Woli.

Polecam materiały…:
Pierwszy:
Zauważyliście, że po pognaniu Kozlovskiej totalnym jakby nagle zabrakło kasy na spędy, koncerty i darmowe świeczki? […]Innymi słowy – mam mocne wrażenie, że gdzieś tam urwał się dopływ pieniędzy na wszystkie te imprezy. Jakby ktoś zakręcił kurek z kasą na zorganizowanie przewrotu czy nawet krwawego majdaniku w Polsce. Jakby sponsor musiał wyjechać, reklamówek z banknotami nie ma kto wozić i wszystko siadło.
Może to zbieg okoliczności, a może nie. Ale tę zmianę dynamiki warto odnotować. I obserwować, co będzie dalej.

Drugi (wydaje się że nie związany z pierwszym, jednak… na Woli działali też współpracując z Niemcami nacjonaliści ukraińscy…):

W łonie matki ocalony z Rzezi Woli – Kula trafiła w kark, ale nie zabiła. Wanda Lurie upadła. Pod stosem ciał leżała trzy dni, aż poruszyło się dziecko, które nosiła pod sercem. Dała mu imię: Mścisław….

Szczepienia w Polsce…

Moje zdanie w temacie:
Każdy rodzić powinien mieć wolny wybór.
Oczywiście idą za tym określone konsekwencje. Dla ścisłości: jeżeli dziecko zapadnie na jakąś z chorób, które można by było uniknąć dzięki szczepieniom, czy rodzic powinien płacić z własnej kieszeni?
Jak uważacie?
Na pewno nie powinno być sytuacji, w której rodziców traktuje się jak przestępców kiedy nie chcą szczepić dzieci.
Czy szczepionki są dokładnie opisane? Czy wiadomo co w nich naprawdę jest? Kto je dystrybuuje? Jakie zyski generują?
To wszystko powinno być jawne jasne i oczywiste. Co więcej: powinno (za decyzją szczepienia przez rodziców) stać pełne wsparcie dla dzieci szczepionych, gdyby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje. Bez żadnych tłumaczeń. Pełne wsparcie.
Jeżeli dowiadujemy się że: szczepienia niestety są niebezpieczne… nie może być innej opcji.

Dyskusje rozgorzały od paru lat. Przeciwników i zwolenników jest mnóstwo. Ale pamiętajmy. Jest demokracja. A więc rządy większości.
Jeżeli większość chce wyboru nie można im tego odmawiać.
Jeżeli wyniknie z tego kłopot, solidarnie owa większość musi ponosić tego konsekwencje.
Trzeba to jednak jasno i wyraźnie zadeklarować i wskazać.
Nie może być tak, że cokolwiek jest narzucane przez mniejszość większości w demokracji, bowiem wtedy nie jest to już demokracja a totalitaryzm.

A wiec ustalmy jak to jest. Kto jest „za”, kto „przeciw”. I zamknijmy temat.


szczepienia niemowląt – zwłaszcza do mam za granicą

Wybory nie mają sensu…

Ciekawe zdanie na temat wyborów na Ukrainie:

„Technicznie wybory na Ukrainie nie mają sensu, to marnotrawstwo [..] To akt legitymizacji kombinatorów, na Ukrainie nie ma mechanizmu politycznego zmieniania władzy […] Popyt na populizm i agresywnie uproszczoną retorykę jest olbrzymi, sensowni kandydaci są na marginesie […] Ten stan to otchłań bez dna. Naród nie reaguje […] Jeżeli nie stworzymy alternatywy uznającej upadek 27 letniego udawania (symulacji) państwa ukraińskiego, jego państwowości, […] to nie ma dla nas szans, przyszłości dla kraju.”

Cytat: Żadne wybory na Ukrainie nie mają sensu…
Tłumaczenie własne
Screen ze strony.

Nauka obywatelska w Polsce?

Znalazłem stary artykuł z Focusa z czerwca 2013 roku… Mam taki zwyczaj że co ciekawsze fotografuję.
Ten był szczególny; o działaniach na płaszczyźnie nauki obywatelskiej.
Nie chcę się jednak koncentrować na licznych płaszczyznach owych działań. Raczej chodzi mi o przedstawienie pewnego wzoru.
Pokazuje go zagadnienie poszukiwań archeologicznych w Polsce. W materiale poruszany jest ten aspekt w stosunku do Mongolii i poszukiwań grobu Chyngis-chana. Czytaj dalej Nauka obywatelska w Polsce?

Msza św w intencji ofiar i sprawców Ludobójstwa na Kresach.

Była to szósta msza święta w tej intencji, za przyczyną członków naszego Stowarzyszenia. Modliliśmy się za ofiary, również za sprawców.
Po mszy św spotkaliśmy się z dowodami zrozumienia i pamięci wiernych uczestniczących.
Często słyszeliśmy słowa: należy przypominać, nie można zapomnieć o tej zbrodni, straszne rzeczy się tam działy…

To bardzo ważne. Pamięć nie ginie, pamięć ciągle przybiera na sile.
Musimy pamiętać, aby zbrodnia się nie powtórzyła.
„Nie o zemstę lecz o Pamięć wołają ofiary”…

„Teatr nie Teraz” w Poznaniu. Ballada o Wołyniu.

Bardzo dobra relacja ze spotkania i spektaklu. W końcu media w Poznaniu piszą o takich wydarzeniach.
Są tacy którzy uważają, że lepiej nie mówić i próbować zapomnieć… O pewnych rzeczach zapomnieć się jednak nie da. Ballada o Wołyniu celnie tłumaczy dlaczego.

Pieniądz… cóż to takiego i do czego służy? Pożytki rozdawania pieniądza…

Do napisania tego postu „natchnął” mnie materiał z pewnej strony internetowej.
Osobiście lubię rozdawać pieniądze w pewnym zakresie i na ściśle określone i akceptowalne przeze mnie cele.
Należy do nich pomoc ubogim, potrzebującym i zaangażowanie w działalność społeczną – Polakom na Kresach.
Fakt że się komuś pomaga jest budujący. I dla tych, którym się pomaga i dla pomagającego; mobilizuje się, działa, kontaktuje z innymi, co więcej – daje też innym przykład swojego działania, uwalnia swoistą reakcję łańcuchową.

Warto to robić.
A teraz materiał: O pożytkach płynących z rozdawania pieniędzy – […] To dosyć zabawne, że taki truizm, od jakiego zaczyna się ten tekst, może mieć rewolucyjne znaczenie. Tęgie głowy od lat trudziły się, by wymyślić wzór na biedę – lenistwo razy brak odpowiedzialności plus wyuczona bezradność, i tak dalej. Tymczasem wzór na biedę od zawsze był prosty i oczywisty – bieda równa się brakowi pieniędzy. Chcecie zlikwidować biedę, przekażcie biednym pieniądze. Ale biednym bezpośrednio – nie organizacjom pomocowym, nie instytucjom polityki społecznej, nie skorumpowanym elitom krajów rozwijających się, nie przedsiębiorcom, którzy będą aktywizować ubogich po swojemu. Dajmy je tym, którzy ich bardzo potrzebują. I nie jakąś śmieszną jałmużnę, o którą muszą się prosić – solidną kwotę, która pozwoli stanąć na nogi. Oczywiście, że biedni popełniają masę błędów – często robią rzeczy bzdurne z punktu widzenia sytego. Jednak nie wynika to z ich wrodzonej bezradności i ograniczenia – wynika to z kontekstu, w jakim się znajdują.

Brak pieniędzy zawęża horyzonty, sprawia, że trzeba myśleć w krótkim terminie. Trudno myśleć o dalekiej przyszłości, skoro niepewnych jest najbliższych kilka dni. Brak pieniędzy ogranicza potencjalne aktywności – uniemożliwia jakąkolwiek inwestycję w siebie lub swoje aktywa, która po pewnym czasie dałaby możliwość osiągania większego dochodu. Więcej, brak pieniędzy zniechęca do aktywności – człowiek całe życie zmagający się z niedostatkiem zaczyna tracić nadzieję, że jego działania coś zmienią. Brak gotówki sprawia także, że chętniej spędzamy wolny czas w bardzo zły sposób. Alkohol nie jest popularny wśród biednych dlatego, że ma ona szczególne skłonności do uzależnień – alkohol jest po prostu bardzo tanim sposobem ucieczki od szarej codzienności….

Teatr nie Teraz: Ballada o Wołyniu w Poznaniu.

W końcu…Dzięki IPN -owi i naszemu naciskowi medialnemu na sferę publiczną.
Nie raz pisałem o tym przedstawieniu.
Na nim trzeba koniecznie być: Czytaj dalej Teatr nie Teraz: Ballada o Wołyniu w Poznaniu.