Walka o życie poczęte nienarodzone.

Ostatnio trafiłem na dwa artykuły w starym numerze tygodnika z 2014 roku o braku wolnego wyboru dla matek, które dowiadują się o swoich chorych dzieciach. Nienarodzonych dzieciach…
Jak lekarze kłamią czy też traktują z wyższością te kobiety. Zimno i bezosobowo.
Nasz problem leży w tym że zapominamy, że każdy z nas był kiedyś przed narodzeniem zdany na decyzję swoich rodziców. Nieważne czy chory czy zdrowy.
Jeden kaprys, zawahanie, złe doradztwo, sytuacja, takie wydarzenia mogły zmienić wszystko – spowodować nasze nieistnienie.
Ciekawe ile razy owi lekarze próbują to pojąć, myślą o swoim życiu,szczególnie jego początkach…
TO może być dla nich ważna wyprawa duchowa. Czytaj dalej Walka o życie poczęte nienarodzone.

Wołyń…Siła Traumy – wspomnienia i pamięć.

Lawina rusza. Czy nie za późno? Ujawnia się coraz więcej wspomnień, pojawiają się nowe książki. W ręku trzymam jedną z nich. Można ją wypożyczyć w szkole średniej.
Cóż tam przeczytamy? Wprowadzenie historyczne, jednak przede wszystkim relacje świadków. Żywe relacje. Dowody zbrodni…
Kilka fotografii okładki i stron wewnątrz: Czytaj dalej Wołyń…Siła Traumy – wspomnienia i pamięć.

Poseł Pięta jest „genialny”… chce połączenia Polski z upadającą Ukrainą…

Żebyśmy tam pompowali kasę jak jacyś głupcy…
Pytanie się samo nasuwa: dla kogo ten Pan pracuje??? Dla Polski???

Te pomysł nasz pan poseł miał w 2016-tym roku:
Poseł PiS Stanisław Pięta: Wspólne państwo z Ukrainą, czemu nie!

Tak samo dochodziły mnie słuchy o pomysłach „rozdawnictwa” polskiego obywatelstwa – to z kolei pomysły posła Gowina (mówili mi o tym członkowie partii Gowina).
Żeby było wszystko klarownie(co zresztą wielokrotnie pisałem i mówiłem przy każdej nadarzającej się okazji): nie mam zupełnie nic przeciwko Ukraińcom pracującym w Polsce, dają nam spory zastrzyk finansowy (o ile pracują legalnie) podatki od wynagordzeń, uzupełniają rynek pracy.
Jednak należy tak dopracować procedury, aby ich praca nie kolidowała z pracą i zatrudnieniem naszych obywateli, żeby byli weryfikowani pod względem przydatności do poszczególnych rodzajów poszukiwanych zawodów, aby nie byli faworyzowani (co wytwarza dziwną sytuację na rynku pracy, gdzie nasi obywatele są traktowani gorzej) i oczywiście wręczanie obywatelstwa np zdeklarowanemu miłośnikowi Bandery, nacjonaliście ukraińskiemu wrogo nastawionemu do Polski i Polaków (a ukrywającego to) nie wydaje się mi dobrym pomysłem.
Co więcej znam takie przypadki gdzie tacy właśnie Ukraińcy zostali Polakami…
Najpierw należy dokonać pracy edukacyjnej – wśród tych którzy są nieskażeni ideałami nacjonalistyczno-faszystowskimi. A tych którzy są zatwardziałymi nacjonalistami czy neo-nazistami grzecznie wyprosić z kraju.

Poza tym cieszę się z każdego Ukraińca w Polsce. Są nam o wiele bliżsi kulturowo niż muzułmanie. Czy Azjaci.
reszta to kwestia właściwego wychowania i wpojenia, że są tutaj gośćmi, mile widzianymi i dobrze przyjmowanymi, ale zawsze tylko gośćmi.

Wracając do pomysłu byłego posła PiS: żeby coś takiego wprowadzić w życie przede wszystkim należy rozliczyć przeszłość, która jest sfałszowana i ukrywana na Ukrainie przed społeczeństwem. I nie jest to problem samej Ukrainy. Jeżeli chcemy tam działać, współpracować pomagać to w pełni mamy prawo moralne do tego aby wyprostowano tam przekaz historyczny.

Panu posłowi życzę większej wiedzy historycznej i właściwego spojrzenia na dzisiejszą Ukrainę – bo jak widać jest mu jej tragicznie brak.
Samo przechodzenie się w kurtce moro polskiego wojska, do tego w Kijowie to żaden eksperyment.
Proszę to zrobić nawet nie tyle w Lwowie, ale gdzieś w jakimś mniejszym miasteczku, gdzie żywe są tradycje banderowskie. I niekoniecznie w kurtce wojskowej – bo to dowód na to że jest się oficjalnym „kimś” a tam przez lata wpojone za Sowietów są stosunki do oficjeli (nawet wrogich). Po prostu proszę iść ulicą i mówić po polsku.
Kolegi syna za to opluto na ulicach Lwowa.
Innego ledwo ledwo obsłużono w jednej z restauracji lwowskich – robiąc to pogardliwie. Szczęśliwie na razie jeszcze są to rzadkie przypadki.
Na razie…

Manipulacja medialna? Ustawka w TVN?

Jak to jest z tym urodzinami wodza III Rzeszy w Polsce? Dochodzą słuchy że była to ustawka.
Stąd też pewien apel:
Jeżeli prawdą jest i zostanie to udowodnione, że TVN rzeczywiście stworzył takie nieprawdziwe wydarzenie, którego był od początku do końca reżyserem, a jednocześnie ono w sposób celowy służyło antypolskiej nagonce, to trzeba się bardzo mocno zastanowić, czy przedstawiciele państwa polskiego powinni w jakimkolwiek stopniu legitymizować tę stację telewizyjną poprzez swoją w niej obecność i udzielanie wywiadów.

Dodam Czytaj dalej Manipulacja medialna? Ustawka w TVN?

„Pijany kierowca” ujęty we własnym domu.

Info z maila.
Trzeba działać. Takie akcje nie mogą mieć miejsca.
Daję materiał w całości z linkiem do źródła.

Paweł R. to handlowiec „z krwi i kości”. Przez długi czas pracował jako przedstawiciel handlowy, co – jak powszechnie wiadomo – oznacza przeważnie bardzo dużo jeżdżenia samochodem. Służbowe auto, którym się poruszał, było więc eksploatowane dość intensywnie, a to oznacza drobne rysy na lakierze, być może wgniecenia i – ogólnie rzecz biorąc – stan raczej nieprzypominający „salonowej nowości”.
Czytaj dalej „Pijany kierowca” ujęty we własnym domu.

Komentarz do spotkania Klimkina i Czaputowicza.

[obrazek wyróżniający powyżej: Stepan Bandera przywódca OUN przed II Wojną skazany na śmierć za działania terrorystyczne w Polsce, później przywódca UPA]

Profesor Włodzimierz Osadczy* komentuje spotkanie dwóch polityków Polski i Ukrainy:

„Na kanwie spotkania panów ministrów Klimkina i Czaputowicza, formalnie dwóch różnych MSZ-tów, a jak wynika z faktu i treści spotkania tworzącymi dwugłos nagłaśniający wizję rzeczywistości obecnego państwa ukraińskiego, można powiedzieć, że nic się nie stało godnego na komentarz.
Z jednej strony pewność siebie granicząca z butą warszawskiego gościa, z innej – głupie roztargnienie i służalcza postawa – tego, co niby miałby być gospodarzem. Sytuacje powtarzające się od czasu nastania rządów PIS nieustannie, bez różnicy, kto niby pełni rolę szefa polskiej dyplomacji. Czytaj dalej Komentarz do spotkania Klimkina i Czaputowicza.

sakralizacja zbrodni w kościele greckokatolickim

W 40 rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża (16.10.2018 r.), Krzysztof Skowroński wędrując szlakiem pielgrzymki Jana Pawła II z 1991 roku, zaprosił słuchaczy Radia Wnet do Radomia, gdzie Ojciec Święty wygłosił homilię nawiązując do kolejnego przykazania Dekalogu: „przykazanie nie zabijaj zawiera w sobie nie tylko zakaz, ono wzywa nas do określonych postaw, nie zabijaj ale raczej chroń życie, chroń zdrowie, szanuj godność ludzką każdego człowieka niezależnie od jego rasy czy religii, poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar boży zwłaszcza, jeśli jest to twoje własne dziecko”. Czytaj dalej sakralizacja zbrodni w kościele greckokatolickim

Wybory, wybory i po wyborach.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy mi zaufali i na mnie głosowali. Szczególnie Strzelcom.
Na ostatnich zawodach spotkało mnie bardzo dużo miłych sytuacji: słowa wsparcia, deklaracje oddania głosu: „Bo przecież musimy mieć kogoś swojego”. Tak, dokładnie. TO był mój główny powód; aby środowiska jakie reprezentuję poprzez wspólne zainteresowania, misję i ideę; mogły coś więcej.
To samo dotyczy oczywiście Kresowian. Też i osoby niepełnosprawne. Poprzez to że od lat jestem wolontariuszem Fundacji Brata Alberta i staram się aby temat osób niepełnosprawnych był poruszany czuję się związany z tym środowiskiem. Też z osobami starszymi, którym należy się godna starość i właściwa opieka.
Decyzja o wyborach zawsze jest trudna; cały ten zgiełk, machina, papierki, ulotki – mobilizacja musi być potężna. I przygotowanie na ataki z różnych stron. Ludzie identyfikują mnie jako swojego osobistego wroga, ponieważ mam taki czy inny znaczek partyjny. Tymczasem my spotykamy się pod dyktą plakatową z drugą stroną opcji politycznej i normalnie rozmawiamy, nie opluwamy się, ale życzymy wszystkiego dobrego i powodzenia.
Problemem jest brak kultury w wyborcach. Tak są naładowani negatywnymi emocjami i agresją, że naprawdę można obawiać się kampanii bezpośredniej. Często się słyszy: powinien się Pan wstydzić startując z (tej a tej) listy. Nie dociera żadna logiczna argumentacja.
Że startuje się dla interesu społecznego, reprezentując (na przykład) środowisko sportów strzeleckich. W rozmowach motywowałem że Poznań nie ma własnej strzelnicy miejskiej mimo bardzo dużej grupy strzelców zrzeszonych w WZSS – prawie 5 tysięcy licencji w całej Wielkopolsce. i 8 tys (bez 50 osób) zarejestrowanych członków w klubach strzeleckich. Pisałem o tym na blogu.
Pisałem też że strzelectwo to nie tylko pasja, ale wyzwanie: nauka odpowiedzialności, zachowania, zasad bezpieczeństwa – ale też i nauka koncentracji, skupienia, wyciszenia …
Oczywiście można uprawiać różne dyscypliny sportowe, dlaczego jednak ta jedna ma być gorsza? Dlaczego musi być mniej dostępna, musi być trudniej ją uprawiać? Szczególnie że w Wielkopolsce mamy sukcesy. W 2017 został poprawiony rekord Polski w karabinie dowolnym przez mojego kolegę z klubu Dawida Migałę.
Podczas kampanii spotkałem wiele osób, które deklarowały chęć nauki strzelania.
Dlaczego mają nie mieć tej możliwości?
W naszym mieście, w naszym województwie?

Dlatego też startowałem. Żeby ludzie dowiedzieli się szerzej, że jest taki problem. Oczywiście jak wiele innych. Dlatego trzeba być wyczulonym na każdego i każdy problem. Czy wszystkim da się pomóc? Niestety, to bardzo trudne. Po prostu, po ludzku: jedne człowiek nie da rady się wszystkim zająć.
Ale trzeba próbować. Po to jesteśmy. Żeby sobie nawzajem pomagać, wspierać się. Jak potrafimy najlepiej.

Dlatego szczególnie będę pamiętał te wszystkie dobre słowa jakie usłyszałem, a później w dniu wyborczym: sms-y „zagłosowałem na Ciebie”, „masz mój głos”, „powodzenia”, itp… Było ich bardzo wiele. To było bardzo miłe i daje mi siłę na przyszłość. Do starań – dla Was wszystkich, nawet tych; co życzyli mi źle.
Mimo wszystko.

Dziękuję Wam bardzo.

Piotr Szelągowski


Garść fotek z moich różnych działań i wyjazdów, taka mała „wspomnieniówka”, to w tych miejscach poznawałem Was i Wasze pasje:

Z Jarkiem i Arturem (bojownikami o prawdę o Ludobójstwie -i nagłośnieniu obrony Przebraża) w Warszawie:

Z Tomkiem Żakiem Dyrektorem Teatru nie Teraz podczas prywatnej wizyty w Poznaniu(teatr wystawił sztukę: „Ballada o Wołyniu”):

Tomasz Żak i Piotr Szelągowski – Poznań kwiecień 2013

70-ta Rocznica Ludobójstwa, jako członek Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów, wypowiedź dla poznańskiego Teleskopu.

Z Lidią Jazgar Albertiana Kraków:

Z Ireną Santor na Albertianach:

i z Adamem Nowakiem również Albertiana…:

Krzyż Pamięci Banderowskiego Ludobójstwa Kędzierzyn Koźle:

Z Rafałem Ziemkiewiczem – kiedy zawoziłem go z Poznania do Gorzowa na prelekcję.

Drezdenko – prelekcja, w ręku trzymam numer „Innych Oblicz Historii”, do którego był dołączony film dok.: „Zapomnij o Kresach”:

W ręku książka pt „Nacjonalizm” Dmytro Doncowa, głównego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego, foto z prelekcji w Gostyniu:

Jarocin – prelekcja o zbrodni Ludobójstwa:

Z ks Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i przyjaciółmi z całej Polski, po marszu pamięci w Warszawie.

U posła Tadeusza Dziuby na spotkaniu Strzelców które organizowałem, aby przeciwdziałać zmianom w ustawie branżowej dotyczącej min. posiadania broni palnej:

Na strzelnicy miejskiej we Wrocławiu, z zarządem Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego :

Z Przyjaciółmi w Lubrzy na strzelnicy (Lubuskie):

W koszulce rocznicowej, którą zaprojektowałem aby mówiła i przypominała o zbrodni, ale przede wszystkim aby ostrzegała podczas konferencji w Tarnowie, wręczam koszulkę jako prezent dla licealisty:

Na dziedzińcu KUL protest przeciw niesłusznemu wyróżnieniu doktoratem honorowym byłego prezydenta Ukrainy Juszczenki:

W STK Swarzędz z Małgosią Halber i ks Tadeuszem:

W koszulce rocznicowej nad jeziorem:

Zielona Góra, Łężyca: pod pomnikiem z tablicą pamięci ufundowaną i dedykowaną dla Dzieci Kresów:

Dwa linki; Kozłowska i KOD; Rzeź Woli.

Polecam materiały…:
Pierwszy:
Zauważyliście, że po pognaniu Kozlovskiej totalnym jakby nagle zabrakło kasy na spędy, koncerty i darmowe świeczki? […]Innymi słowy – mam mocne wrażenie, że gdzieś tam urwał się dopływ pieniędzy na wszystkie te imprezy. Jakby ktoś zakręcił kurek z kasą na zorganizowanie przewrotu czy nawet krwawego majdaniku w Polsce. Jakby sponsor musiał wyjechać, reklamówek z banknotami nie ma kto wozić i wszystko siadło.
Może to zbieg okoliczności, a może nie. Ale tę zmianę dynamiki warto odnotować. I obserwować, co będzie dalej.

Drugi (wydaje się że nie związany z pierwszym, jednak… na Woli działali też współpracując z Niemcami nacjonaliści ukraińscy…):

W łonie matki ocalony z Rzezi Woli – Kula trafiła w kark, ale nie zabiła. Wanda Lurie upadła. Pod stosem ciał leżała trzy dni, aż poruszyło się dziecko, które nosiła pod sercem. Dała mu imię: Mścisław….

Szczepienia w Polsce…

Moje zdanie w temacie:
Każdy rodzić powinien mieć wolny wybór.
Oczywiście idą za tym określone konsekwencje. Dla ścisłości: jeżeli dziecko zapadnie na jakąś z chorób, które można by było uniknąć dzięki szczepieniom, czy rodzic powinien płacić z własnej kieszeni?
Jak uważacie?
Na pewno nie powinno być sytuacji, w której rodziców traktuje się jak przestępców kiedy nie chcą szczepić dzieci.
Czy szczepionki są dokładnie opisane? Czy wiadomo co w nich naprawdę jest? Kto je dystrybuuje? Jakie zyski generują?
To wszystko powinno być jawne jasne i oczywiste. Co więcej: powinno (za decyzją szczepienia przez rodziców) stać pełne wsparcie dla dzieci szczepionych, gdyby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje. Bez żadnych tłumaczeń. Pełne wsparcie.
Jeżeli dowiadujemy się że: szczepienia niestety są niebezpieczne… nie może być innej opcji.

Dyskusje rozgorzały od paru lat. Przeciwników i zwolenników jest mnóstwo. Ale pamiętajmy. Jest demokracja. A więc rządy większości.
Jeżeli większość chce wyboru nie można im tego odmawiać.
Jeżeli wyniknie z tego kłopot, solidarnie owa większość musi ponosić tego konsekwencje.
Trzeba to jednak jasno i wyraźnie zadeklarować i wskazać.
Nie może być tak, że cokolwiek jest narzucane przez mniejszość większości w demokracji, bowiem wtedy nie jest to już demokracja a totalitaryzm.

A wiec ustalmy jak to jest. Kto jest „za”, kto „przeciw”. I zamknijmy temat.


szczepienia niemowląt – zwłaszcza do mam za granicą