Wstrząsający dokument o zbrodniach w obozach koncentracyjnych…

Kilka dni temu był emitowany (jak przeczytałem) w TVP dokument o zbrodniach popełnionych w obozach koncentracyjnych podczas II Wojny Światowej. Ponoć strasznie wstrząsający. Prawdę mówiąc kiedy czyta się o zbrodniach UPA dokonanych w imię chorej nacjonalistycznej ideologii Doncowa, nic nie jest w stanie przebić skrajnych przeżyć jakie się ma podczas takiej lektury…
Czytałem o obozach koncentracyjnych w Dachau, Auschwitz, czy Buchenwaldzie wiele książek; wspomnienia więźniów, zapiski samych zbrodniarzy, opisy naukowców badających te straszne miejsca. I do czasu kiedy nie przeczytałem o torturach jakie wymyślali UPO-wcy, uznawałem że to co się działo w obozach zagłady było niesamowitym okrucieństwem.
Okazało się jednak, że ktoś Niemców „przebił” w okrucieństwie…
Przecinanie piłą, rozcinanie ciężarnych i na ich oczach wyciąganie płodów i rozbijanie o posadzkę, przybijanie niemowląt do drzwi, nabijanie na płoty noworodków…
Jednak ten temat, te zbrodnie najokrutniejsze w dziejach II wojny są otoczone milczeniem, zmową milczenia.
Wiele razy pisałem dlaczego tak się dzieje.
I zapewne wiele razy napiszę.
Jednym z powodów jest fakt, że wizje tych zbrodni mogą przyćmić obozy koncentracyjne.
I dlatego być może nie jest w stanie powstać obraz pokazujący to barbarzyństwo oddziałów, które obecnie są gloryfikowane jako wyzwoleńcze na Ukrainie.
Dlaczego tak jest? W imię jakich interesów?
Dlaczego niewiedza w tym zakresie jest tak na rękę „komuś”? Komu i dlaczego?

Obraz „Pamięć Obozów” (Memory of the Camps) ukazał się…:
Dokument ?Pamięć obozów? w TVP1
Obraz: „Pamięć zbrodni UPA” – nawet jeszcze nie powstał…

Piotr Szelągowski

Morderstwa dzieci nienarodzonych – w czym problem? Komu zależy?

Chińczycy wg swojej tradycji opartej na filozofii ogólnie liczą życie dziecka od momentu poczęcia tj. narodziny + 9 miesięcy. Nasza kultura europejska do tej pory bada i kłóci się z tą oczywistością z jednej strony a z drugiej broni tego faktu.
Problem polega nie na: udowodnieniu bądź nie, kiedy powstaje człowiek (my jako ssaki nie przechodzimy różnorakich transformacji, z poczwarek chociażby) ponieważ to jest oczywiste, lecz na próbie przerzucenia środka ciężkości na wolność wyboru matki: mogę zabić swoje dziecko lub nie.
Zapomina się jednak, że decyzja o tym czy owo dziecko ma powstać narodziła się wcześniej, wtedy kiedy owa matka nie zdając sobie sprawy z konsekwencji podjęła decyzję o „dobrej zabawie w sex”.
Oczywiście inaczej ma się kwestia, kiedy kobieta jest zgwałcona. Nie chciała seksu, została do tego zmuszona często brutalnie…- osobiście uważam, że kary za gwałt są zbyt niskie.
Ten czyn to całkowity brak poszanowania dla ludzkiej godności, dla drugiej osoby. Kara powinna być tutaj współmierna z czynem. Np. rodzaj braku poszanowania dla godności sprawcy. Odbywanie kary więzienia w krytycznych warunkach: w przeszklonej celi, w której winny gwałtu jest nagi. Nieludzkie? Niemoralne? Cóż, dosyć mam „cackania” się z winnymi (zaznaczam: winnymi) przestępstw. Ci którzy trafiają do więzienia wiedzą, że stoi za nimi cały system specyficznej moralności UE, który weźmie ich w obronę – ponieważ muszą mieć określone warunki w celach, wielkość itp. TO nie zniechęca do popełniania przestępstw.
Może dobrym sposobem jest to co było pokazane w filmie pt. „Kolonia karna”? Wyspa, gdzie zrzuca się przestępców i niech sobie radzą…
Niemniej odbiegam od tematu.

Kobieta, która w wyniku gwałtu zaszła w ciążę może usunąć dziecko czy nie?
Człowieka, który został powołany do życia wbrew woli matki.
Ale…, człowieka.
W myśl logiki mówiącej (chociażby tej chińskiej), że od pierwszej chwili poczęcia mamy do czynienia z istotą ludzką, powołaną do życia nawet w ten sposób, nie możemy dalej brnąć w nielogiczne zachowania i decydować o aborcji rozpoczętego życia ludzkiego.

Co w takim razie powinniśmy uczynić?
Powinniśmy objąć automatycznie z ustawy specjalną opieką przyszłą matkę dziecka.
Oczywiście, to powoduje określone ruchy legislacyjne i kontrolę, aby nie było „sprytnych” matek, które zostały „zgwałcone” aby dostać przywileje należne takiej matce. Pamiętajmy, że zawsze musi próbować wskazać gwałciciela. Niekoniecznie w sensie personalnym w końcu gwałt mógł być dokonany w ciemnym parku, niemniej porównanie genetyczne, zawsze pozwoli wyeliminować np. obecnego męża… Mogę założyć, że w przypadku działania takiego prawa, mogłyby być próby nadużycia. Stąd poruszam ten aspekt…

Trochę o ewentualnych warunkach takiej opieki.
Pełny darmowy monitoring lekarski stanu zdrowia pacjentki przez pełen okres prenatalny.
Specjalne przywileje: darmowy przejazd środkami komunikacji miejskiej, możliwość specjalnej opieki psychologicznej, całkowicie (w 100%) płatny urlop na okres dziewięciu miesięcy od wykonywanej pracy. Możliwość wyjazdu do specjalnego sanatorium, w którym matka będzie otoczona fachową i troskliwą opieką.
Po urodzeniu dziecka całkowite prawo do decyzji: pozostawienia go pod opieką państwa lub osób skłonnych do adopcji, lub drugiej możliwości wychowania samemu.
W drugim przypadku należy zapewnić matce przynajmniej przez okres pięciu lat specjalny parasol psychologiczny.

Czy tak by wyglądała dobra polityka prorodzinna?
Jak obecnie wygląda? Wygląda beznadziejnie.

W tej chwili preferuje się rozwiązania, które nie mają nic wspólnego z szacunkiem dla życia ludzkiego.
Pamiętajmy: jeżeli nie ma szacunku od momentu poczęcia, nie ma go też i później. To, co obecnie się dzieje, wyraźnie to pokazuje.
Nie ma szacunku dla osób pracujących – tak naprawdę niewolników systemu, pracujących za 1000 zł, czy chociażby za 1350 zł w dziekanatach jako pracownice (z wykształceniem po studiach- znam takie osoby).
Podnosimy głosy w sprawie „za” lub „przeciw” obronie życia nienarodzonego. Zadajmy pytanie dlaczego wypowiadamy się tak lub inaczej?
W imię czego? Co nami kieruje? Szacunek dla Życia, jako takie, czy szacunek dla snobistycznego powiedzenia: „bo ja tak chcę, bo ja tak uważam” – z drugiej strony ta sama osoba będzie próbowała walczyć o szeroko pojęte wartości liberalno-demokratyczne mające na celu poprawę bytu ludzkiego…
Czy to nie kuriozum i zaprzeczenie?
Oczywiście, owa osoba znajdzie tysiące „za” swoim działaniom – które zawsze będą miały źródło w jej snobizmie, czy też, tak naprawdę ukrytej nienawiści do życia.
Trochę jak „EMO” ( Co to za ludzie – EMO ) którzy nienawidzą siebie, za to że żyją…

Można znajdywać różne rozwiązania, które zawsze będą przeszkadzały osobom nienawidzącym życia i rodziny, osobom dla których żadne święta nie kojarzą się z rodzinną atmosferą i dlatego będą nastawały na życie ludzkie, już w formie zarodkowej. Z nienawiści do innych, może i do siebie…
Przykład: „taka kampania jest sprzeczna z wartościami europejskimi? to wypowiedź wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, pani Viviane Reding odnośnie akcji adopcji dzieci niechcianych Można adoptować dziecko, które miało się nie urodzić?
Widzę tutaj tak wiele sprzeczności w działaniu agend UE, że naprawdę zastanawiam się nad ideą samej UE przez pryzmat obserwacji tego typu wypowiedzi…
Zmniejsza się przyrost naturalny, który ze względów ekonomicznych chociażby, jest dla państw świata istotny. Mydli się nam oczy, że na to miejsce można „wrzucić” emigrantów. Proszę spytać Niemców, Anglików czy Francuzów co o tym sądzą… Szczególnie emigrantach, którzy nie chcą się integrować i tak naprawdę więcej czynią szkody niż pożytku systemom funkcjonowania państwa: Mamy; zamiast wspierać politykę prorodzinną ? przyjmować emigrantów: tak taniej?
I naprawdę nie jest to rasizm, czy faszyzm, jak usiłują nazywać (mylnie) te interpretacje oparte na obserwacjach w realu – organizacje lewicujące. Problem polega na tym, że te organizacje tak twierdzą tylko ze względu na to, że ktoś inny śmie zakładać inaczej… – co ciekawe zakładane wnioski te są na podstawie prawdziwych obserwacji…
Lewicowe organizacje też są manipulowane…
Prawa człowieka, moralność UE, – to zwykła zasłona dymna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Rodzaj listka figowego do realizacji chorych idei tworzenia tego, co nie udało się w ZSRR i przyniosło zagładę milionom istnień ludzkich. UE chce makro-kultury wzorem komuny, komuny ogólno-europejskiej, tylko inną metodą.

TO temat, który jest tak (celowo) zmanipulowany, że jego założenia dla wielu są niewidoczne.
Lepiej utrudniać wypowiedzi za życiem niż przeciw: Co z aborcją? Jak należy w Polsce protestować a jak nie?

UE ma integrować, a tymczasem w coraz większej ilości krajów budzą się ruchy narodowe, wręcz nacjonalistyczne. Broniące integracji NARODOWEJ, jedności NARODU. Litwa, Niemcy, kraje bałkańskie, poza UE: Ukraina, gdzie nacjonalistyczna partia Swoboda dostała się do parlamentu…
Dlaczego tak się dzieje?
Może jednak nie tędy droga, może jednak idee Habermasa o rządach eksperckich nie są trafione – ponieważ wybiera się ekspertów tylko z jednej „mańki”?
I to skrzywienie zaczyna mocno szkodzić społeczności narodowej państw UE.
Ale to inny temat chociaż w części zawiera pewne aspekty związane z problemem narodzenia się lub nie nowych RDZENNYCH obywateli UE tak jednak niepożądanych dla władz UE.
I to jest przeciwieństwo do pomysłu Hitlera z czasów II Wojny Światowej?:
PRAWDA W OCZY KOLE, Hitler RULLES !
Tym razem władza kontynentu postanowiła zupełnie odwrotnie: usuwamy rdzennych obywateli na rzecz uchodźców z innych krajów, tak naprawdę uchodźców ekonomicznych, których bardzo mały procent będzie starał się zintegrować, ponieważ ich celem jest wspomaganie swoich rodzin pozostawionych w krajach macierzystych…

Tu nie ma miejsca dla polityki pro-rodzinnej.
Na zachodzie z uwagi na dłużej działający system opieki społecznej wygląda to jeszcze nie najgorzej aczkolwiek dochodzą do mnie informacje z Francji że już lepiej traktuje się z założenia wielodzietne rodziny muzułmańskie niż analogicznie rodziny rdzennych Francuzów. TO samo w Anglii: tam otrzymanie większego mieszkania czy wręcz domu dla rodziny wielodzietnej np. hinduskiej to wręcz obowiązek państwa.
Polacy, którzy przeprowadzili się tam z całymi rodzinami też mają nie najgorzej. Znam takie przykłady wśród swoich przyjaciół. Większe, wygodne mieszkanie, domek…
To oczywiście przykład działania polityki prorodzinnej w wykonaniu starszych niż nasz systemów, które mają wypracowane pewne określone standardy.

U nas ich nie ma. Moim zdaniem najważniejsze dla naszego kraju obecnie – to właśnie właściwa polityka PRO- Rodzinna. Wspomaganie między innymi kobiet, które mogą zostać matkami, zachęcanie ich do godnego i ekonomicznie stabilnego wychowania swoich pociech.
Celem ma być dobrobyt w państwie. Jeżeli jednostka w państwie jest zadowolona, i z takich zadowolonych jednostek składa się całość obywateli kraju, nie ma w nim problemów.

Dlatego zamiast dawać zielone światło siłom proaborcyjnym, które z założenia budują stosunek do ludzkiego życia na braku szacunku do życia ludzkiego już u podstaw, należy zacząć zupełnie odwrotnie: Budować szacunek do każdego człowieka, od samego początku, tak aby w życiu dorosłym ten szacunek był wykształcony na najwyższym poziomie.
Nie jak w komunizmie czy socjalizmie gdzie z założenia indywidualność była wrogiem systemu.
I dlatego nie ważnym było jedno czy dwa czy dziesięć tysięcy istnień ludzkich. Lecz ważna była idea, dla której te istnienia ginęły… Kolej transsyberyjska czy inne czytaj: „szczytne idee” materialne (zapory, tamy, kopalnie, wyniki przodowników pracy…)

Teraz dobra materialne w sposób liberalny stają się celem, korporacje rządzą światem, a celem korporacji jest osiąganie maksymalnego zysku. Przeszkodą w dobrej pracy na rzecz korporacji jest rodzina. Dlatego tzw. „Krawaciarze” z reguły rodzin nie mają lub mają ale tylko wersję dwu-osobową. I tak dajemy się manipulować.
Aby zyski czerpali inni – i to nie tylko te materialne.
Duchowe również.
Czasami czytamy o szczęśliwych rodzinach pomniejszych bossów korporacji na świecie.
Ale tak naprawdę o tych prawdziwych bossach nic nie przeczytamy. Nie dowiemy się też ich nazwisk. Ponieważ oni są prawdziwymi władcami – za sprawą swoich nagromadzonych fortun.
I realizują swoje cele dalej.

A nam pozostają emocje na poziomie minimalistycznym.
Ponieważ to my mamy być tylko: „robolami” i naprawdę niewiele różni się „robol” w kombinezonie roboczym od „robola” w garniturze.
Tylko wyglądem zewnętrznym.
Epoka niewolników inaczej rozpoczęła się.
Czy jedyna droga do jej likwidacji to anarchia narodowa – wzorem Machno-republiki lekko zmodyfikowanej?

Czy w ogóle jest jakaś droga?

Piotr Szelągowski


Miłość Matki do dziecka:

Liberum Veto! Nowe pismo na rynku wydawniczym.

Nowe pismo na rynku wydawniczym. Wiele zdań na wiele tematów. Nowe spojrzenia i Prawda o rzeczach, o których w innych mediach milczą. Jest nadzieja na coś więcej. Jest szansa na walkę o Prawdę również i naszą kresową i każdą Waszą drodzy Czytelnicy. Pytanie czy podejmiecie wyzwanie i pomożecie Nam w tej walce.

Kilka migawek na kilka artykułów…: reszty szukajcie w waszych środowiskach lub piszcie na adres bezprzesady.com lub strony głównej UPR . Tam powiemy gdzie można gazetę kupić.

Zdjęcia na zachętę. Resztę w całości wyczytacie na 40 stronach Liberum Veto!.

Niektóre tematy:
„W oparach absurdu czyli „bandyci” i zakazy stadionowe po Polsku”
„Jak MOPS Dzieci Uprowadza”
„Wolność słowa w polskich realiach”
„Kim są Kresowianie”
„Wywiad z Alvaro Vargasem Llosą”
„Potęga kiczu”
„Umorzyć ZUS”
„Mirosław Dzielski”
„Ruiny to jeszcze nie koniec Świata”
„Znacznie więcej niż Mebel”
„Na początku było piwo”

i wiele innych ważkich i ciekawych tematów znajdziecie czytając Liberum Veto!


Wolność, Własność, Sprawiedliwość – TO LIBERUM VETO!

Z FB – Mamo Tato Dziękuję!

„Ja, który nigdy nie powiem mama,
ja, który nigdy nie zawołam tata,
ja, który pozostanę dzieckiem
tylko wzrokiem powiem wam dziękuję.
W twoich ramionach mamo, czuję się bezpiecznie,
a jeśli jestem zbyt ciężki, to połóż mnie na ziemi
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Ty, która myślałaś o mnie pięknie, później pytałaś się kim będę,w twoich oczach widziałem smutek, zagubienie,ale później zwyciężyła miłość, mamo.
I wiedziałaś, że musisz dać więcej miłości,
przycisnęłaś mnie do serca i obdarzyłaś pocałunkiem, którego nie otrzyma inne dziecko.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Ty jesteś moją przyjaciółką mamo,ty kochasz tak jak kocha Bóg.
Nie potrafię mówić, ale ty słuchaj mojego serca, które bije tylko dla ciebie, przede wszystkim dla ciebie mamo.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.

Utwór dedykuję rodzicom wychowującym dzieci niepełnosprawne . Jest on wykonany przez dzieci niepełnosprawne w podziękowaniu za MIŁOŚĆ rodzicielską”



Bombowe cytaty z pewnej książki o PSL

Wpadła mi w ręce książka pewna, podarowana przez zacną Kresowiankę pochodzeniem z Równego. Otwieram sobie stronę na „chybił trafił” i czytam: „PSL dokonało wielkiej sztuki. Oto już nikt w Polsce nie pamięta skąd wzięła się ta partia.” Ale to nie koniec fajnych cytatów…: Czytaj dalej Bombowe cytaty z pewnej książki o PSL

Pewna sentencja… czyny ludzkie.

Do mędrca przyszło dwóch ludzi, którzy nie byli aniołami w swoim życiu. Krzywdzili innych. Sumienie jakoś tak ich ruszyło. I postanowili dla świętego spokoju odpokutować swoje czyny… Czytaj dalej Pewna sentencja… czyny ludzkie.

Metale ziem rzadkich na Grenlandii w posiadaniu Chin?

Na Ziemi jest 14 tzw. pierwiastków ziem rzadkich, tzn występujących w przyrodzie tylko niektórych rejonach. Na Grenlandii tych pierwiastków jest aż 9, z listy owych 14-tu, które są potrzebne do produkcji nowych innowacyjnych technologii. Chiny to dostrzegły…

„…Unijne firmy muszą importować większość z tych pierwiastków, aby pokryć swoje zapotrzebowanie. Sprowadzają beryl, ind, platynę oraz metaloidy – antymon, bor, tellur, a z grupy metali przejściowych – kobalt, molibden, niob, ren, tantal, tytan, wanad, skand oraz itr, a także 15 lantanowców (lantan, cer, prazeodym, neodym, promet, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb i lutet)….”

To fragment bardzo ciekawego materiału z Interii pt.: Komisarz UE: Chiny wygrywają wyścig o metale ziem rzadkich na Grenlandii
Czytamy w nim między innymi:”Komisja Europejska uważnie śledzi problematykę metali ziem rzadkich służących do produkcji towarów strategicznych, tak różnorodnych jak żarówki LED, hybrydowe układy napędowe w samochodach, telefony komórkowe i turbiny wiatrowe.

Komisarz Tajani odwiedził Grenlandię 16 czerwca, aby parafować porozumienia w sprawie wykorzystywania mineralnych surowców przez firmy unijne. – Chiński prezydent (Hu Jintao) przyjechał następnego dnia – powiedział Tajani w rozmowie z AFP. – A Chińczycy już działają – dodał i wyjaśnił, że kupili brytyjską firmę i przysłali dwa tysiące swoich górników.”

Chińska polityka jest zupełnie inna niż europejska czy ogólnoświatowa. Chińczycy mają problem z ilością obywateli, dlatego nie będą ukrywać technologii, które mogą służyć rozładowaniu kryzysu demograficznego.
Idą dalej. To nie znaczy, że zwracać będą uwagę – globalnie – na ekologię czy cokolwiek innego.
Świat pędzi do przodu. Tradycja; to co zatrzymuje postęp, wspomnienia, też i tam, w „ostoi” tradycyjnej wschodniej kultury, konfucjanizmu, taoizmu, buddyzmu, sztuk walki, medycyny naturalnej… i tam, w „państwie środka” schodzą te postawy, tradycje na dalszy plan. To tylko kwestia czasu, kiedy Chińczycy przejmą w większości negatywne cechy ukształtowane w Europie w ostatnich latach, nastąpi swoisty, specyficzny konglomerat kulturowy, mieszanka wybuchowa połączone tysiąclecia doświadczenia, kultury i tradycji, z butą i arogancją kultury masowej ukształtowanej w USA i Europie dadzą efekt…
Ale jaki?…
Możemy tylko domyślać się, że nie będzie to nic dobrego…

Wszystko dziś obecnie nastawione jest na pieniądz. Ta cecha „gatunkowa” (można by rzec) kształtuje byt i świadomość.
Co nas czeka w przyszłości?

Piotrek

Armia i Kobiety – warto?

„Amerykanki pilotują myśliwce, Norweżki dowodzą okrętami podwodnymi, Belgijki są saperami, a Kanadyjki służą w jednostkach specjalnych” – ale po co?… Pytam się odnośnie fragmentu artykułu z WP. Po co w ogóle armia? Ano po to ponieważ bez armii rzuciłyby się na nas inne państwa, ale i usunięcie armii z tychże innych państw nie wydaje się możliwe…Dlaczego? Czytaj dalej Armia i Kobiety – warto?