„Detektoryści” – poszukiwacze skarbów na wesoło…

Będąc u Mamy przypadkiem obejrzałem jeden odcinek serialu Detektoryści”.

Serial o poszukiwaczach skarbów – nakręcony z humorem i do tego przedstawiający to zajęcie jako coś zupełnie normalnego – w Anglii.
Tylko u nas zakazane. Co więcej ludzi, którzy chodzą z wykrywaczami w tym kraju traktuje się jak zbrodniarzy, przestępców.
Wstyd.
Daleko nam do Europy…

Serial „Detektoryści” w ATM Rozrywka

Dwie fotki na szybko zrobione, odcinka który oglądałem: w skrócie szukają skarbu – łodzi-grobowca wojownika z VI wieku, pełnej – skarbów.
Szukali i byli tak blisko…nawet o tym nie wiedząc…
(sorry za jakość)

Moje niektóre wpisy o poszukiwaczach i ich problemach w Polsce.

Znam paru takich poszukiwaczy, w zasadzie już byłych bo przez to chore prawo przestali się w to bawić…uczciwi, normalni.
Teraz pewnie robią to przestępcy. A to co znajdą wywożą za granicę.
Państwo woli żeby uczciwi, co by przynieśli nawet do muzeum tego nie robili.
No i mają co chcieli.

„Poszukiwacze skarbów”

Czas zmienić prawo…Wykrywka nielegalna.

Skarby leżą w ziemi.

Nostalgia – nikogo nie ma w domu i inne…

Odkryłem stronkę, serwis w zasadzie gdzie można znaleźć całą masę wspomnień z czasów zamierzchłych w sensie historii bajek telewizyjnych i nie tylko. Między innymi Załoga G (wojna planet), albo jak w tytule sympatyczny czeski serial dla dzieci i dorosłych: Nikogo nie ma w domu.

Zapraszam do serwisu: Czytaj dalej Nostalgia – nikogo nie ma w domu i inne…

Nie żyje następny znany Lwowiak – Pszoniak…

„…Antoni Pszoniak urodził się 1 lutego 1931 roku we Lwowie…”

Oglądałem przyznam się – „Gorączkę”… czy pamiętam aktora? Ogólnie film pamiętam, że oglądałem…gdzieś tam w mrokach jaźni go kojarzę: Gorączka

Jak wielu pochodzi z Kresów Wschodnich. Ilu z Was ma takie pochodzenie…

Doniesienie ze strony: interia.pl

Bardziej znany z realizacji filmowych jego brat: Wojciech Pszoniak. Oczywiście też urodzony we Lwowie ( Pszoniak, którym nie jestem )

„Star Wars” niepotrzebne i nieudane?


Są i takie głosy…

?Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi? to (niestety) film niepotrzebny
Jest tu bardzo dużo ładnych obrazków, ale… – Co jednak ważniejsze: wraz z pojawiającymi się napisami końcowymi, ciężko nie odnieść wrażenia, że chociaż właśnie przemierzyliśmy cały wszechświat, właściwie nic to nie zmienia, jesteśmy wciąż w tym samym miejscu, co na początku ? tylko teraz już bez niektórych postaci

Oj wielu fanów się zdenerwuje na te słowa… Ja z kolei od dawna już nie cieszę się nowymi częściami. Jakoś mi nie pasują do reszty.
Są za nowoczesne i …czuć że chodzi tutaj już tylko o kasę.
Poza tym usunięcie całego mikroświata książkowego – wiem to trudne jak nie niemożliwe do realizacji i przeniesienia na ekrany (mimo wszystko ja bym próbował); bardzo się mi nie spodobało.
Niemniej Czytaj dalej „Star Wars” niepotrzebne i nieudane?

O Blade Runnerze – Tomasz Żak.

Szukanie Boga jest aż nadto wyraźne w przekazie.
Czy założonym czy nie to już inna sprawa.
Pytanie o duszę jest jakże istotne.
Odpowiedź też. Może oznaczać że w rzeczywistości owo pytanie jest zbędne.
Pójście w stronę rozważań filozoficznych, tak jak to miało miejsce w pierwszym Blade Runnerze jest sensem stricte tego przekazu.
Słynny monolog Roy-Betty na dachu wieżowca tuż przed śmiercią i to co za nim stoi.
Czym jest człowieczeństwo?
Ilu spośród ludzi nie zasługuje na to określenie?
Ile spośród maszyn (w tej wizji SF świata po Zagładzie) ? spełnia warunki tego określenia?
Poszukiwanie sensu życia tak trafnie przełożone na poszukiwanie sensu życia dla maszyn.
Słowo ?cud? jakie ma znaczenie?
Czy Dobry Bóg obserwując wykorzystywanie przez nas ? wolnej woli; nie postanowił (zresztą, nie ingerując, ale w pełni szanując naszą wolną wolę do tworzenia innych bytów) zastąpić nas (de facto; naszymi własnymi rękoma), ?dziełem stworzenia? (w wymiarze mikro) dokonanym i opracowanym przez samych ludzi?

Blade Runner – kontynuacja.


Wczoraj z żonką się wybraliśmy.

Szczerze mówiąc trochę martwiłem się przede wszystkim o klimat – muzykę, niekoniecznie o fabułę.
Miło się rozczarowałem.

Fabuła – oceniam na: 4+.

Za to klimat i muzyka mimo że zupełnie inna, niż słynna, niepowtarzalna i niedościgniona Vangelisa – bardzo dobra i w… klimacie (oczywiście).
Mroczna, wstrząsająca, niepowtarzalna… Czytaj dalej Blade Runner – kontynuacja.