Polecana książka – Nad Słuczą.

Książka biblioteczki Wołania z Wołynia w piękny sposób ukazująca folklor tamtych czasów, ale też i okrucieństwo wojny i zło nacjonalizmu. Poniżej kilka fotografii książki:

Czytaj dalej Polecana książka – Nad Słuczą.

Wczoraj odszedł Szczepan Siekierka – Kresowiak który przeżył Ludobójstwo.

Prezes SUOZUN bojownik o prawdę o zbrodni Ludobójstwa dokonanej na narodzie polskim przez bandytów z UPA-OUN i wielu innych ukraińskich organizacji nacjonalistycznych. Sam przeżył. Pierwszy raz spotkałem go w Poznaniu w 2008 roku na wystawie prac artystycznych innego kresowiaka w Poznaniu w muzeum Sienkiewicza na Starym Rynku. Tam mówił mi o tym co widział na własne oczy – ponabijane dzieci na sztachety. Sam był nastolatkiem, miał 17 lat. Widok zbrodni jednych spycha w głąb siebie. Z Panem Szczepanem było inaczej – energicznie walczył o prawdę. To on wysłał mnie z kilkoma innymi osobami z Polski w 2010 na Ukrainę do Kijowa z wystawą poświęconą ofiarom tej zbrodni. Przez wiele lat widywaliśmy się przy różnych okazjach podczas uroczystości kresowych. Zrobił bardzo wiele dla upamiętnienia ofiar i utrzymania pamięci o nich i zbrodni na nich popełnionej. Ostatnio gościłem jego wnuka Michała Siekierkę organizując cykl wykładów historycznych. Wnuk podjął wyzwanie i przejął misję dziadka.

Będę miał w pamięci do końca mojego życia Pana Szczepana, jego determinacja i upór są doskonałym przykładem na to że można zdziałać bardzo wiele. Prawie trzysta upamiętnień, tablic, pomników zostało jako jego spuścizna w walce o Prawdę nie licząc publikacji liczonych w setkach tysięcy egzemplarzy szczególnie pismo Stowarzyszenia „Na Rubieży„, które trafiło do bardzo wielu rodzin w Polsce i za granicą.

Zdrowaś Mario za duszę Pana Szczepana.

President of the Polish Society for the Remembrance of the Victims of Crimes Committed by Ukrainian Nationalists SUOZUN (Polish: Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów)

https://everipedia.org/wiki/lang_en/Szczepan_Siekierka

Poniżej kilka fotografii, które zrobiłem goszcząc (na zaproszenie Pana Szczepana) na uroczystościach we Wrocławiu:

Szczepan Siekierka – niezłomny Kresowiak walczący o Prawdę

Warszawa:

Zielona Góra fragment filmu z Panem Szczepanem
Książka Michała Siekierki – wnuka Prezesa SUOZUN

W programie o wykrywce i poszukiwaniach…

Mogłoby być normalnie jak w Anglii, a nie roszczeniowo. Gorzej niż za komuny. Tak jest u nas. I dlatego kwitnie czarna wykrywka. A Policja? Cóż może jak ma niedobory kadrowe. Nie raz pisałem o tym że jakby zrobiono normalne prawo, że wszystko co znajdą poszukiwacze państwo może kupić jako pierwsze i to niech będzie jedyny ogranicznik, byłoby normalnie. Dlatego mój apel: drodzy poszukiwacze musicie wejść w szeregi partii rządzącej bo tam są same „buraki” co się w ogóle na tym nie znają. I jest jak jest…

Ale program ciekawy był, zapraszam do luknięcia:

Czytaj dalej W programie o wykrywce i poszukiwaniach…

Podobieństwa: Komunizm a faszyzm i nazizm.

Jestem o tym przekonany. To bliźniacze systemy. Foto powyżej pokazuje zegarek produkowany w ZSRR w 1939 roku z okazji wspólnego ataku na IIRP. To kopia ponownie wyprodukowana pod koniec lat 80-tych. Dla uczenia sojuszu: Stalin-Hitler. Ale wiele jest osób, które tego nie dostrzegają lub nie chcą dostrzegać głównie poprzez kłamliwe i dezorientujące działanie ZSRR przez szereg lat, gdzie wprost nie chciano się przyznać do tych podobieństw – bo przecież jak? Walczono w wojnie ojczyźnianej z bliźniaczym systemem ideologicznym???

Fragment tekstu Łukasza Bojko z Czasopisma naukowego ACTA ERASMIANA XV (2017) 20:

Czytaj dalej Podobieństwa: Komunizm a faszyzm i nazizm.

Sławne cytaty Marszałka…

 „Agentury, jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok. Moi panowie, gdym wziął za temat tę prawdę, wybrałem ją rozmyślnie i nie dla czego innego, jak dlatego, aby kropkę nad „i” postawić, aby nie było powiedziane, że my musimy menażować prawdy agentury. Polskę, być może, czekają i ciężkie przeżycia. Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”.

Link do zbioru:

11.11.2020. – Rzeczpospolita Polska Niepodległa.

Święto Niepodległości w ten tak trudny czas epidemiczny. Ale Polska jest w naszych sercach, w sercach każdego (prawdziwego) Polaka. Tak, trzeba robić i takie rozróżnienie. Trzeba zadać też sobie pytanie: ilu z tych którzy mają obywatelstwo i z tego tytułu nazywani są „Polakami” dba o to miejsce, kocha je, szanuje i szanuje ludzi mówiących z miłością o swojej Ojczyźnie.

Czy są tak bardzo zagubieni że stracili z oczu wartości najwyższe? Czy też wcale nie są zagubieni i robią to co robią – z wyrachowaniem? Jak zostali wychowani, że tak się dzieje?

Musimy stać na straży wartości. Musimy stać na straży prawdy i historii naszego kraju, Ojczyzny, naszego narodu. Musimy chronić naszą tożsamość. Z dumą powinniśmy umieć mówić o przodkach. Patrząc na krótką przecież historię USA widzimy jak umieją tam budować wartości narodowe, pilnując uważnie aby źle nie mówiono o swoim kraju – a jak trzeba i karząc za to.

Przede wszystkim jednak edukacja. Najważniejsza w polskich szkołach powinna być historia. Nie ma nic cenniejszego niż świadomość przynależności do grupy wspaniałych ludzi. Ludzi godnych szacunku i pamięci na wieki. Nic tak nie buduje chęci pracy dla miejsca w którym się żyje jak świadomość tego że to jest TWOJE miejsca na tym świecie. Że nie trzeba z niego uciekać za chlebem.

Ilu próbuje nam dziś wmówić że jest inaczej… że wszędzie jest lepiej niż tutaj?

Ci którzy uczyli się o miłości do tej ziemi przez tak wiele pokoleń nie pozwolą sobie nigdy na takie myślenie. Ci których tego w szkołach nie nauczyliśmy – mogą się nie utożsamiać. Mogą wręcz stać się wrodzy dla ziemi na której żyją.

Dlatego kluczem: raz jeszcze powtarzam – jest EDUKACJA HISTORYCZNA. Zadbajmy o nią żądajmy jej od władz. Budujmy jej siłę. Edukujmy i uczmy nasze dzieci jeżeli nie ma właściwego podejścia do tego w szkołach. Ale też nie zostawiajmy szkół samemu sobie – piszmy do dyrektorów, domagajmy się polskości w polskich szkołach.

Wszystkiego dobrego w dniu NASZEGO ŚWIĘTA drodzy POLACY!

Broń po II WS. Gdzie się podziała?

Już kiedyś polecałem ten kanał. Teraz odcinek o broni niemieckiej, co się z nią stało po wojnie? To pytanie można rozszerzyć na jednostki strzeleckie wszystkich walczących stron, jak wiadomo technologia idzie naprzód i wiele rozwiązań konstrukcyjnych się starzeje. W przypadku broni strzeleckiej miało to trochę inny przebieg z uwagi na bardziej powolne zmiany taktyki walki. Jeszcze do początku lat 60-tych podstawowe zasady walki armii nie zmieniły się, dopiero rozwój lotnictwa, elektroniki wpłynęły, że ataki grupami armii stały się przestarzałe. Niemniej w bardziej ubogich regionach świata, czy też w konfliktach terytorialnych nawet do dziś sama broń strzelecka ma niestety główny udział – jej skuteczność jest różna (zabezpieczenie indywidualne żołnierzy znacznie się zwiększyło – ochronniki na kończyny, kevlarowe pancerze, hełmy itp zwiększyły to bezpieczeństwo i już nie wszystkie rodzaje pocisków wystrzeliwanych z broni strzeleckiej są w stanie spenetrować te ochrony indywidualne), dlatego też zmienia się zapotrzebowanie głównie na typy wystrzeliwanej amunicji. Zmieniły się również kalibry.

Wracamy do historii, polecam opowieść o broni niemieckiej:

Na foto: chyba najbardziej rozpoznawalny typ broni strzeleckiej wyprodukowanej za rządów III Rzeszy: MP 40 egzemplarz ten to bardzo udana replika ASG, niezwykle wiernie oddająca wygląd i rozmiary tego pistoletu maszynowego.