IPN szuka świadków, Ludobójstwa na Wołyniu.

Czy nie za późno?

„Zwracamy się z apelem do osób pokrzywdzonych, członków ich rodzin, świadków oraz tych wszystkich, którzy posiadają informacje na temat zbrodni, a także są w posiadaniu zdjęć pomordowanych, list ofiar lub innej przydatnej dokumentacji, o kontakt” – zaapelował Instytut. Podał też adres, na który należy kierować korespondencję w tej sprawie: ul. Wodopojna 2, 20-086 Lublin; numer telefonu: (81) 534 59 11 oraz i adres e-mail: komisja.lublin@ipn.gov.pl.

TVP INFO: IPN szuka naocznych świadków rzezi wołyńskiej. „Spisujemy zeznania” …Z powodu zbrodni wołyńsko-galicyjskiej Polskę i Ukrainę do dzisiejszego dnia dzieli różna pamięć o roli OUN-UPA. O ile dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRS), a nie antypolskie. …

Pismo protestacyjne ambasadorów Polski i Izraela na Ukrainie. Pomnik Suchewycza musi zniknąć.

Skandaliczne działanie Ukraińców gloryfikujących bandytów z pod znaku UPA.

Ukraińcy popełniają wielki błąd odwołując się do zbrodniczej działalności nacjonalistów ukraińskich z UPA-OUN i innych organizacji, którzy mają na sumieniu zbrodnie na wielu narodowościach, w tym Polakach, Żydach, Ormianach, Czechach…
Gloryfikowanie zbrodniarzy w dłuższej perspektywie nie wyjdzie im na dobre w przestrzeni stosunków międzynarodowych.

Ambasadorowie Polski i Izraela, Bartosz Cichocki i Joel Lion, zaprotestowali przeciwko pomnikowi dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) Romana Szuhewycza, który odsłonięto niedawno w Iwano-Frankiwsku (dawnym Stanisławowie) na zachodniej Ukrainie.
Otwarty list w tej sprawie dyplomaci skierowali do mera Iwano-Frankiwska Rusłana Marcinkiwa.

(foto ilustrujące wpis: pomnik Bandery w Lwowie – 2009 rok foto wykonywałem osobiście)

Popiersie Suchewycza w Lwowie.

Odwiedziny w Łężycy…Kresowe tragedie.

Pomnik w Łężycy w drodze ze Świnoujścia z sanatorium zajrzałem aby spotkać się z Przyjacielem i odwiedzić to miejsce.
Czytaj dalej Odwiedziny w Łężycy…Kresowe tragedie.

Książka z przed wojny…W innej okładce.

W dobie nie czytania (i nie dbania o książki) to chyba nic dziwnego znaleźć książkę na śmieciach.
Nie, żebym jakoś specjalnie chodził tam gdzie śmieci leżą, jednak było ich dużo na trawniku przy śmietniku. Bardzo dużo.
Książki lubię, szanuję i czytuję dlatego nawet tak dziwna książka mnie zainteresowała…:

Co sądzicie?
Twarda lektura to musiała być… Biorę do domu.
Otwieram a tam w środku zaskoczenie:

Niestety nie dopatrzyłem daty wydania. Na pewno przedwojenna. Jak widać po oficynie wydawniczej.
Nawet Stanisławów uwzględniony.

Instytut Wydawniczy Renaissance.
Przedwojenny.
W oprawce sztywnej – zgniłej bolszewickiej lektury. Dla ochrony? Ukrycia?

Ciekawostka.


Logo

U Franciszka Bąkowskiego.

W tym tygodniu odwiedziłem ocalałego z Huty Pieniackiej – mieszkającego w Poznaniu Franciszka Bąkowskiego.
Wręczyłem mu w prezencie i z dedykacją nasze wydawnictwo kresowe.

W tym roku Pan Franciszek po raz trzydziesty odwiedził miejsce gdzie była jego rodzinna wioska spalona przez bandytów z UPA i zbrodniarzy z SS Galizien.
Ukraińcy w pobliżu pomnika postawili tablicę informującą że w wiosce mieszkali komuniści.
Czy to w ich przekazie oznacza że należy palić i mordować?
Między innymi dzieci?
Czy to kłamstwo ma usprawiedliwić czyny ich dziadów?

Jakiś Ukrainiec podszedł do Pana Franciszka i próbował mu udowodnić że tam nie było SS i UPA.
Pan Franciszek spytał się go o wiek. Otrzymał odpowiedź: 40 i kilka lat. Na to powiedział:
Ja tam byłem, jako dziecko, kolby SS-manów mnie macały, cudem przeżyłem…

Jeszcze świadczy. Jeszcze jest żywym chodzącym dowodem zbrodni. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby zachować pamięć i prawdę. Aby nie działo się tak jak dzieje się z „polskimi obozami koncentracyjnymi”.
Bądźmy przewidujący.
Kłamstwo to potężna broń, może przysłonić prawdę. Nie zniszczy jej, w efekcie prawda jeszcze silniej się rozwinie.
Jednak czuwać trzeba.

Fragment mojej dedykacji mówi o tym:
…my Poznaniacy pamiętamy i pamiętać będziemy o zbrodni Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA…”

Bez względu na sympatie polityczne, przekonania i wiarę pamiętajmy, aby nigdy się nie powtórzyło.
I aby wygrali Sprawiedliwi.
To jest właściwy kierunek w jakim powinna pójść Ukraina.
Zamiast gloryfikować zbrodniarzy, docenić powinni prawdziwych bohaterów.
Tych spośród swoich, którzy z narażeniem życia ratowali sąsiadów.

Cześć ich Pamięci!

I pamiętajmy o ofiarach. Polskich, ormiańskich, żydowskich, rosyjskich, ukraińskich (dziesiątki tysięcy Ukraińców wymordowała UPA)…i innych.
Szczególnie dzieciach.

Spotkanie kresowe – na Rocha. Ludobójstwo.

Na spotkaniu w centrum duszpasterskim na ul Rocha poznałem potomka kresowian obecnie mieszkającego na os Oświecenia. Opowiedział straszliwą historię, która została przekazana przez światków w jego rodzinie, o dziewczynie powieszonej na stodole za warkocze, obnażonej do połowy z wyciętym na tułowiu krwawym sercem.
Informacje o bestialstwie przewijały się i przewijają bardzo często w relacjach ocalałych.
Kilka fotografii ze spotkania: Czytaj dalej Spotkanie kresowe – na Rocha. Ludobójstwo.

Jawornik Ruski zbrodnia ludobójcza UPA.

Zbrodnia na polskich żołnierzach. Odnalezione szczątki ofiar UPA, zidentyfikowano. To polscy żołnierze. Ofiary band UPA.

„…– Panie sobie opowiadały jak tu pewnego roku w lecie prowadzili grupę mężczyzn od strony Jawornika, w kierunku tutejszego lasu. Po jakimś czasie było słychać tylko serię strzałów z karabinu maszynowego – wskazał Andrzej Wrotniak, potomek prześladowanych przez UPA.

Do miejsca zbrodni dotarły osoby poszukujące miejsca pochówku swoich potomków zamieszkujących okolicę. W 2015 r. w lesie odnalezione zostały łuski, drogocenny krzyżyk, a ostatecznie fragmenty kości – powiedział ks. Antoni Moskal, były proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Borownicy… Czytaj dalej Jawornik Ruski zbrodnia ludobójcza UPA.

Krechowce – początki polskiej kawalerii.

Polecam uwadze Czytelników program, do którego link poniżej.
Szarża polskich ułanów pod Stanisławowem.
Spektakularne zwycięstwo mimo 5-krotnej przewagi nieprzyjaciela.

W programie występuje członek Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego, historyk: dr Adam Ostanek.
Zapraszam do obejrzenia: Czytaj dalej Krechowce – początki polskiej kawalerii.