Msza św w intencji ofiar i sprawców Ludobójstwa na Kresach.

Była to szósta msza święta w tej intencji, za przyczyną członków naszego Stowarzyszenia. Modliliśmy się za ofiary, również za sprawców.
Po mszy św spotkaliśmy się z dowodami zrozumienia i pamięci wiernych uczestniczących.
Często słyszeliśmy słowa: należy przypominać, nie można zapomnieć o tej zbrodni, straszne rzeczy się tam działy…

To bardzo ważne. Pamięć nie ginie, pamięć ciągle przybiera na sile.
Musimy pamiętać, aby zbrodnia się nie powtórzyła.
„Nie o zemstę lecz o Pamięć wołają ofiary”…

Jeszcze jeden ślad kresowy na ulicach Poznania.

Dziś pod kościołem, spotkałem panią, która na widok ulotki rocznicowej rozpoczęła opowieść o swojej koleżance obecnie będącej w zakonie Karmelitanek. Pani Barbara dalej snuła opowieść…- jej znajoma opowiadała jej w latach 70-tych, jak to została uratowana jako małe dziecko przez Ukrainkę jako jedyna z całej rodziny. Rodzice zostali zabici. Ukrainka cudem uratowała dziecko.
Przez lata wychowywana w Polsce (Swarzędz-Poznań), po śmierci swoich opiekunek, Zofia/Magdalena (miała zmienione imię i nazwisko) oddała się Bogu w zakonie Karmelitanek.
Z Panią Barbarą wymieniłem się telefonami, przyrzekła skontaktować się z zakonnicą, celem pozyskania dokładnej relacji – niestety nie pamiętała już jej szczegółowo, poza nadmienionymi wyżej najważniejszymi faktami (opowiadana 40 lat temu).

Akcja ulotkowa trwa do końca roku.

Koszulka rocznicowa – 75 lat po – spotkanie w P&P.

Dosłownie przed kilkoma minutami wróciliśmy z marketu z wieczornych sobotnich zakupów przed jutrzejszym świętem niedzielnym.
Tym razem miałem koszulkę z 70-tej rocznicy. Z pierwszej serii – w ogóle wyprodukowanej. Fioletową. Z przed pięciu lat… Nie myślałem wtedy że tak wielkim echem ten ślad, dowód pamięci odbije się w społeczeństwie poznańskim. Niedawno podszedł do mnie młody człowiek na Półwiejskiej po mojej wizycie w Pierożaku – gdzie podają wspaniałe pierogi robione przez Ukraińców.
Wyciągnął rękę z gratulacjami, mówił o tym jak zakłamane te sprawy od lat były, jak kuliliśmy jako państwo ogon pod siebie. Dopiero w tym roku po wizycie Prezydenta na Wołyniu to się zaczęło naprawdę zmieniać. Otrzymał ode mnie koszulkę w prezencie.
Wróćmy do dzisiejszego dnia.
Już przy kasie zwróciłem uwagę na panią, która intensywnie spoglądała na moją koszulkę. Stała zaraz za nami. Chwilę zmarudziliśmy już po zapłaceniu, wtedy pani ta uśmiechając się do mnie mówi: „Ładną ma Pan koszulkę”…
I zaczęliśmy rozmowę. Okazało się, że Tata Pani Hani pochodzi z Kresów z Brzeżan .
W tym mieście między innymi urodził się Edward Rydz-Śmigły. Ale też urodził się tam Ukrainiec zabity przez nacjonalistów ukraińskich. Za to, że był za zgodą między Polakami, nie chciał konfliktów i widział szansę na wspólną koegzystencję: Sydir Twerdochlib (Сидір Твердохліб), poeta, dziennikarz i polityk. Patria z której kandydował i na której stał czele uważała że Galicja powinna być podporządkowana Polsce. W 1922 roku zginął zastrzelony po wydaniu na niego wyroku śmierci przez UOW (Ukraińska Organizacja Wojskowa). W wyborach do polskiego parlamentu Ukraińska Partia Włościańska i tak otrzymała 5 mandatów.

Wracając do spotkania: usłyszeliśmy wzruszającą opowieść o córce poznanej Pani która usadziła dziadka (ojca naszej nowo poznanej znajomej z osiedla) w wieku 70 lat i zadając mu pytania spisała całą jego opowieść relację o losach na wschodzie podczas Ludobójstwa OUN-UPA.
Serdecznie pogratulowałem tak wspaniałej córki.
Mam wielką chęć umieścić tą relację w okolicznościowej broszurze, jaką jeszcze do końca roku wydamy jako stowarzyszenie.
Wymieniliśmy się kontaktami.

Jak widać noszenie koszulki skutkuje ciągle poznawanymi ludźmi. Te siedem milionów kresowian wypędzonych ze swoich siedzib ciągle jest wśród nas. Nawet jeżeli nie osobiście, to za przyczyną swoich dzieci czy wnucząt. Pamiętajmy o naszych korzeniach, naszej historii.

Galeria koszulek:

Dziś w Radio Wnet o Ludobójstwie na Wołyniu. W Poznaniu.

Wojtek Wybranowski zawitał do Poznania. Zapowiadał się już wcześniej. Obiecał że porozmawiamy o zbrodni, o rocznicy.
Tym bardziej że przecież w jego rodzinie są ofiary. Krewny Wojtka Ks. Błażej Nowosad, został zamordowany przez nacjonalistów ukraińskich w roku 1943. Dokładnie trzynastego grudnia. Był proboszczem parafii Potok Górny, w powiecie Hrubieszów [ Duchowni zamordowani na Wołyniu ]

Jego pytanie, celowe jakże znamienne – po co to robimy? Padło już na początku. Zapraszam na całość: Czytaj dalej Dziś w Radio Wnet o Ludobójstwie na Wołyniu. W Poznaniu.

List otwarty w obronie księdza Isakowicza-Zaleskiego.

Nie pojmuję skąd ten pozew i co ma być przez niego załatwione.
Od lat walczę o prawdę o Zbrodni, wiele razy zapraszałem księdza Tadeusza do Poznania właśnie po to aby wzmocnić przekaz na ten temat.
Także aby pomóc fundacji dla osób niepełnosprawnych.
Atak na księdza poprzez pozew jest dla mnie kuriozalną farsą – całkowicie do tego bezpodstawną.
Fragment listu:

„…Od dawna polskie MSZ wykazuje całkowitą bezradność wobec odradzania się na Ukrainie tradycji nazistowskich (kult SS Galizien) i szowinistycznych, a także wobec niespotykanego w cywilizowanym świecie antyhumanizmu, polegającego na odmawianiu ekshumacji ofiar ludobójstwa, dokonanego przez zbrodniarzy z OUN-UPA. Nieudolność MSZ ma swe źródło tym, że polska polityka koncentruje się bardziej na sojuszu z ukraińskimi oligarchami, aniżeli na przywracaniu pamięci ofiar banderowskich zbrodni…”

To jest dla mnie istota problemu. Bezwzględnie żaden rząd żadnego kraju nie powinien pozwalać na to aby w kraju sąsiednim odradzały się takie tendencje ani idee. Nic tego nie tłumaczy.
Braku reakcji też nic nie tłumaczy. Tutaj reakcja powinna być ostra i wykorzystać wszelkie dyplomatyczne środki – może też i ekonomiczne.
Czy komukolwiek potrzebny sojusznik stroszący się w brunatne piórka?

Stanowczo protestujemy przeciwko nękaniu sądowemu Księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który za swoją wieloletnią i bezinteresowną troskę o pamięć i prawdę o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa cieszy się powszechnym szacunkiem. Jego działalność społeczna została doceniona także przez śp. Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego i śp. Rzecznika Praw Obywatelskich, Janusza Kochanowskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej i Urząd ds. Kombatantów, które to osoby i instytucje przyznały swoje wysokie odznaczenia.

Ten fragment z kolei powinien wystarczyć do tego, aby zrozumieć że ksiądz Tadeusz robi to dla idei i prawdy. A także dla Ojczyzny.

Mam nadzieję, że znajdą się ludzie którzy wytłumaczą to osobie składającej pozew.

Nawet na wczasach można prezentować swoje poglądy – 11 lipca Ludobójstwo. Koszulka rocznicowa.

Nad jeziorem z Przyjaciółmi.


Czytaj dalej Nawet na wczasach można prezentować swoje poglądy – 11 lipca Ludobójstwo. Koszulka rocznicowa.

Ukraina – Nadia Sawczenko głoduje.

To dobitny przykład na to jak bardzo dziwnym jest ten kraj, jak bardzo rządzonym przez bogaczy i ludzi bez skrupułów którzy mają gdzieś naród i Ojczyznę.
Ostatnio rozmawiałem z Ukrainką pracującą w Polsce – poza kilkoma ciekawymi spostrzeżeniami dotyczącymi Polaków ich bardzo pozytywnego stosunku do zresztą doskonale mówiącej po polsku kobiety [można – się nauczyć języka gospodarzy to spostrzeżenie dla tych, którzy tego nie czynią – niestety większości], z pewnym smutkiem stwierdziła wystawiając diagnozę: „wszystko to co się dzieje u nas to przez tych na górze”.
Cóż więcej powiedzieć?
Tęskniła też do dzieci. Ale musi tutaj pracować z dala od nich – bo przecież „żyć trzeba” a tam za głodowe pensje się nie da.
Takie spostrzeżenia słyszę od znajomych Ukraińców. Czytaj dalej Ukraina – Nadia Sawczenko głoduje.

Odbijanie piłeczki – po co w ogóle dyskutować? Ukraina – nacjonalizm.

(powyżej – na otwarciu wystawy w Kijowie 8 kwietnia 2010, poświęconej ofiarom polskim, żydowskim i ukraińskim zamordowanym przez nacjonalistów ukraińskich).

Maciej Pieczyński w materiale z „Do Rzeczy” pisze dość dziwnie na tematy związane z Wołyniem.
Kończy materiał enigmatycznie i niezbyt sensownie: „…Warto dyskutować na argumenty, nawet jeśli argumenty strony ukraińskiej bywają absurdalne i ahistoryczne…” jednocześnie pisząc kilka zdań wcześniej, że przecież Ukraińcy mają swoją retorykę i argumentację nijak mającą się z rozumowym oglądem problemu – raczej „łopatologicznym”. Chodzi oczywiście o przyjazd Poroszenki do Sahrynia, a nie do Łucka, aby towarzyszyć polskiemu prezydentowi.
Dlaczego?
Poniżej postaram się to wykazać. Czytaj dalej Odbijanie piłeczki – po co w ogóle dyskutować? Ukraina – nacjonalizm.

Sprawcy Ludobójstwa na Wołyniu.

Z maila od dr Zapałowskiego:

„Ukazała się książka „Sprawcy ludobójstwa Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej” (nakład niewielki na 11 lipca). Byłem jednym z jej recenzentów. IPN przez 8 miesięcy wahał się czy ja wydać z powodów „poprawności politycznej”. W tajemnicy przygotowaliśmy jej druk gdzie indziej. Książka będzie wydana ponownie w dużym nakładzie (oba tomy). Pierwszy tom liczy 540 stron. Drugi będzie w podobnej objętości. Całość przed ograniczeniem objętości liczyła około 2500 stron. Według mnie jest to absolutny „hit” naukowy i poznawczy. Opracowano głownie w oparciu o ukraińskie źródła.
Tutaj o książce:

„Sprawcy ludobójstwa Polaków na Wołyniu” – Mieczysław Samborski

Polecam:
Generał Mirosław Hermaszewski mówi…

Koszulka Rocznicowa 2018.

Od Przyjaciółki.
Zawsze co roku w pracy w tym dniu w koszulce.
Wkrótce więcej fotek (muszę pojechać zrobić sesję bo to nieostre jej wyszło).
Dodam; koleżanka zna bardzo dobrze języki: rosyjski i ukraiński.
Studiowała z Ukraińcami.
Jest zszokowana ich obłudą i udawaniem że: „nie ma tematu”.
Też i – „obracaniem kota ogonem”.
Przez lata nie przyznawali się (jako reprezentanci narodu) do żadnych zbrodni.
Co więcej: winę zawsze zwalali na Polaków.
Budowali całą retorykę opartą na kłamstwie. Nie mieli z tym najmniejszego problemu.
Tym bardziej; kiedy przedstawiłem jej dowody, świadków, filmy materiały z archiwów, a było to przed laty – zawrzała oburzeniem.
Od tej pory jest nieprzejednana.
Co roku stoi na straży prawdy w dniu rocznicy.
Czytaj dalej Koszulka Rocznicowa 2018.