Walka o życie poczęte nienarodzone.

Ostatnio trafiłem na dwa artykuły w starym numerze tygodnika z 2014 roku o braku wolnego wyboru dla matek, które dowiadują się o swoich chorych dzieciach. Nienarodzonych dzieciach…
Jak lekarze kłamią czy też traktują z wyższością te kobiety. Zimno i bezosobowo.
Nasz problem leży w tym że zapominamy, że każdy z nas był kiedyś przed narodzeniem zdany na decyzję swoich rodziców. Nieważne czy chory czy zdrowy.
Jeden kaprys, zawahanie, złe doradztwo, sytuacja, takie wydarzenia mogły zmienić wszystko – spowodować nasze nieistnienie.
Ciekawe ile razy owi lekarze próbują to pojąć, myślą o swoim życiu,szczególnie jego początkach…
TO może być dla nich ważna wyprawa duchowa. Czytaj dalej Walka o życie poczęte nienarodzone.

Wołyń…Siła Traumy – wspomnienia i pamięć.

Lawina rusza. Czy nie za późno? Ujawnia się coraz więcej wspomnień, pojawiają się nowe książki. W ręku trzymam jedną z nich. Można ją wypożyczyć w szkole średniej.
Cóż tam przeczytamy? Wprowadzenie historyczne, jednak przede wszystkim relacje świadków. Żywe relacje. Dowody zbrodni…
Kilka fotografii okładki i stron wewnątrz: Czytaj dalej Wołyń…Siła Traumy – wspomnienia i pamięć.

Manipulacja medialna? Ustawka w TVN?

Jak to jest z tym urodzinami wodza III Rzeszy w Polsce? Dochodzą słuchy że była to ustawka.
Stąd też pewien apel:
Jeżeli prawdą jest i zostanie to udowodnione, że TVN rzeczywiście stworzył takie nieprawdziwe wydarzenie, którego był od początku do końca reżyserem, a jednocześnie ono w sposób celowy służyło antypolskiej nagonce, to trzeba się bardzo mocno zastanowić, czy przedstawiciele państwa polskiego powinni w jakimkolwiek stopniu legitymizować tę stację telewizyjną poprzez swoją w niej obecność i udzielanie wywiadów.

Dodam Czytaj dalej Manipulacja medialna? Ustawka w TVN?

„Pijany kierowca” ujęty we własnym domu.

Info z maila.
Trzeba działać. Takie akcje nie mogą mieć miejsca.
Daję materiał w całości z linkiem do źródła.

Paweł R. to handlowiec „z krwi i kości”. Przez długi czas pracował jako przedstawiciel handlowy, co – jak powszechnie wiadomo – oznacza przeważnie bardzo dużo jeżdżenia samochodem. Służbowe auto, którym się poruszał, było więc eksploatowane dość intensywnie, a to oznacza drobne rysy na lakierze, być może wgniecenia i – ogólnie rzecz biorąc – stan raczej nieprzypominający „salonowej nowości”.
Czytaj dalej „Pijany kierowca” ujęty we własnym domu.

Tuż przed 11 listopada – szkoła w Poznaniu.

Dziś w całej Polsce, we wszystkich (mam nadzieję) szkołach, różnych szczebli odbywają się uroczyste apele i obchody z uwagi na wypadające w niedzielę Święto Odzyskania Niepodległości. Każdy Polak wie, rok obchodów jubileuszowych: 100 lat minie za dwa dni od 11 listopada 1918 Odwiedziłem szkołę podstawową nr 10, zaproszony przez rodzica ucznia tej szkoły. To pokłosie imprez organizowanych w ramach „jesieni z książką”, w których brałem udział przebrany jako Powstaniec Warszawski:
Czytaj dalej Tuż przed 11 listopada – szkoła w Poznaniu.

Szczepienia w Polsce…

Moje zdanie w temacie:
Każdy rodzić powinien mieć wolny wybór.
Oczywiście idą za tym określone konsekwencje. Dla ścisłości: jeżeli dziecko zapadnie na jakąś z chorób, które można by było uniknąć dzięki szczepieniom, czy rodzic powinien płacić z własnej kieszeni?
Jak uważacie?
Na pewno nie powinno być sytuacji, w której rodziców traktuje się jak przestępców kiedy nie chcą szczepić dzieci.
Czy szczepionki są dokładnie opisane? Czy wiadomo co w nich naprawdę jest? Kto je dystrybuuje? Jakie zyski generują?
To wszystko powinno być jawne jasne i oczywiste. Co więcej: powinno (za decyzją szczepienia przez rodziców) stać pełne wsparcie dla dzieci szczepionych, gdyby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje. Bez żadnych tłumaczeń. Pełne wsparcie.
Jeżeli dowiadujemy się że: szczepienia niestety są niebezpieczne… nie może być innej opcji.

Dyskusje rozgorzały od paru lat. Przeciwników i zwolenników jest mnóstwo. Ale pamiętajmy. Jest demokracja. A więc rządy większości.
Jeżeli większość chce wyboru nie można im tego odmawiać.
Jeżeli wyniknie z tego kłopot, solidarnie owa większość musi ponosić tego konsekwencje.
Trzeba to jednak jasno i wyraźnie zadeklarować i wskazać.
Nie może być tak, że cokolwiek jest narzucane przez mniejszość większości w demokracji, bowiem wtedy nie jest to już demokracja a totalitaryzm.

A wiec ustalmy jak to jest. Kto jest „za”, kto „przeciw”. I zamknijmy temat.


szczepienia niemowląt – zwłaszcza do mam za granicą

Dlaczego powstał „Kler”?

Znam wielu duchownych, księży.
Żaden z nich nie jest taki jak w filmie z tytułu postu.
Kogo w takim razie przedstawia film?

Z materiału (link na dole) cytaty:

CZYTAJ WIĘCEJ: Zohydzanie Kościoła. Drwiny z Eucharystii, szydzenie ze spowiedzi, demonizowanie duchownych – obraz wyłaniający się ze zwiastuna filmu „Kler” odrzuca od Kościoła

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski uważa film za paszkwil. Kapłan uważa, że obraz dotyczy ważnej sprawy, ale jest nieobiektywny

CZYTAJ WIĘCEJ: Smarzowski spalił temat? Ks. Isakowicz-Zaleski: „Kler” to paszkwil. Dotyczy ważnej sprawy, ale jest nieobiektywny
„Kler”, czyli jak Wojciech Smarzowski z patologii robi normę. Przedstawiony przez niego obraz jest bolesny, ale nie powszechny
Zwiastun czy upadek? Liczę, że to prowokacja

To trzeba przypomnieć! Smarzowski promuje film przebrany za księdza. „Chęć zarobku ważniejsza od honoru?”. WIDEO

… Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem redaktor Marzeny Nykiel, że celem filmu „Kler” jest zohydzenie Kościoła i demonizowanie duchownych. …

Pieniądz… cóż to takiego i do czego służy? Pożytki rozdawania pieniądza…

Do napisania tego postu „natchnął” mnie materiał z pewnej strony internetowej.
Osobiście lubię rozdawać pieniądze w pewnym zakresie i na ściśle określone i akceptowalne przeze mnie cele.
Należy do nich pomoc ubogim, potrzebującym i zaangażowanie w działalność społeczną – Polakom na Kresach.
Fakt że się komuś pomaga jest budujący. I dla tych, którym się pomaga i dla pomagającego; mobilizuje się, działa, kontaktuje z innymi, co więcej – daje też innym przykład swojego działania, uwalnia swoistą reakcję łańcuchową.

Warto to robić.
A teraz materiał: O pożytkach płynących z rozdawania pieniędzy – […] To dosyć zabawne, że taki truizm, od jakiego zaczyna się ten tekst, może mieć rewolucyjne znaczenie. Tęgie głowy od lat trudziły się, by wymyślić wzór na biedę – lenistwo razy brak odpowiedzialności plus wyuczona bezradność, i tak dalej. Tymczasem wzór na biedę od zawsze był prosty i oczywisty – bieda równa się brakowi pieniędzy. Chcecie zlikwidować biedę, przekażcie biednym pieniądze. Ale biednym bezpośrednio – nie organizacjom pomocowym, nie instytucjom polityki społecznej, nie skorumpowanym elitom krajów rozwijających się, nie przedsiębiorcom, którzy będą aktywizować ubogich po swojemu. Dajmy je tym, którzy ich bardzo potrzebują. I nie jakąś śmieszną jałmużnę, o którą muszą się prosić – solidną kwotę, która pozwoli stanąć na nogi. Oczywiście, że biedni popełniają masę błędów – często robią rzeczy bzdurne z punktu widzenia sytego. Jednak nie wynika to z ich wrodzonej bezradności i ograniczenia – wynika to z kontekstu, w jakim się znajdują.

Brak pieniędzy zawęża horyzonty, sprawia, że trzeba myśleć w krótkim terminie. Trudno myśleć o dalekiej przyszłości, skoro niepewnych jest najbliższych kilka dni. Brak pieniędzy ogranicza potencjalne aktywności – uniemożliwia jakąkolwiek inwestycję w siebie lub swoje aktywa, która po pewnym czasie dałaby możliwość osiągania większego dochodu. Więcej, brak pieniędzy zniechęca do aktywności – człowiek całe życie zmagający się z niedostatkiem zaczyna tracić nadzieję, że jego działania coś zmienią. Brak gotówki sprawia także, że chętniej spędzamy wolny czas w bardzo zły sposób. Alkohol nie jest popularny wśród biednych dlatego, że ma ona szczególne skłonności do uzależnień – alkohol jest po prostu bardzo tanim sposobem ucieczki od szarej codzienności….