Breivik torturowany w więzieniu…

Jak widać, nawet w tym idealnym kraju, jakim zdaje się być Norwegia w systemie penitencjarnym są osoby, które nie zgadzają się z takim łagodnym podejściem do owego „specjalnego więźnia” jakim jest Breivik… Czytaj dalej Breivik torturowany w więzieniu…

Moralne skutki naszych czynów… i słów…

Wszystko to co postanowimy i zrobimy, co powiemy do innej osoby, jaki gest wykonamy, ma swoją konsekwencję, powoduje uruchomienie łańcucha wydarzeń, buduje przyszłość, kreuje ją w taki, a nie w inny sposób. Czytaj dalej Moralne skutki naszych czynów… i słów…

Przeciw homoseksualizmowi – w Paryżu.

„Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło w niedzielę na ulice Paryża, żeby zaprotestować przeciwko projektowi ustawy umożliwiającej parom homoseksualnym zawieranie małżeństw i adopcję dzieci – donoszą francuskie media.” – jak to przecież to takie pro europejskie walka o status mniejszości. Oj Francuzi zawiedliście mamusię Unię… Czytaj dalej Przeciw homoseksualizmowi – w Paryżu.

Świat sam wpędza się w spiralę zbrodni i mordów; więcej broni… – i 26 niewinnych ofiar.

Kiedyś już pisałem o ilości broni jaka jest dostępna na świecie. Broni strzeleckiej. W USA to norma. Zagwarantowane jest legalne jej posiadanie. Z małymi ograniczeniami. Naturalnym jest, że skoro w domu broń posiada ktoś z rodziny inni mają do tej broni ułatwiony dostęp. I trafia ona w ręce niepoczytalnych. Efekty obserwujemy co jakiś czas… Czytaj dalej Świat sam wpędza się w spiralę zbrodni i mordów; więcej broni… – i 26 niewinnych ofiar.

ASG… ASG?- AIR SOFT GAME – przygotowanie do realu…


Jeżeli nie udało się doprowadzić do szkoleń w stylu Szwajcarii, jak proponował Pan Szeremietiew kiedy jeszcze był wiceministrem obrony narodowej (opracował wtedy program utworzenia sił Obrony Terytorialnej), to może trzeba bawiąc, wychowywać i nauczać. Czy to dobry pomysł? Kto wie, kiedy i w jakiej sytuacji mogą się przydać umiejętności nabyte podczas takich zabaw… ASG, zabawy taktyczne z bronią na kulki…
Czytaj dalej ASG… ASG?- AIR SOFT GAME – przygotowanie do realu…

October Baby – jeszcze dziś w Poznaniu jeden seans

Doczekaliśmy czasów jak za komuny – są filmy które są pokazywane w drugim obiegu – i to jest jeden z nich. Ponieważ mówi o … miłości… Czytaj dalej October Baby – jeszcze dziś w Poznaniu jeden seans

„October Baby” – film o dramacie, który zakończył się dobrze, ale jednak trwa…

Nie czuje się pewnie, coś ją prześladuje, jakiś atawistyczny lęk… powinna żyć czy nie? Rodzice zdradzają jej, była adoptowana, a urodziła się w tajemniczych okolicznościach… Czytaj dalej „October Baby” – film o dramacie, który zakończył się dobrze, ale jednak trwa…

Odpowiedź na oświadczenie Prezesa Lukasiewicza. Pokłosie – „Pokłosia”.

Z maila w odpowiedzi na oświadczenie Prezesa Lukasiewicza.

„Szanowny Panie Prezesie,

upubliczniony przez Związek, którego jest Pan Prezesem, tekst dotyczący oceny filmu „Pokłosie” zaskoczył mnie. Nie wiem, jakie są koneksje zaangażowanych w projekt „Pokłosie?, być może ich przyznanie się do winy jest godne pochwały. Mnie bliżej jest do rodziny Mieczysława Mussila, też artysty, urodzonego w polskim mieście Lwów. Rodzina ukrywała w willach na Żoliborzu kilkunastu Żydów, solidarnie cierpiała głód i niedostatek ( proszę wyżywić z legalnych kartek dodatkowo 15 osób). Nie czynili tego dla sławy ani korzyści, zostali ukarani nie tylko wypędzeniem ze Lwowa, ale i przez PRL. Mieczysław Mussil z rodziną po wojnie zamieszkał w 36-metrowym mieszkaniu w bloku przy Górnośląskiej i cierpiał niedostatek. Czy Związek Artystów przyzna się do winy z powodu milionów Polaków mordowanych i prześladowanych przez braci komunistów? Miliony Polaków nie mają powodu przyznawać się do winy, o której Pan pisze w oświadczeniu a ja nie życzę sobie, żeby pokłosiem niewiedzy autorów projektu było oskarżanie mnie, moich dzieci i wnuków o udział w niegodnych czynach przeciw człowiekowi.

Z poważaniem
Bożena Ratter”

Szefowie ZASP chwalą Stuhra i ?Pokłosie?. W imię walki z ?trującymi złogami szowinizmu?.

Pozwalam się również podpisać pod tym listem. Nie może być tak, że znów wrzuca się wszystko i wszystkich do jednego wora – proszę wybaczyć kolokwializm wydaje się jednak najwłaściwszym słowem do określenia czynów jakie dzieją się na tej płaszczyźnie. Tylko nasz naród potrafi tak celnie piętnować samego siebie, opluwać i obrzucać gnojem.
Gdzie indziej byłoby to niedopuszczalne.
Mój dziadek mielił zboże podczas wojny, jako młynarz. Zdarzało się dać trochę mąki ukrywającym się Żydom. Tak po prostu, po ludzku. Za swoją działalność omal nie trafił do obozu koncentracyjnego. Bity i prześladowany przez niemiecką policję został cudem uratowany przez nieznanego oficera niemieckiego. Jest to opowieść, którą wiele razy słyszałem z ust mojej babci. Kiedy już miano zabrać dziadka Wiktora, zaszczutego psami i skopanego przez hitlerowców, podjechał samochód, wysiadł z niego oficer (chyba z SS – czarny mundur) i oświadczył, że zboże mielono dla niego. Odwołał policjantów. I odjechał.
Któż to był? Dlaczego tak uczynił?
Ani dziadek, ani babcia, ani nikt z mojej rodziny nie ma pojęcia.
Dlatego podpisuję się pod słowami: „Nie ma złych narodów są tylko źli ludzie, i dobrzy…”
Takim niepoznanym dobrym człowiekiem dla naszej rodziny był ów oficer.
Żebyśmy wszyscy o tym pamiętali…

Polecam zastanowić się nad materiałami do których linki umieszczam poniżej:
Czy komuś zależy na zniszczeniu polskiej godności?

Korzenie żydowskie w Polsce absurdy i prawdy

Franciszkanin w SS

Piotr Szelągowski