Koncert lutnisty w Poznaniu.

Zapraszamy na koncert lutnisty Jana Kiernickiego, który odbędzie się w sobotę 9 grudnia o 19 w kaplicy św. Krzyża kościoła oo. Jezuitów w Poznaniu. Podczas koncertu zabrzmi muzyka lutniowa pierwszej połowy XVI wieku, w tym utwory z najstarszych manuskryptów i druków zapisanych notacją włoską: recercary, fantazje, frottole i calaty kompozytorów takich, jak Francesco Spinaciono, Joanambosio Dalza, Vincenzo Capirola i Francesco da Milano.

Jan Kiernicki jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, jednym z pierwszych magistrów lutni Czytaj dalej Koncert lutnisty w Poznaniu.

Ainu – w Poznaniu.



Przemek Goc był w Poznaniu. w Meskalinie mówił o słabości polskiej kondycji etycznej, szczególnie jeżeli chodzi o poprzednią ekipę, wdając się też w dyskusję z przedstawicielem pewnego medium, który nie podzielał jego zdania…
Oczywiście przede wszystkim mówił o swojej twórczości.

Pisałem już o jego zjawiskowej, etnicznej muzyce. Możecie zajrzeć na jego stronę: Ainu

Opublikowany przez Piotr Szelągowski na 7 listopada 2017

Moore, Wodecki…wszyscy umrzemy.


W ostatnich dniach odeszli.
Rogera Moore uwielbiałem jako Bonda, dla mnie najlepszy.
Szczególnie „Zabójczy Widok”.
Zbigniew Wodecki i jego utwory, zawsze gdzieś się przewijały.
Oczywista – „Pszczółka Maja”.
Ale i inne.
Tyle przeżyć, wrażeń, dzięki nim.

Czy poza tym pamiętamy, że i nasze życie kiedyś się skończy?
I nie wiemy dokładnie Czytaj dalej Moore, Wodecki…wszyscy umrzemy.

Wiesław Weiss „Tomek Beksiński. Portret prawdziwy”

Tomasz Beksiński – ceniony dziennikarz muzyczny, jeden z najlepszych polskich tłumaczy list dialogowych, postać wręcz kultowa, a ponadto dobry przyjaciel, człowiek szukający prawdziwej miłości i mający pecha w tej materii, co doprowadziło do samobójczej śmierci. Dzięki książce Wiesława Weissa śledzimy całe życie „Nosferatu” od narodzin po tragiczną śmierć.

Autor niniejszej lektury wykonał sporo pracy by dotrzeć do przyjaciół i znajomych Tomasza Beksińskiego, a także przejrzał zapiski i nagrania samej rodziny Beksińskich, dzięki czemu otrzymujemy kompleksowy obraz „Beksy”, jego przemyśleń i stanu ducha w różnych etapach jego życia – szkoła średnia, wyprowadzka z Sanoka do Warszawy, studia na Śląsku, praca w radiu, a później także jako tłumacza filmów. Ciągle głównym wątkiem, który powraca są kobiety i kłopoty związane ze zbudowaniem stałego związku, co ostatecznie doprowadza do tragedii.

Obraz Tomasza Beksińskiego, jaki wyłania się z książki Wiesława Weissa, jest zupełnie inny niż przedstawiony w książce Magdaleny Grzebałkowskiej „Beksińscy. Portret podwójny” i w opartym na niej filmie „Ostatnia rodzina”, gdzie „Nosferatu” przedstawiono w sposób wręcz karykaturalny.

 

Czytaj dalej na „Kulturalniku Poznańkim”