Zwrot kolekcji broni Powstańcowi Warszawskiemu nakazany.

Dobra informacja. Chociaż jedna z centrum Europy: „Kolekcja blisko 200 sztuk broni Powstańca Warszawskiego, której zwrot właścicielowi nakazał naszym sądom Trybunał w Strasburgu”

Dygresja dotycząca sądów:
-ilu sędziów z czasów PRL-u -pro sowieckiego konstruktu rodzimych komunistów, siedzi na stołkach do dziś?
-ilu ich dzieci siedzi na stołkach dziś?
-Czy można założyć że kierują się wykładnią po PRL-owską, skoro w takiej byli wychowani?

Jak PRL podchodził do uzbrojenia zwykłego obywatela w broń palną do obrony?
To każdy wie, kto interesuje się tematem – ZAKAZ posiadania broni palnej dla zwykłego obywatela.

Źródło: Zwiadowca Historii: Powstaniec Warszawski ppłk Waldemar Nowakowski o pseudonimie „Gacek” gromadził swoją kolekcję przez ponad pół wieku i zawierała ona blisko 200 egzemplarzy broni. W 2010 roku na polecenie sądu została ona w brutalny sposób skonfiskowana w całości przez policję. Zbiór trafił wtedy pod kuratelę Muzeum Powstania Warszawskiego. Jednak nie na długo, gdyż jak na „Niezłomnego” przystało Pan Podpułkownik rozpoczął batalię w obronie swoich praw. Sprawa trafiła w końcu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który nakazał zwrot zbiorów. Obecnie planowana jest rewitalizacja kolekcji i jej stała ekspozycja.

Co by było gdyby…? Coś, czego nie cierpią historycy…

-Uważaj, okna na parterze! -krzyk Jana ostrzegł Wiktora, przed ostrzałem Szmajserów żołnierzy SS z dywizji „Hermann Göring” kryjących się po drugiej stronie ulicy w kamienicy, już mocno podniszczonej przez ostrzał trzech ocalałych haubic 75 mm będących na wyposażeniu atakujących na Woli spadochroniarzy. Położenie Niemców w kamienicy było nie do pozazdroszczenia, niemniej odgryzali się dość celnym ogniem z broni maszynowej.
Skrzyżowanie tych ulic było jeszcze opanowane przez niemieckich spadochroniarzy, chociaż kilka czołgów dywizji SS zaskoczonych ogniem podciągniętych przez Polaków dwóch armat przeciwpancernych, które się dobrze wstrzelały, płonęło blokując jedną z ulic wyjazdowych z krzyżówki i produkując kłęby tłustego dymu, zasłaniając częściowo pozycje polskie, co stanowiło naturalną osłonę… Czytaj dalej Co by było gdyby…? Coś, czego nie cierpią historycy…

Historia Przysposobienia obronnego – II RP.

Tak to było przed wojną. A teraz? Nawet nie ma gdzie ludzi szkolić – strzelnic bardzo mało, wiele likwidowanych.
Gdzie te programy MON animujące umiejętności pro-obronne, wspierające sporty strzeleckie?

Powtarzam, Czytaj dalej Historia Przysposobienia obronnego – II RP.

U Franciszka Bąkowskiego.

W tym tygodniu odwiedziłem ocalałego z Huty Pieniackiej – mieszkającego w Poznaniu Franciszka Bąkowskiego.
Wręczyłem mu w prezencie i z dedykacją nasze wydawnictwo kresowe.

W tym roku Pan Franciszek po raz trzydziesty odwiedził miejsce gdzie była jego rodzinna wioska spalona przez bandytów z UPA i zbrodniarzy z SS Galizien.
Ukraińcy w pobliżu pomnika postawili tablicę informującą że w wiosce mieszkali komuniści.
Czy to w ich przekazie oznacza że należy palić i mordować?
Między innymi dzieci?
Czy to kłamstwo ma usprawiedliwić czyny ich dziadów?

Jakiś Ukrainiec podszedł do Pana Franciszka i próbował mu udowodnić że tam nie było SS i UPA.
Pan Franciszek spytał się go o wiek. Otrzymał odpowiedź: 40 i kilka lat. Na to powiedział:
Ja tam byłem, jako dziecko, kolby SS-manów mnie macały, cudem przeżyłem…

Jeszcze świadczy. Jeszcze jest żywym chodzącym dowodem zbrodni. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby zachować pamięć i prawdę. Aby nie działo się tak jak dzieje się z „polskimi obozami koncentracyjnymi”.
Bądźmy przewidujący.
Kłamstwo to potężna broń, może przysłonić prawdę. Nie zniszczy jej, w efekcie prawda jeszcze silniej się rozwinie.
Jednak czuwać trzeba.

Fragment mojej dedykacji mówi o tym:
…my Poznaniacy pamiętamy i pamiętać będziemy o zbrodni Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA…”

Bez względu na sympatie polityczne, przekonania i wiarę pamiętajmy, aby nigdy się nie powtórzyło.
I aby wygrali Sprawiedliwi.
To jest właściwy kierunek w jakim powinna pójść Ukraina.
Zamiast gloryfikować zbrodniarzy, docenić powinni prawdziwych bohaterów.
Tych spośród swoich, którzy z narażeniem życia ratowali sąsiadów.

Cześć ich Pamięci!

I pamiętajmy o ofiarach. Polskich, ormiańskich, żydowskich, rosyjskich, ukraińskich (dziesiątki tysięcy Ukraińców wymordowała UPA)…i innych.
Szczególnie dzieciach.

Spotkanie kresowe – na Rocha. Ludobójstwo.

Na spotkaniu w centrum duszpasterskim na ul Rocha poznałem potomka kresowian obecnie mieszkającego na os Oświecenia. Opowiedział straszliwą historię, która została przekazana przez światków w jego rodzinie, o dziewczynie powieszonej na stodole za warkocze, obnażonej do połowy z wyciętym na tułowiu krwawym sercem.
Informacje o bestialstwie przewijały się i przewijają bardzo często w relacjach ocalałych.
Kilka fotografii ze spotkania: Czytaj dalej Spotkanie kresowe – na Rocha. Ludobójstwo.

Spotkanie w Granowie – Kresy wschodnie.

Spotkanie w Granowie zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Na pytanie czy uczniowie wiedzą kto to był Bandera – odezwał się chór głosów, tak samo było z pytaniem o skrót UPA. Z wielkim zainteresowaniem oglądali młodzi ludzie relacje tych, którzy przeżyli – świadków w dokumencie Zapomnij o Kresach. Bardzo jestem podbudowany tą młodzieżą – gratulowałem i Pani nauczyciel od historii i dyrektorowi szkoły w Granowie.
Po prelekcji zajrzałem jak zwykle do Słupi pod pomnik Bohaterów i Powstania Wielkopolskiego i innych członków lokalnej społeczności którzy oddali życie w obronie Ojczyzny. Pięknie odnowiony jest dowodem pamięci o tych lokalnych bohaterach.

Kilka fotek: Czytaj dalej Spotkanie w Granowie – Kresy wschodnie.