Ks Popiełuszko. Symbol śmierci za wiarę – zabity przez komunistów.

System represyjny PRL-u, system oparty na komunistycznym widzeniu świata, totalitarnym absurdzie, chęci zapanowania nad światem przez Sowietów.
I ofiara, jedna z wielu, ksiądz który swoją wiarą stał na przeszkodzie komunistów.
Wiara w Boga, w nadludzką miłość jest solą w oku dla ideologów anty-religii. Wrogów innego widzenia świata. I nie ma tutaj miejsca na tolerancję. Trzeba tylko walczyć – niszczyć ślady Boga.
Trudno jej jednak wyrugować z serc ludzkich. Czytaj dalej Ks Popiełuszko. Symbol śmierci za wiarę – zabity przez komunistów.

Do wszystkich Strzelców. Walczymy o Strzelnicę miejską i wojewódzką.

Cześć Wszystkim Strzelcom. Strzelam od szkoły średniej (wtedy na PO z KBKS) dla mnie to jakoś normalne było. Dla wielu z Was takie doświadczenia nie istniały. TO nie była normalność przez ostatnie lata. Chcę tą normalność przywrócić. Polak powinien umieć obsługiwać każdą broń, dla swojego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa swojej rodziny.
Dlatego też od 2012 zaangażowałem się w sporty strzeleckie. Jestem sędzią III Klasy i prowadzącym strzelanie, szkolę początkowo w inkubatorze ewentualnych przyszłych strzelców sportowych.
Co spędza mi sen z powiek?
BRAK OBIEKTÓW na których można by było szkolić ludzi. Moim celem jest doprowadzenie chociażby do szansy budowy dużego centrum szkoleń strzeleckich w Poznaniu dla całej Wielkopolski, ale też i ruszenia programu strzelnica dla każdej gminy. Aktywnie moderuję polityków jedynej partii, która w ogóle jest nam w jakikolwiek sposób przychylna – co możecie śledzić i tutaj i na moim blogu [bezprzesady.com] Zapraszam Was do pomocy w osiągnięciu celu. Startuję teraz w Samorządowych do Sejmiku z pozycji 2 z listy 10. Na mojej ulotce jest sporo poświęcone strzelectwu. Jestem też Prezesem Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego w którym działa oczywiście sekcja strzelecka gdzie uczymy strzelać.
Paru z Was w tym uczestniczy :-).
Proszę przede wszystkim o Wasze głosy z Poznania, ale też o pomoc i zaangażowanie. Czytaj dalej Do wszystkich Strzelców. Walczymy o Strzelnicę miejską i wojewódzką.

Jeszcze jedna relacja z Kresów Wschodnich.

Stasiu Gorzelańczyk, który kandyduje do Rady Miasta z terenu Jeżyc, Łazarza i Wildy też ma pochodzenie kresowe.
Spisał relację z opowieści swojej babci Marii Mech (ur 4.05.1903 r Jaryczów koło Lwowa zmarła 20.05.1969 r w Mostkach).

Fragmenty: „Po wielu latach już jako osoba ponad 60-letnia zdecydowałem się napisać o relacjach zasłyszanych od dziadków ze strony Matki. […] Dziadek był dobrym człowiekiem i dobrym sąsiadem dla Ukraińców. Ludzie go szanowali i o planowanym zamiarze napadu na dom, informowali kilkakrotnie dziadka sami Ukraińcy. […] Ludność ukraińska żyjąca w przyjaźni z Polakami w okresie terroru potajemni informowała swoich sąsiadów.[…]Rabunki i zabójstwa powtarzały się, więc w obawie przed dopadnięciem przez bandy UPA dziadek zaczął myśleć o ucieczce z Jaryczowa.[…] Po wojnie dziadek wielokrotnie chciał wracać na ojcowiznę do swojego domu.[…]Był to okres bardzo tragiczny dla Polaków. Dlatego przekaz jest bardzo skąpy…”

Na dole screeny części relacji.
Foto: Ja ze Stanisławem w jego mieszkaniu.

Screeny:


Ulotka wyborcza Stasia:


Ilustracja: Wołanie z Wołynia, na okładce: Męczennicy z Wołynia…

O mnie na portalu: „Ten Poznań”.

Jest mężem, ojcem, tytanem pracy i… sprzedawcą win. To prywatnie. A poza tym interesuje się historią. I to właśnie jemu w dużym stopniu zawdzięczamy upowszechnienie historii dzieci zamordowanych na Wołyniu.
Sam Piotr Szelągowski skromnie twierdzi, że tak naprawdę to był przypadek.
– Zająłem się tematem Kresów w 2005 roku – opowiada. – Przez pierwsze trzy lata robiłem to jako anonimowy bloger. Zaczęło się to po poronieniu mojej żony. Przy kolejnej ciąży, kiedy istniało ryzyko, że sytuacja może się powtórzyć, zacząłem szukać w internecie informacji o dzieciach, które się nie pojawiły na tym świecie. I tak trafiłem na zdjęcia dzieci pomordowanych na Wołyniu… To mną strasznie wstrząsnęło i w jakiś taki sposób nastąpiło we mnie „spięcie” zwrotne tych dwóch historii: mojej prywatnej i tej z Kresów, sprzed wielu lat. Zacząłem się tym tematem bardzo mocno interesować i wtedy dostrzegłem całkowity brak oficjalnych informacji na ten temat. To mnie bardzo zdziwiło, zacząłem temat drążyć, no i stwierdziłem, że chcę być jedną z osób, które to nagłośnią, przekażą opinii publicznej.

Tak się to zaczęło i choć zaplanowane przez Piotra działania nie wyglądają na zbyt skomplikowane, gdy się o nich czyta, to jednak łatwo nie było. Głównie dlatego, że o rzezi na Wołyniu nikt pamiętać nie chciał..[…]

Dlaczego? […]
Piotr Szelągowski przekonał się o tym na własnym przykładzie.
– Im bardziej w to wszystko wchodziłem, poznawałem więcej szczegółów, tym więcej napotykałem barier i przeszkód oraz osób, które tematu starały się unikać – przyznaje Piotr. – I to różnych stronach barykady. Ale tym bardziej byłem przekonany, że jest to niezbędne. Bo przecież w naszym społeczeństwie żyją ludzie, którzy pamiętają tamte wydarzenia. Skala masakry była tak ogromna, że praktycznie wszystkie osoby zamieszkujące tamte tereny, w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów, utraciły kogoś bliskiego. […]

Po trzech latach anonimowego blogowania Piotr Szelągowski postanowił nawiązać kontakt z innymi osobami, które zajmowały się tematyką Kresów. Nie był zadowolony z dotychczasowych osiągnięć i uznał, że potrzebuje wsparcia. Zwrócił się więc do Ewy Siemaszko i księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. […]
Efektem tego był film „Zapomnij o Kresach”, dokument przedstawiający relację z makabrycznych wydarzeń. Film został zaprezentowany publiczności w 2010 roku. […]

Temat filmu był tak nośny, że część dziennikarzy podjęła się próby zmierzenia z tematem…

Całość po kliknięciu na link.

„Nie o zemstę lecz o Pamięć…” – 75 lat temu. Rocznica. 1943-2018.

Wczoraj podczas festynu książkowego informowaliśmy mieszkańców Grunwaldu (Górczyna) o dacie rocznicy jaką w tym roku obchodzimy.
Spotkaliśmy kilka osób z pochodzeniem kresowym, ale też i takich, których rodziny służyły na Kresach mimo pochodzenia z Wielkopolski: w tym wnuka obrońcy polskich granic na wschodzie służącego w KOP (Zaleszczyki).
Opowiadał on nam jak jeszcze jego ojciec mu opowiadał przeżycia z 1944 roku, kiedy to jako 16 letni chłopiec uzbrojony bronił swojej rodziny przed UPA, pełniąc służbę wartowniczą razem ze swoim ojcem.
Też potomka Polaka z Tarnopola.
Pamięć nie zaginie. Jest wiele osób, które ją kultywują.
My ( Wielkopolskie Stowarzyszenie Kresowe ) im w tym pomagamy.

Czytaj dalej „Nie o zemstę lecz o Pamięć…” – 75 lat temu. Rocznica. 1943-2018.

Muzyczne (nie tylko) problemy i klimaty Poznania…i Polski.

Znam się z Krzysztofem Wodniczakiem już parę lat.
Właśnie podesłał mi materiał archiwalny z „Kulturalnika” którego screen jest powyżej.
Swego czasu dostałem od niego też materiał o sprzedaży Polskich Nagrań: Czytaj dalej Muzyczne (nie tylko) problemy i klimaty Poznania…i Polski.

„Teatr nie Teraz” w Poznaniu. Ballada o Wołyniu.

Bardzo dobra relacja ze spotkania i spektaklu. W końcu media w Poznaniu piszą o takich wydarzeniach.
Są tacy którzy uważają, że lepiej nie mówić i próbować zapomnieć… O pewnych rzeczach zapomnieć się jednak nie da. Ballada o Wołyniu celnie tłumaczy dlaczego.

Teatr nie Teraz: Ballada o Wołyniu w Poznaniu.

W końcu…Dzięki IPN -owi i naszemu naciskowi medialnemu na sferę publiczną.
Nie raz pisałem o tym przedstawieniu.
Na nim trzeba koniecznie być: Czytaj dalej Teatr nie Teraz: Ballada o Wołyniu w Poznaniu.