Komunizm – zagrożenie jutra. Prof Andrzej Nowak.

Komunizm, ideologia śmierci z którą należy bezwzględnie walczyć. Imperia komunistyczne, pro-komunistyczne i też post-komunistyczne zaludniają dzisiejszy świat. Czy UE posiada cechy imperium komunistycznego, czy Chiny są kontynuacją marzeń Marksa i Lenina?…Profesor Andrzej Nowak:

Strzelamy sportowo – ale też i dla zabawy.

Można powiedzieć: przez zabawę do nauki czegoś znacznie poważniejszego. Odsetek osób w Polsce, które mają bardzo ostrożne – żeby nie powiedzieć negatywne zdanie na temat jakichkolwiek form strzelectwa, jest zdecydowanie za duży. Od lat staram się to zmienić. Tak było i w miniony czwartek.

Dla grupy zainteresowanych strzelectwem, która przybyła do Opalenicy na strzelnicę Bractwa Kurkowego, było strzelanie tarczowe na 25 metrów statyczne z bocznego zapłonu z dwóch rodzajów tego samego typu rewolweru (różniły się „nastawem” przyrządów: bojowe, sportowe), statyczne z broni centralnego zapłonu – na około 15 metrów, dynamiczne i na czas do celów reaktywnych (puszki metalowe po artykułach spożywczych – efekt trafienia spektakularny i dlatego też niosący za sobą sporo emocji i …oczywiście doskonale zauważalny), z broni krótkiej i pistoletu maszynowego PM-63 (sport) „Rak”. Na osiach 50 i 100 metrów analogicznie strzelanie z bocznego i centralnego zapłonu do tarcz strzeleckich w postawie leżącej.

Taki przekrój możliwości (również) uprawiania dyscyplin sportowych statycznych i dynamicznych (IPSC) pozwala nowemu adeptowi strzelectwa nie tylko wybrać to co lubi i z czego mu się lepiej strzela, ale też zrozumieć, że do celnego strzelania potrzeba wielu treningów TYPOWO SPORTOWYCH (statyka, dobre zgranie przyrządów, właściwe wyciskanie spustu, wstrzelanie oddechu, praca układu mięśniowego, również – zmiana rejonu celowania), których generalnie jestem największym entuzjastą. Jak się domyślacie niewiele puszek zostało przewróconych nawet z 15 metrów…

Oczywiście nie było tak że w ogóle nie trafiano, po prostu poziom trudności został doceniony przez adeptów i waga treningów statycznych, tarczowych również.

Jak już wielokrotnie pisałem, potrzebny jest cały program wychowania i nauki, który może być wprowadzony również do szkół, aby nowe pokolenia strzelców sportowych mogły zaistnieć. Przed wojną strzelectwo w Polsce uprawiało ponad 100 tysięcy zawodników. Dziś wydanych licencji mamy około 60 tys. Był to też wtedy element wychowania patriotycznego. Obecnie propagacja tego sportu jest mocno utrudniona między innymi; przez nastawienie organów kontrolnych w których jest jeszcze sporo policjantów z czasów komuny, ale też i bardzo nieżyciowe i przestarzałe różnego rodzaju przepisy. Na przykład: budowa strzelnic przy jakichkolwiek szkołach powszechnych w myśl tych przepisów jest w zasadzie praktycznie niemożliwa.

Temat bardzo szeroki, wieloaspektowy, a dla naszego Państwa z uwagi na geopolityczne umiejscowienie wydaje się dość istotny. Nie jesteśmy Szwajcarią otoczoną naturalnymi przeszkodami w postaci gór (a i tak Szwajcarzy mają chyba najsprawniejszy na świecie system obrony oparty na społecznej odpowiedzialności obywateli). Warto o tym pamiętać. A sama deklaracja którą być może wielu z nas chciałoby złożyć – że jesteśmy pacyfistami i nie akceptujemy przemocy, może tylko zachęcić inne, nastawione na agresję państwa do działań wojennych przeciw nam.

To, że wielu zakłada iż nie może się wydarzyć podobny scenariusz jak na Ukrainie, nie jest pewnikiem. Nie ma gwarancji stabilności militarnej żadnego regionu na świecie. Warto o tym pamiętać.

Dlatego takie spotkania jak wczorajsze czy wcześniejsze – mają szczególne znaczenie – budując pewną określoną świadomość społeczną dotyczącą PRO-OBRONNYCH – sportów strzeleckich.

Dziękuję za pomoc organizacyjną Darkowi, Prezesowi Bractwa Kurkowego w Opalenicy Fryderykowi i innym jego członkom rozumiejącym potrzebę szerokiego propagowania naszej pasji sportowej. Bez Was byłoby o co najmniej parędziesiąt osób umiejących obsługiwać broń kulową mniej – nie mówiąc już o tych, którzy mają już dzięki naszym spotkaniom licencje i stali się pełnoprawnymi zawodnikami sportowymi wyszkolonymi dzięki Waszemu obiektowi.

Dziękuję serdecznie w ich i swoim imieniu – pozdrawiam!

I jednocześnie zapraszam wszystkich tych, którzy chcieliby a nie mają odwagi, ale też i tych którzy nie znając tego sportu zawzięcie go krytykują.

Piotr

Niektóre z programów i filmów propagujących strzelectwo:

(https://www.gazeta-mosina.pl/2020/strzelac-kazdy-moze/)

Wybrane linki:

Dyscyplina partyjna – kaganiec moralny.

W zasadzie wszystko co można powiedzieć o tej formule zawarłem w tytule. Coś co zniewala, co czyni naszą demokrację słabym odbiciem prawdziwej wolnej woli. Cóż to jest – „dyscyplina partyjna”? W imię czego? Dawno powinno przestać istnieć to pojęcie – ono powoduje że całe to „demokratyzowanie” – staje się wydmuszką, słowami bez pokrycia.

O zwierzętach szerzej innym razem – ale fotkę kota dodaję, ponieważ jestem kociarzem, tylko co to ma wspólnego z paranoją?

Dosadne słowa naszego polityka – Huta Pieniacka.

„Zdarza się tak, w nauce historycznej jest to wręcz częste, że jest różnica zdań co do interpretacji pewnych wydarzeń, ale nie powinniśmy przekraczać granicy pogardy, nienawiści i fałszerstwa” – to komentarz do działań nacjonalistycznej partii Swoboda na Ukrainie. Ambasador RP zareagował na słowa: „Bandyci z AK”.

Czytaj dalej Dosadne słowa naszego polityka – Huta Pieniacka.

Łężyca – Zielona Góra. Miejsce Pamięci Kresów Wschodnich.

Jestem co najmniej raz w roku w tym miejscu. W miejscu gdzie pamięć naprawdę trwa. Zapalam znicz, chwila modlitwy nie tylko w intencji ofiar. Trzeba się pomodlić również w intencji zbrodniarzy. Część z nich było przymuszonych, część omamionych chórem nacjonalistycznych ideologi. Przede wszystkim jednak czytam

Czytaj dalej Łężyca – Zielona Góra. Miejsce Pamięci Kresów Wschodnich.

Pięknie „pozamiatany” Sikorski przez Pana Romualda Szeremietiewa.

Jak donosi TVP Info, w komentarzu pod wpisem Radosława Sikorskiego odpowiedział na podważenie porównania nazizmu do marksizmu cytatem Hitlera były minister MON Romuald Szeremietiew wskazując jak wiele kanclerz III Rzeszy miał wspólnego z komunizmem w budowie ideologii nazistowskiej. Oto ta odpowiedź:

„Nauczyłem się bardzo wiele dzięki marksizmowi, czego nie waham się przyznać. Różnica polega na tym, że ja rzeczywiście wprowadziłem w życie to wszystko, o czym ci kramarze i gryzipiórki nieśmiało napomykali. Cały narodowy socjalizm na tym się opiera”.

Dla tych wszystkich którym ANTIFA wydaje się czymś zupełnie odmiennym od nazistów i nacjonalistów wyjaśniam, że to [po prostu]: druga strona tego samego medalu.

Całość materiału z TVP Info:

Czytaj dalej Pięknie „pozamiatany” Sikorski przez Pana Romualda Szeremietiewa.

Konstantynów Powiat Równe – Władysław Spychalski kawaler orderu Virtuti Militari.

I znów spotkani kresowianie – tym razem w szpitalu w Kościanie spotkałem (dzięki oczywiście koszulce i kubkowi) męża kresowianki, który był w 2002 roku na Ukrainie próbując zlokalizować miejsce, w którym było gospodarstwo dziadków żony. Dziadek miał gospodarstwo w osadzie wojskowej (14 rodzin) w Konstantynowie (powiat Równe). Z nadania otrzymał 50 hektarów, później dokupił drugie 50 hektarów – w archiwach ukraińskich była jednak tylko informacja o tych pierwszych hektarach. Do tej pory rodzina nie otrzymała odszkodowania za mienie utracone na wschodzie. Niestety, mimo wyjazdu na Ukrainę, poniesionych kosztów, dostarczenia dokumentów odpowiednie urzędy nie zareagowały. Tak nie działają niemieckie „amty”. Oni budują swoją grupę „wypędzonych”. Zapominają, że nie była to nasza decyzja ale decyzja zdradzieckiej „wielkiej trójki”. Że nam odebrano ziemie z kresów wschodnich. Zapominają Niemcy także, że zniszczyli Polskę i do tej pory nie uregulowali tego (prawdę mówiąc) nie do wypłacenia długu. Ziemie zachodnie to zaledwie malutka rekompensata za straty materialne i ludzkie, które poniosło polskie społeczeństwo w wyniku ataku i okupacji III Rzeszy.

Wracając jednak do tematu odszkodowania za nasze ziemie zabrane, niestety nasze państwo nie umie właściwie podejść do tematu i zażądać od państwa ukraińskiego odpowiednich odszkodowań. Owszem Ukrainy wtedy nie było, ale teraz są to jej ziemie. Do tego oczywiście trzeba napomknąć o zbrodniczej działalności UPA i innych organizacji nacjonalistycznych, które zrobiły wszystko aby zniszczyć jakiekolwiek ślady polskości na tamtych terenach. A więc jeszcze jedna historia o problemie dodatkowym, bardzo mało poruszanym: stratach materialnych polskich obywateli. Swego czasu pisaliśmy artykuł na ten temat publikowany również w wydawnictwie Stowarzyszenia Kresowian z Kędzierzyna Koźle.

Czy kiedyś ten temat zostanie rozwiązany?

Link do strony www.osadnicy.org:

http://www.osadnicy.org/007_04-26sprawozdanie.pdf

ps Po wyjściu ze szpitala na pewno odwiedzę rodzinę, wnuczkę Władysława Spychalskiego, pod Wrześnię, żeby dowiedzieć się więcej o historii jego rodziny.

Przypominam losy Polaków z Kresów Wschodnich w dokumencie, który przed laty powstał dzięki mojej inicjatywie, „Zapomnij o Kresach”. Wtedy gdy dokument powstawał nie było dobrego czasu do mówienia o prawdzie o zbrodni – ówczesna władza robiła co mogła, aby zatuszować prawdę.

Nagroda – odznaczenie dla Gosiewskiej od Prezydenta Ukrainy.

A kto pamięta jak Pani Gosiewska wizytowała batalion Azov? Który został uznany nawet przez senat USA za zbyt nacjonalistyczny aby go wspierać…

Nie rozumiem tej nadmiernej „miłości” do hardych nacjonalistów ukraińskich nie umiejących przyznać się do zbrodni ludobójstwa. Czy Pani Gosiewska nie powinna jednak działać bardziej na rzecz własnego narodu? Chociażby właśnie na Ukrainie – skoro ma tam taki dobry PR – tłumaczyć, że jeżeli nie rozwiążą problemu zbrodni Ludobójstwa, przecież nie tylko na naszym narodzie ale i na swoim i innych narodowościach – nigdy nie uzyskają prawdziwego szacunku na arenie międzynarodowej. Sam Prezes Kaczyński powiedział: Ukraina z Banderą nie wejdzie do UE. Warto by było, aby te słowa brzmiały w uszach wszystkich członków partii. Nie tylko nielicznych.

https://www.tvp.info/49543781/malgorzata-gosiewska-i-ryszard-terlecki-odznaczeni-przez-prezydenta-ukrainy

W Polsce też inna podejrzana organizacja działała tak naprawdę wbrew interesom naszego kraju. Pisałem już o tym w innych wpisach. Dobry materiał na temat Fundacji „Otwarty Dialog” znajdziecie: