O krewnych na dalekiej Ukrainie.

Z sieci o kuzynach Kaczyńskich z Ukrainy….
Odnalazłem ostatnio zapisany przeze mnie artykuł z sieci mówiący o przybyciu z Ukrainy na pogrzeb L. Kaczyńskiego rodziny. Czytaj dalej O krewnych na dalekiej Ukrainie.

UPA na Ukrainie ma status bojowników o niepodległość.

W Kijowie zapadł wyrok przeciw UPA. Sąd utrzymał status tych sił:
„Dekret o uznaniu bojowników UPA za uczestników walki o niepodległość Ukrainy jest ważny”. Czytaj dalej UPA na Ukrainie ma status bojowników o niepodległość.

Tablica w Świebodzinie poświęcona pomordowanym na Kresach

W Świebodzinie odsłonięto tablicę upamiętniającą pomordowanych na Kresach wschodnich II RP podczas ostatniej wojny. Fundatorem był pomysłodawca projektu, Kresowiak ? Tadeusz Filipczak. Wypowiadając się na temat tego projektu, stwierdził on m.in.:

??aniołki dla tych wszystkich dzieci pomordowanych, krzyże dla tych którym nikt, nigdy ich nie postawi na grobach??
To chyba najmocniejsze, a zarazem najsmutniejsze motto dla szlachetnej inicjatywy upamiętnienia zbrodni. Czołowi politycy najważniejszych ugrupowań milczą na ten temat. I tak wolą.
Pan prezydent w TVP Info (wtorek 30.09.2011 po godzinie 20.00) w odpowiedzi na pytanie o spotkanie z Janukowyczem mówił: ?ogromna, znaczna ilość Polaków??- padła ofiarą mordów. Tutaj musimy zastanowić się, co Bronisław Komorowski ma na myśli, mówiąc ?ogromna?, czy też ?znaczna ilość?; czy zawiera się w liczbach 100 tysięcy, 200 tysięcy, a może mniejszych? Tego nie wiemy?.
Pan Prezydent mówił jeszcze tak w programie TVP Info, opisując dość barwnie same mordy, podkreślił że są one konsekwencją:
??gigantycznego i krwawego konfliktu polsko-ukraińskiego?.?

Z kolei o pomnikach w Ostrówkach i Sahryniu Pan Prezydent mówi, że mają być:
??pamiątką dramatu wojennego?., zbrodni popełnianych?.? ? wydaje się że stawia się tym samym znak równości między zbrodnią w Ostrówkach, a działaniem prewencyjnym, wspólną akcją AK i BCh mającą na celu wyeliminowanie zagrożenia ze strony silnego środka wypadowego UPA.
W zeszłym roku pion prawny IPN orzekł, umarzając śledztwo, że nie było w Sahryniu żadnych oznak działań klasyfikujących się jako ludobójcze. Rozkazy dowódców były jasne: mówiły o nieatakowaniu ludności cywilnej pod groźbą kary. Doszło jednak mimo wszystko do ofiar wśród ludności cywilnej. Także polskiej. Jednakże jest to problem każdych działań wojennych i dziś nawet, 70 lat później, mimo dysponowania super nowoczesnymi środkami, nie udaje się Amerykanom, przecież najbardziej technologicznie zaawansowanym, czy to w Afganistanie, czy Libii uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej.

Na pytanie, akcentujące, iż Sahryniu byli partyzanci UPA, a nie tylko cywile, nie otrzymaliśmy od Prezydenta jasnej odpowiedzi. Z kolei w odpowiedzi na sugestię redaktora TVP Info, że wizyta w Sahryniu może zakończyć się takim samym skandalem jak afera z cmentarzem w Osowie, słyszymy:
?Z Osowem dajmy se spokój? i kilka wypowiedzi wyjaśniających, że przecież nie jest to pomnik, lecz cmentarz wojenny. Tylko po co od razu takie uhonorowanie w takim razie?
W dalszej części wywiadu Prezydent słyszymy, że tym, ??gdzie, kto wymordował, kogo, z jaką intencją i jaką techniką?? ? powinni zająć się specjaliści, historycy? A więc ponad 300 sposobów tortur stosowanych przez szowinistów ukraińskich, które szokowały nawet tak ?zaprawionych? w torturach ?specjalistów? z Gestapo czy NKWD, dla Prezydenta to tylko ?techniki??
Za chwilę pada znów ciekawe stwierdzenie z ust Pana Prezydenta: ??niczego z niczym nie należy porównywać?.? Nie do końca jest to dla mnie zrozumiałe, prawdę mówiąc.
Na stwierdzenie redaktora mówiące o tym, że w zasadzie od dawna próbujemy udowadniać, że nasze stosunki z Ukrainą są dobre, ale w zasadzie nigdy nie były dobre?., przez różne okresy historii (które to stwierdzenie, nawiasem mówiąc, nie do końca jest prawdziwe, ponieważ chociażby w przypadku Chmielnickiego, który był polskim szlachcicem, nie rusińskim, a uciekł na Zaporoże z uwagi na problem miłosny, polegający na ?dobieraniu? się do żony starosty sandomierskiego, i tam w swojej megalomanii postanowił założyć dynastię książęcą, co się mu nie udało?) Prezydent odpowiedział: ?ja myślę, że to już minęło.? A partia Swoboda?
Jakoś brak w ogóle dostrzeżenia problemu odradzania się szowinizmu na Ukrainie (marszów we Lwowie czy Stanisławowie propagujących faszyzm, a także tablic gloryfikujących SS GALIZIEN).
Redaktor zapytał o minimum, jakie powinniśmy osiągnąć we wspólnych uzgodnieniach dotyczących wzajemnego porozumienia między naszymi państwami. Odpowiedź Prezydenta nawiązuje do stosunków z Niemcami: ??Z Niemcami powoli zbliżamy się do minimum?.?
Tym samym znów nie dowiadujemy się do końca, jak mają wyglądać stosunki z Ukrainą?
Na następne pytanie redaktora, o to, że my w zasadzie na Ukrainie musimy szukać miejsc pamięci i pochówku naszych rodaków, Prezydent stwierdził: ?Musimy szukać tych miejsc, upamiętniać.? Niezwykle ciekawy pogląd ?. Problem polega na tym, że my nie musimy szukać. My wiemy, gdzie żyli nasi rodacy, którzy następnie zostali wymordowani przez szowinistów ukraińskich. To ci, którzy obecnie przejęli spuściznę po UPA na Ukrainie, nie pozwalają nam upamiętniać ofiar, a często osoby odwiedzające te miejsca słyszą ze strony Ukraińców: ?Tak, to Niemcy zrobili, zniszczyli waszą wieś, szkołę, kościół?, a czasami przyciśnięci do muru przez naszych rodaków odwiedzających te miejsca oraz często z imienia i nazwiska znających rozmówców, pamiętających ich z dzieciństwa, wspólnie uczęszczających do szkół, słyszą: ?My niewinowaty, obcy przyszli, obcy mordowali, my niewinowaty??
Prezydent kończy swą wypowiedź specyficzną metaforą z pogranicza slangu wojskowego. Stwierdza mianowicie , że powinniśmy: ?Rozminowywać te obszary (historyczne; przyp. aut.)??
Metafora ta brzmi nader groźnie, bo w końcu saper myli się tylko raz?
Na początku wywiadu Bronisław Komorowski powiedział: „jesteśmy adwokatem Ukrainy”. Nasz Prezydent chce być adwokatem kraju, w którym obecnie gloryfikowane są postawy neofaszystowskie? Może właśnie dlatego o zbrodniach OUN-UPA u nas niemal się nie mówi, a przynajmniej czyni się starania, aby unikać poruszania tego tematu na forum społecznym. I może właśnie dlatego W Kijowie prowadzony był proces przeciw OUN-UPA, a u nas nie.
I tak się mają sprawy na najwyższym szczeblu władzy. Tyle udało się mi zapamiętać. Z goryczą przyznaję, że spodziewałem się ze strony Głowy Naszego Państwa czegoś bardziej podniosłego, na przykład płomiennej krytyki zbrodniarzy albo pochylenia głowy nad ofiarami oraz oddania czci nielicznym jeszcze żyjącym świadkom zbrodni? Może kiedyś się jeszcze doczekam?
Na niższych szczeblach władzy bywa różnorako. W Świebodzinie jest bardzo dobrze pod tym względem. Ale już w Poznaniu o zbrodniach szowinistów ukraińskich oficjele na ogół nie mówią.
Dodatkiem pikantnym jest fakt że zawodowi historycy omijają temat jak umieją, za to zajmują się nim osoby znające zagadnienie i związane z nim, niekoniecznie mające wykształcenie historyczne ale za to dużą wiedzę i możliwości zdobywania danych od bezpośrednich świadków, pozyskiwania od nich dokumentów itp. Takimi osobami na pewno są: mgr technologii żywienia Pani Ewa Siemaszko
jej prace są uznane i cytowane przez wielu historyków polskich i zagranicznych, na czele z napisaną wraz z ojcem dwu-tomową pionierską pracą „Ludobójstwo dokonane przez Nacjonalistów Ukraińskich na Ludności Polskiej Wołynia 1939-1945″
Szanowane pozycje na temat Ludobójstwa w innych województwach kresowych i zbrodniach tam popełnionych pisze w formie książkowej („Ludobójstwo dokonane na duchownych obrządku łacińskiego przez OUN-UPA…”) i publikuje na łamach „Na Rubieży” prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów 1939-1947 inżynier Szczepan Siekierka.
TO „tylko” dwa przykłady, jakże ważnych osób budujących most do prawdy, w długiej drodze obnażania „kłamstwa wołyńskiego”, czy wprost: penalizacji Ludobójstwa na Kresach, a jest ich przecież o wiele więcej w skali kraju.
Jeszcze jednym przykładem może być duchowny wyznania rzymskokatolickiego ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który od lat już prowadzi krucjatę bez mała, o uznanie Prawdy o Ludobójstwie. Idzie on jeszcze dalej pisząc książki i organizując liczne spotkania i prelekcje na terenie całego kraju na ten temat. Mówi też o prawie dwustu ofiarach wśród księży, z których ani jedna nie została, wniesiona na ołtarze chociaż ginęli przeważnie bardzo okrutną, męczeńską śmiercią.
Jak to jest możliwe?

Świebodzin 1 września; uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej ofiarom Ludobójstwa.
W Świebodzinie byli obecni na mszy za pomordowanych przedstawiciele Policji (sam łamałem się z nimi chlebem kresowym po mszy, co poczytuję za zaszczyt), a także reprezentanci władz samorządowych ? wiceburmistrz Krzysztof Tomalak, starosta Zbigniew Szumski oraz wójt Gminy Lubrza Ryszard Skonieczek. Byli harcerze i zuchy ze Świebodzina i Zbąszynka. Odpowiednią oprawę artystyczną zapewnił chór Adoramus. W trakcie mszy homilię wygłosił ks. Zbigniew Matwiejow. Poniżej prezentuję ją praktycznie w całości, nagraną co prawda amatorskimi środkami (przepraszam za jakość nagrania) i ze względów technicznych podzieloną na dziesięć krótkich części. Homilii tej warto wysłuchać. W rozmowie po mszy ksiądz Matwiejow podkreślił, że użył fragmentów homilii z dnia 11 lipca 1993 roku księdza Jankowskiego zamieszczonych w książce ?Kresy Wschodnie we Krwi Polskiej Tonące?. Stwierdził, że słowa których użył wtedy ksiądz Jankowski, wypowiadane prawie dwadzieścia lat temu, tak bardzo go wzruszyły, i wydały się mu najlepsze, najwłaściwsze do oddania tragedii narodu, wręcz nie sposób było ich nie użyć.
Rodziny księdza Zbigniewa zbrodnie też nie ominęły?. Jego dziadkowie ze strony ojca zginęli okrutną śmiercią; powiązani drutem zostali żywcem wrzuceni do studni.
Poniżej umieszczam również krótki zapis wypowiedzi księdza po mszy, kiedy mówi o tym strasznym wydarzeniu w rozmowie z kobietą opisującą z kolei swoje rodzinne swoje doświadczenia?
I taki jest los naszego narodu . Składa się z tragedii, o których mówi się bardzo głośno (jak Katyń), i innych o których cisza (jak Wołyń i Ludobójstwo w południowo-wschodnich województwach byłej II RP).

Dodam jeszcze, że na cmentarzu przy pomniku nekropoli kresowych Świebodzińskiego Związku Kresowego, zebraliśmy się z różnych części Polski zachodniej, był poczet sztandarowy z Żar, Przedstawiciele szczecińskiego koła 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, TMLiKPW z Zielonej Góry, poznańskich członków TMLiKPW i PTMKiZK.

Co nas łączy? Wspólna dbałość o pamięć i prawdę. Wręcz walka. Niestety?
Jak wspomniał ksiądz w homilii, także pamięć dla pełnych poświęcenia naszych ukraińskich przyjaciół, których bez mała 80 tysięcy (według danych przedstawionych przez nieodżałowanej pamięci dra Poliszczuka) zginęło z rąk OUN-UPA w bratobójczej rzezi. Wielu z nich ginęło dlatego, że ratowali swoich polskich sąsiadów, w imię godności ludzkiej, miłości i zwykłego katolickiego obowiązku. Ginęli mordowani równie okrutnie jak i Polacy. Nabijani na pal, paleni, cięci siekierami?
Jesteśmy winni im pamięć ich ofiary. Wybrali honorową śmierć, chociaż mogli postąpić inaczej, tak jak ich oprawcy, mogli chwycić za zbrodnicze narzędzia, odrzucić w kąt godność i honor, aby ocalić życie. Nie uczynili tego. Pozostaje nam tylko pochylić nad nimi głowy i nie ustawać w oddaniu im należnego szacunku i honoru.
Pamięć wszystkich ofiar zbrodniczych nacjonalistów OUN-UPA, wszystkich narodowości; ormiańskiej, rosyjskiej, żydowskiej, polskiej, ukraińskiej i innych ? jest naszym obowiązkiem.
Odsłonięta w Świebodzinie tablica jest wspaniałym prywatnym wkładem fundatora Pana Tadeusza Filipczaka w to dzieło. ?Prawda Was Wyzwoli?

Piotr Szelągowski


Homilia, mówi kresowiak ksiądz Zbigniew Matwiejow;
(podzielona na 10 części):


Filmy z uroczystości:

Rocznica sierpnia 1980 w Poznaniu pod Krzyżami

Etos Solidarności. Czy jeszcze istnieje? W Poznaniu pod Krzyżami na placu między zamkiem a aulą UAM zebrali się w zasadzie tylko zainteresowani i delegacje te które musiały być. BO inaczej nie wypadało… Czytaj dalej Rocznica sierpnia 1980 w Poznaniu pod Krzyżami

Czy Lepper musiał umrzeć?

Ostatnio słyszałem dwa zastanawiające komentarze do śmierci lidera Samoobrony.

Po pierwsze: zginął w piątek wieczorem, i ogłoszono śledztwo rozpocznie się w poniedziałek rano.
Czy to oznacza, że przez ten czas nic w tym temacie nie będzie się działo? Nikt nie zabezpieczy śladów nie rozpocznie działań operacyjnych? To mnie zastanawia.
Po drugie:
To był zwykły człowiek, bloker, spoza układu który „zachłysnął się” polityką, władzą… wszedł za głęboko w to bagno. Ubrudził się za bardzo…
Tak, coś w tym jest; do tego za jego życia nie lubiliśmy jego bezczelności, arogancji, prostolinijności, opalonej twarzy…- dlaczego? Może dlatego ze wielu z nas posiada podobne cechy, chce dobrze wyglądać, nie jest zbyt finezyjna, często się denerwuje, jest opryskliwa.
Oczekujemy od małego ekraniku wyidealizowanych samych siebie, anie odbić w krzywym zwierciadle rzeczywistości, czy też wizji prawdy o samym sobie.
I nagle okazuje się że po śmierci lidera Samoobrony dostrzegamy jego ludzki rys, widzimy człowieka, człowieka uwikłanego, ale jednego z nas.
I zaczynamy współczuć. Co nam w tym przeszkadza? Może krzywe zwierciadło mediów? Może coś w nas samych? W końcu zapewne również ukłucie zazdrości, maskowane, zaciemniane jednak prawdziwe.
Tym bardziej że dotyczy kogoś zwykłego, kto swoim uporem, dążeniem do swojej wizji zapewnił sobie więcej niż nasze chęci próbują stworzyć coś dla nas. Na ich drodze jednak staje zbyt wiele przeszkód, na pewno jedną z nich jest lenistwo…
I nam się nie udaje.

Tyle na dziś króciutkich rozważań na temat śp. Leppera. Niech będzie refleksją dla każdego z nas, może i również tych na wyżynach…

Piotrek

Kresowiacy mają wsparcie. Wreszcie!

Jest to realna i rzetelna deklaracja wsparcia naszej walki o Prawdę. W wyniku spotkania zwołanego na wniosek przewodniczącego Kresowego Ruchu Patriotycznego, które odbyło się w minioną sobotę w Warszawie w budynku Związku Kombatantów (Aleje Ujazdowskie 6A), zebrane gremium między innymi podjęło decyzję o tym, aby zadać sześć palących pytań w sprawach kresowych partiom politycznym w Polsce.
Autorem pytań został Jacek Marczyński.
Najszybciej odpowiedziały UPR i Prawica Rzeczypospolitej, które już wcześniej zdeklarowały udostępnienie 4-te miejsca na swoich listach wyborczych reprezentantom kresowym z różnych organizacji kresowych.
Treść pytań jest dostępna na naszej stronie. Tak samo jak i odpowiedzi już otrzymane, a także te które dotrą. Będziemy je publikować sukcesywnie.

Pytania:
Szanowny Panie Prezesie,

W związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, dążąc do tego by Kresowianie i ich potomkowie dokonali świadomego aktu wyborczego zwracam się do Pana z prośba o odwiedź na poniższe pytania

1. Czy jeśli Pana partia uzyska większość parlamentarną to przyjmie uchwałę w sprawie ustanowienia 11 lipca dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian

2. Czy Pana partia wystosuje po wyborach apel do Kanclerza KUL o pozbawienie W. Juszczenki ? piewcy zbrodniarzy z OUN- UPA ? tytułu doktora honoris causa KUL

3. Czy Pana partia jeśli stworzy nowy rząd wystąpi do władz Republiki Litewskiej z żądaniem przywrócenia poprzedniej ustawy o szkolnictwie mniejszości narodowych, a w przypadku odmowy czy wypowie Traktat 1995 r. zawarty między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy i podejmie działania wspierające polskie szkolnictwo na Litwie tak by szkoły polskie były lepiej wyposażone w pomoce naukowe i bardziej atrakcyjne niż szkoły litewskie.

4. Czy Pana partia jeśli stworzy po wyborach nowy rząd zwróci się kanałami dyplomatycznymi do Watykanu by Watykan stanął w obronie liturgii w języku polskim w kościołach na Litwie, Białorusi i Ukrainie.

5. Czy Pana partia jeśli stworzy po wyborach nowy rząd, wykupi jakąś nieruchomość w centrum Lwowa na potrzeby Domu Polskiego

6. Czy Pana partia jeśli stworzy po wyborach nowy rząd wystąpi oficjalnie do Rządu Ukrainy z żądaniem godnego upamiętnienia znanych miejsc pochówku Polaków i obywateli polskich innych narodowości pomordowanych przez OUN-UPA. Pod pojęciem godnego upamiętnienia nie żądamy budowy wielkich cmentarzy wystarczy sam krzyż i stosowna tablica.

Odpowiedzi wraz z Pytaniami na stronie: Walka Kresowiaków o Prawdę o Ludobójstwie

zachęcamy do przekazywania tej informacji dalej jak i jej komentowania.

Ziemkiewicz o Breiviku i wypowiedzi Sikorskiego

Poniżej przeczytacie państwo zaczerpnięte z ulubionej Interii kilka słów co by nie powiedzieli jego przeciwnicy, mistrza pióra Rafała Ziemkiewicza o tym co sądzi o wypowiedzi Sikorskiego, a także o manifeście szaleńca, z polotem i zaskakującą…: puentą…? Czytaj dalej Ziemkiewicz o Breiviku i wypowiedzi Sikorskiego

Proces w Kijowie przeciw gloryfikacji OUN-UPA

O tym w polskich mediach nie usłyszycie… I tutaj należy sobie zadać pytanie dlaczego? Odpowiedź może być kluczową nie tylko dla nas, ale dla dalszych losów tego kraju…

Natalia Witrenko złożyła pozew do sądu o uchylenie dekretu Juszczenki w sprawie uznania m.in. OUN-UPA za bojowników o wolność Ukrainy. 28 lipca 2010 odbyło się w Okręgowym Sądzie w Kijowie pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie. Sąd uznał, że adresatem pozwu nie jest Juszczenko, ale obecny prezydent Ukrainy Janukowycz. Wnuk Stepana Bandery i syn Romana Szychewycza wystąpili do sądu z wnioskiem o dopuszczenie ich w charakterze „osób trzecich”.

Linki do informacji o procesie w ukraińskich mediach (w polskich nie znalazłem żadnej informacji):
http://mignews.com.ua/ru/articles/35452.html
http://www.ukr.net/news/natalija_vitrenko_budet_suditsja_s_janukovichem-13933636.html
http://news.meta.ua/themes/35315244/

Natalia Witrenko zwróciła się do swoich zwolenników, aby do 10 września zgromadzili wszelkie dostępne w archiwach Ukrainy dowody zbrodni OUN-UPA oraz odszukali świadków, którzy mogą w sądzie złożyć zeznania na temat zbrodni OUN-UPA.

Natalia Witrenko dostarczyła sądowi dowody wystarczające do doprowadzenie Wiktor Juszczenko i ukraińskich nacjonalistów do odpowiedzialności karnej.

28 lipca rozpoczął się proces sądowy zainicjowany pozwem liderki postępowych socjalistów, doktora nauk ekonomicznych, posła II i III kadencji Natalii Witrenko, przeciwko dekretowi prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, w którym uznano kolaborantów z OUN-UPA i formacji militarnych takich jak SS „Galicja”, „Nachtigall, „Roland” i wszelkiego rodzaju zbrodniczych nacjonalistycznych band za „bojowników o niepodległość Ukrainy”.

Jest rzeczą oczywistą, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia i wydał dekret niezgodny z konstytucją. Dekret kompromitujący Ukrainę w oczach społeczności światowej, która wzburzyła się widząc bezczelność, chamstwo, faszyzm prezydenta Ukrainy. Juszczenko swoim dekretem nadał zwolennikom nazistowskich Niemiec – ukraińskiej krwawej bestii faszystowskiej – status prawny tzw bojowników o niepodległość Ukrainy. Neonazista Juszczenko zlekceważył werdykt Międzynarodowego Trybunału w Norymberdze, normy prawa międzynarodowego, dziesiątki rezolucji ONZ, które muszą być wykonywane na całym świecie i na Ukrainie także. Maniakalnego miłośnika ukraińskich faszystów nie powstrzymało 27 mln ofiar obywateli radzieckich, którzy zginęli na froncie, którzy byli torturowani w obozach koncentracyjnych, rozstrzelani przez niemieckich nazistów i ich pomocników z OUN. Jego amoralnej duszy nie wzruszyły dziesiątki tysięcy zamordowanych dzieci, setki tysięcy wyrżniętych pzez nacjonalistów ukraińskich Rosjan, Ukraińców, Żydów, Cyganów, Polaków, w tym także jeńców wojennych.

W trakcie procesu Natalia Witrenko przedstawiła dziesiątki dokumentów archiwalnych z różnych krajów, które niewątpliwie pokazują barbarzyństwo i zbrodniczość OUN-UPA, bezwzględne bestialstwo, pokorne posłuszeństwo wobec nazistowskich Niemiec.

Jestem przekonany, że złożone dokumenty pozwolą doprowadzić Juszczenkę do odpowiedzialności karnej, doprowadzą do sądowego wyroku o uznaniu za zbrodniarzy wszystkich szumowin nacjonalistycznych. I na tej podstawie pozwolą usunąć wszystkie pomniki szuchewyczom i banderom, przemianować ulice nazwane na cześć tych złoczyńców, agentów służb specjalnych Hitlera, ku czci bojówkarzy OUN-UPA.
Wstyd, nie tylko za Juszczenkę, ale także za Janukowycza. On całemu światu obiecał odwołać nazistowskie dekrety Juszczenki hitlerowskiej, ale – stchórzył.

http://www.vitrenko.org/start.php?lang=1&part_id=1&article_id=11194

Okręgowy sąd administracyjny w Kijowie w sprawie pozwu Natalii Witrenko o zniesienie dekretu Juszczenki „O upamiętnieniu uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XXwieku” zmienił pozwanego w tej sprawie.

Biorąc pod uwagę zasadę sukcesji osobą odpowiedzialną za dekret, wielbiący Banderę i inne faszystowskie szumowiny, będzie urzędujący prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.

W pierwszym (wstępnym) posiedzeniu sądu, ani Janukowycz, ani jego przedstawiciele nie wzięli udziału. Jednak Wiktor Janukowycz będzie musiał pokazać swoje prawdziwą twarz: albo uchylić dekret, hańbiący Ukrainę (co, nawiasem mówiąc, obiecał zrobić jeszcze w Dzień Zwycięstwa), lub stanąć w obronie bestialstwa i zdrady OUN-owców.

Syn Romana Szuchewycz – dowodzącego zbieraniną band oprawców nazywaną UPA – Jurij Szuchewycz i wnuk Stepan Bandera – agenta Abwehry i kata narodu ukraińskiego – Stepan Bander junior zwrócili się do Okręgowego Sądu Administracyjnego w Kijowie z prośbą o umożliwienie wzięcia udziału w procesie jako osoby trzecie po stronie pozwanego w pozwie Natalii Witrenko – prezydenta Ukrainy – o zniesienie dekretu prezydenckiego „O upamiętnieniu uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku”.Miejsce pozwanego, jak już informowaliśmy, zajął na mocy decyzji sądu obecny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.

Janukowycz musi teraz zdecydować: czy trwać po jednej stronie barykady z Banderą i Szuchewyczem? Ale może prościej i godniej – unieważnić skandaliczny dekret?

Chociaż już teraz nasuwa się jeszcze jedno pytanie. Czy na tego prezydenta głosowaliśmy, pod sztandarami którego tak gorliwie gromadzą się teraz spadkobiercy i następcy godnej pogardy sprawy nazistów ukraińskich?

Natalia Witrenko kategorycznie sprzeciwia się udziałowi w procesie jako osób trzecich Stepana Bandery (wnuka przywódcy OUN) i Jurija Szuchewycza (syna „dowodzącego” tzw UPA).

Tekst poniżej z salonu24 mojego dobrego znajomego zza wschodniej granicy:

„Proces w Kijowie z pozwu N.Witrenko

Natalia Witrenko postawiła członkom swojej partii zadanie zgromadzenia dowodów:

– W archiwach lokalnych znaleźć dowody zbrodni OUN-UPA wobec ludności cywilnej, wobec jeńców wojennych, w stosunku do partyzantów w latach 1938 – 1953.
– W archiwach obwodowych, biurach wojskowych znaleźć fakty współpracy z nazistami, zbrodni przeciwko ludności cywilnej. Szczególnie obfitują w takie dane obwody: Lwów, Równe, Łuck, Żytomierz, Kijów, Winnica, Nikołajew, Odessa, Dniepropietrowsk i te wschodnie obwody, które delegowały na Ukrainę Zachodnią lekarzy, nauczycieli, pracowników samorządowych.

Należy odszukać te dokumenty i pobrać ich uwierzytelnione przez archiwum kopie, lub wskazać na istnienie takich dokumentów w archiwach z podaniem dokładnego adresu ich lokalizacji.
Postarać się znaleźć świadków zbrodni ukraińskich nacjonalistów, lub ich rodzin, którzy będą zeznawać w sądzie.

Należy uważać gromadzenie dowodów o zbrodniach OUN-UPA za jedno z najważniejszych zadań organizacji partyjnych i członków Postępowej Partii Socjalistycznej Ukrainy.
Dowody dostarczyć przed dniem 10 września do centralnego biura Postępowej Partii Socjalistycznej Ukrainy.”

Link do źródła:
Proces w Kijowie

Zastanówmy się jak to jest, cisza w Polsce, cisza na Ukrainie, cisza wszędzie…

Piotrek