Podziękowania z Warszawy; 22 kwietnia 2012.

List z Warszawy:
„Dziękuję wszystkim Rodakom, którzy nie bacząc na trudy podróży, wiek, pogodę i skromne finanse przybyli i przemaszerowali manifestując swoją wolę!. Czytaj dalej Podziękowania z Warszawy; 22 kwietnia 2012.

Recenzja pozycji Wiatrowycza przez Motykę.

Przeczytałem na stronie infonurt3.com recenzję recenzji książki Wołodymyra Wiatrowycza „Druha polśko-ukrajinśka wijna 1943-1947”. recenzowaną recenzją jest recenzja Motyki…. Czytaj dalej Recenzja pozycji Wiatrowycza przez Motykę.

Demonstracja w obronie wolnych mediów 120 tysięcy ludzi

Raz jeszcze: wielu z moich mądrych i myślących znajomych jest za obroną wolnych mediów, pojawieniem się TV TRWAM na Muxie, chociaż są…tak tak! – są ateistami… Dlaczego są jednak „za”? Ponieważ demokracja jest dla wszystkich, a obecnie to co się dzieje w Polsce jej nie przypomina… Czytaj dalej Demonstracja w obronie wolnych mediów 120 tysięcy ludzi

Towarzystwo miłośników Polesia w internecie

Cytat z oficjalnej strony Towarzystwa: „Towarzystwo Miłośników Polesia dąży do utrwalania i rozwijania wiedzy o przeszłości i współczesności Polesia, podtrzymywania więzi pomiędzy miłośnikami tego regionu, współpracy z zainteresowanymi osobami oraz instytucjami. Staramy się to osiągać poprzez organizowanie spotkań, wykładów, prelekcji, prowadzenie działalności wydawniczej, a także w innych formach.”

Na życzenie osób które znam z tamtych rejonów odnalazłem w internecie stronę Towarzystwa i publikuję o niej informacje zapraszam do kontaktu zainteresowanych:

Zachęcam też do przesyłania stron innych towarzystw kresowych. O każdym zamieszczę krótką notkę.

Z oficjalnej strony Towarzystwa: historia województwa:

„Województwo Poleskie znajdowało się we wschodniej części II RP. Zostało utworzone 19 lutego 1921r. z siedzibą władz w Pińsku, jednak po pożarze miasta w sierpniu 1921 stolicę województwa przeniesiono do Brześcia Litewskiego (przemianowanego w 1923r. na Brześć nad Bugiem). Obszar województwa wynosił początkowo 42 280 km2 i był największy spośród wszystkich województw. Ludność według spisu z 1921r. liczyła 879.417 przy gęstości zaludnienia 20,8 osób na km2.
W roku 1930 te wielkości uległy obniżeniu, ponieważ powiat sarneński został przekazany do Woj. Wołyńskiego. Nastąpił spadek powierzchni do 36.825 km2., a ludności do 747.427 mieszkańców (20,7 na km2), z czego tylko 12,9% żyło w miastach. Gdyby nie te zmiany, w końcu 1931 Województwo Poleskie liczyłoby 1.131 tys mieszkańców (30,7 osób/km2.), z czego 13,2% stanowiliby mieszkańcy miast.

Pod względem narodowościowym przeważali Białorusini – 42,6%; ludność polska stanowiła 24,3%, rusińska (ukraińska) 17,7%, żydowska 10,4%, odsetek osób innych narodowości wynosił 4,9%. Należy jednak zauważyć, że znaczna część mieszkańców nie posiadała w pełni wykształtowanej świadomości narodowej i określała się jako „tutejsi”.

Wyznania prawosławnego było 79,2% mieszkańców, rzymskokatolickiego 7,8%, mojżeszowego 12,6%.”

Więcej na stronie: Polesie

Siła Kresowian udowodniona w badaniach; czy na pewno co siódmy Polak jest pochodzenia Kresowego?

„…W Polsce żyje od 4,3 mln do 4,6 mln osób pochodzących z dawnych Kresów – wynika z badania CBOS….”

CBOS wziął się za badania ilu jest kresowian, jak wynika z materiału cytowanego powyżej. I dobrze, w końcu są wymierne dowody na to jaką siłą jest grupa wypędzonych z ziem Rzeczypospolitej na wschodzie.
Nie bójmy się tego słowa: WYPĘDZONYCH.
Używają go ziomkostwa niemieckie. My protestujemy. Protesty niewiele lub nic nie dają.
Kiedy jednak zaczynamy mówić o naszej historii, domagamy się zaledwie jej poszanowania, pamiętania o niej, nie pragniemy niczego odzyskiwać, nie mamy zapędów rewizjonistycznych co wielokrotnie i dobitnie podkreśla ksiądz Isakowicz w swoich prelekcjach, o tym samym ja również jestem bezwzględnie przekonany; nazywa się nas nacjonalistami, rewizjonistami (SIC!) chociaż w ani jednym słowie nie pragniemy powrotu czy rozpoczęcia procesów rewizjonistycznych.
Zacytuję tutaj fragment jednego z moich wpisów:”Zamykając temat rewizjonizmu; stoję na twardym stanowisku pozostawienia granic w spokoju. Nie tędy droga.” ( Lubelski PIS pokazuje swoje prawdziwe oblicze )
Dyskryminuje się nas i deprecjonuje. Wyzywa od nacjonalistów (a to nam się bardzo źle kojarzy). Wszystkich nas, tych, którzy domagają się jedynie prawdy historycznej. Upamiętnienia pomordowanych…
Księdza Isakowicza-Zaleskiego stara się zmarginalizować, przekręca się jego słowa lub przemilcza, udaje się że nie mówił; tego czy tamtego stwierdzenia o wspólnym bytowaniu tak wielu narodowości w zgodzie i pokoju na kresach, bo jest to niewygodne. Za to usilnie wciska się mu w usta słowa, których nigdy nie wypowiedział. Wielokrotnie byłem na jego spotkaniach, wiele współorganizowałem, właśnie po to, aby pokazać ludziom, że nic takiego nie pada z jego ust. Jednak mimo tego cały czas go oskarżają kłamliwie o słowa, których nigdy nie wypowiedział, lub też domagał się Prawdy, w tym udział w tych oskarżeniach mają i czynniki kościelne, co jest dla mnie szczególnie przykre.
Tytuł jego najnowszej książki mówi sam za siebie: „Chodzi mi tylko o Prawdę”. Czyżby prawda byłą aż tak niewygodna? Dwa tysiące lat od narodzin Tego który ukazał Prawdę o naszym życiu, naszych potrzebach, naszej drodze – miłości bliźniego, nadal tak wielu walczy z Prawdą.
Dlatego moje zdanie na temat walki kresowian o Prawdę o Ludobójstwie, a także rola (niebagatelna) księdza Tadeusza w jej wskazywaniu, pokazywaniu i utrwalaniu, jest jednoznaczne: są dla mnie misją do realizacji. Szczególnie dlatego że tak mało ludzi wie o sprawach z tym powiązanych, a niewiedza ich jest wykorzystywana przez różne siły polityczne.
Wbija się im do głów slogany o naszej nienawiści do tego czy innego narodu wykorzystując pojedyncze odosobnione przykłady które nawet nie są promilem.
I tak jak pisałem przekręca się lub przemilcza słowa księdza.
Ponieważ są niewygodne, ponieważ są prawdziwe. Walka z Prawdą trwa.
W natłoku tysięcy informacji ciężko odnaleźć te które są prawdziwe, które pokazują drogę do prawdy.
I o to właśnie chodzi, utrudnić drogę do jej odnalezienia.
Zablokować możliwość integracji siły tych 5 milionów Kresowian, jak podaje CBOS (osobiście uważam że około 8-10 milionów (około 35% obecnej populacji kraju), Kresy wschodnie były zamieszkane przez ponad 50% populacji przedwojennej II RP, więc 5 mln. potomków, to bardzo zaniżona statystyka), w walce o Prawdę. W uświadomieniu sobie, że tak naprawdę są za to moralnie odpowiedzialni…
Za pamięć tego co stało się na Wołyniu, tego co stało się na Syberii, tego co stało się w Ponarach, czy też pamięć Katynia.
Ta ostatnia jest jedyną, która się przebiła…
Szkoda że ci, którzy tak przyczynili się do jej rozpowszechnienia zapomnieli o tych innych…

Tego boją się nasi antagoniści integracji chociażby tych podawanych w raporcie CBOS-u prawie 5 milionów…

Zastanówcie się nad tym potomkowie i żyjący jeszcze Kresowianie…

Piotr Szelągowski

Źródło cytatu i wiadomości o badaniach CBOS: CBOS: co siódmy Polak pochodzi z Kresów

Kto był u Timoszenko w odwiedzinach? Europoseł Kowal…

„Deputowany Parlamentu Paweł Kowal spotkał się w charkowskim więzieniu z Julią Tymoszenko. O widzenie zabiegał od niemal 3 tygodni.” Dlaczego tak zabiegał? W końcu ma wybitnie dobre stosunki z prawą nacjonalistyczną częścią polityków ukraińskich silnie wspierających takie ruchy, lub wprost należących do partii reprezentującej nacjonalistów „Swobodę”. Czytaj dalej Kto był u Timoszenko w odwiedzinach? Europoseł Kowal…

Wołyń – Usuwanie historii wbrew Prawdzie

„Wołyń nie jest tajemniczym lądem, lecz przedmiotem żywej pamięci. Jeśli coś może go zatopić, to wodolejstwo polityków.
Kto szuka szczęścia w Internecie, po każdej nocy z wirtualną pięknością klika w ?Usuń historię”, żeby nie zdemaskowała go żona. Są dyplomaci, którzy konflikty historyczne traktują jak pornografię. Usuwają historię, żeby zachować dobre stosunki z sąsiadami.” Czytaj dalej Wołyń – Usuwanie historii wbrew Prawdzie