Dlaczego zamknięto baseny?

Mój wpis – na FB:

https://www.facebook.com/bezprzesadycom/posts/2798117380424291 Nie wiem jak Wy ale ja nie widzę powodu zamykania Term,…

Opublikowany przez Piotra Szelągowskiego Poniedziałek, 19 października 2020

Nie wiem jak Wy ale ja nie widzę powodu zamykania Term, basenów, saun, siłowni, salonów masażu rehabilitacyjnego (przy basenach np w Swarzędzu jest taki salon). Te miejsca są potrzebne dla utrzymywania kondycji Polaków, wielu z nich jest odpornych na przeziębienia i inne schorzenia grypowe właśnie dzięki obecności na takich obiektach. Kiedyś chodziłem przez cała zimę na basen – nawet kataru się nie dorobiłem przez ten czas. -Szanse zachorowania są minimalne na basenie. Chlor skutecznie zabija większość wirusów, bakterii. Nie ma żadnych wiarygodnych badań o tym że ktokolwiek zaraził się COVID na takich obiektach. A ich zamknięcie powoduje obniżenie odporności u wielu osób które z nich korzystały, co więcej korzysta z nich sporo osób z problemami postawy – wadami kręgosłupa, dzięki temu funkcjonują. Jak można przy już rozpoznanej pandemii, blokować tym osobom dostęp tak naprawdę do miejsc leczniczych dla nich. Znam takie osoby, które bez tego będą się gorzej czuły, fizycznie przede wszystkim, a potem psychicznie – spadnie im odporność i… zachorują być może właśnie przez to na COVID. Gdzie eksperci którzy są w stanie to dostrzec?

Rozmowa o 5-tce Kaczyńskiego w siedzibie Kolibra.

Wczoraj gościem poznańskiego Kolibra był poseł Bartłomiej Wróblewski. Tematem kuluarowego spotkania był projekt ustawy o ochronie zwierząt. Padło kilka odpowiedzi dlaczego poznański poseł nie poparł projektu.

Na pewno ekonomiczne uzasadnienie przemawia do wielu, strata w podatkach, a także w zarobkach dla sektora hodowców odgrywa bardzo ważną rolę. Są to kwoty:

1 mld – hodowla norek; 1,5 mld zł – ubój rytualny; 7 mld – hodowla drobiu.

Ale za tymi cyframi idą też inne. Tysiące osób bez pracy – jeżeli nie dziesiątki tysięcy. Polaków. Wyborców. Rolników. Hodowców. Straty dla sektorów działalności powiązanych z produkcją zwierzęcą – firmy odbierające odpady i utylizujące je chociażby. Transport, magazynowanie, uprawa pasz dla hodowanych zwierząt, itp…

Stary wizerunkowe – rozwijający się sektor uboju rytualnego otwiera rynki nie tylko dotyczące tej gałęzi sprzedaży. Poprzez zaistnienie na rynkach w krajach muzułmańskich, być może będzie można rozmawiać na innych płaszczyznach handlowo-produkcyjnych z potencjalnymi kontrahentami. Czy będziemy umieć wykorzystać te możliwości to inna sprawa. Także aspekt samego uboju został wyjaśniony. Jeden z gości spotkania, wyjaśnił że sposoby uboju rytualnego w Polsce są jednymi z najbardziej łagodnych. Samo podcięcie aorty szyjnej powoduje szybką utratę przytomności zwierzęcia (w ciągu kilkudziesięciu sekund) i w porównaniu z chociażby rażeniem prądem w ubojniach, jest bardziej humanitarne. Przyznam się że nie zdawałem sobie z tego sprawy.

Sam projekt ustawy ma wady prawne, podważa prawa konstytucyjne; chociażby związane z prawem do wysłuchania strony przeciwnej. Tempo wprowadzenia planowanych ograniczeń w zasadzie uniemożliwia jakiekolwiek działania rolników i hodowców.

Ewidentne naruszenie miru domowego poprzez wprowadzenie eko-terrorystycznych inspekcji mających w zasadzie większe uprawnienia niż policja patrząc też pod kontem ważkości spraw, w których mieliby interweniować. To faktyczne łamania prawa i bez mała; totalitarne rozwiązanie. Te zarzuty padły ze strony gości spotkania. Ciężko było się z nimi zmierzyć i je obalić.

Sam aspekt etyczno-moralny wskazujący na zmiany w światopoglądzie. W końcu kto jest podmiotem życia na świecie? Może już nie człowiek…? Nie oznacza to, że nie należy skoncentrować się na maksymalnym złagodzeniu bytu zwierząt. Tutaj jest pełna zgoda że należy zrobić wszystko, zwierzęta nie cierpiały ponad miarę. Więcej: wprowadzić takie standardy, które wykluczyłyby jakiekolwiek ich cierpienia. TO oczywiście kwestia czasu i odpowiednich ustaleń- w których powinni wziąć udział hodowcy na równych prawach. Trzeba umieć być ze społeczeństwem, a nie stwarzać wrażenia dyktatury, która w żadne sposób nie zastanawia się nad tym, co życzy sobie naród. Ponieważ wtedy władza staje się faktycznie dyktaturą. A takie rozwiązania prawne nie uwzględniające drugiej strony w kwestiach ekonomicznych to pierwszy krok ku ścieżce prowadzącej do tego, od czego nie tak dawno się uwolniliśmy.

Potrzebny jest umiar i zrozumienie – [różnych] „drugich” stron. Nie chodzi tutaj tylko o problem hodowców. Jest wiele innych nie rozwiązanych aspektów prawno-etycznych i ekonomicznych w naszym kraju. Takie działania jak próba wprowadzenia ustawy w tak radykalnej i nie liczącej się z „drugą stroną” formie, nie daje asumptu do nawiązywania porozumień też i w innych dziedzinach, gdzie toczą się dyskusje na temat ewentualnych rozwiązań.

Taka z grubsza była konkluzja spotkania, w dojściu do której w zasadzie wzięli udział wszyscy obecni.

Poza tym pod koniec spotkania krótko; była poruszana obecna sytuacja dotycząca pandemii i też rozmawialiśmy o obronie życia poczętego.

(za foto ze spotkania dziękuję Kolibrowi)

Czy rowerzyści powinni płacić obowiązkowe OC?

Odpowiedź jest prosta: TAK. Zapytacie dlaczego? Wyobraźcie sobie że jedziecie samochodem w który uderza z jego winy rowerzysta, uszkodzenia są na kilka tys. Co się dzieje? Prawnie jest cały korowód – mimo wezwania policji i orzeczenia o winie pieniądze (o ile nie ma auto-kasko), musicie od rowerzysty ściągać w trybie powództwa cywilnego. Tak, niestety to wygląda.

Jeżeli rowerzysta potrąci pieszego jest podobnie. Pieszy musi walczyć na własną rękę o odszkodowanie z rowerzystą. I oby nie były to poważne obrażenia. Ostatnio bardzo dużo osób porusza ten temat w Poznaniu. Dlaczego? Ponieważ rowery staja się dominujące i co tu dużo mówić – też rowerzyści są coraz bardziej roszczeniowi. Dzieje się tak za przyczyną chyba – władz miasta, skoro widać gołym okiem w Poznaniu że promuje się ruch jednośladowy. Bez żadnego zastanowienia, bez żadnej refleksji, że ruch dwuśladów musi istnieć równolegle – dostawy, służby techniczne, porządkowe, dowożenie dzieci do szkół, przedszkoli, żłobków, dojazdy do pracy. Tym bardziej że mimo obietnic – komunikacja miejska jest bardzo droga i w zasadzie nie opłaca się kierowcom przesiadać na nią.

Wprowadzenie kontra-ruchu też jest sporym zagrożeniem dla bezpieczeństwa z prostego powodu- rowerzyści często wymuszają pierwszeństwo przejazdu na wąskich ulicach gdzie tego ruchu jednak nie powinno być.

Społecznie jest to ruch konieczny – OC obowiązkowe dla rowerzystów to następstwo zwiększenia tego ruchu i zagrożeń z tym związanych.

Dni Twierdzy Poznań 2020.

Dziś odwiedziłem fort Ia. Pełni zapału młodzi ludzie propagują historię w super sposób. Postałem przy ognisku – porozmawialiśmy, było naprawdę fajnie. W międzyczasie przewinęła się ponad setka zwiedzających fort. W sposób zabawny i ciekawy kultywowana jest pamięć historyczna i jej nauka, ponieważ wielu ze zwiedzających to były dzieci w różnym wieku.

jeden z najmłodszych zwiedzających…

Sejmik Województwa Wielkopolskiego uczcił minutą ciszy ofiary 11 lipca 1943 roku…

….a przed wejściem do sali obrad wręczaliśmy z Małgorzatą Stryjską kubki pamiątkowe radnym sejmiku – tylko jeden nie przyjął. Poniżej kilka fotografii z akcji.

Czytaj dalej Sejmik Województwa Wielkopolskiego uczcił minutą ciszy ofiary 11 lipca 1943 roku…

Łąki pod blokami…

Kasy nie ma na strzyżenie trawników i te sprawy, JJ robi ścieżki rowerowe a Poznań zalewają ulewy bo nie działa prawidłowo odwodnienie, ale kto by się tym przejmował…

To tez dla wyciszenia, uspokojenie i w ogóle kilka fotek miłych dla oka – łąk pod blokami… Nawet powiem Wam tak od serca wole je niż przystrzyżone trawniki, zawsze jakoś taki chaos roślinny kojarzy się mi z Upadkiem (post-apokalipsa) zarastaniem i powrotem dominacji natury w miastach…

Czytaj dalej Łąki pod blokami…

Triduum Paschalne – piątek.

Możemy się jednoczyć w domach na modlitwie podczas tego najważniejszego w naszej wspólnocie katolickiej czasu. Rano byłem w okolicy parafii Św Rocha. Zatrzymałem się tam na modlitwę przy figurze Matki Bożej. Ciekawie była tam realizowana spowiedź św. Ksiądz spowiadał penitentów spacerując przed kościołem po alejkach małego przykościelnego cmentarzyka. Na świeżym powietrzu. Piękne miejsce do modlitwy i spowiedzi – nie wszystkie parafie mają taką możliwość. Ale te które mają – polecam to rozwiązanie.

I oczywiście mamy do dyspozycji internet – pamiętajmy o tym środku łączenia się i modlitwy:

Parafia Św Rodziny, msze św na YT.

W tym trudnym czasie, to co podnosi nas na duchu i pozwala na łączność z Bogiem w Mszy Św. to transmisje. W naszej parafii też jest to możliwe. Ci którzy z różnych przyczyn nie mogą być w kościele na mszach, czy też w niedziele z uwagi na ograniczenie zgromadzeń mogą uczestniczyć w Darze Chrystusa – kontakcie z nimi Słowem Bożym poprzez internet.

Link poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=7oqBbeDCWM4

Dziękuję Tobie Panie Boże za ten dar. Internet.