Szury w mieście…

Swego czasu trafiłem na taki widok na ulicy Rybaki w Poznaniu.
Nie zdajemy sobie sprawy ile gryzoni mieszka w infrastrukturze miasta.
Nie myślimy też o takich zwierzętach jak koty pozytywnie.
Odbieramy je głównie przez pryzmat nieprzyjemnych zapachów gdy zbyt długo są zamknięte w naszych piwnicach.
A przecież to własnie między tym drapieżnikom gryzonie takie jak szczury czy myszy mają się na baczności…
Musimy się zastanowić: czy wolimy koty czy panowanie gryzoni.

Ja wybrałem dawno temu koty.

Nie chcę aby takie zwierzęta je zastąpiły…:

Lista kandydatów do Sejmu RP.

Drodzy Czytelnicy mojego bloga. Już oficjalnie. Powalczę o mandat do parlamentu RP (z miejsca 14-go).
Spytacie:
dlaczego?
Powód prosty:
nadal tam w Sejmie RP mało wiedzą o Kresach Wschodnich, o Ludobójstwie na Wołyniu.
O posiadaniu broni palnej, uprawianiu sportów strzeleckich i braku strzelnic do trenowania tychże.
I nie chcą dbać o życie – życie tych, którzy bronić się nie mogą, a chcieliby na pewno żyć.
Dzieci nienarodzonych.

Wszystkie te tematy z różną częstotliwością przewijają się przez mojego bloga. Gdzieś tam dla każdego z nich mam zarezerwowane moje myśli i działania, kawałek serca.
Jakoś tak przez lata stały się te idee celem dla mnie.
Chcę je przedstawić innym. Wyjaśnić i wytłumaczyć powody, mojego szczególnego zainteresowania nimi.
Może dzięki tej kampanii jeszcze więcej osób je pozna i zrozumie.
Taką mam nadzieję.

Z osób poniżej polecam szczególnie członków Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego: Małgorzatę Stryjską i Krzysztofa Dębińskiego.
One też znają wartość spraw, którymi się zająłem.

Dobrego wyboru reprezentantów naszych spraw życzę Wam wszystkim.
Czytaj dalej Lista kandydatów do Sejmu RP.

Hoplofobia? – strzelectwo.

Polecam tym co to widzą tylko jedno: „strzelajom sie w hameryce”

hoplofobia.info

Tylko niech się dobrze wczytają.

Cytat z jednego z wpisów:

„…Po zsumowaniu wyników okazało się, że ok. 6 proc. rezydentów okupujących rewiry Bowdoin-Geneva oraz Upham’s Corner odniosło łącznie 85 proc. urazów z broni palnej (również tych skutkujących śmiercią) zgłoszonych policji w obu dzielnicach w roku 2008. Dalsze 15 proc. to były przypadki przemocy domowej i dwie zabłąkane kule. Ale to jeszcze nic.

Przez nieomal trzydzieści lat (od stycznia 1980 do grudnia 2008) na 3.5 proc. miejskich ulic, alejek, zaułków i skrzyżowań w Bostonie odnotowano 75 proc. wszystkich strzelanin. Ujmując to, co przed momentem napisałem, z innej perspektywy – blisko 90 proc. bostońskich ulic nie doświadczyło w analizowanym okresie, czyli na przestrzeni 29 lat, ani jednej strzelaniny, w której ktokolwiek zostałby ranny, zabity czy choćby draśnięty rykoszetem [2]. Pracą badawczą kierował Anthony Braga, kryminolog z Uniwersytetu Północno-Wschodniego:…”

NIEPOPRAWNI.PL: Strzelectwo – i ci którzy go nie znoszą: hoplofobia

BLOGMEDIA24.pl Broń palna tylko dla sportu i zabawy?

neon24.pl: Po co nam broń palna

Po rozmowie o „Wołyniu Zdradzonym” – w Radiu Poznań.

Na antenie radia rozmawialiśmy o nowej książce Piotra Zychowicza. Jak sam mówi na swoich spotkaniach nie jest historykiem naukowcem, ale historykiem publicystą.
Co różni takich historyków? Tak na pierwsze oko nic. Na drugie wiele. Historyk naukowiec musi oprzeć się o potężny warsztat faktograficzny, archiwa, relacje. Musi poszukiwać, robić kwerendy i ubierać to w słowa nie sugerujące wartości emocjonalnej do omawianego przedmiotu.
Z historykiem publicystą jest inaczej… figury retoryczne, zabawa słowem, ironia czasami…aluzja, docinek, napomknięcie też zdarzyć się może.
Jak wiele odcieni może zaistnieć w książce takiej „dla wszystkich”. Mimo pewnej zgody z zawartością, bo pojawia się w końcu słowo Ludobójstwo, i relacje, pokazane jest to co od 14 lat wydobywam na światło dzienne rok po roku i w zasadzie ok – wydawałoby się.
Ale nie – ok.
Te aluzje, ironie szyk przestawny dat – mowa o 31 roku i jego wydarzeniach a zaraz potem …rok 30 jako konsekwencja.
Implikacja jest jednoznaczna w sferze czasu to fałsz.
Jeżeli 29 sierpnia 1931 roku dokonano zamachu na Tadeusza Hołówkę i Pierackiego (1934) => to: Zamachy i akcje sabotażowe ukraińskich nacjonalistów wywołały radykalną odpowiedź państwa polskiego. Tyle że…w 1930 roku.

Jeżeli ktoś mieni się patriotą i Polakiem, to nie pisze niczego co może być „wodą na młyn” naszych największych wrogów: Sowietów i komunistów (którzy cały czas mają się dobrze). I może tu jest pies pogrzebany. Może Autor zatracił się w tej roli adwokata diabła. I przestał zauważać takie niuanse. Antykomunista, który nie widzi że daje diabłu pożywkę.

Pierwszy rozdział: geneza.
Czy to jest coś ważnego?
Usłyszałem że te parę zdań nie ma znaczenia.
Co mówi o słowie geneza słownik języka polskiego?

geneza
1. «czynniki, które złożyły się na powstanie i rozwój czegoś»
2. «sposób powstawania i rozwoju czegoś»

A więc: nieistotne jak długa jest owa geneza czy to kilka zdań, czy kilka stron. Niemniej jak wynika z definicji, jest to coś niezwykle istotnego: podwaliny. Coś nad czym musimy się pochylić, aby zrozumieć resztę. A wiec jeżeli tutaj się pomylimy, czy też ważko podejdziemy do problemu – konsekwencje mogą być nieubłagane.

Czy miałem prawo o tym mówić? Dostałem książkę do recenzji jako zajmujący się tematem. Znalazłem to co się mi nie spodobało. I cóż dalej?
Nie mogę o tym mówić?
Mam koncentrować się na tym co jest powszechnie wiadome i do czego nie mam zresztą zarzutów?
Gdzie tu sens – i gdzie tu właściwy obraz jaki ma być przedstawiony?
Epatowanie siekierami, połamanymi nogami, krwią. Tak to może się sprzedać. I pewnie się sprzeda.
A przy okazji autor odniesie wrażenie że walczy o jakąś prawdę – tyle że prawdę, która uderza w samego autora.
Właśnie dlatego że Polaka. Patriotę. Ponieważ uderza w patriotyzm – umiłowanie Ojczyzny z wszystkimi jej wadami i zaletami.
A wyciąganie brudów jest tylko napędzaniem koniunktury – wrogom Polski. Tym ze wschodu. Bez rozdziału już na komunistów czy nacjonalistów ukraińskich.
Po prostu wrogom. Ilu zresztą z nich było na służbie PRL-u? Ilu z nich (nacjonalistów ukraińskich) ubrało się w szaty zatwardziałych komunistów? Sam wykryłem co najmniej jednego. Szefa UB w jednym z pod poznańskich miasteczek – byłego banderowca. Zresztą potem zwolnionego ze służby z UB, ale bez konsekwencji. Pisałem o tym. A Moczar? A inni?
W internecie można znaleźć informację np o jednym z nich:
„Stepan Kabłasz, „Stalowy”, osobisty ordynans „Berkuta”. Bardzo lubiany przez „Berkuta” za gorliwe wykonywanie każdego, najbardziej nawet zbrodniczego rozkazu. Fotografia z 1948 roku, w polskim więzieniu, gdzie przebywwał tylko do 1954 roku, potem zwolniony, był Tajnym Współpracownikiem komunistycznej SB, zmarł w Koszalinie.”
Słabi mają to do siebie, że kręgosłupy ich są giętkie. I potrafią nagiąć swoją wolę do każdych warunków. Poddać się im, przeistoczyć, przeobrazić. Nawet stać się służącym wroga – bo przecież komuniści byli wrogiem nacjonalistów ukraińskich.

A może to ta ukrywana chyba zadra?
Pochodzenie z dala od Warszawy, z Kresów tak źle traktowanych przez Stolicę.
To wybrzmiało na końcu audycji.
Czy nie jest to bardzo ale to bardzo subiektywna myśl – która może swym cieniem padać na całą resztę nawet skądinąd jak najbardziej słuszną i zgodną z rzeczywistością. Rozumiem rozżalenie. Ale takie rozżalenie to dziecięcy argument.

Warto, bardzo warto zastanowić się jakich figur retorycznych używamy do opisywania tego co chcemy nazwać prawdą.
Tą prawdziwą.

Panie Piotrze – może czas aby zadać sobie pytanie po co to robimy? I dla kogo?
I czy czasami nie idziemy ślepym torem?


Link: Cykl spotkań z dr Ostankiem. Ukraina i problemy lat 30-tych.

Uchwała w sprawie Ludobójstwa na Wołyniu – Sejmik Województwa Wielkopolskiego dołączył do innych…

To już ósmy sejmik, który uchwalił stanowisko dotyczące zbrodni Ludobójstwa. Zgłosił uchwałę klub PiS.
Pani Małgorzata Stryjska kresowianka z pochodzenia (ojciec z okolic Kołomyi) przygotowywała projekt uchwały jako członkini Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego wspólnie z prezesem Stowarzyszenia.
Dziś projekt został (po zmianach jakie narzuciła większościowa siła polityczna w Sejmiku) uchwalony.
Jednogłośnie. Czytaj dalej Uchwała w sprawie Ludobójstwa na Wołyniu – Sejmik Województwa Wielkopolskiego dołączył do innych…

Pomoc…- Warto pomagać.

Jesteśmy ludźmi, pomoc innym to sprawa nadrzędna. Nie walka, nie kłótnia. Miłość i wrażliwość. Wyciągnięcie ręki do drugiego.
Ratowanie życia, bo życie jest wartością nadrzędną.

Ciężko chora 8-latka, Hania Górna ze Stęszewa pilnie potrzebuje pomocy. Cierpiąca na Zespół Downa dziewczynka musi przejść skomplikowaną operację wady serca. Miała już dwa zabiegi – musi przejść trzeci – na którego przeprowadzenie nie chce się zgodzić żaden szpital w Polsce. Ostatnią szansą jest operacja w Niemczech.

Potrzeba na nią 192000 zł. Pomóc można przez stronę Siepomaga.pl. Tam pieniądze dla Hani wpłaciło już 1000 osób, brakuje jeszcze ponad 100 tys złotych.

screen – Radio Poznań: