Podróże do granic. Robert i Joachim Czerniakowie.



Podróżnicy – ojciec i syn.
Robert i Joachim.
Roberta znam od…lat 90-tych. Jako poważnego biznesmena. Spotykaliśmy się od czasu do czasu u naszego wspólnego kolegi, przyjaciela już nieżyjącego Leszka. Ja rozmawiałem z nim o historii – to była nasza wspólna pasja, on jako prawnik miał i wiedzę i „dryg” do tych rozmów. Z kolei z Robertem snuli różne plany co do wspólnych wyjazdów. Plan wyjazdu na Spitsbergen w 1998 roku mógł Czytaj dalej Podróże do granic. Robert i Joachim Czerniakowie.

Safiya i Głos Lema – książki.


Dziś po prostu polecenie dwóch jakże odmiennie skrajnych lektur – można by też powiedzieć odwrotnie: skrajnie odmiennych.

Z jednej strony wstrząsająca historia osadzona w jak najbardziej rzeczywistej przestrzeni: śmierć przez ukamienowanie w Nigerii – brutalna rzeczywistość chorego prawa islamu, dla kobiety która cudzołożyła.

I nie oszukujmy się – i nie ubierajmy w szatki fałszywej, obłudnej, liberalnej pseudo-uczciwości; że każda kultura ma swoje prawa, trzeba szanować je itp – a za chwilę: ta sama liberalna pseudo-uczciwość każe chronić macice kobiet przed ingerencją nieznanych ale na pewno złych (bo chcących wpływać) grup z jakiejś kultury, z jakiegoś innego czasu.
Z jednej strony brak szacunku dla życia, z drugiej opiewanie konieczności uszanowania woli drugiego człowieka – aż do przesady.
Proste prawo naturalne, zrozumiałe dla wszystkich – wyjdźmy z jego pojmowania analizując te postawy: prawa do życia dla wszystkich istot żywych – kotów, psów, wielorybów, ludzi też, a jakże.
Pomyślmy, przeczytajmy różne może nawet przeciwstawne teksty i odpowiedzmy sobie w swoim własnym sumieniu.
Czytając słowa Safiyi – o miłości do swojej córeczki, powodu dla którego miała zginąć i słowa nienawiści wypowiadane przez matki które nie chcą swoich dzieci, co więcej walczą o prawo do ich zabijania – można nabrać poważnych wątpliwości w racjonalne zachowanie ludzkiego gatunku.
Dlatego też doskonałym przeciwstawieniem jest druga pozycja z gatunku SF: Czytaj dalej Safiya i Głos Lema – książki.

Czasami zwykłe metody są najlepsze

Były szpieg: „Czasami zwykłe metody są najlepsze ? odwracasz płaszcz, zakładasz perukę i już w kamerach wyglądasz inaczej”.

672a2f51-df86-48e6-9817-0e8f6fdd37fa

W odróżnieniu od innych pisarzy Vincent V. Severski przemyca do książek własne doświadczenie. Podobnie sześćdziesiąt lat temu czynił Ian Fleming, autor serii książek o przygodach Jamesa Bonda. Jednak jeśli od razu przed oczyma macie któryś z filmów o 007, to muszę Was zmartwić. Książki i filmy z Jamesem Bondem, mało mają ze sobą wspólnego, o ile (w niektórych przypadkach) cokolwiek poza tytułem i agentem 007. Jeśli więc chcecie poznać bliżej świat szpiegów, to musicie sięgnąć po którąś z książek. Tak swoją drogą, ciekawe ilu autorów książek szpiegowskich było szpiegami?

Początki w nowej pracy

Vincent V. Severski zdradza, jak został szpiegiem: „To też było zrządzenie losu. Wyobraź sobie małżeństwo studentów – Ulę i Vincenta, które nie ma gdzie mieszkać, a bardzo chce zacząć normalne życie. Vincent ma w Warszawie wuja, który jest w MSW i w szpitalu na ulicy Komarowa (dzisiejsza Wołoska) operuje różnych prominentów. I ten wuj, widząc problemy młodego krewniaka, mówi: ?Załatwię ci dobrą robotę, będziesz pracował w MSW. Dostaniesz mieszkanie?.

Czytaj dalej na „Kulturalniku Poznańskim”

Punks not Dead?

Trafiłem na taką pozycję…
punks not dead
Co sądzicie?
Ktoś czytał?
Ja zaczynam…
Dawne czasy gdzieś tam się może przez chwilę pojawią…
punks not dead2

Prawda czasu, prawda… wiersza

Poezja to nie tylko słodkie wiersze o miłości. To także teksty ukazujące małość człowieka wobec Boga czy wiersze zaangażowane w sprawy społeczne lub polityczne. Wszystkie te tematy znajdziemy w poezji Tomasza Wybranowskiego, zebranej w tomiku ?Nocne czuwanie?.

TW

?Nocne czuwanie? to zbiór kilkudziesięciu tekstów o różnorodnej tematyce. Znajdziemy tu wiersze miłosne, dotykające trudnych spraw politycznych i społecznych. Twórczość Wybranowskiego cechuje pozytywne przesłanie, pokora i nadzieja. Autor pokazuje nam świat taki jaki jest, bez cenzury i bez ubarwień, za to z receptą jak uczynić go lepszym. Często odnosi się do Boga, a także nie stroni od tematu śmierci.

Czytaj dalej na „Kulturalniku Poznańskim”

Stanisław Mikulski, Kloss – nie żyje.

Towarzyszył mi od dzieciństwa – jako Kloss. Miałem sentyment do serialu i aktora. Szkoda, że nie poznaliśmy jego pełnych możliwości – moim zdaniem mógł być częściej proszony do różnych produkcji filmowych. Zapewne jednak przez swoją rolę, która zdominowała – Hansa Klossa, agenta w niemieckim mundurze. Czytaj dalej Stanisław Mikulski, Kloss – nie żyje.

Gra o Tron – George R.R. Martin; co ludzi ciągnie?

W końcu dałem się „skusić” – jednak nie na wizję, lecz na literki. Martina znam z „Tufa Wędrowca”. Tą pozycję oceniam jako wieloletni „czytacz” SF bardzo dobrze. Przede wszystkim za pewne etyczne i moralizatorskie przesłanki.
Z „Grą o tron” jest podobnie. Uczy przede wszystkim wrażliwości. Są pewne moralne zachowania, które wyraźnie ważne są dla autora gdyż pojawiają się jako pewnego rodzaju klucze, punkty zwrotne (nie w akcji, czy narracji). Tym samym każdy znajdzie coś dla siebie. I ci którzy poza płaszczyzną miecza, stwora i smoka nie widzą wiele więcej, i ci którzy lubią zanurzyć się w głębi lektury.
Poniżej kilka cytatów, które są dla mnie ciekawe i charakteryzują pewne punkty widzenia na pewne wielkości w świecie – nie tylko fantastycznym…”

„…Złote to, złote tamto, lwy tu lwy tam…” (w kontekście odebrałem jako ironię na władzę)

„Lord Tynin je za dużo fasoli i puszcza bąki tak samo jak ja, ale nigdy się do tego nie przyzna…” (czym różnią się wielcy od nie wielkich? Wielkością jakiej sobie oni sami dodają… – jakoś tak to sobie przyswoiłem – patrz na polityków…)

albo też:

„Obaj to dup…i, którzy uważają się za zbyt dostojnych aby s…ć g…em” – proszę wybaczyć wielokropki w cytatach, niemniej jakoś tak nie mogłem otwartym tekstem. Ale nie mogłem też powstrzymać się od nie zacytowania tego dosadnego dość fragmentu… – tak ma wielu w dzisiejszym świecie. A jak jest naprawdę, każdy wie.

„…miłość jest trucizną dla honoru, jest śmiercią dal obowiązku…” – nie zawsze lecz wystarczająco często… (czy to dobrze czy źle? To inna kwestia, którą zostawiam Wam do rozważenia).

I ostatni cytat:

„Powiedz mi…. dlaczego niewinni cierpią najbardziej, kiedy wy wielcy panowie zaczynacie swoje gry o trony…”

Uczy, czy nie uczy?
„…wybór należy całkowicie do was drodzy Czytelnicy…”
„…sami musicie dokonać wyboru, apotem musicie żyć z tym do końca swoich dni…” (oczywiście w tym przypadku nie jest to wybór aż tak bardzo ostateczny, jak te, jakie pojawiały się przed bohaterami książki…

Miłej lektury. I owocnych przemyśleń…
(to nie jest recenzja)

Piotrek

Ps – co mnie ciągnie (do czytania)? Chęć poznania, zrozumienia… decyzji, myśli, wniosków, postępowań, to co kieruje działaniem…- jako materiał do przemyśleń…
Nie patrzcie tylko przez pryzmat fikcji. Rozejrzyjcie się dookoła. Przystawcie szkiełko do oka… i zajrzyjcie.
Na tym to polega.


(wydanie Zysk i S-ka 2011r.)