Protesty i walki: obrona kościołów.

Co dzieje się w Poznaniu? „Dzięki” liberalnej polityce miasta zaczynają się czuć zagrożeni już zwykli obywatele, ojcowie rodzin chociażby, przedwczoraj zaatakowany mój kolega ze Stowarzyszenie Kresowego, biznesmen, ojciec czwórki dzieci pod kościołem: jak relacjonował najpierw obezwładniony gazem policyjnym przez zamaskowanych osobników (antifa), a następnie kilkakrotnie uderzony trzonkiem od siekiery, potrzebna była interwencja lekarza. Antifa kładzie już jawnie znak równości między tymi których teoretycznie zwalczała – czyli „faszystami”. To ta sama strona medalu tylko inny kolor, tam brunatny; tu czerwony. Atak na bezbronne niczego nie spodziewające się osoby pod kościołem na ul Fredry w Poznaniu pokazuje do czego prowadzi liberalna polityka włodarzy miasta. I tylko oni ponoszą odpowiedzialność za to co dzieje się na ulicach. Eskalację przemocy, a także oficjalne namawianie do udziału w protestach.

Czytaj dalej Protesty i walki: obrona kościołów.

Atak w poznańskiej Katedrze.

Środowiska pro-aborcyjne atakują wiernych biorących udział w nabożeństwie w Katedrze w Poznaniu. Na ile jeszcze sobie będą pozwalać? Wroga siła przeciwna życiu walczy z wiernymi w sposób niedopuszczalny w demokratycznym państwie. Kiedy będą konkretne działania ze strony Państwa – chociażby delegalizacja wszystkich organizacji lewicowych popierających ruchy tego typu? Kiedy nasza władza pokaże w końcu zdecydowanie? Pozwalanie na zbyt wiele, „popuszczanie smyczy” kończy się zawsze zmasowanym atakiem wrogich sił. Co by się działo gdyby atak dotyczył muzułmanów? Wszyscy wiemy jak to wyglądało we Francji, po umieszczeniu karykatur Mahometa. Chrześcijanie posługują się jednak inną siłą – siłą Miłości.

Święty od internetu…

Z balonu, który ma się wznieść wysoko w powietrze, trzeba wyrzucić balast. Tak samo dusza – aby mogła się wznieść do Nieba, musi się uwolnić także
od drobnych ciężarów, jakimi są grzechy powszednie. Takie przemyślenia Carla na temat grzechu i spowiedzi przybliżały go do Eucharystii, a ta była
jego autostradą do nieba. Carlo był takim samym chłopcem jak wszyscy inni – można to usłyszeć od każdego, kto go znał. I na tym właśnie polegała
jego wyjątkowość. Uczestniczył w życiu swojej dzielnicy, ściskając różaniec w ręce wyruszał codziennie na swym rowerze, żeby odkrywać świat, dzielić
się z innymi wszystkim co miał i pomagać tym, którzy tego potrzebowali.
Reżyseria: Matteo Ceccarelli Rok produkcji 2016 Czas trwania: 50 minut

https://e-religijne.pl/pl/p/Moja-autostrada-do-nieba.-Carlo-Acutis-i-Eucharystia-chrzescijanski-film-na-DVD/12219

Spotkanie diecezjalne wspólnot Kościoła Domowego w Konarzewie.

Pięknie i z miłością. Była msza św, agapa po niej, wcześniej wykłady. Sporo przyjaciół, znajomych od lat. I pogłębianie drogi do miłości wzajemnej – co jest pracą naszego życia, niełatwą…

Zaczynamy od miłości do zwierząt:

osiołki, wielka atrakcja dla wszystkich, szczególnie dzieci- chyba przekarmione zostały :-)
jeden z psów gości…
pies tubylec …:-)
piękna kotka bardzo otwarta …
…na głaskanie.
„mural” konarzewski o tematyce ruchu Światło Życie
kazanie w kościele w Konarzewie.
było nas trochę na zupach – pomidorowej i meksykańskiej :-)
Pierwsze spotkanie w realu po 5 latach znajomości internetowej, bywa i tak….

Budujmy wzajemny szacunek i miłość do ludzi- to bardzo trudne wyzwanie… Takie spotkania dodają nam siły do tego nieustannego próbowania się z naszymi wadami i niedoskonałościami – w Miłości Jezusa, naszego niedoścignionego nauczyciela.

Gietrzwałd – miejsce objawień.

Niesamowite miejsce, pogrążając się w modlitwie czujemy Obecność… Zostawiłem kilku osobom nasze broszury i kubek rocznicowy księdzu, który nas gościł. Za „co łaska”. Po chrześcijańsku. Pani, czekała na nas specjalnie chociaż dojechaliśmy po 22. Otrzymaliśmy pomoc i serce nam okazane cenimy. Piętnastego 9.00 msza św, spowiedź w sanktuarium maryjnym, potem droga krzyżowa, wizyta (krótka) przy źródełku…i wyjazd do Runowa pod Lęborkiem. Zaraz po tym Gdańsk…

Sanktuarium w Gietrzwałdzie – NMP

Nowy numer – Wołanie z Wołynia – „Nacjonalizm to ignorancja”.

Cytat jakże trafny umieszczony w materiale na stronie 30-tej omawiającym pierwsze wydanie „Wyboru wspomnień” ks Bukowińskiego w „Kulturze” Paryskiej z 1976 roku. „Kulturę” czytali też i ukraińscy intelektualiści, nawet prenumerowali – płacili w każdym razie prenumeratę. Po publikacji „Wspomnień” trafili się tacy którzy zrezygnowali obrażeni…-prawdą. Np profesor Maćkiw. W numerze „Wołania z Wołynia” odnajdziemy list tegoż i polemikę z nim. Jakże to cenne pokazujące że pójście w zaparte w sprawach nacjonalizmu nie było obce ukraińskim przedstawicielom jeszcze w czasach głębokiej komuny. I że tego Giedroyć nie dostrzegał. Chyba go czymś oślepili lub…przekupili?

Czytaj dalej Nowy numer – Wołanie z Wołynia – „Nacjonalizm to ignorancja”.

„…Nie istniała dla Niego inność…”

Jak bardzo jesteśmy uprzedzeni, do Żydów, Rosjan, Chińczyków, księży, gejów …i można tak wymieniać w nieskończoność w zależności kto o kim mówi.

Umiemy się stać takimi, którzy dostrzegają tylko ludzi dobrych, złym współczując? I nie identyfikować ich z jakąkolwiek narodowością, zawodem, społeczną funkcją?

Czytaj dalej „…Nie istniała dla Niego inność…”

Triduum Paschalne – piątek.

Możemy się jednoczyć w domach na modlitwie podczas tego najważniejszego w naszej wspólnocie katolickiej czasu. Rano byłem w okolicy parafii Św Rocha. Zatrzymałem się tam na modlitwę przy figurze Matki Bożej. Ciekawie była tam realizowana spowiedź św. Ksiądz spowiadał penitentów spacerując przed kościołem po alejkach małego przykościelnego cmentarzyka. Na świeżym powietrzu. Piękne miejsce do modlitwy i spowiedzi – nie wszystkie parafie mają taką możliwość. Ale te które mają – polecam to rozwiązanie.

I oczywiście mamy do dyspozycji internet – pamiętajmy o tym środku łączenia się i modlitwy: