Nasz prezydent zawodzi za granicą.

Sława Ukrainie” i odpowiedź oddziału ukraińskiej armii – „Gierojom Sława!” po tym jak kilka lat temu składał kwiaty na miejscu nie istniejącej wioski polskiej zniszczonej przez UPA, której okrzykiem było: „Sława Ukrainie -Gierojom Sława”. Co to za dualizm? Co to za reprezentacja polskich interesów? Rozczarowanie, wielkie rozczarowanie.

Z przykrością trzeba napisać, że ten okrzyk jest porównywalny z nazistowskim podniesieniem ręki w pewnym staro-rzymskim geście i wykrzyknięciu pewnego nazwiska. Czyja to wina? Nadgorliwość prezydenta? A gdzie doradcy? Zaspali? Przyglądając się temu krótkiemu filmikowi powyżej możemy dojść do wniosku, że nic by się nie stało, gdyby prezydent RP skłonił się i poszedł dalej. CO chciał przez to osiągnąć? W świat znów pójdzie przekaz, że Polacy są niespójni; z jednej strony walczą z przedstawianiem nacjonalizmu ukraińskiego, jego reprezentacją na Ukrainie, a z drugiej prezydent kraju używa nacjonalistycznego okrzyku jako pozdrowienia podczas wizyty na Ukrainie.

Tymczasem ukraińscy historycy konsekwentnie podważają Ludobójstwo na Wołyniu (ilość ofiar co prawda już tylko, ale zawsze):

Co w tym zakresie robi nasz prezydent i politycy?

Czy nasz prezydent nie wie nic o listach Premiera i Prezesa na uroczystościach w Łężycy zaledwie kilka dni temu? Gdzie przedstawiono zupełnie inne stanowisko i podejście do Zbrodni Ludobójstwa i organizacji OUN-UPA?

Kryprowaluty, ekonomia, skup walut – co robić podczas epidemii?

Warto posłuchać:

Problem z „epidemią” jest taki, że sam wirus, nie jest aż tak mocno niebezpieczny jak by się z początku wydawało – ale panika wokół niego, część „lemingów” zastraszona, pochowana w domach i przede wszystkim: wypracowane już procedury kwarantanny i wielu innych ograniczeń – są najgroźniejsze. Wpływ na ekonomię olbrzymi, zagrożenie ekonomiczne na poziomie zagrożeń typu – spustoszenia wojenne. Wiele osób oczekuje że moglibyśmy wyłamać się z ogólnej pandemii strachu. To byłby prawdziwy sukces naszego rządu – ale niestety nic takiego nie zapowiada. Wielka szkoda.

Pod koniec programu porównanie do książki SF J. Zajdla: Limes Inferior i jak tu nie szanować fantastyki?

https://www.swiatksiazki.pl/limes-inferior-1599843-ksiazka.html

Łężyca – Zielona Góra. Miejsce Pamięci Kresów Wschodnich.

Jestem co najmniej raz w roku w tym miejscu. W miejscu gdzie pamięć naprawdę trwa. Zapalam znicz, chwila modlitwy nie tylko w intencji ofiar. Trzeba się pomodlić również w intencji zbrodniarzy. Część z nich było przymuszonych, część omamionych chórem nacjonalistycznych ideologi. Przede wszystkim jednak czytam

Czytaj dalej Łężyca – Zielona Góra. Miejsce Pamięci Kresów Wschodnich.

Granice Europy powinny zostać nienaruszalne.

Niestety, wiele osób nie umie tego pojąć i zrozumieć. Sympatie i sentymenty to jedno; drugie: pokój dla Europy. Każda próba zmiany statusu ziem w Europie jest zagrożeniem dla pokoju. Elementy radykalne są w stanie wykorzystać tego typu roszczenia do rozpętania piekła. W każdym kraju są radykalne mniejszości, które w zasadzie nie wiadomo czego chcą – ponieważ każde roszczenie, każda próba odzyskania historycznych ziem może zakończyć się reakcją łańcuchową w Europie. A ta spowoduje wojnę. Wywoła wilka z lasu, ponieważ każda skrajna, radykalna grupa z każdego kraju będzie budowała niepokój społeczny na pierwszej tego typu rewizji granic. Szkoda że nie rozumieją tego osoby pełniące publiczne funkcje…

https://www.tvp.info/49588458/lukaszenka-jak-sommer-mowi-o-grodnie-dla-polski

Czytaj dalej Granice Europy powinny zostać nienaruszalne.

Konstantynów Powiat Równe – Władysław Spychalski kawaler orderu Virtuti Militari.

I znów spotkani kresowianie – tym razem w szpitalu w Kościanie spotkałem (dzięki oczywiście koszulce i kubkowi) męża kresowianki, który był w 2002 roku na Ukrainie próbując zlokalizować miejsce, w którym było gospodarstwo dziadków żony. Dziadek miał gospodarstwo w osadzie wojskowej (14 rodzin) w Konstantynowie (powiat Równe). Z nadania otrzymał 50 hektarów, później dokupił drugie 50 hektarów – w archiwach ukraińskich była jednak tylko informacja o tych pierwszych hektarach. Do tej pory rodzina nie otrzymała odszkodowania za mienie utracone na wschodzie. Niestety, mimo wyjazdu na Ukrainę, poniesionych kosztów, dostarczenia dokumentów odpowiednie urzędy nie zareagowały. Tak nie działają niemieckie „amty”. Oni budują swoją grupę „wypędzonych”. Zapominają, że nie była to nasza decyzja ale decyzja zdradzieckiej „wielkiej trójki”. Że nam odebrano ziemie z kresów wschodnich. Zapominają Niemcy także, że zniszczyli Polskę i do tej pory nie uregulowali tego (prawdę mówiąc) nie do wypłacenia długu. Ziemie zachodnie to zaledwie malutka rekompensata za straty materialne i ludzkie, które poniosło polskie społeczeństwo w wyniku ataku i okupacji III Rzeszy.

Wracając jednak do tematu odszkodowania za nasze ziemie zabrane, niestety nasze państwo nie umie właściwie podejść do tematu i zażądać od państwa ukraińskiego odpowiednich odszkodowań. Owszem Ukrainy wtedy nie było, ale teraz są to jej ziemie. Do tego oczywiście trzeba napomknąć o zbrodniczej działalności UPA i innych organizacji nacjonalistycznych, które zrobiły wszystko aby zniszczyć jakiekolwiek ślady polskości na tamtych terenach. A więc jeszcze jedna historia o problemie dodatkowym, bardzo mało poruszanym: stratach materialnych polskich obywateli. Swego czasu pisaliśmy artykuł na ten temat publikowany również w wydawnictwie Stowarzyszenia Kresowian z Kędzierzyna Koźle.

Czy kiedyś ten temat zostanie rozwiązany?

Link do strony www.osadnicy.org:

http://www.osadnicy.org/007_04-26sprawozdanie.pdf

ps Po wyjściu ze szpitala na pewno odwiedzę rodzinę, wnuczkę Władysława Spychalskiego, pod Wrześnię, żeby dowiedzieć się więcej o historii jego rodziny.

Przypominam losy Polaków z Kresów Wschodnich w dokumencie, który przed laty powstał dzięki mojej inicjatywie, „Zapomnij o Kresach”. Wtedy gdy dokument powstawał nie było dobrego czasu do mówienia o prawdzie o zbrodni – ówczesna władza robiła co mogła, aby zatuszować prawdę.

Nagroda – odznaczenie dla Gosiewskiej od Prezydenta Ukrainy.

A kto pamięta jak Pani Gosiewska wizytowała batalion Azov? Który został uznany nawet przez senat USA za zbyt nacjonalistyczny aby go wspierać…

Nie rozumiem tej nadmiernej „miłości” do hardych nacjonalistów ukraińskich nie umiejących przyznać się do zbrodni ludobójstwa. Czy Pani Gosiewska nie powinna jednak działać bardziej na rzecz własnego narodu? Chociażby właśnie na Ukrainie – skoro ma tam taki dobry PR – tłumaczyć, że jeżeli nie rozwiążą problemu zbrodni Ludobójstwa, przecież nie tylko na naszym narodzie ale i na swoim i innych narodowościach – nigdy nie uzyskają prawdziwego szacunku na arenie międzynarodowej. Sam Prezes Kaczyński powiedział: Ukraina z Banderą nie wejdzie do UE. Warto by było, aby te słowa brzmiały w uszach wszystkich członków partii. Nie tylko nielicznych.

https://www.tvp.info/49543781/malgorzata-gosiewska-i-ryszard-terlecki-odznaczeni-przez-prezydenta-ukrainy

W Polsce też inna podejrzana organizacja działała tak naprawdę wbrew interesom naszego kraju. Pisałem już o tym w innych wpisach. Dobry materiał na temat Fundacji „Otwarty Dialog” znajdziecie:

Kresowianie za oceanem. Wspomnienia.

Chcieć to móc – wszystko zależy od nas, możemy zrobić tyle, ile naprawdę chcemy, dla dowolnej idei. Idea Kresowa przez Krzysztofa Alwasta jest wspaniale propagowana. To kaganek oświaty w mrocznym czasie kłamstwa w Kanadzie, gdzie organizacje nacjonalistyczny OUN i UPA ponad 75 lat po zbrodni mają się dobrze. Czy tak powinno być? Kto za to odpowiada? Jaki udział macie Wy drodzy Czytelnicy? Można narzekać, ale narzekanie TRZEBA przekuć w czyn. Jeżeli ktoś nie wie jaki – zapraszam; pół działania jest wiele, począwszy od zwykłej rozmowy w gronie rodzinnym, przyjaciół, sąsiadów, czy UWAGA – tak: kontrahentów biznesowych. A skończywszy na działaniu – wydawnictwa, przypominanie o rocznicy 11 lipca, na każdy możliwy i dostępny sposób – koszulka, wpisy w mediach społecznościowych, naklejki na samochodzie, chociażby. Edukowanie bliskich, wychowanie dzieci. To od Was zależy kim się staną. Polakami czy tylko wydmuszką polskości. Poniżej kilka kart z książki Ani i Krzysztofa, początki wstępu dla zachęty czytelniczej. Reszta zależy od Was….

Z przedmowy profesora Waldemara Handke
Ze wstępu Autorów pozycji Ani i Krzysztofa …
Spis Treści
Spis Treści – cd
…z końcowej części przedmowy profesora Waldemara Handke

I na koniec pierwsza karta jednego z rozdziałów – kiedy czyta się te słowa Polaka z Kresów Wschodnich, łza w oku się kręci…

Początek rozdziału ze wspomnieniami Andrzeja Kipiniaka…

Tą książkę trzeba przeczytać, aby zrozumieć tęsknotę Polaków, którzy zostali wygnani ze swojej małej ojczyzny najpierw, a następnie poszli na tułaczkę po świecie, kiedy zdradliwy pakt trzech mocarstw rozdarł i zniewolił oddając w ręce komunistów Rzeczpospolitą po II Wojnie Światowej.

Przy okazji polecam:

Do kogo należy Krym? Setki pytań…

Z punktu widzenia historii Krym można by powiedzieć – powinien należeć do siebie. Bowiem przez większą część znanej nam historii Krymu – „rządzili” tam Tatarzy Krymscy, chwilami bojarzy rosyjscy (państwo carskie), Sowieci – krótko, a najkrócej Ukraińcy. Co oznacza: Czytaj dalej Do kogo należy Krym? Setki pytań…

11 lipca w Poznaniu i Nieczajnej.

Rozdawaliśmy ulotki jak co roku, w Poznaniu – wspierali nas radni: Sejmiku Małgorzata Stryjska i miejski radny Krzysztof Rosenkiewicz będący członkami Stowarzyszenia. Niestety, z przyczyn niezależnych od niej nie dotarła trzecia radna będąca członkinią naszego Stowarzyszenia Małgorzata Halber radna powiatowa.

Nowym miejscem działań Stowarzyszenia, była strzelnica w Nieczajnej – przy okazji zawodów największego Stowarzyszenia strzeleckiego w Polsce, Braterstwa.

Oto fotki z Nieczajnej:

Czytaj dalej 11 lipca w Poznaniu i Nieczajnej.

Wojna domowa w USA? Ameryka w ogniu…

Po śmierci czarnoskórego zaduszonego kolanem przez nadgorliwego (a może i sadystycznego) policjanta – w Stanach Zjednoczonych trwają krwawe protesty i demonstracje. Dla tych którzy nie wiedzą o co chodzi polecam materiał RMF – wyczerpująco wyjaśniający co się stało, a poniżej niego kilka niepokojących spostrzeżeń i relacji z USA…

Czytaj dalej Wojna domowa w USA? Ameryka w ogniu…