Ekologia – coś co powinno dotyczyć wszystkich.

Ostatnio często rozmawiam o ekologii, o stanie przyrody, o tym jak śmiecimy jako ludzkość.
Jest tak, że prawdziwie dbający o losy naszej planety nie wywali nawet kapselka czy papierka na ulicę. Gumy na chodnik.
Zróbmy „rachunek sumienia”. Kto tak postępuje?

W sensie globalnym: odnoszę wrażenie że to zmartwienie, czy dbałość o ekosystem jest udawana.
Handluje się normami emisji, opowiada o zagrożeniach wynikających z działalności elektrowni takich czy owakich…
I co z tego wynika?

Ludzie smrodzą, śmiecą, palą jakimiś śmieciami… i nie przejmują się.
Czym?
Chociażby tym czy i jak będą żyły nasze dzieci na Ziemi.

Poniżej fragment materiału który mną wstrząsnął: Czytaj dalej Ekologia – coś co powinno dotyczyć wszystkich.

Koty różne…fotki dachowców i nie tylko…

Zbiorek fotek moich ulubieńców – zwierząt, które nie dają sobie w kasze dmuchać, jak ja to mówię.
Przez to często cierpią. Niektórzy ludzie uważają je z tej przyczyny za zło – skoro nie chcą się podporządkować.
Do kotów trzeba mieć specjalne podejście.
Trzeba nauczyć się szanować ich indywidualność.
Nie raz o tym pisałem.
„…Zachęcam przy okazji wszystkich miłośników kotów do fotografowania swoich zwierzaków. Daje nam to możliwość wyostrzenia zmysłu spostrzegawczości, otarcia się też o reakcje zwierząt w różnych sytuacjach, może też ułatwić rozumienie zachowań kotów.
Jak wiecie, są to zwierzęta o bardzo specyficznym zachowaniu, powierzchowności i uroku osobistym. Tajemnicze i niezależne, dla innych z tego powodu nie do przyjęcia. Fascynują, można śmiało tak określić to co przyciąga nas do nich…
Obecne w sztuce, w poezji i nie tylko…”

Zapraszam do obejrzenia fotek: Czytaj dalej Koty różne…fotki dachowców i nie tylko…

Psy na smyczy, nad Wartą?

W sobotę rozmawiałem z miłą właścicielką labradora. Skarżyła się że w centrum nie ma gdzie wyprowadzać pieska. Nie ma miejsc dla psów, jedyne takie na Placu Wielkopolskim jest za małe.
Kiedy idzie nad Wartę i spuszcza ze smyczy swojego pupila zachowując ostrożność (nikogo w pobliżu nie ma), drży czy nie dostanie mandatu.
Policja upomina, że nie wolno spuszczać psa ze smyczy gdyż może stanowić zagrożenie.
Jeżeli nikogo w pobliżu nie ma poza właścicielem?
To jedna informacja. Inna: są policjanci którzy instruują: można spuszczać psa gdy nie ma nikogo w pobliżu i właściciel jest przekonany o bezpieczeństwie osób trzecich na podstawie obserwacji.
Ja oczywiście jestem za tym, aby dbać o bezpieczeństwo mieszkańców, jednak dlaczego dotyczy to tak naprawdę pań z niegroźnymi psami?
Stosunkowo niegroźnymi – wiemy że labradory, nie należą raczej do agresywnych ras.
Kiedyś widziałem policjantów omijających szerokim łukiem dobrze zbudowanego mężczyznę idącego z dobermanem bez smyczy.
I to zrozumiałe – nie chcieli być pogryzieni. Stwierdzili pewnie że nie opłaca się takiego instruować za cenę urazu mechanicznego ciała od zębów owego pieska.
Lepiej pouczać lub wystawiać mandaty właścicielom z „bezpiecznymi” psami…
Tymczasem miejsca dla wyprowadzania psów nadal nie ma…

Konie, konie i jeszcze raz konie – w Wielkopolsce.

Podczas pobytu w Murowanej Goślinie poznałem wspaniałych ludzi fascynujących się końmi, naszym dobrem narodowym. Odwiedziłem też ich stadninę…
Fotki odwiedzin w stadninie poniżej…

Stadnina Raduszyn:

Państwa Kosakowskich…

Dodam że mieli wczoraj swoją reprezentację w Warszawie na defiladzie jako rekonstruktorzy :-): Czytaj dalej Konie, konie i jeszcze raz konie – w Wielkopolsce.

Hodowla utrzymana. Biznes „futerkowy” nadal w Polsce.

Świat jest jaki jest- w tym wszystkim najważniejsze, aby zwierzęta jak najmniej cierpiały – podczas takiej hodowli. Jednak likwidacją jej w Polsce nic nie zwojujemy. Tyle że Polska zubożeje, z biznesu który utrzymuje dziesiątki tysięcy osób, a Polskę ustawia na pierwszym miejscu w świecie bylibyśmy tylko mieli satysfakcję (ułudną) że zwierząt na świecie mniej ginie. Oczywiście nieprawda. Tą lukę wypełniłyby inne państwa. I to z wielką przyjemnością i chęcią pukając się przy okazji po głowie – że „Polaczki” znów dały ciała i zrezygnowały z intratnego biznesu, do tego jednej z nielicznych jeszcze działających gałęzi gospodarki w rękach polskich.
Szczęśliwie się tak nie stało.
I jest to jeszcze jeden argument pokazujący że partia obecnie rządząca liczy się z głosem społeczeństwa. Dostosowując się do jego zdania – demokratycznie.
Poprzednia była w tym temacie butna i arogancka.

Materiał o tym: Utrzymujemy hodowlę zwierząt futerkowych

Co innego z ubojem rytualnym. Tutaj głęboko bym się zastanowił. Ani nie jest to jakiś poważny biznes (w sensie procentowym), ani też – etyczny – jak dla mnie i z mojego punktu widzenia.

Ciekawa strona o hodowli norek:
ekonorka.pl

Pająki i pajęczyny…

Stawonóg mający miliony lat, drapieżca doskonale przystosowany do walki w naturze. Fascynuje i przeraża.
Znalazłem świetną stronę na ich temat. Wiele ciekawych informacji o różnych rodzajach i gatunkach pająków.
Np: Nasosznik (Pholcus cf. alticeps) – domowy zabijaka…
(link na dole)
Ostatnio będąc na działce u Mamy dostrzegłem niesamowite konstrukty pajęczynowe.
Tak wyglądały:

Czytaj dalej Pająki i pajęczyny…

Bobry…

Kilka fotek miejsca, gdzie żyją bobry… Czytaj dalej Bobry…