Pająki i pajęczyny…

Stawonóg mający miliony lat, drapieżca doskonale przystosowany do walki w naturze. Fascynuje i przeraża.
Znalazłem świetną stronę na ich temat. Wiele ciekawych informacji o różnych rodzajach i gatunkach pająków.
Np: Nasosznik (Pholcus cf. alticeps) – domowy zabijaka…
(link na dole)
Ostatnio będąc na działce u Mamy dostrzegłem niesamowite konstrukty pajęczynowe.
Tak wyglądały:

Czytaj dalej Pająki i pajęczyny…

Bobry…

Kilka fotek miejsca, gdzie żyją bobry… Czytaj dalej Bobry…

Kita Ruda nasza…


Nie mogę się oprzeć urokowi naszej Rudej.
I dlatego znów trzy fotki…:

Czytaj dalej Kita Ruda nasza…

Szukamy Pyzy na Grunwaldzie.


Poszukiwana kotka…

Kruki są inteligentne.



Jeżeli ktokolwiek miałby wątpliwości co do tej sentencji polecam link poniżej. Czytaj dalej Kruki są inteligentne.

Tak powinno być i u nas. Kopnął kota i wyleciał ze służby.


A nie „święte krowy”…
Kopnął kota

Piękne okoliczności przyrody…


Z wyjazdu do lasu w niedzielę.
Fotki…


Więcej: Czytaj dalej Piękne okoliczności przyrody…

Kotka uratowana :-).


Po raz kolejny nasza wspaniała ruda kita, która od lat już pełniąc bardzo ważną rolę w społeczności osiedlowej – niejako będąc „kotem wszystkich” – wychowuje społeczność w miłości i szacunku do zwierząt (szczególnie dzieci ze szkoły nr 7), samą swoją obecnością, znów została zapędzona na dach pobliskiego przedszkola.
Reakcja społeczna była natychmiastowa za co wszystkim dziękuję.
Gorzej już z instytucjami.
Straż Municypalna dotarła jako jedyna – okazali się niestety bezradni. Pojechali…
Szczęśliwie wspólnymi siłami (miłośników zwierząt) daliśmy radę.

Dotarł Pan woźny z przedszkola i ja przy pomocy koleżanki sąsiadki zdjąłem wystraszoną ale całą i zdrową kitkę z dachu mimo ręki w ortezie.

Kita prawdopodobnie została wystraszona przez krążącego w okolicy samca, który atakuje wszystkie koty, walcząc w ten sposób terytorium.
Przepłoszył ich już sporo. Co sygnalizują mi opiekunki kocie, z którymi jestem w stałym kontakcie.

Jeszcze wcześniej sam osobiście widziałem kilkakrotnie na własne oczy pościgi „Hitlera” (tak go nazywamy z uwagi na czarną plamkę pod nosem).
I za naszym rudzielcem – jak i za innymi kotami.

Efekt jednego z tych pościgów zarejestrowałem aparatem:

Kot na drzewie?i inne koty.