Kot dachowiec „srebrny” – następny do kolekcji fotografii.

Moja miłość do kotów jest nieustająca, tak samo jak chęć „zatrzymania w kadrze”, jak największej ilości tych tajemniczych stworów przemykających po cichu miedzy blokami, penetrujących nasze piwnice w poszukiwaniu celów do polowań, niekoniecznie z potrzeby żołądka, czasami dla sportu… Tym samym ratujących nas, głupców przed plagą gryzoni. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z tego tak bardzo zbawczego działania tych zwierząt? Ilu z nas stanie w obronie naszego dzikiego towarzysza walczącego za nas z plagą szczurów, dotykającą miasta?
Niestety, większości z nas brak wyobraźni…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.