Ormianie; Lwów 2011.06.06. Nabożeństwo w Katedrze, filmy

Nabożeństwo w Katedrze ormiańskiej we Lwowie w dniu 6 czerwca br. Ormiański Kościół Apostolski. Niesamowita atmosfera. Czuję się jakbym za pomocą jakiegoś magicznego urządzenia, przeniósł się w inne czasy. Śpiewy, woń kadzideł, mistyka…

I Niepojęty. Jest to moment, w którym zrozumiałem odległość, jaka dzieli i jaka jednoczy różnych wyznawców Boga na Ziemi. Dzięki odbiorze emocjonalnym nabożeństwa wzniosłem się na wyżyny percepcji pozbawionej odbioru rozumowego (w sensie pojęcia słów), a odczułem obecność wiary. Zacząłem poszukiwać (z góry skazany na przegraną) transcendentnego widzenia Istoty Najwyższej. Tajemnicy nie do przeniknięcia dla nikogo z nas. Bez względu na słowa jakiegokolwiek z ludzi i kiedykolwiek przez kogokolwiek powiedziane, nikt z nas nie pozna Prawdy, aż do końca. Niektórym tylko pozostanie dana możliwość próby uwierzenia w Transcendent. Próby. Bo czymże jest wiara? Próbą bezdowodowego uznania istnienia Absolutu. Ciągle ponawianą. Wewnętrzną. Każdy z nas przechodzi ten etap wglądu w życie, kiedy z jednej strony decyduje; czy stoczyć walkę z bezdenną wizją świadomości istnienia wiecznego, nieogarnialnym widzeniem czasu, i naszym zaledwie natchnieniem rozumienia istoty nieskończoności.
A Pustką.
Próbujemy. Ale nam nie wychodzi, i nigdy nie wyjdzie. Powód: ograniczoność widzenia. To jest ludzkie (cecha). Człowiek jednak się nie poddaje. Wydaje się mu, że potrafi przemóc tą ograniczoność. Stąd myśli. Wyjaśnienia, interpretacje, uczone dysertacje. Miliony logicznych dowodów. Tych, którzy podjęli próbę walki z Transcendencją. I tych, którzy stanęli po jej stronie.
Są też inni, ci którzy się poddali.
Otoczyli się życiowymi ograniczeniami i odcięli się od dyskursu. Jest to ponad ich siły. Niezrozumiałe. Niepojęte, a więc obce i pełne strachu.
Poszukiwanie.
Każdy z nas w coś wierzy. Nawet ateiści. Są święcie przekonani, że nie wierzą. I to jest ich wiara.

Kontakt z ormiańskim widzeniem wiary, był dla mnie niezwykły. Pełen przeżyć, duchowych emocji, w istocie pomógł mi zrozumieć jedno: nie możemy się izolować. musimy się rozumieć – w wierze, ale również w akceptacji innych; wszystkich: ateistów, muzułmanów, prawosławnych, buddyzmu, shinto nawet…, – wszystkiego co jest i tak, tak naprawdę ułomnym poszukiwaniem nas samych, naszego miejsca i drogi do Jedynego. Nasze wyobrażenia bez względu na to przez kogo wymyślone będą i tak różniły się od rzeczywistości, jaka nas czeka. Ponieważ nie mamy na jej temat żadnych danych.
To powinno nam ułatwić bycie tolerancyjnym. To nie oznacza, że w rozpatrywaniu naszej ultra tolerancji mamy odciąć się od korzeni i wchodzić, np. co dwa lata na inną drogę poszukiwań. Wiadomym jest, że kiedy zacznie się wiele spraw na raz, żadnej dobrze do końca się nie doprowadzi. Mistrzostwo można osiągnąć tyko w specjalizacji. Zgłębiać jedną drogę, jednocześnie akceptując drogi wszystkich pozostałych. Nikt z nas nie ma monopolu na pewność, nikt z nas nie ma monopolu na Prawdę, Wiedzę absolutną.

Po prostu bądźmy tego świadomi. Wybaczcie mi tą krótką i nieudolną werbalnie refleksję.

Poniżej kilka krótkich filmików z katedry ormiańskiej w Lwowie, które nagrałem zafascynowany tym rodzajem drogi do Najwyższego.
Drogi dla nas katolików szczególnie bliskiej, a jednocześnie jak innej.
Ormianie jako naród pierwsi przyjęli chrześcijaństwo. Uznali je jako religię państwową w 301 roku naszej ery.
Kościół katolicki obrządku ormiańskiego – uznaje autorytet Papieża, i jego władzę.
Apostolski Kościół Ormiański przyjmuje wyznanie wiary z soborów: nicejskiego pierwszego, konstantynopolitańskiego pierwszego i efeskiego.

Filmów nagrałem więcej, sukcesywnie o ile tylko czas pozwoli będę je umieszczał na stronie. Jest ich około 20. Zapraszam do zaglądania.

Piotrek


cdn…


Wieczorem w hotelu „Walentyna”, pod Lwowem, śpiew:


Fotoreportaż z dnia Ormiańskiego w Nowej Słupi – strona ks Isakowicza

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 thoughts on “Ormianie; Lwów 2011.06.06. Nabożeństwo w Katedrze, filmy”

  1. Ten jakby esej na temat wiary jest b.dobry. Dodam, że nasze-katolików pełne uczestnictwo w tej Mszy św. sprawowanej przez kapłana Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego 6 VI br.(z przystępowaniem do Komunii św.) było uzasadnione podpisaną w 1996r

Możliwość komentowania jest wyłączona.