Gdzie możemy w Poznaniu kupić naprawdę świeże ryby?

Kultura konsumpcji produktów rybnych i pochodzenia morskiego w Polsce, nie jest zbyt wielka. Jakoś tak nie przyjęło się u nas za bardzo grillowanie ryb, czy ich wędzenie. Podawanie owoców morza na przyjęciach rodzinnych to niezwykła rzadkość. Emitowane są w różnych telewizjach reklamy na temat jedzenia ryb sponsorowane przez mamusię Unię, a z drugiej strony ogranicza się połowy na Bałtyku i niszczy polska flotę rybacką, niby w imię ochrony ławic. Tyle tylko że rybakom z innych państw nie ogranicza się tych połowów… w takim stopniu jak naszym…Widzę tutaj sporo do zrobienia w momencie naszego przewodnictwa w Unii, zobaczymy czy obecnie rządzący będą potrafić zadbać o nasze interesy w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa.
Wróćmy jednak do ryb. Białko jakie nam dostarczają jest bardzo wysoko cenione przez dietetyków. Także i te które znajdziemy w tzw. owocach morza, a więc przede wszystkim przetworach z krewetek, czy krabów.
Odpowiednio przyrządzone są delikatne w smaku, a przede wszystkim bardzo nieznacznie obciążają przewód pokarmowy. Ich trawienie jest łatwe dla organizmu, nazywamy to wysoką przyswajalnością. Popite odrobiną wina doskonale są wchłaniane. Ryby i owoce morza zawierają też takie składniki jak: selen, fosfor czy witaminę D3, a także źródło jodu (prawidłowa praca tarczycy), składniki nie występujące nagminnie w innych rodzajach pokarmów.
Jeżeli już mówimy o zwartości składników źródłem to ryby zawierają dużo wapnia; 100 g zawiera mniej więcej tyle ile jest zalecane osobie dorosłej jego dzienne spożycie.
Jest to mięso nie zawierające kwasów tłuszczowych nasyconych, podnoszących poziom cholesterolu w surowicy krwi. Tymczasem mięso zwierząt zawiera go bardzo dużo.
Ponadto prawidłowe odławianie i przygotowywanie przetworów z ryb i owoców morza jest o wiele bardziej ekologiczne niż hodowla żywca zwierzęcego.
Ostatnio odkryłem sklep na Grunwaldzie specjalizujący się w sprowadzaniu świeżych ryb. Przetestowaliśmy już kilkanaście gatunków dostępnych w tym punkcie.
Między innymi pstrąga, wspaniale przyrządzonego w maśle, czosnku i z pietruszką, delikatność tego mięsa zachwyciła wszystkich domowników. Próbowaliśmy też tołpygi, a także standardowych; karasia, dorsza, flądry. Makrela wędzona jest częstym daniem wizytującym nasz stół. I przysmakiem lubianym przez dzieci. Próbowaliśmy też wędzonego halibuta. Osobiście smakowo dla mnie był rewelacyjny.
Dla wszystkich chętnych i tych, którzy chcą dbać o swoje zdrowie polecam sklep mieszczący się niedaleko:

Świeże Ryby Na podanej stronie znajduje się (dla chętnych) mapka dojazdowa.
Tymczasem przedstawiam kilka zdjęć jego wnętrza i zdjęcia przyrządzanej przeze mnie potrawy z owoców morza, w tym przypadku z krewetek tygrysich zapiekanych w żółtym serze, z dużym dodatkiem warzyw i przypraw w tym siekanej pory, sałaty, cebuli, czosnku, pieprzu ziół prowansalskich, bazylii i oliwy z pierwszego tłoczenia. Przygotowywanie takich potraw jest moim prawdziwym hobby.
Polecam, palce lizać…
A więc Panowie do roboty, i naprawdę bez przesady, ale doskonale sobie radzimy w kuchni, trzeba tylko trochę chcieć…
Wszystkim chętnym prześlę szczegółowy przepis przygotowywanej przeze mnie potrawy.

Piotrek

Wpis z 27 marca:
Niestety mój sklep w którym się zaopatrywałem w ryby został zamknięty. Jeżeli ktokolwiek wie o jakimś innym tego typu punkcie będę wdzięczny za informację. Poza marketami. Przekonaliśmy się, że tam ryby nie są tak świeże jak w sklepie w którym się zaopatrywaliśmy.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Gdzie możemy w Poznaniu kupić naprawdę świeże ryby?”

  1. Mój teściu po ryby jeździ do Auchana. Śmieciowego żarcia w w tym sklepie wiele ale ryby mają prawie zawsze świeże.
    Piszę prawie bo niestety zdarzały się sytuacje gdy teściu wracał do domu bez ryb bo…

    PS
    Na stronie polecane przez Ciebie sklepu widnieje link do aukcji, chyba jednak nie idzie taki interes..

  2. tak, i to jest bolesne… nie ma kultury kupowania ryb w tym kraju a także innych owoców morza… szkoda… mam tylko nadzieję ze ktoś przejmie interes co da mi możliwość zaopatrywania się w Świeże ryby nie aż tak daleko jak Auchan… np… – Ja osobiście nie natknąłem się na świeże ryby w molochach – one tylko udawały świeże… no ale może ktoś inny miał więcej szczęścia – zresztą nie cierpię chodzić po wielkich sklepach na siłę wciskają całe stosy produktów – no bo jest nadprodukcja… – w takim małym sklepie jest jeden plus profesjonalna obsługa i bliskość- można sobie zażyczyć nawet wyfiletowania wybranej sztuki poradzić się co jest najlepsze najsmaczniejsze.. to sobie cenię – a różnica 2 – 3 zł nie jest znów aż tak straszna. Więcej wydam na paliwo do Auchan.

Możliwość komentowania jest wyłączona.