„Skuterkowy” strażnik przegonił złomiarzy. Wrak stoi dalej.

Przez kilka dni w okolicy wiaduktu Górczyńskiego stał spalony samochód. Stał w zatoczce przystanku autobusowego. Niestety, nikt się nim nie interesował… Kiedy zainteresowali się złomiarze, nadjechał strażnik miejski na skuterku i ich przepędził…

Od niedzieli 3 października stał wrak spalonego samochodu, był on jeszcze na miejscu w środę. Wtedy właśnie usłyszałem ciekawą opowieść od osoby, która była świadkiem zajścia, jak to właśnie w środę, zainteresowali się wrakiem zbieracze złomu, popularnie nazywani „złomiarzami”. Wtedy jak spod ziemi wyrósł strażnik miejski, przepędził ich i odjechał. Wrak tymczasem stał dalej…
Strażnicy potrafią zakładać blokady, czy wywozić samochody na parkingi za nieprawidłowe parkowanie (lokalizacja parkingów; poza miastem, koszt odbioru takiego samochodu z parkingu to kilkaset złotych), za to wraki czy samochody porzucone w mieście, muszą czekać tygodniami i miesiącami na swoją kolej… Tego typu działania to po prostu zwykła, codzienna praca, obowiązek rzekłbym, nie przynoszący ani premii, ani innych profitów… A więc automatycznie zainteresowanie takimi pracami miejskimi jest na jednym z ostatnich miejsc, skoro tak długo trwa ich realizacja.
Niecałe dwa lata temu, podobny wrak stał na terenie parkingu P&P na Kopernika, najpierw porzuconego, a później spalonego opla Kadeta. W tym przypadku jednak parking jest; jak rozumiem, własnością marketu, więc do właścicieli należy wywózka wraku. Chociaż powinna i tak byś szybka z wielu względów, chociażby estetyki nie mówiąc już o bezpieczeństwie.
Co z kolei z takimi wrakami na terenie miasta? Czy nie jest to praca, którą powinni wykonywać bez opieszałości strażnicy miejscy? W pierwszej kolei powinni lokalizować takie stojące miesiącami pojazdy, próbować odnaleźć właścicieli i działać zgodnie z odpowiednimi przepisami.
To kolejna czynność, która jakoś nie do końca im wychodzi. Lepiej ścigać babcie stojące pod przejściem podziemnym dla pieszych i handlujące z potrzeby (brak środków do życia, brak odpowiednich działań socjalnych), na kawałek chleba…

Piszcie co o tym sądzicie, na adres mailowy: BezPrzesady

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

3 myśli w temacie “„Skuterkowy” strażnik przegonił złomiarzy. Wrak stoi dalej.”

  1. chodzi fama że szef straży miejskiej wydał dyspozycję żę każdy strażnik musi wystawić co najmniej dwa mandaty na 8 godzinnej służbie bo tak poznaniaki łamią prawo że ta ilość zawsze da radę…. i tak to znimi jest

Możliwość komentowania jest wyłączona.