Sprawa Szwaków odbieranie dzieci Rodzicom przez Państwo

„Ty macioro rozpłodowa, dobrze że ci odebrali Różę…” takie i inne epitety odczytywała Pani Szwak przed kamerą „Celownika”. We wczorajszym programie poruszono ich sprawę

Wypowiedzi było wiele między innymi ks. Paweł Pawlicki z parafii w Chojnie: „…Z różnych stron jest ta rodzina nękana…” ; „…Dla mnie jest to skandal, jak w porządnym kraju…” ; „…ktoś tam zrealizował do końca, – Kto to? …Nie wiem…”
Ostatnia wypowiedź księdza zacytowana z programu celownik dotyczy domniemanej aczkolwiek całkowicie możliwej akcji przeciw rodzinie Szwaków, działania służącego pozbawieniu ich władzy rodzicielskiej. Celowego działania.
Ich jedyną winą jest nieumiejętność dobrego funkcjonowania w społeczeństwie podlegającym tak wielu naciskom, biurokracji, działaniom zewnętrznym, które bardziej utrudniają funkcjonowanie rodzin niż pomagają.
Są to ludzi dla których obca jest pisanina urzędowa, znajdują się z trudem w rzeczywistości pełnej mechanizmów wolno rynkowych dotykających również sferę prywatną. Nie posiadają jakiś wielkich ambicji są ludźmi pragnącymi żyć w spokoju, prostymi, co nie wyklucza miłości do dzieci. Starają się jak mogą potrafią i umieją aby zapewnić swoim dzieciom godne życie. Czy pomoc państwa ma się zamykać na zgnębieniu, pozbawieniu ich owocu miłości, dzieci? Czy nie powinno państwo pomóc takim ludziom, wesprzeć ich przydzielić kuratora, który pomoże rozwiązać problemy,a nie rozbije tą podstawową społeczną komórkę – rodzinę…?
Czy ich miłość jest w czymś gorsza od miłości tzw. „inteligentów”? Czy jeżeli nie ma nadużyć w stosunku do dzieci, a jest zwykła nieporadność, taka ludzka (ileż to razy my mamy dosyć, papierków,urzędników i całej tej maszyny biurokratycznej, wyścigu szczurów, który nas otacza), to należy niszczyć takich ludzi? Machina sądów i zbiurokratyzowanych urzędników ruszyła. I nie można jej zatrzymać.
Nikt nie widzi człowieka, nikt nie stara się pomóc. W obecnej trudnej sytuacji państwa, takie rodziny powinno otaczać się szczególną opieką, rodziny które na bazie tej zwykłej prostej miłości są istnieją wychowują dzieci.
Tymczasem wszystko postawione jest na głowie.
Fragmenty wypowiedzi kierownik komórki socjalnej we Wronkach:
„..Pan Władek ma dobre serce…”; „…Potrzebują wsparcia …sprawy urzędowe…Nie przywiązują do tego… (wagi)”; „…Najczęściej trudne do spełnienia…”
Ostatnia uwaga dotyczy warunków narzuconych przez kuratora rodzinie Szwaków, jakby specjalnie skomplikowanych an tyle aby nie mogli im podołać, i aby był biurokratyczny powód do odebrania im dzieci.
Należałoby się przyjrzeć pracy takiego kuratora, który zamiast pomagać niszczy…
Do tego wszystkiego odebrano im zwierzęta. Wkroczyła organizacja „Animals” która również poszła za biurokratycznym etosem, odebrać napiętnować nie pomóc, nie zapytać co potrzebne wesprzeć,…
Bardzo zawiodłem się na tych ludziach patrzących tylko przez pryzmat potencjalnej krzywdy zwierzęcej , na nie widzących krzywdy ludzkiej. Kto w końcu jest ważniejszy? Czy nie należy pomóc, zauważyć że ta „krzywda” zwierząt, może była niezamierzona, wręcz niechciana? A wynikała z braku możliwości i braku pomocy? Czy rolą takiej organizacji nie jest właśnie niesienie pomocy i wsparcia dla takich ludzi? A nie odbieranie jedynego źródła utrzymania?
Będziemy monitorować tą sprawę, prosimy też o pomoc tym wspaniałym ludziom, nie listy typu cytowanego na początku materiału…

„…Miłość zaś płynie, jak wiemy z serca, a nie z portfela”
„…Dać życie to wielki dar, inna sprawa czy umiemy go dostrzec, życie jest niepowtarzalne, Ma wartość większa od jakiejkolwiek rzeczy materialnej. Obserwowanie dziecka, zabawy, radość i miłość wzajemna jest daleko bardziej nieporównywalna od jakichkolwiek zdobyczy materialnych, a także i od przyjemności typowo cielesnych…”

Na zakończenie: kto ma prawo oceniać Rodziców tych dzieci, czy kochają je w stopniu bardziej czy mniej wystarczającym? To, że nie umieją (może!) zbyt sprawnie o nie zadbać, nie może być powodem odbierania dzieci. Tutaj Państwo i jego służby powinny wkroczyć z… POMOCĄ! Szkolenia, porady, pomoc merytoryczna,
pomoc pracowników socjalnych, tego powinniśmy się spodziewać po Państwie i jego mechanizmach, nie policji, prokuratory i kuratorów. Działających tak, jakby w odebranym (zapewne) donosie była prawda ostateczna i wyrok na rodzinę Państwa Szwaków.
To nie jest zgodne z wizją państwa praworządnego i przyjacielskiego w stosunku do swoich obywateli.

Piotrek [BezPrzesady]

Na podstawie:
„Celownik” 17.25 2010.09.15. www.celownik.tvp.pl mail: celownik@tvp.pl

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

3 myśli w temacie “Sprawa Szwaków odbieranie dzieci Rodzicom przez Państwo”

  1. prawda! prokuratorzy to jedna klika kuratorzy jeszcze gorsi… interesują się tylko swoimi sprawami…

  2. Jeśli jest prawdą, że wnioskodawcy zamierzają p. Szwakowi – ojcu dzieci ograniczyć władzę rodzicielską, a Pani Szwak – odebrać władzę rodzicielską, to jest to szczyt absurdu i braku ponyślunku o dobru dzieci. Takie dzieci nigdy nie pójdą do adopcji, bo ich ojciec będzie miał nadal ograniczoną władzę rodzicielską. Takie dzieci nie pójdą też do rodziny zastępczej, gdyby ich mamie odebrano władzę rodzicielską . Umieszczenie tych dzieci w domu dziecka też nic nie da, bo dzieci są złączone silną więzią z ich rodzicami. mamy więc czekać na to, że dzieci , pchnięte skrajną tęsknotą i rozpaczą zaczną uciekać z domu dziecka . Czy to ma służyć dobru dzieci ?

  3. Bardzo mądry i słuszny komentarz. Mnie osobiście szczególnie mocno obchodzą losy dzieci tak bezmyślnie traktowanych przez aparat władzy, sam mam córeczkę 4,5 letnią więc moja wrażliwość na te sprawy jest bardzo duża.
    Uważam że powinniśmy w jakiś sposób działać razem przeciw takim niegodziwościom. Jeżeli ktoś zna jakieś stowarzyszenie zajmujące się takimi sprawami proszę pisać. Umieszczę o nim informacje a być może uda się podjąć jakieś wspólne działanie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.