Kto dziś słucha Niemena…

Może to pytanie nie na czasie, może jakiś wybieg, odejście od tematów głównych, nurtujących społeczeństwo niemniej muzyka Niemena na pewno była kultowa. Pamiętam jego występ na koncercie w Jarocinie wtedy młodzież naprawdę przyjęła go owacyjnie. A troszkę bał się tego występu.
Jak potem przyznał w jednym z wywiadów. Czy dziś młodzież sięga w ogóle do czegoś innego niż rap techno czy dyskoteka? Czy szukają czegoś więcej w muzyce? Poezji, piękna odejścia od rzeczywistości w inny sposób niż tylko środki dopingujące. Wzbogacenia swojej wyobraźni usłyszaną muzyką i tekstem. U Niemena było tych tekstów sporo. Refleksyjnych. Wiecie że pochodził z Kresów? Jak prawie połowa ludzi tutaj teraz żyjących, ma tam jakieś swoje korzenie. Niektórzy o tym wiedza inni nie, jeszcze inni szukają… I dobrze. Jego pseudonim artystyczny podkreślał jego pochodzenie kresowe.
Nie ma go wśród nas, została muzyka, słowa jakże piękne i mądre.Może jednak warto posłuchać „wapniaka”? I nie będzie to przesadą….i nie cool…

Polecam wszystkich w szczególności młodym gniewnym- wizualizację jakże sugestywną na You Tube do słów ‚Dziwny jest ten świat”
Poczytajcie też niektóre komentarze pod filmem… i wsłuchajcie się w słowa…
http://youtu.be/cngkiwiBwKU

Piotrek
BezPrzesady

ps. Poniżej fragmenty artykułu o Czesławie Niemenie z WP

„…- A to Czesiek chyba, tak? A to Jadzia chyba, nie? – mówi oglądając zdjęcia przyjaciółka siostry Niemena, Jadwigi, Weronika Markiewicz. Wspomina, jak czteroletni Czesław usłyszał jakąś piosenkę i śpiewał ją już wtedy w sposób, który powróci w jego późniejszych utworach. „(Miał) swój styl, od dzieciństwa – cztery latka, a on już tworzył swój styl w śpiewie” – mówi pani Weronika.

Na jednej ze wspólnych fotografii widać razem z Niemenem młodego Józefa Zubrzyckiego z Wasiliszek. – Też umiałem troszeczkę śpiewać, miałem głos kiedyś i razem z nim śpiewałem. Jeździliśmy do powiatu (…) na występy, zapraszali nas do Grodna…Nas śpiewało na wyjazdach czterech: ja, jeszcze ze Starych Wasiliszek Markiewicz Staś – zmarł on już, i drugi (chłopak) ze Starych Wasiliszek – teraz w Polsce mieszka – i on. I specjalnie (Czesław) dobierał nas – wspomina pan Józef. Pamięta, że młody Niemen „wybierał takie piosenki, by one jakoś brzmiały inaczej. Rozdzielał głosy między nami i to tak wychodziło – po prostu harmonia cała. Zdolny był bardzo”. …”

„…Anna Markiewicz z Wasiliszek mówi o „Cześku”: – Młody wyjechał jeszcze do Polski. (…) W Polsce zdobył swoją sławę i wszystko. A tutaj – był chłopczyk bardzo sympatyczny. (…) Ożenił się (z pierwszą żoną – Marią), potem zabrał ją do Polski. A my tu zostaliśmy. Jak dodaje, z okolic wyjechało wówczas wiele rodzin, niektórzy najpierw wyjeżdżali, a potem zabierali rodziny. Dzisiaj w Wasiliszkach mieszka 37 osób, kiedyś było ich ponad 300.

Pani Weronika wspomina, jak kiedyś siostra Czesława Niemena, kiedy wspólnie słuchały jego piosenek, zapytała ją, czy wie, o czym on śpiewa. – No jak – o naszej drodze, o naszej rzece, o Marysi…(…) On wszystko śpiewał o tym. To wszystko (jest) tutaj – mówi pani Weronika. ”

źródło:
W Starych Waliszkach na Białorusi

Inne wykonanie archiwalne, gdzie możemy obejrzeć młodego Czesława Niemena:

Na koniec zamieszczam link do jednego z moich ulubionych utworów, co prawda nie Czesława Niemena, niemniej w klimacie jego epoki i chyba nadal aktualny w swojej podziemnej wymowie, bo kto pamięta o bohaterach tamtych dni? Nieliczni…
Biały Krzyż…
http://youtu.be/vVAe_dDrm5M

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.