Kandydowałem do wyborów samorządowych cztery lata temu. Oczywiście pod namową znajomego, który stwierdził że skoro tak się udzielam w temacie, placów zabaw, pomocy ubogim, walki o Prawdę o zbrodni Ludobójstwa i innych kwestiach, a więc jestem w jego oczach społecznikiem – to powinienem kandydować. Spróbowałem. Cieszę się z jednego, zwiększyłem znacząco odbiór tego jak ja widzę świat dookoła, co chciałbym zmienić, jak pomóc. W tej chwili na stronę bezprzesady.com rejestruje się co miesiąc średnia dzienna wejść na poziomie 1000. Nie wiem czy to dużo czy mało, niemniej zakładam, że te osoby, które wchodzą, w znakomitej większości podzielają moją opinię na temat otaczającej nas rzeczywistości, i być może też wiele z tego co mnie interesuje – ich interesuje. Może kiedyś dzięki temu coś wspólnie zrobimy, komuś pomożemy.
Co jest dla mnie najważniejsze w życiu? Pomoc innym, uśmiech i dobre słowo. Nic nie sprawia takiej przyjemności jak radość osoby obdarowanej czynem, gestem czy rzeczą której potrzebuje…

Odnośnie wyborów. Zapewniam że i w tym roku spróbuję zaistnieć w przestrzeni miejskiej aby wtrącić swoje „trzy grosze”. Jestem bezpartyjny, jak wielokrotnie mówiłem nie ma partii, która w pełni oddawałaby mój stosunek do rzeczywistości, czy zmian wokół nas w Polsce.
Niemniej ordynacja wyborcza chociaż jednego nie zabrania: kandydowania osobom bezpartyjnym. Aby być bardziej skutecznym, zapewne przyjmę propozycję któregoś z działających ugrupowań na polskiej scenie politycznej. Takiego, które najbardziej odpowiada moim poglądom.
Przy okazji polecam czytającym materiał o ordynacji wyborczej i o wnioskach jakie się nasuwają. Które to wnioski podzielam: Wybory w Polsce – Jak to działa…?

W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że uważam wybory do samorządu jako a-polityczne. To, że są one kojarzone z siłami politycznymi w tym kraju to wielki skandal. Aby kandydować musiałem startować z list jakiejś z tych sił politycznych.
Nie oznacza to, że się z nią identyfikuję. Jak wspomniałem wyżej: nie ma takiej partii, której poglądy, czy założenia podzielałbym w 100%, czy też identyfikowałabym się całkowicie z jej działalnością.
Co do tamtej siły politycznej pojawiło się wiele zastrzeżeń: przytoczę tutaj jako przykład słowa ks. Tadeusza Isakowicza Zaleskiego dotyczące działań prezesa partii z której list startowałem: „…Stanął przy boku banderowca i faszysty” – z takimi słowami interpretującymi działania prezesa tej partii zgadzam się. Dlatego też przykro mi, że wybory w Polsce są tak „ustawione”, że trzeba wciągać się na listy partyjne. Trzeba tak robić, gdyż nie ma się najmniejszych szans gdyby startowało się osobno, tak jest skonstruowana ordynacja wyborcza. Wszystko jest podporządkowane partykularnemu interesowi partyjnemu w Polsce. Protestuję przeciwko temu. I włączam się w pełni w ruch Pawła Kukiza zmierzający ustanowieniu wyborów jednomandatowych, a-politycznych (w przypadku wyborów do samorządów): Trzy mity o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych – zmieleni.pl


Archiwum; [„O mnie” przy kandydaturze na radnego]:
[Były Kandydat na Radnego; Piotrek]
WSZYSTKIM KTÓRZY ODDALI GŁOS NA MOJĄ KANDYDATURĘ, SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.
Otrzymałem ogółem 204 głosy poparcia. Postaram się nie zawieść tych, którzy na mnie głosowali i pomimo nie otrzymania mandatu radnego, będę próbował aktywizować naszą społeczność w imię wspólnych celów.

Chcę Was także zapewnić, że nadal będę na stronach bezprzesady.com komentował różne wydarzenia i działania w sprawach zwykłych szarych obywateli. Pisał i mówił o tym, co nas niepokoi, martwi, czy wręcz boli w tym co się wokół nas dzieje.
Liczę na Was. Akcje które podjąłem (zebrałem już po kilkanaście podpisów pod petycjami do SM „Grunwald”) będą kontynuowane.
Poniżej link do wyników wyborów:
Wyniki
Pozdrawiam
Piotrek


Witam.
Postanowiłem coś napisać dla Czytelników bezprzesady.com o sobie.
Jako, że kandyduję na radnego miasta Poznania na terenie dzielnicy Grunwald liczę też na Wasze wsparcie. W końcu strona ta powstała właśnie po to, aby coś zmienić. Może też i dzięki jej rozwojowi zostałem dostrzeżony i zgłoszono mnie do kandydowania.
Mija rok odkąd zacząłem pisać na bezprzesady.com . Pierwszy tekst powstał dokładnie 30 października 2009 roku: Startujemy
Na stronie postanowiłem pisać o tym, co dzieje się dookoła mnie i co klasyfikuje się w pojęciu: „BEZ PRZESADY” (Stronę sam edytuję, dokonuję redakcji tekstów, piszę, redaguję. Dlatego z góry przepraszam za błędy, robię to całkowicie non profit, dla Was, a ponieważ nie jest to jedyna strona, którą się zajmuję, mogę czasami czegoś nie zauważyć).
Wracając do nazwy: Zwrot ten często używamy w celu określenia różnych stanów z którymi się nie zgadzamy.
Osobiście wierzę, że działania oddolne mają sens, rację bytu i nadzieję na realizację.
Zdecydowanie za mało działamy, czy próbujemy coś zmienić, a za często narzekamy.
Postanowiłem rok temu w końcu przestać mówić w próżnię, a spróbować zadziałać. Na razie w internecie.
Zgromadzić grupę inicjatywną do tego rodzaju społecznej aktywności.
Co z tego wyjdzie zależy od Was.
O ile uda się mi w wyborach, zwiększy się znacząco realna szansa na REALIZACJĘ działań.
Postaram się w najbliższych dniach co nieco napisać o tym co chciałbym zrobić dla naszej dzielnicy i Miasta.
Trochę już o tym jest w dziale: „Problemy Naszego Miasta”.

W telegraficznym skrócie:
Problemy:
1.
Straż Miejska; całkowity brak akceptacji dla jej działalności w przypadku 100 % respondentów z którymi rozmawiałem o Straży Miejskiej. W dziale „Problemy Naszego Miasta” znajdziecie sporo na ten temat.
2.
Place zabaw na os Kopernika-Raszyn. W zasadzie jest jeden porządnie wykonany (do tego przez miasto nie przez spółdzielnię) w parku za kościołem, reszta to szmelc. Uszkodzone przyrządy do zabawy, zarośnięte piaskownice, brak ogrodzeń, stąd też i dewastacje… Od ponad roku rozmawiam z osobami, które przyprowadzają tam dzieci. sam przyprowadzam swoją córeczkę stąd moja częsta obecność w tych miejscach. Pisałem na tym w materiale: Place zabaw dla dzieci w Poznaniu; Grunwald – smętne szczątki Postanowiłem napisać pismo petycje do spółdzielni. Rozpocznę zbieranie podpisów już wkrótce, wszystkich chętnych do pomocy zapraszam.
Pismo opublikuję na stronie. Będzie dotyczyło: zmobilizowania spółdzielni do działań w tym zakresie. Czynsz są tutaj bardzo wysokie czas rozliczyć spółdzielnię i jej prezesów z tych pieniędzy. I coś przeznaczyć dla naszych najmłodszych. Tak jak będą się wychowywać tak będzie wyglądał ten kraj za 20 lat.
3.
Miejsca parkingowe. Zmora. Oczywiście spółdzielnia jak się dziś dowiedziałem od jednego z mieszkańców wyraża pogląd, że jest wystarczająca ilość miejsc parkingowych… CO na to mieszkańcy? To będzie następne pismo do spółdzielni i jej Zarządu.
4.
Brak dróg rowerowych. To temat rzeka. Tyle się mówi, a niewiele się robi. Policja za to i straż Miejska kasują ludzi, którzy ze strachu przed śmiercią pod kołami samochodów, jeżdżą po chodnikach. Była o tym mowa w materiale: Rowerowe braki w Poznaniu, ofiary braku ścieżek rowerowych
5.
Zdecydowana walka z przestępczością. sam zresztą doświadczyłem tego na własnej skórze:
Pobicie – bezpieczeństwo obywatela w Poznaniu

6.
Dbałość o tereny zielone, walka o Park Sołacki, o której też pisałem na stronie: Park w Poznaniu ma być zniszczony- znów przekręt? Tereny zielone to płuca miasta, a także miejsce na odpoczynek po pracy, dla mieszkańców miasta. Sam Park Sołacki jest przepiękny. Nie uznaję jakiejkolwiek interwencji w jego wygląd. Trzeba też walczyć o to, aby i inne tereny zielone, parki, stale upiększać. A także w miarę możliwości urbanistycznych tworzyć nowe w przestrzeni miejskiej.
7.
Troska o zwierzęta, szczególnie koty, które pełnią bardzo ważną rolę w strukturze miasta. Często zupełnie nie docenianą. Chodzi oczywiście o walkę z gryzoniami, głownie ze szczurami. Ten temat poruszałem kilkakrotnie w dziale „Koty i Psy”: Zbliża się zimno, koty szukają schronienia , czy dokładnie rok temu: Kot w Odwrocie

Jest to tylko skromna sygnalizacja. Tematów uzbierałem znacznie więcej. Jednak każdy z wyżej wymienionych jest tematem mi szczególnie bliskim, czy to ze względu np. na wychowywanie 4,5 letniego dziecka i braku możliwości wyjścia na porządny plac zabaw, czy też z powodu jeżdżenia rowerami większości mojej rodziny… Parkuję sam z wielkim trudem na osiedlu Kopernika pod blokiem na ul. Keplera, wszystkim nam znane są chyba wyścigi do miejsc, i poszukiwania ich. Mam na to pewien pomysł.
Zobaczymy czy się uda go wprowadzić w życie. O Straży Miejskiej mogę opowiadać godzinami. Podam tylko przykład z ostatniej niedzieli. Widziałem strażnika miejskiego który zapewne interweniując na telefon jednego z mieszkańców postanowił zdjąć kaczkę, która od kilku dni upodobała sobie wiatrołap jednego z bloków przy ul. Keplera. Robił to w ten sposób, że zniechęcał ją do przebywania w tamtym miejscu rzucając w kaczkę małymi kamyczkami…. BRAK SŁÓW….

Proszę zaglądać na stronę, czytać a także przesyłać własne spostrzeżenia.

Poniżej:
Zdjęcie z mojej ulotki wyborczej, wykonane nad polskim morzem. Od wielu lat jeździmy rodzinnie na tydzień wypoczynku właśnie nad Bałtyk. Jak wiele rodzin. Takie, a nie inne fundusze nie pozwalają nam na dalekie wyprawy, jednak my nie narzekamy, a szczególnie ja, uwielbiam morze, bardzo lubię spacerować po plaży gdy wiele silny wiatr, są fale, sztorm, czuje się wtedy rodzaj respektu przed Naturą, i też kontakt z Nią poprzez intensywność odbieranych wrażeń jest mocniejszy….
Drugie zdjęcie to wynik inspiracji pięknem polskiej jesieni. Wykonane kilka lat temu w Boryszynie małej wiosce w województwie lubuskim. Bywam tam gościem od 25 ponad lat. To moje zamiłowanie do historii spowodowało, że zacząłem tam jeździć. Na tamtym terenie mianowicie znajduje się największy zespół fortyfikacji w Europie. Festungfront Oder-Warthe-Bogen odcinek centralny. Wyjaśniam: największy pod względem jednolitego ciągłego systemu podziemnych potern, łączących obiekty na powierzchni o charakterze militarnym zwane z języka niemieckiego: Panzerwerk (pancerna robota, praca- dzieło).
Zwiedzanie ich i dokumentowanie to ładny kawałek mojego życia. Oczywiście czysto amatorskie. Na ten temat ciekawą pracę w formie katalogu pozycji centralnej wydali: Robert Jurga i Anna Kędryna. Polecam serdecznie zainteresowanym bardziej tematem umocnień poniemieckich, których zresztą i w samym Poznaniu mamy wiele. Ich zagospodarowanie to też ważny element gospodarki miasta.

Działalność charytatywna: bardzo dla mnie istotna. To jest tak, robienie coś dla drugiego człowieka wciąga.
Nawet drobnych rzeczy. Wiele razy spotykałem się z rodzajem zarzutu, ze to co robię to jest niepotrzebne.
Gdyby tak było nie otrzymywałbym tylu miłych maili, podziękowań, nie wywiązałyby się koleżeńskie więzi z obdarowanymi, czy też z osobami które pomagały mi innych obdarować. Często wyglądało to przecież tak, ze książki dostarczałem do autokaru jadącego na wschód i nawet nie wiedziałem kto je dostaje…Książki są drogie, a tam nie mają na zbytki pieniędzy. A więc; czy naprawdę: to co robię jest tak niepotrzebne, jak by to chcieli inni widzieć? Wyręczam ich w tym, czego by nie mieli gdyby nie ja, moje zaangażowanie i włożona w to praca społeczna. Kilka miesięcy temu specjalnie jechałem do Legnicy tylko po to aby przekazać koledze do autokaru siedem kartonów książek, dla szkoły na Litwie. Nie pierwszy raz. Pieniądze pokrywałem sam. Kilka przykładów takich akcji charytatywnych, jest na stronach:
Dary dla Wilna
Dary dla szkoły na Litwie
Dary – Kamieniec Podolski
Działalność charytatywna czy warto?

Inna sprawa, którą się zajmuję, i którą można zaliczyć do moich szczególnie istotnych zainteresowań, to tematyka upamiętnienia martyrologii Polaków w województwach kresowych (w czasie minionej wojny światowej i po jej zakończeniu), zamordowanych szczególnie okrutnie naszych rodaków, w przeważającej większości; kobiet, starców i dzieci. Podkreślam to w swojej ulotce informacyjnej, rozdawanej przeze mnie na terenie Grunwaldu (Rozdaję ją osobiście w miarę moich skromnych możliwości, po to aby móc porozmawiać z mieszkańcami, wymienić poglądy, po to wreszcie aby mogli mnie poznać, spytać się o moje zdanie na różne tematy i plany. Uważam, że to jest o wiele bardziej efektywne rozwiązanie, niż zebrania, czy spotkania. Możecie mnie spotkać na Grunwaldzie….).
Poniżej link do informacji o filmie, którego premiera odbędzie się 19-go w Lublinie, drugiego już z serii materiałów dokumentujących zbrodnie OUN-UPA na naszym narodzie (pierwszy: „Zapomnij o Kresach” powstały dzięki mojej inicjatywie), ale także i na swoich rodakach (około 80 tys. Ukrainców zamordowały te zbrodnicze formacje). Staramy się doprowadzić do uznania tych organizacji, na równi z organizacją SS, z którą nacjonaliści ukraińscy współpracowali. W szeregach SS powstała dywizja złożona z ochotniczych zaciągów nacjonalistów o nazwie „SS GALIZIEN”.
Zabili nas w Wigilię
To bardzo ważne, aby ta tematyka nie została zapomniana przez następne pokolenia, po to aby już nigdy nie doszło do tak strasznych i okrutnych zbrodni, o czym ostatnio mówiłem na portalu kresy.pl: Nie zapomnieć o Kresach
[Wpis; 2013.07. – inne niektóre wypowiedzi poruszające tematykę Ludobójstwa: Czy powinna obchodzić nas Rzeź Wołyńska ;
Histmag.org ]

Grupy rekonstrukcyjne, zloty, historia militarna, inne zainteresowania…
To jeszcze jedno zainteresowanie wynikające wprost z zamiłowania do historii, którym się pasjonuję.
Zapraszam na moją stronę domową na ten temat, przepraszam przy okazji za jej dość chaotyczny charakter, był to mój pierwszy projekt internetowy, i z braku czasu nie poprawiałem go, został w stanie pierwotnym: PITDVD
Znajdziecie tam bardzo wiele tematów, którymi się interesuję. A więc: historię, elektronikę, fotografię, modelarstwo, nurkowanie, kino domowe, Star Wars (Gwiezdne Wojny- których jestem wiernym fanem), literaturę SF, moje opowiadanie SF (piszę dużo, ale do szuflady).
Po prostu zajrzyjcie….
Zapraszam!

Pozdrawiam serdecznie wszystkich znajomych i Przyjaciół
Piotrek (Piotr Szelągowski)

2010.11.05. Poznań

Kandyduję z listy numer 5 pozycja 10 Okręg 6 [Grunwald]
Jako kandydat niezależny, bezpartyjny.
Szczegóły dotyczące Okręgów Wyborczych:
Okręgi wyborcze