Lwy w Lwowie zagrożone. Polskie MSZ nie umie sobie poradzić?

Nacjonaliści ukraińscy we Lwowie chcą demontować Lwy na cmentarzu Łyczakowskim motywując to … niszczeniem NIELEGALNYCH pomników UPA w Polsce.
Jak zwykle tupet i oszczerczy prymitywizm z ich strony. Kiedy w końcu polskie MSZ właściwie zacznie odpowiadać na takie insynuacje i zaczepki? Cóż to za porównanie? W Lwowie lwy to symbol miasta dla wszystkich jego mieszkańców – każdej narodowości, historia setek lat wspólnie tworzonej kultury, przez nacjonalistów ukraińskich porównywany do nielegalnych pomników zbrodniczej organizacji???
Link do wypowiedzi ks Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: Czytaj dalej Lwy w Lwowie zagrożone. Polskie MSZ nie umie sobie poradzić?

Problemy UE a Polska.

Wczorajsze spotkanie z wice-ministrem Szymonem Vel Sękiem było bardzo interesujące. Szczególnie pod kątem potwierdzenia, że Polska nie zamierza opuszczać UE – co jest oczywiste, ponad 80% obywateli widzi korzyści z tego płynące i chce tej struktury wspólnej bytności europejskiej. Ale nie oznacza to, że powinniśmy trwać w niej w stagnacji. Należy ją próbować zmieniać. Oczywiście dla naszych obywateli jak najkorzystniej. Wystarczy spojrzeć na Niemcy, jak działają.
Trzeba iść tym śladem. Budować wewnętrzną siłę która będzie działała dla nas. Nie tak jak poprzednie rządy, które w zamian za ….[coś] odpuściły walkę w naszym dobrze pojętym publicznym interesie. W każdym razie zaledwie ją markowały jeżeli w ogóle.
Czy były naszym reprezentantem? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć w swoim sumieniu.
Na pewno dziś głos Polski jest lepiej słyszalny niż wcześniej. Bardziej społeczność międzynarodowa się z nami liczy. Pokazujemy że potrafimy zadbać o swoje interesy.
Była mowa o zagrożeniach w UE, o różnych prędkościach rozwoju. Padło wiele pytań.
Wspomniano także o akcji która ma zapobiec przekręcaniu historii. Chodzi o walkę z: polskimi obozami koncentracyjnymi”. Sam w niej nie raz uczestniczyłem.
Przykład: Znów Polskie obozy koncentracyjne – tym razem słowa padają na niemieckiej stronie internetowej.
Przy okazji opisu o programie dokumentalnym mówiącym o krytyku literackim polsko-żydowskiego pochodzenia Marcelu Reich-Ranickim, który zmarł 18-go września we Frankfurcie nad Menem …

Z czego wynika ten błąd? Na pewno z małej wiedzy używających tego terminu, ale także zapewne z celowych działań.
Dlatego walka o tą prawdę wydaje się bardzo ważna.

Było sporo młodzieży pojawiło się też pytanie o armię europejską. Zadawała je…studentka (nie student).

Więc potwierdza się zainteresowanie tematami obronności.

Spotkanie trwało prawie dwie godziny.

Komentarz do spotkania Klimkina i Czaputowicza.

[obrazek wyróżniający powyżej: Stepan Bandera przywódca OUN przed II Wojną skazany na śmierć za działania terrorystyczne w Polsce, później przywódca UPA]

Profesor Włodzimierz Osadczy* komentuje spotkanie dwóch polityków Polski i Ukrainy:

„Na kanwie spotkania panów ministrów Klimkina i Czaputowicza, formalnie dwóch różnych MSZ-tów, a jak wynika z faktu i treści spotkania tworzącymi dwugłos nagłaśniający wizję rzeczywistości obecnego państwa ukraińskiego, można powiedzieć, że nic się nie stało godnego na komentarz.
Z jednej strony pewność siebie granicząca z butą warszawskiego gościa, z innej – głupie roztargnienie i służalcza postawa – tego, co niby miałby być gospodarzem. Sytuacje powtarzające się od czasu nastania rządów PIS nieustannie, bez różnicy, kto niby pełni rolę szefa polskiej dyplomacji. Czytaj dalej Komentarz do spotkania Klimkina i Czaputowicza.

rozwój zwrównoważony

W porannej katechezie Radia Maryja, ks. bp. Józef Zawitkowski wspominał mszę św. na placu Zwycięstwa. Było uroczyście, krzyż, obraz Matki Boskiej, papież Polak, który mówił „Zwycięstwem waszym jest wiara wasza, bracia. Nie można zrozumieć tego człowieka bez Chrystusa, nie można zrozumieć tego narodu bez Chrystusa. Wielkie wzruszenie zgromadzonych a papież kończy słowami: ja, syn tej ziemi, a zarazem ja, Jan Pawel II, papież, wołam z głębi tego tysiąclecia, niech stąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Wstali wszyscy, Polacy podali sobie ręce, będziemy solidarni a gdy będziemy wolni, będziemy sobie życzliwi, będziemy sobie pomagać, jak dzieci jednej matki. Ach ty Czytaj dalej rozwój zwrównoważony

sakralizacja zbrodni w kościele greckokatolickim

W 40 rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża (16.10.2018 r.), Krzysztof Skowroński wędrując szlakiem pielgrzymki Jana Pawła II z 1991 roku, zaprosił słuchaczy Radia Wnet do Radomia, gdzie Ojciec Święty wygłosił homilię nawiązując do kolejnego przykazania Dekalogu: „przykazanie nie zabijaj zawiera w sobie nie tylko zakaz, ono wzywa nas do określonych postaw, nie zabijaj ale raczej chroń życie, chroń zdrowie, szanuj godność ludzką każdego człowieka niezależnie od jego rasy czy religii, poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar boży zwłaszcza, jeśli jest to twoje własne dziecko”. Czytaj dalej sakralizacja zbrodni w kościele greckokatolickim

temu mega złodziejstwu w sferze ducha musimy się przeciwstawić

Dzisiaj tak jak trzeba odzyskać człowieka jako człowieka, trzeba odzyskać wszystko. Jeśli człowiek współczesny chce wracać do tradycji to proszę wybaczyć, to mi nic nie mówi. Dlaczego? Bo ideolodzy nam wszystko sponiewierali, wszystko zdeprawowali, wszystko zdeformowali. Wracać do czego? Wszystko nam uczyniono ruiną, dlatego wszystko należy poddać na nowo zinterpretowaniu. Powrót do tradycji tej a nie innej, bo mamy też tradycje ogromnych herezji. Powrót do tradycji ale przez duże T, do tego co święte, prawdziwe, dobre, piękne, prawe, sprawiedliwe. Warto to ocalić i budować na tym w kooperacji z Bogiem swój los, swój byt. Nie możemy wracać do tradycji np. ideologii socjalistyczno-komunistycznej, tradycji hedonizmu, kantyzmu, rewolucji francuskiej a podręczniki naszych uczniów ze szkoły podstawowej po reformie szkolnictwa są naładowane tymi ideologiami. Co ten biedny dzieciak może z tym począć, skoro rewolucja francuska jest uwielbiana pod niebiosa, Lenin jako socjalistyczny obrońca uciskanych mas chłopskich i robotniczych jest uwielbiany pod niebiosa? To Rzeczpospolita Polska tak dekomunizuje Polskę? Poprzez taką promocję „Pana Lenina” w podręcznikach do historii dla ogólnopolskiej młodzieży? To jest nonsens. Rewolucje francuska, która okradła ludzkość z Boga, z bycia duchową istotą, z duchowego intelektu, z pamięci duchowej, z wolności duchowej? Czytaj dalej temu mega złodziejstwu w sferze ducha musimy się przeciwstawić

ich rozdział został pominięty w oficjalnych książkach wszelkich stron

Do Warszawy w 1945 roku dociera informacja, iż na Dolnym Śląsku w miejscowości Adelin, w pomieszczeniach wielkiego majątku hrabiów, zmagazynowany został pokaźny zbiór książek. Nie zdołali wywieźć ich Niemcy a teren zajęła Armia Czerwona. Delegacja bibliotekarzy z Warszawy udaje się do Adelin i uzyskuje zgodę rosyjskiego porucznika na przejrzenie tych zbiorów a nawet ich wywiezienie. Zwaliska skrzyń, worków, rozsypanych książek, papierów – dokumentów, starodruków już przetrzebionych, gdyż miękkie, używane były jako papier toaletowy. Bibliotekarze skrupulatnie przeglądają i segregują, skrzynie podpisane Warszawa ( czyli nie wszystkie zostały spalone przez Niemców) wracają do Warszawy, inne do Krakowa. Książki z biblioteki narodowej i uniwersyteckiej wracają do Warszawy w 8 wagonach. Bibliotekarze odkrywają również w Adelin skrzynie z napisem Ossolineum-Lwów czyli najcenniejsze skarby polskiej literatury. Te skarby to autograf Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, wszystkie rękopisy Juliusza Słowackiego, dzieła Aleksandra Fredry, autografy i rękopisy dzieł największych polskich pisarzy Potockiego, Morsztyna biskupa Krasickiego, poetów XIX wieku, Goszczyńskiego, Lenartowicza, Ujejskiego, Asnyka dzieła Kraszewskiego, Korzeniowskiego – oryginalne rękopisy jego i Elizy Orzeszkowej, rękopisy Jan Kasprowicza, Władysława Reymonta, Czytaj dalej ich rozdział został pominięty w oficjalnych książkach wszelkich stron

Panie w Pałacach

Łomnica – miejscowość od wieków rozwija się w dolinie rzeki, której nazwa nie powinna budzić zaskoczenia – w dolinie Łomnicy. Zachowana słowiańska nazwa (do roku 1945 –Lomnitz) świadczy o starym rodowodzie wsi, jeszcze sprzed XIII wieku. Pierwotne osiedle istaniało przy ujściu tej rzeki do Bobru (dziś znajduje się tam hotel Pałac Łomnica) – opis z przewodnika Sudeckiej Drogi św. Jakuba.
Pałac w Łomnicy jest obecnie w posiadaniu niemieckiego małżeństwa von Küsterów, przedwojennych właścicieli i jako taki uznany został za „Pomnik Historii Prezydenta RP pod nazwą „Pałace i parki krajobrazowe Kotliny Jeleniogórskiej”. W Rzeczypospolitej w artykule Filipa Frydrykiewicza „Pani z pałacu Łomnica” możemy przeczytać: Ulrich jest wiceprezesem Sądu Rejonowego w Görlitz. Zabiera ze sobą troje starszych dzieci, które chodzą do szkoły w tym mieście. Von Küsterowie mają tu też dom. Tymczasem jego żona Elisabeth zarządza rodzinnym majątkiem w Łomnicy pod Jelenią Górą. Stara się odtworzyć przedwojenne dominium ze wszystkimi jego funkcjami i atmosferą. Ona ze starej baronowskiej rodziny von Eschenbach, on z von Küsterów, mniejszej rangi szlachty o XVII-wiecznym rodowodzie (https://www.rp.pl/artykul/442784-Pani-z-palacu-Lomnica.html).
Na budynku pałacu istnieje napis : Centrum Kultury Stowarzyszenie Sztuki i Kultury Śląskiej. Do restauracji jak i do parku przybywają tłumnie niemieccy turyści, odnowione obiekty gospodarcze również zapraszają Czytaj dalej Panie w Pałacach

Teraz po prawej stronie Sanu znalazły się „prastare ziemie ruskie”, zaś po lewej „odwieczne ziemie niemieckie”

Początkiem sudeckiego odcinka Camino de Santiago była udostępniona pielgrzymom w 2008 roku Via Cervimontana. Pod tą tajemniczą nazwą krył się szlak prowadzący z Jeleniej Góry na Koniec Świata. Chodzi tu nie tylko o nazywany tak malowniczy zakątek w nadbobrzańskim Borowym Jarze, ale także o przylądek Fisterra (czyli właśnie koniec znanego średniowiecznym europejczykom świata) w hiszpańskiej Galicji. Tam, do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela, na nowo wiodą drogi pielgrzymów z licznych zakątków naszego kontynentu. Tak, jak było to przez wieki – opisuje przewodnik pielgrzyma Sudeckiej Drogi św. Jakuba. Na szlaku pątników już w średniowieczu była wieś Radomice. W dolnej części wsi w XV w. powstał kościół św. Jakuba, w ołtarzu zachował się rzeźbiony tryptyk z 1451 r., dzieło mistrza Dawida Grosmana z Jeleniej Góry. W górnej części wsi znajduję tablicę informacyjną z 2015 roku przedstawiającą dzieje wsi w języku polskim i niemieckim. Opis w języku niemieckim stanowi 2/3 tekstu, autorem jest Sołectwo Radomice, Stowarzyszenie Historyczne Powiatu Lwóweckiego (Śląsk) stow. zarejestr. Czytaj dalej Teraz po prawej stronie Sanu znalazły się „prastare ziemie ruskie”, zaś po lewej „odwieczne ziemie niemieckie”

Było dokładnie walką z obłędem, obłędem narzuconym Europie i Polsce

Witam bardzo serdecznie pana Alfreda, świadka historii, który w nocy z 3 na 4 sierpnia 1944 roku uciekł z więzienia na Mokotowie. Pan Alfred miał 14 lat gdy został tutaj umieszczony przez niemieckiego okupanta jako zakładnik za swojego brata – Jacek Pawłowicz powitał zgromadzonych na mszy św. w korytarzu X Pawilonu w Muzeum w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. „W tym miejscu i w tym czasie i w tę rocznicę będziemy sprawować mszę św. za męczenników, bo przecież, wierzymy w to mocno, Ci którzy zginęli za Ojczyznę a ich życie przepajała modlitwa, że wielu z nich jest świętymi. Ponieśli śmierć tutaj za miłość do Ojczyzny i za wiarę świętą, bo nie dało się tego rozdzielić. Dlatego modlimy się w intencji poległych i pomordowanych powstańców warszawskich, polskich funkcjonariuszy straży więziennej, więźniów mokotowskiego aresztu oraz mieszkańców Mokotowa brutalnie Czytaj dalej Było dokładnie walką z obłędem, obłędem narzuconym Europie i Polsce