Charytatywnie – pomoc dla Krisa.

Ojca Krzysia, Roberta znam od kilku już lat. Jest osobą pogodną, uśmiechniętą. Mimo doświadczenia trudnego i odpowiedzialnego idzie przez życie z uniesionym czołem. Wspiera rodzinę. Łączy nas jeszcze osoba księdza Tadeusza. Robert z żoną był zaproszony do udziału w pierwszym programie z serii „Potrzebni”. Tam opowiadali o swojej rodzinie i doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka niepełnosprawnego. Padły tam naprawdę ważne słowa z jego ust:
„My Krzysia traktujemy jak normalne zdrowe dziecko” – i nie można inaczej podchodzić do tej prawdy o życiu. O związku rodzica z dzieckiem i naturalnej wynikającej z tego relacji opieki. Dotyczącej przecież nas, ludzi, z całym bagażem moralno-etycznych zachowań. Po prostu gdybyśmy chcieli się ich wyprzeć przestajemy być ludźmi…

Krzyś Radziszewski
Krzyś Radziszewski

Pierwszy program „Potrzebni” został nadany 2 października 2010 roku. Po wyemitowaniu kilkunastu odcinków zdjęto go z ramówki. Czyżby nie można było mówić o niepełnosprawności, w państwie gdzie ponoć szanuje się takie osoby? Naszych „braci mniejszych”.

O Krzysiu piszą rodzice:

Jestem 10-letnim niebieskookim chłopcem. Mam na imię Krzyś. Do tego miejsca wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale? urodziłem się w 29 tygodniu ciąży jako wcześniak. Los dał mi trudne dzieciństwo-choruję na mózgowe porażenie dziecięce, nie widzę, nie słyszę, a od kilku lat mam także rurkę tracheostomijną. Nie znam kolorów ani dźwięków, ale doskonale wiem, że świat wokół mnie może być ciekawy-znam go dzięki dotykowi, ciepłu i bliskości drugiego człowieka. Wiem, co znaczy młodszy brat i że fajnie znaleźć się na taty kolanach. Nie jestem nieszczęśliwy, jestem chory. By nadal ścigać się z chorobą potrzebuję codziennej rehabilitacji, sprzętu rehabilitacyjnego oraz leków. No i fajnie raz do roku wyjechać z domu i poćwiczyć na turnusie rehabilitacyjnym. Wiem, że na świecie jest mnóstwo dobrych ludzi o wielkich sercach i o ich wsparcie chcę prosić w ramach tzw. 1%. Dzięki Wam, Kochani, każdego dnia na nowo przekonuję się o istnieniu tego najszlachetniejszego z uczuć ? samarytańskiego miłosierdzia.

W Fundacji Anny Dymnej ?Mimo Wszystko? znajdziecie moje subkonto; można to sprawdzić na stronie: Mimo wszystko

Kilka zdjęć (niska jakość zdjęcia z ekranu monitora):
potrzebni_tvp_info_1_2009
potrzebni_2009

potrzebni_1

potrzebni

O programie: „Potrzebni” na stronie fundacji

Możliwość obejrzenia programów na stronie TVP Info: potrzebni

Moje pierwsze, bardzo bliskie doświadczenie z osobą niepełnosprawną: Świat bezwarunkowej miłości ? Matka
I konsekwencja zaangażowania w upowszechnianie informacji o działalności charytatywnej: isakowicz.pl

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.